DZIŚ JEST:   23   LUTY   2019 r.

Św. Polikarpa, biskupa
Bł. Wincentego Frelichowskiego
Bł. Izabeli, królewny
 
 
 
 

Romano Amerio: liczy się cnota – nie praca, produkcja i technika!

Romano Amerio: liczy się cnota – nie praca, produkcja i technika!
Autor: The Photographer (Praca własna) [CC0], Wikimedia Commons

Czy praca i technika to najwyższe wartości? Nie – trzeba jednoznacznie odpowiedzieć w świetle nauczania katolickiego. Najskromniejsza cnota ważniejsza jest od lądowania na Księżycu. Dziś jednak nawet konserwatyści nie przypominają tez o wyższości kontemplacji nad wysiłkiem produkcyjnym. Tego „obrazoburczego” poglądu nie wahał się jednak głosić Romano Amerio. Szwajcarski filozof przekonuje też, że nie można mówić o Panu Jezusie jako o robotniku.

 

W starożytności pracę fizyczną uznawano za zajęcie godne niewolników. Dlatego też, jak przypomina Romano Amerio w „Iota Unum”, Aleksandryjczycy – twórcy mechaniki odmawiali stosowania swych wynalazków do produkcji dóbr ekonomicznych. Tę bowiem uważali za domenę niewolników. Dla odmiany współczesna gospodarka stała się możliwa dzięki wykorzystaniu tworów ludzkiego intelektu do celów ekonomicznych, do poprawy materialnego i codziennego bytu. W znacznej mierze stało się tak dzięki chrześcijaństwu i jego dowartościowaniu pracy fizycznej. „Czyńcie sobie ziemię poddaną” – czytamy wszak na kartach Księgi Rodzaju.

 

Współczesna teologia mówi o współpracy z Bogiem w dziele stworzenia. Staje się ona możliwa dzięki pracy. Zapomina się jednocześnie o związanym z nią trudzie, stanowiącym karę za grzech pierworodny. Pracowitość, tradycyjnie „tylko” jedna z cnót, staje się w pewnym sensie cnotą najważniejszą. Dla wielu współczesnych katolików staje się ona ogólną kategorią moralną.

 

Romano Amerio nie waha się polemizować z tym nadmiernym dowartościowaniem pracy. Dostrzega je nawet we fragmentach encykliki świętego Jana Pawła II „Laborem exercens”. Papież twierdził na jej kartach, w 9 paragrafie, że osoba ludzka dzięki pracy „urzeczywistnia siebie jako człowiek, a także poniekąd bardziej staje się człowiekiem”.

 

Czy coś w tym niewłaściwego? Szwajcarski teolog obawia się interpretowania tych słów jako tezy, że „praca stanowi kwintesencję moralności i że bez pracy człowiek nie może spełnić się jako człowiek”. Groziłoby to umniejszeniem wagi tak cenionych w chrześcijaństwie, choć „pasywnych” wartości, jak ból, cierpienie, modlitwa czy kontemplacja.

 

Szwajcarski teolog przywołuje naukę świętego Tomasza z Akwinu o wyższości kontemplacji nad pracą. Akwinata wskazywał, że ta pierwsza lepiej odpowiada ludzkiej inteligencji, mającej niematerialny charakter. Umysłowa aktywność trwa nawet w życiu przyszłym. Z kolei przykrość związana z trudem pracy i niechęć do niego przypomina, że stanowi on karę za grzech pierworodny.

 

Zdaniem Romano Amerio, podobnie jak i świętego Tomasza, praca fizyczna jest więc niższa od umysłowej. Trudno o bardziej niepoprawne politycznie twierdzenie. A jednak spotykamy je nie tylko w dziełach Akwinaty, ale i w biblijnym wyróżnieniu Marii nad Martę.

 

Traktowanie pracy jako uprzywilejowanego celu życia człowieka jest zgodne z przesłaniem Starego Testamentu. Wówczas koncepcja życia pozagrobowego była słabo rozwinięta. W efekcie uważano, że błogosławieństwo Boże obejmuje dobra doczesne. Ewangelia jednak poszerza tę perspektywę. Choć Stwórca może błogosławić już na tym świecie, to zasadniczym celem jest życie wieczne. Jedna z dróg do niej, wybierana zwłaszcza przez zakonników, wiedzie przez dobrowolne ubóstwo. Przesadny nacisk na pracę, choć wydaje się postępowy, stanowi zdaniem Amerio regres. To cofnięcie się do Starego Testamentu! – przekonuje filozof.

 

Chrystus robotnikiem? Nieprawda!

