DZIŚ JEST:   20   KWIETNIA   2019 r.

Wielka Sobota

Św. Agnieszki z Montepulciano
 
 
 
 

Roberto de Mattei w odpowiedzi na zarzuty wobec Correctio filialis: nie można iść na kompromis ze złem

Roberto de Mattei w odpowiedzi na zarzuty wobec Correctio filialis: nie można iść na kompromis ze złem
fot. flickr / Cristian Bortes www.eyeem.com/bortescristian

Nie milkną echa będącego synowskim napomnieniem w sprawie szerzenia herezji listu Correctio filialis zaadresowanego do Ojca Świętego Franciszka. Na jego temat wypowiedział się – w lekceważący sposób - Greg Burke, rzecznik Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Polemikę z nim podjął profesor Roberto de Mattei.

 

25 września, dzień po publikacji dokumentu Correctio filialis skierowanego do papieża Franciszka, Greg Burke, rzecznik watykańskiego Biura Prasowego, z protekcjonalną ironią zakwestionował wiadomość rozpowszechnianą przez włoską agencję prasową Ansa, która donosiła, że dostęp do strony internetowej Correctio został zablokowany przez Stolicę Apostolską: „Czy naprawdę państwo myślą, że zrobilibyśmy to dla listu podpisanego 60 nazwiskami?”. Dyrektora biura prasowego, który ocenia inicjatywy na podstawie liczby „wyznawców”, może zainteresuje, że www.correctiofilialis.org osiem dni po umieszczeniu w sieci odnotowała ponad 180 tysięcy indywidualnych wejść oraz 330 tysięcy odsłon strony.

 

Odwiedzający pochodzą z 200 różnych krajów na pięciu kontynentach. Włochy i Stany Zjednoczone wiodą prym, jeśli chodzi o liczbę wejść. Ponadto do listu z napomnieniem skierowanym do papieża Franciszka przez 62 uczonych dołączyło 3 października 216 teologów, księży, profesorów i uczonych wszystkich narodowości, których podpisy są widoczne na stronie. Oprócz tego są tysiące zwolenników umieszczających swoje podpisy na oficjalnej stronie albo innych stronach katolickich czynnie wspierających inicjatywę: onepeterfive.com, lifesitenews.com, katholisches.info. Guido Mocellin na łamach „Avvenire” z 27 września musiał przyznać, że w „kościelnej blogosferze”, dzięki „nowoczesnej stronie w sześciu językach”wpisy na temat synowskiego napomnienia”, skierowanego do papieża Franciszka „z powodu propagowania herezji”, były najbardziej widoczne w ciągu ostatnich kilku dni: stanowiły one 30% wszystkich tych, które byłem w stanie uwzględnić pomiędzy sobotą (24 września) a poniedziałkiem (26 września).

 

Jeśli chcemy pozostać przy liczbach, to liczba kardynałów, biskupów i teologów, którzy przeciwstawili się Correctio, broniąc Amoris laetitia, jest marginalna. Nawet kardynał i zarazem sekretarz stanu, Pietro Parolin, najbliżej związany z papieżem Franciszkiem, zajął stanowisko równego dystansu, ogłaszając, że „ludzie, którzy się nie zgadzają, wyrażają głośno swoją różnicę zdań, ale należy ją przedyskutować, aby spróbować się nawzajem zrozumieć”.

