DZIŚ JEST:   24   CZERWCA   2018 r.

Narodzenie św. Jana Chrzciciela|
XII Niedziela zwykła
Św. Symplicjusza
 
 
 
 

Rewolucyjna walka z Bożym Narodzeniem

Rewolucyjna walka z Bożym Narodzeniem
Evandro Inetti / FORUM

Nasilająca się ateizacja i ideologia „braku ideologii” skłaniają decydentów na całym świecie do coraz to bardziej absurdalnych decyzji dotyczących Bożego Narodzenia. W wolnym świecie nie wolno oficjalnie używać nazwy i symboli tego niezwykle ważnego Święta.


Od kilku lat mamy do czynienia z postępującym zjawiskiem urzędniczej dechrystianizacji i desakralizacji Świąt Bożego Narodzenia. Nie chodzi tylko o wypowiadane w reklamach telewizyjnych – oraz niestety z niektórych ambon – słowa o „magii świąt”, czy „pięknie zimowych świąt”. Chodzi o jawną, ostrą i skierowaną na zbudowanie nowego człowieka – a więc typową dla wszystkich rewolucji – walkę przeciwko Panu Bogu.


Zjawisko walki ze świętem obchodzonym 25. grudnia jest bardzo stare. Już purytanie w siedemnastowiecznej Anglii – bluźnierczo odrzucając w całości kult maryjny – wymogli na władzach zakaz świętowania w tym dniu. Oficjalnym powodem był „papizm” świętujących. Po przeniesieniu się do Ameryki ci sami purytanie, podczas buntu przeciwko brytyjskiemu królowi, obchodzenie Bożego Narodzenia postrzegali jako przejaw… sprzyjania Anglikom.


Skrajnie wrodzy Bożemu Narodzeniu byli francuscy rewolucjoniści. W obowiązującym od 1793 r. kalendarzu, każdemu dniu patronowało jakieś zwierzę, roślina lub minerał. Na wigilię, 24. grudnia, przypadał „dzień siarki”, a na 25. grudnia - „dzień psa”. Dodajmy, że oba dni były zwykłymi dniami pracującymi. Za uczestnictwo w Mszy św. płaciło się wówczas głową.


W połowie XIX wieku rewolucja zaczęła wykorzystywać inną broń – rozum i konsumpcję. Właśnie powołując się na te hasła zaczęto prowadzić na zachodzie Europy proces dechrystianizacji świąt. Kościół pozbawiono prawa do prowadzenia szkół, a Święto Narodzenia Pańskiego zaczęto wykorzystywać do napędzania sprzedaży kiczowatych pamiątek i innych, niezwiązanych z chrześcijaństwem towarów.




XX wiek przyniósł barbarzyńską walkę z chrześcijaństwem, więc i z jednym z najważniejszych jego świąt. Czytelnikom w tej części Europy nie trzeba przypominać, jakich bezeceństw dopuszczali się bolszewicy i niemieccy narodowi socjaliści, by walczyć z pamiątką tego wydarzenia. „Precz z Bożym Narodzeniem, niech żyje dziesięciodniowy tydzień pracy!” – to najłagodniejsze hasło rosyjskich komunistów, pochodzące jeszcze z lat dwudziestych. Potem było już tylko gorzej.


Rewolucyjna walka z Panem Bogiem i dniem Narodzin Jego Syna najczęściej zaczyna się, lub jest serdecznie popierana, u szczytów władzy. Najczęściej to nie jacyś anonimowi buntownicy występują przeciwko Świętu, ale rządzący państwami. Tak samo jest i dziś, rewolucja się nie zatrzymała.  


Co chwila docierają do nas informacje o nowootwartych frontach walki z Bożym Narodzeniem. Ta sama pierwsza poprawka do amerykańskiej konstytucji, która zagwarantowała mieszkańcom USA, że państwo nie będzie decydować o legalności czy nielegalności kultu religijnego, w dzisiejszych czasach zaczyna być wykorzystywana jako oręż przeciwko chrześcijaństwu. W zeszłym roku, członkowie Izby Reprezentantów otrzymali zakaz wysyłania do wyborców życzeń „Merry Christmas” (Szczęśliwego Bożego Narodzenia). Według Kongresu USA jedynie „słuszną” wersją są życzenia „Happy Holidays” (Wesołych Świąt).

