DZIŚ JEST:   12   GRUDNIA   2018 r.

NMP z Guadalupe
Św. Finiana z Clonard
Bł. Konrad z Offidy
 
 
 
 

Skomentuj ten arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl. Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora


tą metoda KK sam sobie "strzela w kolano"
2 dni temu / do realistka
 
@ @~~uwaga~~ Zgadzam się z Pana/Pani opinią. Jednakże trzeba zauważyć, że Msze Trydenckie są wielką rzadkością w polskiej rzeczywistości /nad czy ubolewam!/, a moja uwaga dotyczyła Mszy Novus Ordo.
3 dni temu / realistka
 
@ realistka --- każda osoba świecka w prezbiterium zakłóca tok Mszy świętej, rozprasza innych, a szczególnie kobieta (tembr głosu, ubiór nieraz w obcisłych spodniach - zgroza). Każdy katolik powinien wiedzieć gdzie jest jego miejsce, a Prezbiterium to nie jest miejsce dla osób świeckich !! Na Mszy trydenckiej wierni nie wchodzą w rolę kapłanów i ministrantów.
3 dni temu / uwaga
 
@~~uwaga~~"Dzieci czytają szybko i niewyraźnie"-- bo same pewnie nie rozumieją sensu tego tekstu, albo jego poszczególnych słów! Może też nie są starannie przygotowywane do tej roli? A co do czytających kobiet, to nie mogę się zgodzić! Kobiety potrafią czytać równie dobrze jak mężczyźni lub równie źle, jak oni! To nie zależy od płci, ale od możliwości, predyspozycji i przygotowania osoby czytającej. Jednak, rzeczywiście jest tak, że jeśli jest wybór pomiędzy równie dobrze przygotowanymi lektorami czytań, to chyba lepiej, aby robił to mężczyzna.
4 dni temu / realistka
 
Nie tylko infantylne kazania na Mszach dla dzieci są irytujące, ale też włączanie dzieci do czytań przy ambonie. To jakaś fatalna moda nazywająca się "angażowaniem w oprawę liturgiczną". Dzieci czytają szybko i niewyraźnie, nieraz nic nie można zrozumieć. Gwoli prawdy to samo można odnieść do czytań w wydaniu świeckich-dorosłych, szczególnie kobiet. Co dziwniejsze nieraz msza jest odprawiana przez kilku księży, zwykle jest też kilku ministrantów, którzy siedzą bezczynnie, bo ktoś wpadł na pomysł, że trzeba angażować świeckich dorosłych do czytań. Trudno zrozumieć jaki jest tego sens... Chyba chodzi o stopniowe zacieranie różnic pomiędzy wyświęconymi kapłanami, a świeckimi i niedługo kapłani staną się zbędni na własne życzenie, jak to się stało już np. w Niemczech, gdzie wiele nabożeństw "odprawiają" sami wierni.
4 dni temu / uwaga
 
Myślę, że powinniśmy się cieszyć, że dzieci chcą iść do kościoła na Mszę św. U Mnie w parafii dzieci do kościoła parafialnego mają 8 km. Trudno by było by przyjechały na Mszę o 6.30 lub o 7.00. Jeśli ktoś chce to i z kazania dla dzieci wyciągnie naukę dla siebie. Kwestia osobistego podejścia, ale wychodząc z takiego założenia jak je przedstawił autor, to cóż tu się dziwić, że kościół będzie pusty.
4 dni temu / Frank
 