 

To, czego najbardziej brakuje, poza liczbami, to istotnych argumentów w próbach odpowiedzi na Correctio. Najpoważniejszą taką próbę, która bliska jest niemal ekwilibrystyce sofistów, podejmuje 3 października członek parlamentu i filozof Rocco Buttiglione na stronie Vaticaninsider. Główny passus Amoris laetitia, krytykowany przez sygnatariuszy Correctio, według Buttiglionego jest „czymś zdecydowanie tradycyjnym, czego wszyscy uczyliśmy się w dzieciństwie z Katechizmu Kościoła Katolickiego i to nie tylko nowego katechizmu św. Jana Pawła II, ale także starego katechizmu Piusa X”. To prawda – przyznaje Buttiglione, że jest „zupełnie niemożliwe udzielanie Komunii św. tym, którzy znajdują się w stanie grzechu śmiertelnego (a jest to reguła prawa Bożego, a zatem niepodważalna), ale jeśli z powodu braku wykształcenia czy celowej zgody nie ma grzechu śmiertelnego, z punktu widzenia teologii moralnej Komunia może być udzielona nawet osobom rozwiedzionym i znajdującym się w ponownych związkach”.

 

Dla Buttiglionego, podobnie jak dla zaufanego teologa papieża Bergoglio – Jego Eminencji Victora Manuela Fernàndeza – podstawowym problemem będzie problem „poczytalności” uczynków. Poczytalności, która będzie nieobecna w olbrzymiej większości kohabitacji more uxorio, gdyż konkretne sytuacje, w jakich takie pary żyją, osłabiają ich świadomość i nade wszystko sprawiają, że w ich przypadku przestrzeganie prawa Pana staje się praktycznie niemożliwe. Z tym Sobór Trydencki, nie ulegając żadnej ckliwości, się nie zgadza, a jest to ten sam sobór, który rzuca anatemę na twierdzących, „że przykazania Boże są dla człowieka usprawiedliwionego niemożliwe do zachowania. (...) Bóg bowiem nie nakazuje rzeczy niemożliwych, lecz nakazując napomina, abyś czynił to, co możesz, prosił o to, czego nie możesz, i pomaga, abyś mógł“ (Sesja 6, rozdz. 11).

 

Z drugiej strony biskupi, stosujący nauczanie papieża Franciszka, nie inspirują się ani katechizmem Piusa X, ani nowym katechizmem Jana Pawła II. W ich diecezjach rozwiedzeni żyjący w ponownych związkach, doskonale świadomi swojej sytuacji domagają się Komunii, a zgodnie z Amoris laetitia dopuszcza się Komunię dla nich jako uzasadnione prawo.

 

Aby usprawiedliwić tę niemoralną praktykę, doszliśmy do zafałszowania myśli św. Tomasza z Akwinu. Jednakże odważny włoski moralista, który podpisał Correctio, Alfredo Morselli, wykazał 3 października na blogu Messainlatino niemożliwość pogodzenia adhortacji papieża Franciszka z doktryną św. Tomasza. Morselli nawiązuje do niedwuznacznych fragmentów Doktora Anielskiego, które stwierdzają coś przeciwnego do § 301 Amoris laetitia: „Dobra intencja nie jest wystarczająca, by określić dobro czynu: ponieważ dany czyn może sam w sobie być zły i w żaden sposób nie może stać się dobry” (Super Sent., lib. 2 d. 40 q. 1 a. 2 co.). „Istnieją pewne (ludzkie działania), które zawierają deformację nieodłącznie z nimi związaną, jak cudzołóstwo i inne rzeczy tego typu, których w żaden sposób nie można uważać za moralnie dobre” (Quodlibet IX, q. 7 a. 2 co.).

 

W zgodzie z autentycznym tomizmem, Jego Eminencja Fernando Ocáriz, obecnie prałat Opus Dei, na konwencji poświęconej dwudziestej rocznicy Humanae vitae, przypomniał, że „istnienie konkretnych naturalnych zasad moralnych, posiadających powszechną i bezwarunkową wartość, należy do doktryny katolickiej i w rzeczywistości jest prawdą wiary” (Humanae vitae 20 anni dopo, Edizioni Ares, Milano 1989, s. 129.) Dotyczy to zakazu antykoncepcji i cudzołóstwa. Czy nauczanie Uniwersytetów Santa Croce i Nawarry (promotora tej konwencji wraz z Instytutem Jana Pawła II) zmieniło się albo się zmieni? Można się nad tym zastanawiać po wywiadzie z 30 września, zamieszczonym na Infovaticana.com, w którym obecny duszpasterz Opus Dei, Mariano Fazio, potępia innych członków prałatury podpisanych pod Correctio, oskarżając ich o „gorszenie całego Kościoła”.

