DZIŚ JEST:   05   CZERWCA   2020 r.

Pierwszy Piątek
Św. Bonifacego-Winfryda, męczennika
 
 
 
 

Roberto de Mattei: Czy koronawirus to „czarny łabędź” 2020 roku?

Roberto de Mattei: Czy koronawirus to „czarny łabędź” 2020 roku?
Fot. Pixabay

Łabędź czarny (Cygnus atratus) to rzadki ptak pochodzący z Australii, zawdzięczający swoją nazwę noszonemu upierzeniu. Nassim Nicholas Taleb, analityk finansowy i były trader z Wall Street, w swojej książce „Czarny Łabędź. O skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń” wybrał tę metaforę aby wyjaśnić istnienie nieoczekiwanych, katastrofalnych wydarzeń mogących wywrócić życie zbiorowe do góry nogami.

 

Jak pisze Marta Dassù z Aspen Institute, koronawirus stał się takim „czarnym łabędziem” 2020 roku: epidemia przyniosła kryzys działalności gospodarczej w całym zachodnim świecie i „ukazuje kruchość globalnych łańcuchów produkcyjnych; kiedy szok uderza w jedno z jego ogniw, skutki stają się systemowe”. „Nadchodzi druga pandemia – pisze Federico Rampini na łamach La Repubblici z 22 marca – z którą również trzeba będzie sobie poradzić i ją wyleczyć. Jej nazwa to Wielki Kryzys a zaowocuje bilansem ofiar podobnym do koronawirusa. W Stanach Zjednoczonych nikt już nie używa słowa recesja, bo jest ono zbyt łagodne”.

 

Światowa, współzależna gospodarka okazuje się być systemem tymczasowym, ale konsekwencje epidemii koronawirusa nie posiadają wyłącznie charakteru gospodarczego i zdrowotnego; mają one także wymiar religijny oraz ideologiczny. Utopia globalizacji – dominująca aż do września 2019 roku – cierpi wskutek nieodwracalnej klęski. 12 września 2019 roku papież Franciszek zaprosił liderów religijnych oraz przedstawicieli międzynarodowego świata gospodarki, polityki i kultury do wzięcia udziału w uroczystym wydarzeniu, planowanym w Watykanie na 14 maja 2020 roku – w konferencji pt. „Global Compact dla edukacji”. Mniej więcej w tym samym czasie jedna z „prorokiń” radykalnej ekologii, Greta Thunberg, przybyła do Nowego Jorku aby wziąć udział w szczycie klimatycznym ONZ, a papież Franciszek – niedługo przed rozpoczęciem synodu dotyczącego Amazonii – wystosował do niej (i do innych uczestników konferencji) specjalne przesłanie, wykazując pełną zgodność z celami globalistów. 20 stycznia 2020 roku papież skierował przesłanie także do Klausa Schwaba, prezesa Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Podkreślał w nim znaczenie „ekologii integralnej”, biorąc pod uwagę „złożoność powiązań istniejących w naszym wspólnym domu”. Tymczasem tajemniczy wirus zaczął już zadawać „globalnej wiosce” śmiercionośne ciosy.

 

Kilka miesięcy później mamy do czynienia z sytuacją pozbawioną precedensu. Wszyscy zapomnieli już o Grecie Thunberg, synod amazoński okazał się porażką, polityczni przywódcy świata dali w sytuacji kryzysowej dowody swojej nieudolności, projekt Global Compact został zawieszony, a Plac Świętego Piotra – duchowe centrum świata – świeci pustkami. Władze kościelne przestrzegają restrykcyjnych zarządzeń władz świeckich, a czasem je nawet uprzedzają, zabraniając celebrowania Mszy Świętej i jakichkolwiek zgromadzeń religijnych. Najbardziej symbolicznym i paradoksalnym spośród tych wydarzeń jest zamknięcie sanktuarium w Lourdes. Miejsce uzdrowień duchowych, jak i fizycznych, zostało zamknięte z powodu obawy, że ktoś – prosząc Boga o zdrowie ciała – mógłby zachorować. Czy to przykład intrygi? Czy mamy do czynienia z totalitarną potęgą ograniczającą wolność obywateli i prześladującą chrześcijan?

 

Co dziwne, te prześladowania – pozbawionych heroicznych form oporu, prowadzących aż po męczeństwo – stanowią przeciwieństwo wydarzeń mających miejsce w trakcie wszystkich wielkich okresów prześladowań w historii. Tak naprawdę, nie powinniśmy w ogóle mówić o prześladowaniu chrześcijan, tylko o „samoprześladowaniu” dotykającym duchowieństwa, które to – zamykając kościoły i anulując celebracje Mszy Świętych – zdaje się pracować nad pełną spójnością procesu samozniszczenia Kościoła; procesu zapoczątkowanego w latach 60. XX wieku wraz z II soborem watykańskim. Niestety, ofiarami tego prześladowania – pomijając indywidualne wyjątki – padają także tradycjonalistyczni duchowni, którzy zamykają się w swoich domach.

