DZIŚ JEST:   21   LUTY   2019 r.

Św. Piotra Damianiego, Doktora Kościoła
Św. Roberta Southwella
 
 
 
 

Rozdawnictwo i jego cywilizacyjne skutki

Rozdawnictwo i jego cywilizacyjne skutki
fot. Krzysztof Pacula/FORUM

Ustalenie właściwej roli państwa to niezwykle istotne zadanie. Doskonałą wskazówką jest tu zasada pomocniczości. Jej negacja prowadzi z jednej strony do postaw anarchistycznych, a z drugiej do rozbudowy państwa ponad miarę. Gdy pomoc publiczna staje się rozdawnictwem, dochodzi do destrukcji nie tylko gospodarki, ale i ludzkich charakterów.

 

Postulat ograniczenia prawodawstwa do ochrony życia, wolności i własności (w wersji Thomasa Jeffersona – dążenia do szczęścia) brzmi kusząco. Warto pamiętać, że konsekwentnie stosowany prowadziłby do zniesienia państwa. Prywatyzacja wojska, policji, sądów, oparcie ich na dobrowolnych ubezpieczeniach i kontraktach przyczyniłaby się bowiem do wyjęcia spod prawa osób nieubezpieczonych. To zaś umożliwiłoby, a w każdym razie znacznie ułatwiło ich mordowanie, ograbianie lub niewolenie. Życie stałoby się – używając słów Thomasa Hobbesa – „biedne, samotne, bez słońca i krótkie”.

 

Klasyczni liberałowie, w przeciwieństwie do anarchistów, godzą się zatem na istnienie państwa. Zgodnie z doktryną Johna Locke’a powinno ono ograniczać się do dysponowania wojskiem, policją i sądownictwem. Jednak niezbędny do tego pobór podatków oznacza pogwałcenie absolutnie rozumianego prawa własności. Jak ten pobór uzasadnić? Liberałowi pozostają albo intelektualne wygibasy w postaci powoływania się na umowę społeczną (i wynikającą z nią dobrowolną zgodę na podatki) – albo przyznanie, że przymusowe daniny na rzecz są usprawiedliwione etycznie.

 

Pierwsza opcja jest problematyczna, gdyż jak zauważył filozof Robert Nozick „umowy społeczne nie są warte papieru, na jakim zostały spisane”. Po prostu nigdy ich nie zawarto. Aby uniknąć anarchizmu i związanych z nim konsekwencji należy zatem uznać, że płacenie podatków i istnienie państwa są uzasadnione, a przynajmniej niezbędne w obecnym stanie świata.

 

Poza państwo minimum

Dlaczego jednak zatrzymywać się na utrzymywaniu wojska, policji i sądów, a kategorycznie odmówić na przykład finansowania ochrony zdrowia? Skoro dopuściliśmy przymus podatkowy, to nie istnieją powody, by zatrzymywać się na wojsku, policji i sądach. Zresztą, nawet jeśli ograniczymy się do nich, to wysokość opodatkowania pozostanie otwartą kwestią. Wszak niewykluczone, że czasem zapewnienie bezpieczeństwa i wymiaru sprawiedliwości wymaga 50-procentowego podatku.

 

Nie istnieje żadna ważna zawsze i wszędzie granica rozrostu państwa i dokładnej wysokości danin publicznych. Trzeba zatem polegać na roztropności i wiedzy ekspertów. Nie oznacza to, że nie istnieją tu żadne zasady. Jest bowiem dokładnie odwrotnie – a chodzi tu o zasadę subsydiarności (pomocniczości).

 

Nie daje ona gotowych recept, lecz oferuje ważne wskazówki. Jej przyjęcie oznacza bowiem uznanie, że prawo własności nie ma charakteru absolutnego. Państwo może zatem je ograniczać, ale nie nadmiernie. Powinno ono przejmować zadania osób lub społeczności lokalnej tylko w przypadku konieczności. Jak bowiem uczy Pius XI w Quadragesimo anno „wszelka działalność społeczna winna wspomagać człony społecznego organizmu, nigdy zaś ich nie niszczyć, ani nie wchłaniać”.

 

Do uznania tej zasady nie potrzeba wiary katolickiej. Znajdziemy ją także… w dokumentach UE – szkoda, że już nie w praktyce. Niestety zbyt często, także w Polsce, państwo wykracza poza swoje kompetencje. Wynika to choćby z ulegania presji grup interesu. Mowa nie tylko o lobbystach przemykających się w sejmowych korytarzach i reprezentujących wielki biznes. Wszak również rozmaite grupy zawodowe lub społeczne twierdzą, że „należy im się” coś od państwa. Ich przedstawiciele mając wiele do zyskania, mobilizują się, by przeforsować swoje postulaty.

W przypadku sukcesu niewielka grupa osiągnie konkretne zyski. Zapłaci za nie społeczeństwo, jednak koszty rozłożą się na wiele milionów osób. Dlatego też brakuje masowego oporu przeciwko postulatom poszczególnych środowisk, a władza często ulega ich roszczeniom.

