DZIŚ JEST:   24   MAJA   2019 r.

NMP Wspomożycielki Wiernych
Św. Magdaleny Zofii Barat
Św. Wincentego z Lerynu
 
 
 
 

Romano Amerio: nauka i teologia wspólnie w obronie życia

Romano Amerio: nauka i teologia wspólnie w obronie życia
Fot.3D4Medical.com /FORUM

Sprzeciw wobec aborcji to przejaw wyjątkowej zbieżności nauczania Kościoła i nauki. Ten pierwszy, opierając się choćby na Maryjnym dogmacie uznaje, że życie zaczyna się w momencie poczęcia. Biologia zaś uczy o indywidualności embrionu i odrębności jego kodu genetycznego. Postępowym teologom to nie pasuje. Dlatego też naginają naukę Kościoła, sięgając nawet do wyrwanych z kontekstu wypowiedzi świętych.

 

Gdy rozpoczniemy debatę o aborcji z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością jeden z uczestników zrobi mądrą minę i powie: Kościół dopiero od niedawna broni życia od poczęcia. Ten argument służy zamknięciu ust katolickim przeciwnikom mordowania nienarodzonych. Tymczasem już w pochodzącym z najdawniejszych czasów apostolskich dokumencie „Didache” możemy spotkać się z potępieniem zbrodniczego procederu.

 

Niemniej jednak faktem pozostaje, że pewne opinie katolickich autorytetów z przeszłości są co najmniej niejednoznaczne. Święty Tomasz nie uważał zarodka za człowieka rzeczywistego, a jedynie potencjalnego. Podobnie Dante w „Boskiej Komedii” twierdził, że duch wnika w ciało w momencie ukształtowania mózgu. Z czego wynikały tego typu sądy? Z przekonania o wartości nauki czy też tego, co za nią uchodziło. Wszak to cieszący się powszechnym autorytetem Arystoteles rozróżniał duszę wegetatywną, zmysłową i rozum. Jego zdaniem dopiero ten ostatni świadczył o człowieczeństwie.

 

Jak zauważa Romano Amerio w „Iota Unum” „teorii mówiącej o animacji płodu (przez tchnięcie weń duszy) w dziewięćdziesiątym dniu ciąży przestano dawać wiarę po ogłoszeniu dzieła Fieneusa De animatione foetus (1620), choć nadal bronił jej św. Alfons Ligouri. Dopiero więc, gdy embriologia naturalna została uzgodniona z embriologią nadprzyrodzoną, nawiązującą do poczęcia Chrystusa i Maryi, sztuczne poronienie zostało uznane za przestępstwo niezależnie od stadium rozwoju płodu”.

 

Owa „nadprzyrodzona embriologia”, jak może nieco niefortunnie pisze Romano Amerio, znalazła swój najpełniejszy wyraz w dogmacie o Niepokalanym Poczęciu. W 1854 roku błogosławiony Pius IX ogłosił, że Matka Boża już od samego poczęcia została uwolniona od grzechu pierworodnego. Już wówczas była więc istotą ludzką. W przypadku nie-ludzi rozważania o grzechu pierworodnym lub jego braku tracą wszak sens.

 

Do podobnych rezultatów co teologia doszła również genetyka. Nauka wykazała, że „zygota – żywa komórka powstała z połączenia gamety męskiej z gametą żeńską – jest istotą ludzką posiadającą własną indywidualność, swój idiotropion”, innymi słowy: DNA. Embrion nie jest zatem jakimś „przedczłowiekiem” z opowieści Philipa Dicka, lecz istotą ludzką.

 

Teologia oparta na dogmacie Niepokalanego Poczęcia i nowoczesna nauka głoszą więc ten sam pogląd. Czy oznacza to, że prawda uległa zmianie? Bynajmniej! Jak zauważa Romano Amerio „oceny moralne zmieniają się, jednak nie dlatego, że zmianie ulegają zasady, lecz dlatego, że zwiększa się poziom wiedzy o rzeczach, których te zasady dotyczą”.