 

Rzeczą pocieszającą jest fala wielkoduszności, z jaką 800 lekarzy odpowiedziało na rządowy apel o 300 wolontariuszy, którzy mogliby wesprzeć szpitale w Lombardii. Jakże poruszający byłby apel do duchownych wystosowany przez przewodniczącego włoskiego episkopatu, aby nie pozbawiali oni wiernych łask płynących z sakramentów sprawowanych w kościołach, domach i szpitalach! Wielu zachęca ludzi do wspólnej modlitwy, ale kto pamięta przy tym, że znajdujemy się właśnie na początku wielkiej kary? A przecież to właśnie karę zapowiadały objawienia fatimskie, których setną rocznicę wielu obchodziło w roku 2017. 25 marca kardynał António Augusto dos Santos Marto, biskup diecezji Leiria-Fátima, ponowił akt oddania całego Półwyspu Iberyjskiego Niepokalanemu Sercu Maryi. To z pewnością akt zasługujący, ale Matka Boża prosiła o coś więcej: aby papież w jedności ze wszystkimi biskupami świata dokonał poświęcenia Rosji. Wszyscy czekają na ten właśnie – niemający dotąd miejsca – czyn, zanim będzie już za późno.

 

W Fatimie Matka Boża zapowiedziała, że jeśli świat się nie nawróci, to różne narody zostaną unicestwione. O które to chodzi narody? W jaki sposób do tego dojdzie? Pewne jest to, że zasadniczą karą nie jest zniszczenie ciał, tylko zaciemnienie dusz. W Piśmie Świętym czytamy: „przez co kto grzeszy, przez to ponosi karę” (Mdr 11, 16). Ta sama myśl, przekazana przez poganina Senekę, przypomina nam, że „kara za przestępstwo leży w samym przestępstwie” (Della fortuna).

Kara nadchodzi wówczas, gdy zanika myśl o sprawiedliwym i wynagradzającym Bogu; gdy zaczynamy polegać na fałszywym obrazie Boga, który – jak powiedział papież Franciszek – „nie zezwala, aby tragedie były karą za grzechy” (Anioł Pański 28 lutego 2020 r.). „Jakże często uważamy, że Bóg jest dobry – jeśli my jesteśmy dobrzy, a że karze nas kiedy jesteśmy źli. Tak nie jest” – powtórzył papież Franciszek w trakcie Mszy 25 grudnia. Ale przecież nawet „dobry papież” Jan XXIII przypominał, że „człowiek, który sieje grzech, zbiera karę. Kara Boża jest odpowiedzią na grzechy człowieka, dlatego też On (Jezus) mówi wam, abyście uciekali od grzechu, pierwszej przyczyny wielkich kar” (Przesłanie radiowe z 28 grudnia 1958 r.).

 

Usunięcie koncepcji kary nie oznacza uniknięcia samej kary. Kara jest konsekwencją grzechu i tylko skrucha wraz z pokutą mogą zapobiec karze, którą te grzechy nieuchronnie przynoszą ze względu na pogwałcenie porządku świata. Gdy grzechy te posiadają zbiorowy charakter, taka jest również i kara. Dlaczego mielibyśmy dziwić się śmierciom ludzi, gdy rządy splamione zostały przyjęciem morderczych praw, takich jak te zezwalające na aborcję? Zwłaszcza, gdy widzimy, że rządy te w trakcie epidemii pierwszeństwem darzą sprawę kontynuacji tej rzezi? Przykładu dostarcza tu Wielka Brytania*, której rząd udzielił zgody na przeprowadzanie aborcji w domach, tak aby rzeź ta mogła trwać nieprzerwanie, mimo koronawirusa. A kiedy celem uderzenia zamiast ciał są dusze, to dlaczego mielibyśmy się dziwić, że na odpowiedzialnych spada kara w postaci utraty wiary? Odmowa uznania ręki Boga, przejawiającej się w przypadku wielkich katastrof historycznych, jest oznaką takiego właśnie braku wiary.

 

Zbiorowa kara pojawia się równie szybko, co czarny łabędź na wodzie. Ten widok wprawia nas w zakłopotanie, nie potrafimy w końcu wytłumaczyć, skąd się wzięła i co zapowiada. Człowiek nie jest w stanie przewidzieć takich „czarnych łabędzi”, które z dnia na dzień wywracają całe jego życie do góry nogami. Wydarzenia te nie są jednak skutkiem przypadku, jak twierdzi to Nassim Taleb i wszyscy analizujący rzeczywistość z ludzkiej, laickiej perspektywy, zapominając przy tym, że przypadek tak naprawdę nie istnieje, a wszystkie ludzkie zabiegi zawsze ulegają woli Bożej. Wszystko zależy od Boga, a Bóg kończy raz rozpoczęte dzieło. „Lecz On doświadcza, kto zmieni? On postanowił, wykonał” (Hi 23, 13).