A gdyby Roraty nie były zinfantylizowane, to dzieci nie brałyby udziału w tej liturgii? To wszystko zależy od rodziców dziecka! Uważam, że tzw. Msze św. "dla dzieci" to jest jakieś totalne nieporozumienie; dzieci nie poznają tam prawdziwej liturgii, nie mają szans do niej stopniowo dorastać, bo księża serwują im rodzaj jakiegoś towarzyskiego spotkania w kościele, przy gitarze, z udziałem także dorosłych, czyli ich rodziców!! A przecież ci rodzice, którzy są na Mszy św. ze swoimi pociechami, nie uczestniczą już tego dnia w Mszy św. dla dorosłych, są więc w ten sposób pozbawieni normalnej homilii, normalnego nauczania i liturgii bez tych często żałosnych "występów" księży dla małych dzieci! I trwa to latami, bo, jeśli mają kilkoro dzieci, to nawet kilkanaście lat nie uczestniczą w "poważnej" liturgii. Tak nie powinno być! A dzieci?? Po takich wieloletnich doświadczeniach, jak mają się potem odnaleźć na zwykłej Mszy św.? Takiej jakiejś dziwnej, długiej.....nudnej....
4 dni temu / realistka
 
ej no Tomasz co za brednie wygadujesz,,, wraz z żoną i synem przygotowującym się do I komunii uczęszczamy właśnie na "wieczorne" roraty w klasztorze Kapucynów w Rozwadowie. nie wyobrażam sobie uczestnictwa w tym nabożeństwie rano,,, nie dla tego że mi się nie chce tylko że doba ma tylko 24h,,, a my jesteśmy tylko ludźmi którzy ciężko pracują i żeby żyć musimy też kiedyś odpocząć,,, i tak żeby wyprawić syna do szkoły na 7 a siebie do pracy wstajemy o 5 rano,,, sądzę że pora jest sprawą drugorzędną,,, najważniejsze jest samo nabożeństwo, a to odprawiane przez brata Piotra jest niesamowite,,, podniosłe i autentyczne a homilia mimo że skierowana głównie do dzieci i ich rodziców na bardzo wysokim poziomie teologicznym.
4 dni temu / antykosmita
 
Myślę, że ten temat wymaga poważnej dyskusji. I tu wcale nie chodzi o dzieci. Dzieci na tych Mszach św. mogłyby się wiele nauczyć, pięknie je przeżyć i w życiu dorosłym opowiadać swoim dzieciom i wnukom o najpiękniejszych roratach z dzieciństwa. I tu jest PROBLEM! Bo kto ma im pomóc pięknie je przeżyć, jak Msza św. trwa 15 min.,a na urozmaicanie czasu dzieciom 50 min. Nie będę pisać o szczegółach, bo dla mnie to wszystko PROFANACJA MSZY ŚW., KOŚCIOŁA, po prostu PROTESTANTYZM z wszelkimi odcieniami. A co na to rodzice i dziadkowie? Zachwyceni, a ksiądz tak ładnie śpiewa i gra na gitarze.. jeszcze jak! Roraty...tylko rano!! Nutka strachu w drodze do kościoła, iskrzący mróz, śnieg, czasem księżyc, zimne lodowate wnętrze kościoła, tornister na plecach, zmarznięte nogi, trzeba być wcześniej bo lampionów nie starcza dla wszystkich, ale JAKICH!! lampionów. Ponad głowami dzieci unosiły się kolorowe rozświetlone światłem świecy. NAGRODĄ najpiękniejszą! - BOŻE NARODZENIE.
5 dni temu / Mati
 
No tak, ale bywa że to dzieci ściągają z wyra zaspanych dorosłych aby zaprowadzili je na roraty. A msza z dziećmi (nie mylić dla dzieci) wcale nie jest drogą przez mękę. Wystarczy trochę taktyki w wybraniu godzin, strategii w rozsadzeniu pociech i jest bardzo dobrze. Nawet na Tridentine.
5 dni temu / Tomasz
 
Markos : Instrukcja pod względem poszczególnych instrumentów jest dość nieprecyzyjna. Mówi o "instrumentach używanych do wykonywania muzyki świeckiej". I podaje przykłady np. gitara elektryczna, perkusja itd. Nie ma nic o gitarze akustycznej czy klasycznej. I to jest furtka którą się wykorzystuje. Zdania różnych księży, biskupów, Komisje są w tym temacie podzielone. W zasadzie to idzie na głowę proboszcza. Chociaż sam czasami gram na gitarze na Mszy, to nie będę się buntował jak będę miał zabronione.
5 dni temu / Mirrro
 