 

Zakłamywanie rzeczywistości

 

Niestety nie wszyscy przyjmują tę oczywistość. Zarówno nadużywający autorytetu nauki „badacze”, jak i postępowi teologowie starają się cofnąć rozwój myśli. Powracają do negacji człowieczeństwa płodu. Autor „Iota Unum” koncentruje się na karkołomnych próbach teologów. Otóż niektórzy z nich twierdzą, że płód zostaje uczłowieczony dopiero wskutek… pokochania go przez rodziców. Oto teza francuskich biskupów z lat 70-tych.

 

Inni głoszą zaś tezę o… wyższości człowieczeństwa matki. Usprawiedliwia się nią zabicie płodu w pewnym przypadku: mianowicie gdy jego życie koliduje z życiem matki. Tymczasem, choć pod wieloma względami matka stoi istotnie „wyżej” niż płód, to różnica ta nie usprawiedliwia twierdzenia o możliwości zamordowania nienarodzonego. Zarówno matka, jak i dziecko są bowiem istotami ludzkimi.

 

Matriarchat

 

Pozostawianie matce prawa do zabicia dziecka nasuwa na myśl obowiązujące w starożytnym Rzymie prawo ojca rodziny do zgładzenia swojego potomka. Z tą jednak różnicą, że obecnie przysługuje ono matce. Staje się ona zatem swego rodzaju nadczłowiekiem. Dysponuje większymi prawami zarówno od dziecka, jak i – zazwyczaj – ojca. Pozwala się jej bowiem dokonywać aborcji bez jego zgody. W efekcie „cała sprawa jest w dzisiejszych kodeksach traktowana tak, jak gdyby dziecko rodziło się w wyniku pertenogenezy (dzieworództwa)”.

 

Niekatolicki argument Beethovena

 

Obrońcy życia poczętego lubią powoływać się na przypadek Ludwika van Beethovena. Twierdzą, że z racjonalnego punktu widzenia wydawało się, że będzie on chorym, upośledzonym dzieckiem. Gdyby w tamtej sytuacji doszło do aborcji, świat nie poznałby wielkiego kompozytora. Historyczna prawdziwość niektórych wersji argumentu Beethovena poddawana jest w wątpliwość. Jednak nie to przyczynia się do krytyki Romano Amerio. Prawdziwy problem polega na jego niekatolickości.

 

Argument ten polega bowiem „na przeciwstawianiu się aborcji nie dlatego, że dziecko poczęte ma takie same prawo do pełnego szacunku, jak jego matka – co wynika z jednakowej godności każdej istoty ludzkiej – lecz dlatego, że istota, którą pozbawia się życia mogłaby wyrosnąć na wielkiego geniusza, wielkiego świętego (…) stać się kimś kto w klasyfikacji Huxleya byłby zaliczony do kategorii alfa plus”. Tymczasem niewinny człowiek dysponuje prawem do życia bez względu na swoje zdolności intelektualne i moralne. Nie wolno dokonywać aborcji bez względu na to czy nienarodzone dziecko zostanie geniuszem czy też osobą upośledzoną intelektualnie.

 

Co zaś z twierdzeniami zwolenników aborcji o nienarodzonym dziecku, jako człowieku dopiero potencjalnym, a przez to jakoś niepełnym. To czysty absurd, dowodzi Romano Amerio. Wszak „człowiek jest człowiekiem nawet wówczas, kiedy aktualnie nie dokonuje lub nie wykazuje ludzkich czynności, podobnie, jak lekarz jest lekarzem również poza godzinami, w których wykonuje swój fach (…)”. Twierdzenia o wyjęciu płodu spod prawa z powodu braku świadomości są równie (bez)sensowne jak dehumanizacja osób cierpiących na śpiączkę.

 

Dyskusja o aborcji wiąże się z dyskusją wokół prawa naturalnego. Nie trzeba być chrześcijaninem, by sprzeciwiać się mordowaniu nienarodzonych. Wśród obrońców życia są także niewierzący i nic w tym dziwnego. Tym niemniej nie zapominajmy o nadprzyrodzonym złu związanym z aborcją. Oznacza ona bowiem pozbawienie dziecka prawa do życia nadprzyrodzonego. Zabija się je wszak przed chrztem.