To samo stało się w Wielkiej Brytanii, gdzie nawet pracownicy Czerwonego Krzyża otrzymali nakaz, by przy wysyłaniu kartek zawierały one „najlepsze życzenia” czy „sezonowe życzenia” (season’s greetings) a nie „świąteczne życzenia” (Christmas greetings). 


Przeciwko Bożemu Narodzeniu protestowali w Holandii homoseksualiści. Skoro jednak nie udało się usunąć wielowiekowej tradycji, w 2009 r. w dniach gdy chrześcijanie czcili przychodzącego Pana, homolobby zorganizowało festiwal „Różowe Świąt Bożego Narodzenia” – imprezę promującą homoseksualizm i jawnie szydzącą z symboli chrześcijańskich – m.in. przedstawiając dewiacyjne szopki z udziałem św. Józefa i Matki Bożej. Przy pełnej aprobacie władz.


A oto garść najgłośniejszych wydarzeń, tylko z ostatnich kilku dni. W Szwecji „nowocześni” nauczyciele, w obawie o oskarżenia o „nietolerancję”  masowo wysyłali do Urzędu Szkolnego zapytania o to, czy uczniowie i nauczyciele mogą się zgromadzić w kościele z okazji adwentu. I co odpowiedział socjalistyczny urząd? Stwierdzono, że uczniowie muszą się czuć bezpiecznie w szkole i „nie mogą być narażeni na jakiekolwiek oddziaływanie religii w kościele”. Nawet, jeśli chcą przygotować się w ten sposób do obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia. Nauczyciele posyłający dzieci do świątyni, powinni mieć – według urzędu – pewność, że nie będą się one znajdowały pod „jednostronnym wpływem” jakiegokolwiek wyznania (sic!)


W Brukseli w miejsce tradycyjnej choinki stanie areligijna zimowa instalacja. Dlaczego? Ponieważ choinka może „obrażać uczucia religijne osób innych wyznań”! Na nic zdały się przekonywania Belgów, że w ich kraju mieszka dużo więcej chrześcijan niż osób innych wyznań, a także tysiące podpisów pod petycją o umieszczenie tradycyjnej choinki na rynku w centrum Brukseli. Nawet drzewko zbyt kojarzy się decydentom ze stolicy postępowej Unii Europejskiej z Chrystusem. Musiało więc zniknąć, mimo iż przez lata w grudniu w centrum Brukseli ustawiano 20-metrową choinkę z Ardenów. W tym roku na zabytkowym rynku Grand Place pojawiła się jednak 25-metrowa konstrukcja, o której nie do końca wiadomo, co ma symbolizować.



W Londynie co prawda miejsce choinki póki co nie jest zagrożone, ale władze nie mają nic przeciwko dwójce performerów, którzy już rozpoczęli – a planują robić to do 5 stycznia – w teatrze Soho przedstawianie swojego show. Zapowiedzieli, że chcą „obdarować” publiczność „opowieścią antybożonarodzeniową” z wplecionymi wątkami… homoseksualnymi i satanistycznymi. To nie koniec. Brytyjscy uczniowie z Essex nie przebiorą się w tym roku za pasterzy i Trzech Króli. Na scenie szkolnego teatru nie będzie stajenki i Jezusa w żłóbku. Zamiast jasełek zaplanowano inscenizację: „Napad na sklep jubilera”. Zmieniono słowa dziewiętnastowiecznej kolędy – „Tam daleko w żłobie” na „Ze żłobem w siną dal”. Dyrekcja szkoły tłumaczyła, że decyzja o zastąpieniu jasełek kryminałem, zapadła w związku z ostatnimi głośnymi kradzieżami w okolicy. Angielskie media przypominają jednak, że dyrekcja tej szkoły nie po raz pierwszy nadaje politycznie poprawną oprawę Świętu. W poprzednich latach np. wykreślali z kolęd niepoprawne politycznie ich zdaniem wersy (rzekomo szowinistyczne) a w ich miejsce wstawiano nowe słowa, „neutralne płciowo”.


