DZIŚ JEST:   01   KWIETNIA   2020 r.

Św. Hugona, biskupa
 
 
 
 

Rosyjskie i niemieckie media w drugą rocznicę porozumienia z Mińska: całkowita porażka

Rosyjskie i niemieckie media w drugą rocznicę porozumienia z Mińska: całkowita porażka
fot. REUTERS/Grigory Dukor/Files/FORUM

Tytuły prasowe w drugą rocznicę podpisania porozumień w Mińsku są bardziej pesymistyczne niż po pierwszym roku obowiązywania dokumentu sygnowanego przez szefów Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec. „To nie pokój i nie wojna” – pisze „Russkaja Wiesna” a niemiecki „Der Tagesspiegel” określa minione dwa lata jako historię porażek dyplomatycznych na Ukrainie.

 

Porozumienie skazane na porażkę

Opinia publiczna w Niemczech i Rosji, które wraz z Francją doprowadziły do podpisania tego dokumentu w lutym 2015 roku w Mińsku, nie widzi szans na wcielenie w życie zapisów porozumienia. „Der Tagesspiegel” pisze wprost o tym, że dwa lata upłynęły pod znakiem klęski europejskiej dyplomacji i do dzisiaj ani Berlin, ani inne europejskie stolice nie mają recepty na wyjście z patowej sytuacji.


Podpisane 12 lutego 201r roku porozumienie miało doprowadzić do rozwiązania konfliktu militarnego i politycznego, którego akceleratorem był bunt Donbasu przeciw władzy centralnej, po tym jak doszło do Euromajdanu i zmiany ekipy władzy w Kijowie. Wybuch walk ulicznych z użyciem ostrej broni przerodził się w regularną wojnę, toczoną przez armię ukraińską i zmilitaryzowane siły zbrojne samozwańczych republik z stolicami w Doniecku i Ługańsku. W konflikcie obydwie strony korzystają do dzisiaj z wsparcia zewnętrznego – separatyści Moskwy, armia ukraińska Zachodu.


Niedawne zaostrzenie sytuacji na froncie w Donbasie i walki o Awdijiwkę nie przybliżają żadnej ze stron konfliktu do uspokojenia sytuacji i rozstrzygnięcia problemu przyszłości terenów zajmowanych dzisiaj przez Noworosję, czyli dwie separatystyczne republiki ludowe – doniecką i ługańską.

 

Treści odmiennie interpretowane

Składając swoje podpisy w Mińsku dwa lata temu prezydenci Ukrainy i Rosji zgodzili się na natychmiastowe wstrzymanie ognia od 15 lutego 2015 roku oraz wycofanie wojskowego sprzętu ciężkiego na 25 km w głąb od linii walk. Ten drugi warunek nigdy faktycznie nie został spełniony, a od początku deklarowanego zawieszenia broni obydwie strony wojny (Ukraina i separatyści) za każde wznowienie ostrzału z broni palnej lub artylerii oskarżają drugą stronę i podają wiadomości o zniszczeniach w infrastrukturze oraz stratach w ludności cywilnej.


Do samej treści dokumentu z Mińska strony konfliktu także podchodzą odmiennie. Według Rosji warunkiem do spełnienia przez Ukrainę jest decentralizacja państwa i uzyskanie przez Donbas specjalnego statusu, de facto Rosji chodzi o autonomię Donbasu w ramach Ukrainy. Taki status dzisiejszej Noworosji zmuszałby Kijów do ponoszenia kosztów socjalnych i wydatków na odbudowę zniszczonych w wyniku walk terenów, przy niewielkim wpływie na politykę realizowaną przez autonomistów.


Według strony ukraińskiej pierwotnym warunkiem jest odzyskanie pełni kontroli Kijowa nad Donbasem i granicą między obwodami donieckim i ługańskim a Federacją Rosyjską.

 

Między dokumentem a rzeczywistością

Wojna informacyjna w mass mediach i w cyberprzestrzeni jest uzupełnieniem wojny konwencjonalnej, której tak naprawdę nikt nikomu nie wypowiedział. Oficjalnie bowiem nie ma wojny między Rosją a Ukrainą, choć w przemówieniach publicznych polityków ukraińskich wskazują oni Moskwę jako agresora. Z drugiej strony włodarz Kremla w sposób wyważony mówi o konflikcie „wewnątrzukraińskim” i o konieczności dotrzymania porozumień z Mińska. Ostatnio taką deklarację złożył podczas rozmów z prezydentem Słowenii, goszczącym na początku lutego w Moskwie. Putin i jego ekipa cały czas grają rolę podmiotu niezaangażowanego w konflikt, nawet transporty ciężarówek wjeżdżające co pewien czas do Donbasu są przedstawiane wyłącznie jako misja humanitarna. O zaangażowaniu Zachodu w pomoc walczącej Ukrainie mówi się niewiele, ale jasne jest, że gruntowna przebudowa sił zbrojnych i szkolenie żołnierzy odbywają się z wsparciem doradców i trenerów z Zachodu.

 

Pat na długo

Jak podkreśla „Russkaja Wiesna” w artykule „To nie pokój i nie wojna”, ponieważ Ukraina nie uznawała i nie uznaje republik separatystycznych z Donbasu, prezydent Poroszenko nie zgodził się, aby szefowie Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej byli sygnatariuszami porozumienia w Mińsku. Doszło więc do takiej sytuacji, że kto inny podpisał porozumienie (Ukraina, Rosja, Niemcy, Francja), a kto inny ma je wykonywać (separatyści, a nie Rosja).


Patowej sytuacji nie są w stanie dzisiaj zmienić zapisy porozumienia, które powoli odchodzi do lamusa. Brak kontroli nad częścią swojego terytorium jest dużym problemem dla Kijowa, który ma dylemat w traktowaniu swoich – nie swoich obywateli Donbasu. Na zgodę Werchownej Rady Ukrainy i przyznanie Donbasowi statusu autonomicznego nie ma na razie co liczyć, gdyż atmosfera w parlamencie nie sprzyja polubownemu załatwianiu spraw. Przykłady walki z językiem rosyjskim, używanym przez mieszkańców Donbasu jako własnym, pokazują raczej kierunek odwrotny działań Kijowa. Status quo w Donbasie może więc trwać jeszcze latami, co dla Europy, Ukrainy i Rosji oznaczać będzie ponoszenie kosztów wzajemnych sankcji. Ich skutki odczuje ludność cywilna, płacąc drożej za towary lub tracąc miejsca pracy w firmach produkujących do tej pory na eksport. Bilans porażek dyplomatycznych, kryjących się za porozumieniem z Mińska w 2015 roku, jest negatywny dla wszystkich stron zaangażowanych w konflikt.


 

Jan Bereza





DATA: 2017-02-13 12:37
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

To jest także porażka dla Polski. To idzie w złą stronę. Zgadzam się z opinią, którą wyraził dr Zapałowski.: Polityka tzw. strategicznego partnerstwa i uległości wobec Ukrainy była błędem. Ukraińcy swoimi antypolskimi wystąpieniami, które są coraz częstsze, sami dają Polsce wystarczająco dużo argumentów, że nie warto stawać po ich stronie, narażając tym samym własny interes narodowy.
ponad 3 lata temu / wmo
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.