DZIŚ JEST:   14   SIERPNIA   2020 r.

Św. Maksymiliana Marii Kolbego
Św. Elżbiety Renzi
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 74  >   RZECZYWISTOŚĆ PO EPIDEMII

Senne majaki czy realna wizja?


Miałem niedawno koszmar, z którego wciąż trudno mi się całkowicie otrząsnąć. Samo jego wspomnienie
wywołuje uczucie lęku i kładzie na sercu kamień, spod którego trudno się wydostać.

 

Śniła mi się wielka zaraza, która w ciągu paru miesięcy ogarnęła cały świat, napełniając niemal wszystkich paraliżującym strachem. Ale właściwie do końca nie było wiadomo, czy bardziej ogarniała świat zaraza, czy rozszerzająca się lotem błyskawicy wieść o niej. Czy bardziej zabójczy był tajemniczy wirus, czy raczej histeria nim wywołana?

 

Strach opanowywał całe narody i kolejne kraje, a w miarę jak się rozszerzał, stawał się dla społeczeństw mechanizmem samonakręcającym. Największe żniwo zbierał tam, gdzie dotychczas ludzie żyli tak, jakby nigdy nie mieli umrzeć. Paniczny strach podsycały media krzyczące o każdym kolejnym przypadku zakażenia i (wielokrotnie mniej licznych) przypadkach śmierci wiązanych z wirusem. Wszystkie serwisy informacyjne wzniecały paraliżującą grozę. W społeczeństwach dotychczas przeświadczonych, że żyją w najbezpieczniejszych i najmądrzejszych czasach, zapanowało przerażenie. Jednocześnie te same media, które bezlitośnie bombardowały opinię publiczną komunikatami o wzrastającej gwałtownie skali niebezpieczeństwa i konieczności zastosowania coraz drastyczniejszych samoograniczeń, wzywały do zachowania spokoju i nieulegania panice.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
2
 
 
 

 

Upowszechnienie „udziału” we Mszy św. online związane z koronawirusem może w dłuższej perspektywie przynieść zgubne skutki duchowe. Polega ono na zacieraniu zasadniczych elementów Eucharystii. Online swój wymiar tracą: wspólnota, Słowo Boże i znak sakramentalny.

 
 

W pierwszych dniach sierpnia 1920 roku w Warszawie słychać było dochodzący z oddali pomruk artyleryjskiej kanonady. Z frontu przychodziły złe wiadomości: bolszewicy nieubłaganie zbliżali się do stolicy. Mimo to w mieście nie było oznak paniki. Na wezwanie hierarchów Kościoła tłumy wiernych modliły się o ocalenie w świątyniach i na ulicach. Z miasta czmychali przede wszystkim dyplomaci państw obcych. Pozostał na miejscu nuncjusz papieski Achille Ratti – jak rzekł sam o sobie – Polak między Polakami.

 

Arcybiskup Richard Smith (archidiecezja Edmonton) oraz biskup William McGrattan (diecezja Calgary) nakazali kapłanom, aby Komunii świętej udzielali wiernym wyłącznie poprzez przekazanie hostii do rąk. Bez względu na prawo Kościoła Powszechnego.

 

Miał rację Jan Dobraczyński, gdy pisał w Skąpcu Bożym. Rzecz o Ojcu Maksymilianie Maria Kolbe, że wielkość życia założyciela Niepokalanowa nie kaźnią głodowego bunkra, ale ideą królowania Maryi trzeba mierzyć. Rzeczywiście, jego dobrowolna ofiara dokonana w Auschwitz, to owoc wieloletniej, tytanicznej wręcz pracy nie tylko na rzecz swego zbawienia, ale przede wszystkim na rzecz zdobycia całego świata, wszystkich dusz dla Tej, której poświęcił całe swoje życie – dla Niepokalanej.

 

Nazywał siebie wojownikiem, nawracał Żydów, a protestantów określał mianem heretyków i nakłaniał ich do przyjęcia katolickiej wiary. Co dzisiaj Kościół uczyniłby z takim kapłanem? Co stałoby się z św. Maksymilianem Marią Kolbe? Krystian Kratiuk zaprasza na program Ja Katolik.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.