We Francuskim Villebon, dyrekcja supermarketu Auchan – jakby chcąc wpisać się w klimat stworzony przez decydentów w innych częściach kontynentu – zdecydowała o niesprzedawaniu w swoim sklepie szopek bożonarodzeniowych. Stwierdzono, że „szokują one licznych klientów”. W tym akurat wypadku – może dlatego, że dla sieci sklepów wolność (a więc i rynek) liczyła się bardziej niż dla urzędników we wspomnianych wyżej miejscach – decyzję szybko zmieniono po masowych protestach katolików. Wskazali oni, że ci sami – jakoby zszokowani szopką muzułmanie - nie mają nic przeciwko przyjmowaniu wypłacanych przez francuską Kasę Rodzinną, tzw. premii bożonarodzeniowych.


Armia walcząca z Bożym Narodzeniem wyciąga broń przeciwko chrześcijaństwu z różnych powodów. Mieszkańcy niewielkiego duńskiego miasteczka Kokkedal dowiedzieli się ze zdumieniem, że w tym roku w święta nie będzie już miejskiej choinki. Miała kosztować od 5 do 7 tys. koron (ok. 4 tys. złotych). To za dużo – orzekli radni, którzy całkiem niedawno wydali dziesięć razy tyle (60 tys. koron) na miejskie obchody islamskiego święta ofiarowania. Warto dodać, że kilka miesięcy wcześniej do rady miasta wybrano większość… muzułmańskich kandydatów.

 

Nie sposób nie przypomnieć w tym miejscu, kto był tym, któremu jako pierwszemu przeszkadzało Boże Narodzenie. Ogromny strach przed narodzeniem Chrystusa czuł przecież król Herod. W obawie przed Zbawicielem zorganizował zakrojoną na wielką skalę zbrodnię rzezi niewiniątek. Nie zapomnijmy również, przyglądając się dzisiejszym poczynaniom rządów, urzędów i władz miast, oraz wszystkim tym, którzy namawiają do niszczenia Bożego Narodzenia, że to właśnie Herod jako pierwszy próbował namówić władców świata, by wystąpili przeciwko Synowi Bożemu.


 



Krystian Kratiuk







 


DATA: 2015-11-22 16:32
AUTOR: KRYSTIAN KRATIUK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Jest cienka granica między obroną kościoła, religii przed postępującą ateizacją czy nagonką medialną, a fanatyzmem i protekcjonalizmem tępiącym wolny wybór. Myślę, że tutaj autor przekroczył tę granicę. Pamiętajmy, że szacunek wobec innych poglądów powinien byc obecny również wśród katolików, nie żyjemy przecież w średniowieczu.
ponad 5 lat temu / lymbf
 
słowo klucz: "rewolucja" jakie to proste... są mechanizmy którymi nikt nie steruje i nikt ich nie ogarnia, zmian się nie powstrzyma, można tylko jak ma się skostniały mózg, załamywać ręce i lamentować jak to zły knuje, żeby nas wszystkich Pan Bóg wtrącił do piekła...
ponad 5 lat temu / mt
 
Palikot jest niewierny swym ideałom, mówi "Ten Kościół (Rzymsko-katolicki) nie jest dla mnie". I zamiast pracować w Wielkanoc i Boże Narodzenie, Trzech Króli, Boże Ciało to wyobraźcie sobie, że Palikot nie był w sejmie ale na urlopie. Zaś ten przykład to mała część hipokryzji jego ugrupowania.
ponad 5 lat temu / Starter
 
Ale święta sie sprzedają, i to jest motorem zmian. Zakupy, promocje, przeceny, prezenty, pożyczki. Tym można wszystko przykryć
ponad 5 lat temu / Lewy
 
+
ponad 5 lat temu / Asia
 
Ja uważam że to nie ateiści i muzułmanie są winni tego stanu rzeczy. Oni tylko robią z pasją to do czego są przekonani. Winni jesteśmy my - chrześcijanie. Po wniepowstąpieniu Pana Jezusa chrześcijaństwo (mimo przeszkód) rozwijało się z prędkością błyskawicy. Było tak bo ówcześni chrześcijanie wyznawali wiarę z pasją. A teraz (oczywiście nie wszyscy) popadają w jakiś marazm. Już nie mają tej pasji. Wstydzą się swojej wiary i nie potrafią jej bronić;. Teraz już nie musimy umierać za wiarę i mamy komfort, a mimo to nie bronimy jej. A korzystają na tym ateiści i muzułamanie. Tylko głupi by nie skorzystał. Może jak się obudzimy z tego letargu, to też i chrześcijaństwo będzie w lepszej kondycji.
ponad 5 lat temu / Piotr
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.