DZIŚ JEST:   24   STYCZNIA   2020 r.

Św. Franciszka Salezego, Doktora Kościoła
Św. Felicjana, biskupa
 
 
 
 

Romano Amerio: pacyfizm nie, uniwersalizm tak!

Romano Amerio: pacyfizm nie, uniwersalizm tak!
fot. Everett Collection/FORUM

„Ojcze Święty, lepsza jest niewola od wojny! Uwolnij nas od wojny!”, wołał młody człowiek po bombardowaniu Rzymu w 1943 roku. Pius XII, adresat tej wypowiedzi uznał ją za „szaleństwo”. Takie postawienie sprawy musi zdumiewać współczesnego katolika. Skąd u papieża taki brak zrozumienia dla zdesperowanego wskutek brutalnej przemocy młodzieńca? Z nauki katolickiej – przypomina Romano Amerio. W naszej wierze życie ludzkie nie jest wszak najwyższą wartością.

 

Jak zauważa ten szwajcarski filozof na kartach „Iota unum” „wojna nie może być uznawana za największe zło, chyba, że przez tych, którzy przyjmują bezbożny punkt widzenia, a więc za dobro najwyższe uważają nie żywot wieczny, lecz ziemski, w związku z czym głównym celem życia jest dla nich zażywanie uciech” (s. 524).

 

Potępianie wojny zawsze i wszędzie, zdaje się sugerować Romano Amerio, to teologizowanie przy pomocy cepa. Tradycyjna nauka katolicka wyróżnia wszak kilka zasad wojny sprawiedliwej. Musi zostać wypowiedziana przez legalną władzę, w celu przywrócenia pogwałconych praw. Ponadto należy prowadzić ją z umiarem. Musi istnieć też szansa na powodzenie. Oto realizm i miłosierdzie Kościoła w pigułce.

 

Druga strona medalu

Ale uwaga. Myliłby się ten, kto widziałby w Romano Amerio piewcę wojny. Wręcz przeciwnie. Zwraca on uwagę, że dawne wojny łatwiej uznać za uzasadnione i chwalebne, niż te współczesne. Dziś wszak częściej angażuje całe narody i powoduje większe straty wśród ludności cywilnej.

 

Czy zatem okoliczności historyczne mogą sprawiać, że dany czyn staje się większym złem, niż do tej pory? Tak, twierdzi szwajcarski myśliciel. Zadziwiająca to deklaracja, jeśli wychodzi spod pióra tak konserwatywnego teologa. Ale tylko na pierwszy rzut oka. Nie chodzi tu bowiem o zmianę prawa moralnego. To, jak podkreśla autor „Iota Unum”, pozostaje niezmienne.

 

Tym niemniej jazda samochodem po alkoholu na początku ubiegłego stulecia stanowiła jedynie niewielkie przewinienie. Drogi były wszak puste. Zło popełniane przez nietrzeźwego kierowcę staje się większe w czasach, gdy samochodów jest wiele. Analogicznie – wojna w dobie nowoczesnej broni to poważniejszy problem moralny, niż w czasach rycerstwa.

 

Romano Amerio przypomina, że wojna nabrała totalnego charakteru za sprawą rewolucjonistów francuskich. Wówczas to w 1793 roku francuski Konwent ogłosił pobór wszystkich mężczyzn poniżej 25 lat. Stopniowo także inne państwa przyjęły masowy pobór do wojska. To pogwałcenie wolności obywatelskich wynikało „(…) z koncepcji ściślejszej solidarności między obywatelami danego kraju, co szło w parze z umacnianiem się idei państwa narodowego – będącego swoistym uosobieniem ludu, olbrzymem, którego poszczególni ludzie są jakby żywymi komórkami” (s. 526). Fryderyk II, król Prus mógł powiedzieć, że jego lud nie odczuwa nawet prowadzonych przezeń wojen. W dobie demokratycznych państw narodowych byłoby to jednak niemożliwe. Nasuwa to na myśl spostrzeżenia Hansa Hermanna Hoppe z książki „Demokracja-bóg, który zawiódł”. Jak podkreślał jej autor, wojna totalna wiąże się z charakterystycznym dla demokracji utożsamieniem obywatela i państwa. W monarchii uważano ją bardziej jako prywatną sprawę panującego.

 

Wróćmy do Romano Amerio. Zauważa on, że żyjący w naszych czasach katolik stający wobec problemu współczesnej wojny natrafia więc na paradoks. Z jednej strony wie, że Kościół akceptuje wojnę sprawiedliwą. Z drugiej jednak widzi, że jednym z warunków jej sprawiedliwości jest umiar. Czy rząd starający się w umiarkowany sposób walczyć z pozbawionym skrupułów wrogiem ma szanse na zwycięstwo? Raczej niewielkie. A skoro tak, to prowadzenie wojny, nawet obronnej, staje się nieusprawiedliwione. Oznacza bowiem dążenie do pełnej klęski.