 

Według tradycyjnej hipotezy osoby te trafiają do limbusa. Nie cierpią i cieszą się nawet naturalnym szczęściem. Brak im jednak Boga. Ta teoria to nie dogmat. Dziś trafiła do teologicznego lamusa. Czy jednak nie nazbyt pochopnie? Czy jednoznaczne przeświadczenie, że wszystkie dzieci zmarłe wskutek aborcji trafiają do nieba nie uspokaja nadmiernie sumień aborcjonistów? Pozostaje faktem, że aborcja to nie tylko problem naturalny, ale i nadprzyrodzony.

 


Marcin Jendrzejczak

Źródło: Romano Amerio, Iota Unum

 

Książkę można zamówić w Wydawnictwie ANTYK, 05-806 Komorów, Klonowa 10a, tel. 227580359,[email protected]




 


DATA: 2017-08-18 14:52
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@??? Ja bym może jakoś bardzo szczególnie nie trzymał się tej sakralizacji nasienia i innych takich, bo może to nas prowadzić do różnych absurdów (kilka z nich nawet znalazło się w pewnych niepotwierdzonych objawieniach prywatnych). Sprawa zasadnicza, jeśli mówimy o tym, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, to dlatego, że sam w sobie niejako jest stwórcą jako dawca życia (tzn. mówiąc precyzyjnie uczestniczy ustawicznym procesie Stworzenia na zasadzie współpracy ze Stwórcą). Jeśli popatrzymy na to z tej perspektywy, to jest akt stworzenia, to wielki dar, którego nie posiadają chociażby byty niebieskie, dar sam w sobie. Te upadłe mocno go zazdroszczą, dlatego widać, że sfera seksualna jest ich głównym polem działania. Każdy może to sam zaobserwować. Sama przyjemność seksualna jest powiedzmy nagrodą za dobrą współpracę i trud związany z posiadaniem potomstwa, tutaj następuje odebranie samej nagrody, jest to również karykatura aktu stworzenia.
ponad 1 rok temu / incuss
 
Postępowiec - jak nie odróżniasz człowieka od zwierzęcia, to znakiem tego możesz śmiało ubiegać się o zwrot kosztów edukacji. Rozumność jako cecha wyróżniająca - świta coś szanownemu Panu?
ponad 1 rok temu / Akwin
 
Nie wiem czy kiedykolwiek teolodzy rozpatrywali głębiej przypadek Onana. Może Bogu chodziło o coś więcej, może w Jego oczach już samo nasienie i jajeczka są świętością której nie można marnować (rozlewać)?
ponad 1 rok temu / ???
 
Istnieje wiele powodów by nie klasyfikować człowieka jako zwierzęcia, przy czym sama teoria ewolucji w odniesieniu do człowieka ma swoje słabe punkty. Pomijając nawet już to zasadnicze założenie, to czy zwierzęta zabijają? Zależy które zwierzęta. Istnieją różnorakie strategie ekologiczne, gdzie główną kwestię stanowi właśnie opieka nad potomstwem. Człowiek musi opiekować się potomstwem, bo nie jesteśmy jak sarenka, która zaraz po przyjściu na świat lata sobie po lesie. Małpa gimnastykuje się pijąc własny mocz, czy więc też tak mamy robić? W końcu genetycznie rzecz ujmując jesteśmy praktycznie małpami (i za takich mają nas piewcy teorii materialistycznych, począwszy już w zasadzie od Lutra). To że jakiś gatunek coś tam robi i ma to usprawiedliwiać morderstwo jest zdecydowanie antynaukowym podejściem. Ci sami ludzie nierzadko śmieją się ze średniowiecza, a to jest wielokrotnie głupsze niż ówczesne poglądy, w których myśl filozoficzna zdecydowanie wyprzedzała naukę.
ponad 1 rok temu / incuss
 
Co chcesz osiągnąć swoim bełkotem o człowieku-zwierzęciu, czy chcesz określić zoofilię jako normę? Jeśli tak, to lecz się.
ponad 1 rok temu / do Postępowiec
 
zwierzę to nadal zwierzę.Nadal jest zdolne do okrutnych czynów.To w nim pozostaje.Nie jestem za aborcją,ale szukanie sojusznika w nauce to głupota.
ponad 1 rok temu / Postępowiec
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "53903"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.