@pit.Ewka. Jak się ma dzieci, to niezastąpioną instytucją społeczno-religijno-wychowawczo-towarzysko-narodową jest babcia. Wielka smuta, jak nie ma babci albo babcia wymagająca sama opieki, a w domu rozrabiające albo chore maluchy, ehh.
5 dni temu / Hanka
 
Zgadzam się z autorem. Dodałbym jeszcze jedna uwagę. U mnie w parafii na mszach dla dzieci śpiewają one piosenki (jakoś trudno mi je nazwać pieśniami liturgicznymi). A akompaniuje im pani na... gitarze ! I to, pomimo ogłoszonej instrukcji Episkopatu w prawie muzyki kościelnej. W której to instrukcji wyraźnie zabrania się używania instrumentów takich jak gitara w czasie liturgii.
5 dni temu / Markos
 
do Halina: " Dla mnie prawie kazda msza z dziecmi, to doslownie "droga przez meke"" - mam to samo, ehh
5 dni temu / Ewka
 
Pit: mam to samo, małe dzieci i nie ma jak iść np na adorację. jak były nocne u nas, to mama spała z dziećmi, a ja się wymykałam na 3 godziny, cudny czas. ale w dzień, to ciężko. ale przecież Bóg widzi i rozumie to wszystko.
5 dni temu / Ewka
 
"w roratach muszą brać udział dzieci". A dlaczego? A bez dzieci to nie może już być rorat? Rozumiem, że bez księdza rorat nie będzie, ale bez dzieci?
6 dni temu / trooper
 
Człowiek łapie trochę doła z powodu tych wszystkich nabożeństw które są odprawiane w kościele. Nie chodzi mi tu o jakiś atak, absolutnie nie. Tylko żeby tak na wszystkie roraty, koronki, litanie i inne nabożeństwa do kościoła chodzić to trzeba by nie pracować, nie sprzątać w domu, nie zajmować się dzieciakami.... Mnie osobiście nie starcza czasu, i to mnie dołuje, czyja jestem źle zorganizowany,czy może faktycznie większość nabożeństw jest po prostu dla emerytów?
6 dni temu / Pit
 
U mnie Roraty są o 6.45. I istotnie dzieci przychodzą, a potem prosto do szkoły. Wszystko ustawione pod nie. Trochę chodziłem ale nie mogę strawić tej dziecinnej otoczki. Konkursy, cukierki, kazania, dumni rodzice i księża.
6 dni temu / Mirrro
 
Przyjęło się, że roraty są dla dzieci - gdyby odwołać te wszystkie niedzielne szopki, to jeden miesiąc z Mszami dla dzieci da się przecież łatwo wytrzymać.
6 dni temu / kid
 
..niektórzy księża wcale tego nie ukrywaja, że sami mają problem ze wstaniem na Mszę św. roratnią..:P Nagrody za obecność dzieci to juz prawie nowa tradycja.. W mojej parafii roraty są tylko dwa razy w tygodniu, oczywiście wieczorem. Za rok pewnie już wcale nie bedzie..
6 dni temu / Non Latro
 
@PWL ..... U dominikanów roraty są dla dorosłych, przy świecach (a nie lampionach). I do tego są rano (6:00 lub 6:30 - zależy od klasztoru) - ile osób o tej godzinie jest w pracy? Ja nie znam ani jednej. Aha, kościoły są pełne.
6 dni temu / Mikek
 
U nas od lat Roraty są traktowane jako dodatkowa Msza dla dzieci. Są dwa wyjścia, albo wyłączyć się podczas infantylnych pogadanek kapłana z dziećmi (i np. odmawiać Różaniec}, albo niestety zrezygnować. Szkoda.
6 dni temu / ada
 