 

Wypowiedź ta jest zadziwiająca: ani biskupi argentyńscy, ani biskup Malty, którzy zezwalają na cudzołóstwo w swoich diecezjach, nie są winni zgorszenia w Kościele, ale ci, którzy protestują przeciwko tym zgorszeniom – tak. Papież, według Fazio, może być krytykowany, ale w prywatnych kręgach, nigdy publicznie. W lawinie sprzecznych komentarzy, które zasypały blog Infovaticana, jest jeden, który trafia w sedno: „A co ze św. Pawłem?” Czy to nie właśnie św. Paweł napomniał św. Piotra publicznie? (Ga 2,7-14). Apostolska szczerość św. Pawła i pokora księcia apostołów pozostały od tamtego czasu wzorem prawidłowej relacji pomiędzy tymi, którzy sprawują władzę, a tymi, którzy są im z synowskim szacunkiem posłuszni, ale nie bez rozeznania.

 

Jeden z najbardziej wpływowych sygnatariuszy Correctio, teolog i filozof nauki, Alberto Strumia, woli rozeznanie. W wywiadzie z 30 września, jakiego udzielił dziennikowi „Il Giornale” wyjaśnił: „Doktryna Kościoła nie została wymyślona przez teologów ani nawet przez papieży, ale jest ugruntowana w Piśmie Świętym i zakorzeniona w tradycji Kościoła. Papież jest na jej służbie, jako strażnik i gwarant tej ciągłości i nie może jej złamać nawet potajemnie, sugerując przy pomocy niejednoznacznych sformułowań, że dzisiaj można myśleć o robieniu czegoś przeciwnego do tego, czego nauczało do tej pory Magisterium, jeśli chodzi o zasadnicze kwestie, takie jak doktryna sakramentów i moralności rodzinnej, opierając się na motywacji, że czasy się zmieniły i że świat wymaga pewnego dopasowania się. Z tego powodu powinnością miłości – której celem jest „zbawienie dusz”, jak mawiano w przeszłości, oraz obrona samej godności tronu św. Piotra i tego, który na nim zasiada – jest naświetlenie z wielkim szacunkiem tych dwuznaczności. (...) Można odważyć się na doktrynalne napomnienie papieża i należy to zrobić tylko wówczas, kiedy w niebezpieczeństwie jest prawda wiary, a tym samym i zbawienie członków ludu Bożego”.

 

W czasach, kiedy sumienia są pogrążone w mroku, Correctio filalis wyraża sensus fidei dziesiątków tysięcy katolików, którzy z synowskim szacunkiem napominają swojego papieża, że zbawienie dusz jest największym dobrem i że nie ma na świecie żadnego powodu, dla którego ktoś mógłby czynić zło albo iść z nim na kompromisy.

 

 

 

 

Roberto de Mattei

Źródło: Rorate Caeli

Tłum. z j. angielskiego: Jan J. Franczak


DATA: 2017-10-11 08:55
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Jest powód do radości : Coraz więcej ludzi dostrzega fakt IGNORANCJI PRAWDY i to nie tylko w Watykanie ale w parafiach i to u księży. Dzięki wszystkim co się nie boją , mają otwarte oczy i uszy pomimo utrzymywanej TAJEMNICY i dyskrecji o sytuacji w Kościele. Dzięki PCh24.pl za bieżące informacje i komentarze.
ponad 1 rok temu / Iskierka // Megi
 