 

To nie jedyne „obrazoburcze” twierdzenie szwajcarskiego myśliciela. Neguje on także niezwykle rozpowszechniony pogląd o Chrystusie jako robotniku. Jak to?! – mógłby ktoś zapytać. Czyż Pan Jezus nie był synem cieśli i nie pomagał Swemu przybranemu ojcu w warsztacie? Owszem, pomagał. Tym niemniej „(…) z Ewangelii dowiadujemy się (ŁK, II, 46), że życie młodego Jezusa, jakkolwiek pomagał on zapewne swemu ojcu, było życiem wypełnionym zgłębianiem pism i rozważaniami: gdy Jezus miał dwanaście lat, pojawił się w Świątyni, gdzie siadł między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania” (s. 572).

 

Nieprzypadkowo z resztą Pius XII ustanowił święto Józefa Robotnika, a nie Chrystusa Robotnika. Nawiasem mówiąc i to stanowiło ewenement. Wszak do tej pory Kościół tytułował świętych wyłącznie za pomocą słów stricte religijnych.

 

Lądowanie na Księżycu? Religijnie mało istotne

 

Z przesadną rolą przypisywaną pracy wiąże się także swego rodzaju kult techniki. „Wielu zdaje się pokładać w technice wręcz nieograniczone nadzieje: ma ona być przewodnikiem ludzkości w drodze do racjonalności i szczęścia” – pisze autor „Iota Unum” (s. 566). Tego typu zafascynowanie możliwościami technologii udzieliło się w pewnym stopniu ludziom Kościoła. Na przykład zdaniem zastępcy dyrektora L’Osservatore Romano, demonstracja zdolności człowieka, prowadząca do lądowania na Księżycu cechowała się charakterem religijnym, a może nawet chrześcijańskim. Z kolei ojciec Gino Concetti w tym półoficjalnym dzienniku Watykanu 25 lipca 1969 roku stwierdził, że „nigdy wcześniej Boski obraz wyrzeźbiony przez Stwórcę w naturze ludzkiej nie zajaśniał z taką pełnią majestatu”.

 

Tymczasem, jak przekonuje szwajcarski teolog, odbicie Boga w człowieku widoczne uwidacznia się dzięki cnotom, a nie technice – choćby najbardziej wyrafinowanej. Nie chodzi tu, przekonuje Romano Amerio, o negację tej ostatniej. Technika, podobnie jak praca, ma swą rolę do odegrania. Traktowanie ich jako wartości najwyższych to jednak poważny błąd.


 

Źródło: Romano Amerio, Iota Unum.

(Książkę można zamówić w Wydawnictwie ANTYK, 05-806 Komorów, Klonowa 10a, tel. 227580359, [email protected]).


Marcin Jendrzejczak




  


DATA: 2017-01-22 20:18
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus" (Mt23,10)
ponad 2 lata temu / do TZ i ma
 
ma Mistrz Eckhart swoje, a Superistrz Jezus Chrystus: "Maria lepszą cząstkę wybrała".
ponad 2 lata temu / TZ.
 
Ora et Labora! Zamożność i dobrobyt nie jest gorszy od ubóstwa w sensie biedy ani ubóstwo lepsze i cnotliwsze od zamożności. Najwięcej złodziei,bandytów i morderców jest między biedakami ale są też między bogaczami. W naszym życiu rozchodzi się o współmierność i pomnażanie iloczynu cnót. Bieda i ubóstwo to nie cnota tylko metoda ascetyczna jedna z wielu.
ponad 2 lata temu / Krzysiek
 
"Wielu zdaje się pokładać w technice wręcz nieograniczone nadzieje: ma ona być przewodnikiem ludzkości w drodze do racjonalności i szczęścia" - tyle że obserwacje świata pokazują, iż jest odwrotnie. Przez setki lat "zacofanego" średniowiecza jakoś nikt nie odczuwał problemów związanych choćby z ekologią. One pojawiły się dopiero dzięki rozwojowi techniki. No i doszliśmy etapu jak z socjalizmem: technika rozwinięta dzielnie, acz mało skutecznie, walczy z problemami które nie istniały w świecie techniki prymitywnej.
ponad 2 lata temu / zc
 
Autor powinien jednak zapoznać się z Mistrzem Eckhartem. On akurat stawia wyżej Martę. Trudno przypuszczać by taki mistyk nie wiedział co pisze. Otóż z tekstu Mistrza Eckharta wynika, iż Marta osiągnęła poziom, w którym życie stało sie modlitwą, jej życie zostało przebóstwione i nie ma rozdziału na kontemplację i pracę. Stało się to jednym. Natomiast Maria dopiero zaczęła stawiać pierwsze kroki. Ale ponieważ spojrzenie autora jest dominujące w powszechnej religijnej narracji to mamy pracę i paciorek w konsekwencji, jakby każde sobie. Ortodoksi zaraz pewnie uderzą na alarm...
ponad 2 lata temu / ma
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.