@ Hanka - msza wotywna o NMP, to po prostu Msza Św. ku czci Matki Bożej. Choć sama Ofiara zawsze jest składana Bogu, to jednak podczas takiej Mszy podnosi zasługi Maryi, oddając jej tym samym należną chwałę.
6 dni temu / Iw
 
@ Hanka jest tylko msza wotywna o NMP a nie do NMP. Stwierdzenie "do" to błąd językowy i teologiczny.
6 dni temu / mex
 
1. Roraty ze zrozumiałych względów powinny być po południu albo wieczorem. Normalny człowiek rano jest w pracy. 2. Zgadzam się z tym, że roraty nie powinny być traktowane jak coś dla dzieci.
6 dni temu / PWL
 
@Hanka, ja to rozumiem jako Mszę w intencji dziękczynnej za Maryję, którą Bóg nam dał :) DZIĘKUJĘ CI BOŻE ZA MARYJĘ = DLATEGO CHCĘ UCZESTNICZYĆ W RORATACH ABY POZNAĆ LEPIEJ PIĘKNO MARYI...roraty dla mnie, to jest szansa na zbliżenie się do Tej Jedynej, która jest najdoskonalszym dziełem Boga :)
6 dni temu / kwiatek77
 
To jedna z rzeczy, które zniechęcają do chodzenia na roraty, niestety. I problemem nie jest tu pora - poranna lub wieczorna - bo ona nie jest aż taka ważna. Chodzi raczej o infantylny charakter rorat: przydługie przemowy księdza na początku i końcu mszy, komentarze w stylu "a teraz głośno śpiewamy", kazania z pytaniami do dzieci. Szkoda, że poszło to w tą stronę.
6 dni temu / Taka jedna
 
Panie Tomaszu, proponuję ten tekst zamieścić w kilku czasopismach np. Gość Niedzielny czy nawet w Niedzieli, być może więcej duchownych zainteresuje się problemem jaki fundują wiernym. Pozdrawiam
6 dni temu / ewa
 
U nas to samo, Roraty przekształciły się w Mszę dla dzieci, kazanie dialogowane z dziećmi, a w zasadzie nie jest to kazanie, lecz dodatkowa lekcja religii. Ksiądz zadaje pytania, a dzieci siedzące przed ołtarzem podnoszą rękę i zgłaszają się do odpowiedzi. Przykładowe pytania celebransa: Kto to jest Duch święty?, kiedy zaczyna się adwent? itp. Rozumiem, że dzieci trzeba przygotować do świąt Bożego Narodzenia, ale można to chyba zrobić w szkole na katechezie, a w kościele powiedzieć normalne kazanie dla wszystkich.
6 dni temu / Ela
 
ad halina) To niech Pani zabiera je tylko na Mszę trydencką, wtedy będą spokojne. Novus powoduje, że dzieci są niespokojne i daje się im pozwolenie na bieganinę. Oczywiście podczas prawdziwej katolickiej mszy też mogą się wiercić ale są zdecydowanie spokojniejsze (z mojego doświadczenia obserwuje jak to wygląda z maluchami). Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego.
6 dni temu / Aguirre
 
Trywializowanie ważnych wydarzeń i okresów w kalendarzu liturgicznym, to jedna z pochodnych "reformy liturgicznej" po IISW. Niewiele jest miejsc w Polsce gdzie można uczestniczyć we Mszy Św. Roratniej w NFRR. Ilu wiernych miało okazje żeby choć raz w życiu w mroku porannej Mszy usłyszeć Rorate Caeli albo Veni, veni. Nie byłoby tego dziecięcego (z całym szacunkiem dla dzieci) ZOO w kościołach, gdyby nie odarcie Najświętszej Ofiary z godności w Novus Ordo.
6 dni temu / Nasa
 