Szkoda czasu Pana Prof. Roberto de Mattei na polemikę z PR-owcem Papieża. "Nie można iść na kompromis ze złem". Jak donosiły media Greg Burke (dziennikarz)został zatrudniony aby naprawić wizerunek Watykanu po skandalach. To znaczy, że się zna na swojej "robocie" .Dlatego nie ma co się dziwić w jaki sposób Greg Burke ignoruje sygnatariuszy Listu. Wątpliwości ks. Alfredo Morselli (:Papież może być otoczony przez ludzi , którzy nie chcą jego dobra.) nie pokrywają się z rzeczywistością.
ponad 1 rok temu / Iskierka
 
Warto przeanalizować Correctio, poza cytatami z dokumentów np Soboru Trydenckiego, są też liczne cytaty z dokumentów SW II, z nauczania Pawła VI i JP II.
ponad 1 rok temu / raf
 
Zadziwiający jest w srodowisku watykańskim fakt, ignorancji PRAWDY. Kościół Chrystusowy przez lata RANIŁ bezkarnie i bezcześcił Mistyczne Ciało naszego Pana..skrywane grzechy śmiertelne homopedofili, konkubinaty cudzołożących księży..rosły jak pleśń,zatruwając duszę i umysły dzieci KK Obrzydliwcy hańbili i hańbią SACRUM KK...I to co się obecnie w KK dzieje,to JEST samoobnażenie heretyków ,ten ich duchowy ekshibicjonizm to owoc demagogii wyzwolenia,która jak wiemy jest diabelskim związkiem modernistów z marksizmem.Na szczęście,z Boga do czasu można szydzić i znieważać. Przychodzi moment,że trucizna węży,ktore jak na pustyni wypełzają ze swoich nor i tak jak Izraelitów kąsają antymiłosierdziem tulącym i towarzyszącym diabelskiemu ROZEZNANIU usprawiedliwiającemu śmiertelne grzechy MODERNA pilnuje byśmy w nich TRWALI,bysmy NIE spojrzeli,NA KRZYŻ i nie prosili jak NAWRÓCONY łotr..Jezu wspomnij na mnie,gdy przejdziesz do swego królestwa?.NIE PATRZĄ i Nie proszą, bo są OTUMANIENI
ponad 1 rok temu / Megi
 
Księga Przysłów o (nie)słuchających pouczeń: 8 Nie strofuj szydercy, aby cię nie znienawidził; strofuj mądrego, a będzie cię miłował. 9 Upomnij mądrego, a będzie mądrzejszy; poucz sprawiedliwego, a pomnoży swą wiedzę. Prz 9,8-9 17 Kto przestrzega karności, idzie ścieżką życia, a kto gardzi upomnieniem, błądzi. Prz 10,17 12 Kto kocha karność, kocha wiedzę, a kto nienawidzi upomnienia, jest głupi. Prz 12,1 15 Droga głupiego wydaje się słuszna w jego oczach, ale kto słucha rady, jest mądry. Prz 12,15 3 Mądry syn przyjmuje pouczenie ojca, a szyderca nie słucha strofowania. Prz 13,1 18 Ubóstwo i hańba spadną na tego, który odrzuca karność, a kto szanuje upomnienia, dozna czci. Prz 13,18 12 Szyderca nie miłuje tego, który go strofuje, ani nie pójdzie do mądrych. Prz 15,12 31 Ucho, które słucha upomnienia życia, będzie mieszkać pośród mądrych. 32 Kto odrzuca karność, gardzi własną duszą, a kto przyjmuje upomnienie, nabiera rozumu. Prz 15,31-32
ponad 1 rok temu / marco
 
Niezwykle wazny wpis Roberto de Mattei, opublikowany przez Rorate Caeli. Ten artykul winien przeczytac kazdy katolik w Polsce, ktory szuka prawdy o tym co sie dzieje obecnie w Kosciele katolickim. Z Panem Bogiem
ponad 1 rok temu / Slawomir Tomasz Roch
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "55242"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.