 

Roberto de Mattei

Corrispondenza Romana

Tłum. mat.

 

* Brytyjskie władze oficjalnie opublikowały nowe wytyczne dotyczące tak zwanej aborcji farmakologicznej w poniedziałek 23 marca. Dokument przygotował Departament Zdrowia i Opieki Społecznej, zezwalając w Anglii na zdalne wypisywanie recept na środki wczesnoporonne, a także na przyjmowanie takich preparatów w warunkach domowych. Tego samego dnia wieczorem publikacja została usunięta, a rzecznik ministerstwa stwierdził, że do ogłoszenia wytycznych o takiej treści doszło wskutek „błędu”. Fakt publikacji, a następnie jej usunięcia, odnotowały media, w tym m.in. „The Guardian”, BBC i „The Independent”.

 

Zgodnie z poprzednimi regulacjami obowiązującymi w Anglii, pierwsza dawka środków wczesnoporonnych musi zostać zażyta w ośrodku aborcyjnym, druga – ostatnia – może być przyjmowana w domu. W przypadku Walii oraz Szkocji kobiety mogą przyjąć obydwie dawki w domu. Cała „procedura” musiała uzyskać zatwierdzenie ze strony dwóch lekarzy, co już jest przedmiotem nacisków mających na celu „liberalizację” przepisów. Pod petycją, aby do zatwierdzenia aborcji konieczna była zgoda tylko jednego lekarza, podpisali się przedstawiciele organizacji zrzeszających środowiska medyczne, w tym m.in. Royal College of Obstetricians and Gynaecologists oraz Royal College of Midwives.

 

30 marca brytyjskie media podały, że departament zdrowia jednak zmieni zapisy prawne dotyczące aborcji farmakologicznej w Anglii. Środki poronne będą zapisywane przez lekarzy po przeprowadzeniu rozmowy telefonicznej lub e-konsultacji. "The Guardian" informuje, że rozwiązanie to ma mieć charakter "tymczasowy", to znaczy będzie obowiązywało do zakończenia epidemii lub... przez okres dwóch lat.

 

PODCAST. CZYTA JAN MONIAK

 

 

 

Polecamy także nasz e-tygodnik.

Aby go pobrać wystarczy kliknąć TUTAJ.



Czytaj także:




DATA: 2020-04-06 08:09
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
24
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Program "wybuchu" pandemii był planowany -event 201. "Wybuchy epidemii" zostały przetestowane wcześniej na zwierzętach - ptasie, świńskie, ASF. Metody - też. Medycyna konwencjonalna opiera się na fałszywej 1/ teorii infekcyjności 2/ definicji nukleproteiny=wirusa sprzed 60 lat, jako "zakaźnej, potencjalnie patogennej". Andre Lwoff oparł swoje przekonania na filozofii Platona, bez naukowego potwierdzenia. W sieci jest jego wykł. noblowski- Nobelprice Andre Lwoff Wydarzenie 201 Centrum Bezpieczeństwa Zdrowia Johns Hopkins we współpracy ze Światowym Forum Ekonomicznym oraz Fundacją Billa i Melindy Gatesów zorganizowało 18 października 2019 r. W Nowym Jorku w Nowym Jorku wydarzenie 201, ćwiczenie na wysokim poziomie pandemiczne. W ćwiczeniu zilustrowano obszary, w których partnerstwa publiczno-prywatne będą konieczne w reakcji na poważną pandemię w celu zmniejszenia skutków gospodarczych i społecznych na dużą skalę. Oświadczenie o nCoV i naszym ćwiczeniu pandemicznym
2 miesiące temu / Maria.
 
przecież Jan Paweł II oddał poświęcił Maryi świat i Rosję.
2 miesiące temu / Jan
 
na 2020 prorokowana była wojna ,w dzisiejszych czasach mocarstwa strzelają jedynie w krajach trzeciego świata ,w cywilizowanym świecie się nie da więc to jest zamiast wojny a kto co i jak to już nie spekuluję
2 miesiące temu / hmm?
 
Też mi się wydaje o czym pośrednio pisze Roberto de Mattei, że dopóki mamy w Polsce prawnie dozwoloną aborcję eugeniczną - nasze modlitwy będą miały słabszy skutek. Trzeba usunąć zło i dopiero potem prosić o miłosierdzie...
2 miesiące temu / tretka
 
Twój podpis jednak nie pasuje do treści wypowiedzi. Nie chcesz poszukać wiedzy, myśleć i analizować, to nikt Cię nie przekona.
2 miesiące temu / @Myślący
 
Jedno, co możemy zrobić, to tylko się modlić i dziękować. Jak powtarzał za Św Faustyną papież Jan Paweł II "Polsko umiej być wdzięczna".
2 miesiące temu / Nadzieja.
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.