 

Zepsucie charakterów

W efekcie rozpowszechnia się przekonanie o możliwości osiągnięcia łatwego zysku kosztem państwa. Motywuje to kolejne grupy do szukania korzyści nie przez aktywność gospodarczą, ale roszczenia. To odciągnięcie ludzi od produktywnej działalności szkodzi rozwojowi. Nie pozostaje też bez wpływu na moralność. Prowadzi bowiem do koncentracji na zdobywaniu umiejętności potrzebnych do odnalezienia się w świecie biurokratycznym – z pewnością nie należą do nich innowacyjność czy przedsiębiorczość.

 

Firmy wynajmują prawników i lobbystów, zamiast skupić się na dostarczaniu dóbr i usług.  Organizacje pozarządowe walczą o rządowe dotacje, zamiast wspierać społeczeństwo. Naukowcy tracą czas na wypełnianie wniosków grantowych, zamiast prowadzić badania. Ludzie zaś ubiegają się o świadczenia, zamiast pracować.

 

Co więcej, mamy tu do czynienia ze swego rodzaju mechanizmem kuli śnieżnej. Im częściej państwo ulega roszczeniom, tym więcej grup pragnie się obłowić jego kosztem. Powołując się na przywileje nadane innym grupom, domagają się tego samego dla siebie. Tak też dzieje się dopóty, dopóki wytrzymuje to budżet…

 

Marcin Jendrzejczak

 

 

Zobacz także:

 

Polonia Christiana nr 8. Kiedy państwo staje się złodziejem?

 

Polonia Christiana nr 8. Kiedy państwo staje się złodziejem?

 

W numerze m. in.: Ile wynosi „cesarskie”?; Etyczne aspekty obywatelskiego obowiązku płacenia podatków; Sprawiedliwy podatek czy kradzież w majestacie prawa?  Ponadto: bogactwo Średniowiecza; arogancja euroelit i Cuda Guadalupe.


DATA: 2018-08-03 11:58
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
11
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Warto przypomnieć "prawa nabyte". Łatwo dać, trudno odebrać.
6 miesięcy temu / Lo
 
Rozdawnictwo jest procederem godnym potępienia, ze wszechmiar niemoralnym i to na wielu płaszczyznach. ZAWSZE wiąże się z mniejszym lub większym uciskiem fiskalnym. Służy do kupowania głosów wyborców (mechanizm tzw. kiełbasy wyborczej), w czasie kampanii dochodzi nieraz do swoistych licytacji, która partia po objęciu rządów więcej "da" bez oglądania się na konsekwencje. Powoduje zadłużanie państwa i samorządów. Sprzyja rozbudowie aparatu biurokratycznego (którego funkcjonowanie przecież kosztuje), co prowadzi do niegospodarnego rozporządzania środkami publicznymi. Odbiera motywację do własnego wysiłku ze strony beneficjentów. Sprzyja powstawaniu samonakręcającej eskalacji postaw roszczeniowych całych grup społecznych. Antagonizuje poszczególne grupy społeczne. Stymuluje patologiczne zachowania (np. podawanie nieprawdy w celu uzyskania świadczenia). To pewnie nie wszystko, ale chyba powyższe przykłady rozumnemu człowiekowi powinny wystarczyć.
6 miesięcy temu / Ruben
 
@Arch1: Kapitalistyczni wyzyskiwacze dają zarobić pracownikom godną płacę brutto, z której państwo zabiera co najmniej połowę w postaci podatków, danin (to też podatki, tylko tak się teraz nazywają w pisowskiej nowomowie) i tzw. składek zus. Nie mówiąc już o tym, że wszystko, co się kupi za otrzymaną resztę zawiera w cenie 23% VAT + akcyzy, daniny, cła, czyli krótko - następne podatki. Więc kto tu jest wyzyskiwaczem?
6 miesięcy temu / Republikanin
 
Jak kapitalistyczni wyzyskiwacze dają ludziom zarobić godne pieniądze to wtedy nikomu (no może poza pojedynczymi przypadkami) nie będzie się opłacać żebrać o zasiłki.
6 miesięcy temu / Arch1
 
Mądre rozdawnictwo nie jest złe i może dobrze służyć rozwojowi społecznemu.
6 miesięcy temu / Stormer
 
Mój proboszcz w "Modlitwie wiernych" prosi wciąż, ażeby państwo i organizacje (różnych szczebli) zapewniało osobom potrzebującym to i owo. A ja myślę, że trzeba wystąpić z inicjatywą, aby jakieś organizacje pozarządowe zaczęły zajmować się potrzebującymi (to i owo, np. nieść pomoc samotnym matkom, albo zagrożonym aborcją, albo dzieciom zaniedbanym), w tym gromadzić pieniądze, a od państwa prosić o wkład (załóżmy drugie tyle). I może wnieść taki obywatelski wniosek ustawodawczy. Hę?...
6 miesięcy temu / Jurek
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.