Co to jest "Msza Święta wotywna do Najświętszej Maryi Panny"? Może ktoś to teologicznie wytłumaczyć?
6 dni temu / Hanka
 
Oj biedne te dzieci, bo rano zaspane idą z lampionami do kościoła, i czekają na narodzenie Pana Jezusa,( i na upominki w ostatnie roraty) a w południe już wokół żłóbka śpiewają kolędy, bo Pan Jezus już się w ich przedszkolu/ szkole narodził. A następnego dnia znów idą na roraty i- czekają. Z czym będzie im kojarzył się czas Adwentu gdy dorosną? Z choinką i kolędami, czy z roratami.
6 dni temu / ena
 
W NASZEJ PARAFII RORATY SA O 6,45 OD LAT ! i sporo dzieciaczków oko cieszy.
6 dni temu / andreas
 
Dobrze, że ktoś to wreszcie napisał.
6 dni temu / mex
 
z drugiej strony ciezko jest uczestniczyc we mszy sw z malymi dziecmi. Gdyby te msze nie byly wlasnie takie, jakie sa, to nie odważyłabym sie na nie pojsc z malymi dziecmi. Wystarczy mi juz pojscie do kosciola w niedziele. Dla rodzicow jest to czasem bardzo trudne, zeby dzieci byly cicho. Oczywiscie niektore sa grzeczne, ale niektore z natury sa bardzo ruchliwe i zywe, jak moje. Nawet jak sie staraja, to ciezko im usiedziec na miejscu. Dla mnie prawie kazda msza z dziecmi, to doslownie "droga przez meke".
6 dni temu / halina
 
u mnie poranna to 9. dzieci i tak jest mało. problem nie jest w dzieciach, ale w nas dorosłych, szczególnie kapłanach, bo od nich wiele zależy. razi mnie jak ksiądz używa sloganów na Mszy św czytając "serduszka", teksty do dzieci typu "kumasz czaczę" itd. nie są odpowiednie do użycia w kościele. księża sami nie utrzymują powagi Mszy św, uśmiechy i żarty między nimi, kiedy np jest koncelebra i minisrtant czyta czytanie, często siedzą i rozmawiają między sobą. to jest brutalna prawda, ale w końcu prawda nas wyzwoli. stan jest tragiczny. U mnie w mieście są 3 parafie, i w każdej brak powagi sytuacji. Trzeba nam wielkiej modlitwy za kapłanów.
6 dni temu / Ewka
 
Oj tak, to wszytko prawda, w zeszłym roku chodziłem z córką na 18.30, przykro to mówić ale tak to własnie wyglądało jak opisujecie. W tym roku chodzimy z rana i jest tak jak było zawsze i jak powinno być.
6 dni temu / bjs
 
To prawda...infantylizacja jest czymś nie do zniesienia w wykonaniu dorosłych...zamiast pogłębiać duchowość, to robi się cyrk...za mało jeszcze dorosłym zależy na zrozumieniu własnej wiary...atrakcje dla dzieci komponują się w to, co robi świat = w kiczowatość, powierzchowność, płyciznę i rubaszną zabawę...z tym potem kojarzą się dzieciom Roraty...ale co zrobić, skoro każdy wiek ma swoje prawa...jeśli nie chcemy stracić dzieci, czy nie powinniśmy zachęcić ich do tajemnicy, do misterium = czy nie tym powinny być Roraty? czy bez lampionów nie dałoby się wysłuchać w ciszy głębokiego kazania? czy skupienie dorosłych nie byłoby lepszym przykładem dla dzieci i bardziej owocnym wspomnieniem dla nich, niż rozbite lampiony, klaskanie, zabawa ze świeczką itd.? ale czego się nie robi dla śmiechu dzieci...dla dobrej zabawy...
6 dni temu / kwiatek77
 

Skomentuj ten arytukuł
 
 
 
Święta Rita
Św. Ojciec Pio
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Św. Maksymilian Kolbe
Różaniec Twoją obroną
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.