 

Paradoks ten jest trudny do rozwiązania. Katolicyzm odrzuca pacyfizm w imię doktryny wojny sprawiedliwej. Jednak nawet zastosowanie tej ostatniej we współczesnych warunkach może okazać się niemożliwe. Mimo to, jak podkreśla Sobór Watykański II w Konstytucji Gaudium et Spes „póki zaś będzie istniało niebezpieczeństwo wojny, a równocześnie brakować będzie międzynarodowej władzy posiadającej niezbędne kompetencje i wyposażonej w odpowiednią siłę, póty rządom nie można zaprzeczać prawa do koniecznej obrony, byle wyczerpały wpierw wszystkie środki pokojowych rokowań”.

 

Jednak świat suwerennych i demokratycznych państw narodowych nie jest światem odpowiadającym Romano Amerio. Wręcz przeciwnie. „Jest rzeczą konieczną, by wyrzekając się barbarzyństwa(…) ludzkość zorganizowała się w doskonałą ligę narodów, o jakiej marzył Leon XIII, a która została szczegółowo nakreślona przez Benedykta XV, opierającego się na tradycji katolickiej i przemyśleniach katolickich autorów” (s. 533). Owa „etnarchia” - jak autor „Iota unum” nazywa wspólnotę narodów, winna zostać wyposażona we władzę wymierzania sprawiedliwości państwom wszczynającym wojny. Owa „trzecia droga”, między radykalnym pacyfizmem, a militarystycznym etatyzmem i nacjonalizmem wielu osobom nie przypadnie do gustu. Pamiętajmy jednak, że jego chrześcijański uniwersalizm nie ma nic wspólnego z laickim globalizmem i jego wynaturzeniami.

 


Źródła:

Romano Amerio, Iota Unum. Książkę można zamówić w Wydawnictwie ANTYK, 05-806 Komorów, Klonowa 10a, tel. 227580359, [email protected]  / nonpossumus.pl

 


Marcin Jendrzejczak






DATA: 2017-02-24 15:31
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@ma, gdzie św. Szczepan był pacyfistą? Rozumiesz co to jest pacyfizm? Nie obrażaj św. Szczepana. Bo jakby był pacyfistą nie poniósłby męczeńskiej śmierci i prawdopodobnie nie byłby świętym teraz.
ponad 2 lata temu / Czytaś
 
@Czytaś: No jest jednen problem. Taki np. Barabasz pacyfistą nie był a taki św. Szczepan podpada pod pacyfizm jakby nie patrzeć.
ponad 2 lata temu / ma
 
Pacyfiści czy pacyfizm to narzędzie tylko i wyłącznie szatana. Pacyfizm to tchórzostwo, uleganie złu i dawanie pola szatanowi do większej jego władzy nad ludźmi. Pacyfiści obrażają swoją postawą Boga, bo im nie zależy na dobru i prawdzie tylko na układach ze złem w celu ochrony ich wyobraźni jaki powinien być świat i ochrony iluzorycznego pokoju. Pacyfizm to zło, gorsze od wojny i na równo z niewolą.
ponad 2 lata temu / Czytaś
 
W obliczu współczesnych tak potężnych arsenałów broni wojna staje się bezsensem w każdym aspekcie. Nie będzie zwycięzców tylko rzeż cywilów i wyrzynanie wzajemne walczących... dronów. Wojna dzisiaj to narzędzie depopulacji, terroru a nie zaprowadzanie sprawiedliwości. Zostanie skażona ziemia i niedobitki w głęboko umiejscowionych pod ziemią bunkrach chełpiących się przed sobą "bohaterstwem".
ponad 2 lata temu / ma
 
Ważne, że w Bogu nie ma paradoksów i nonsensów. Wojna sprawiedliwa miała być jednak tylko symbolem walki duchowej, koniecznej do usunięcia zła z serca swojego i innych. Dlatego należy do historii. Brak takiej duchowej walki to lenistwo duchowe, a nie pacyfizm. Ludzie jednak wymyślili sobie Boga wojny. Pacyfizm nie byłby potrzebny, gdyby wojsko i politycy posiadali doskonałą samokontolę, ale jej nie posiadają, bo doskonali nie są. Wściekłe ataki na pacyfistów służą tylko jednemu - zbrojeniom na potęgę, wszystko to zawsze w imię wojny sprawiedliwej. Czy Islam nie rozumuje w kategoriach wojny sprawiedliwej? Do Boga należy Dzieło Pokoju. Bóg widzi doskonale, kto szuka pokoju, a kto przemocy.
ponad 2 lata temu / Piotr
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.