DZIŚ JEST:   20   LIPCA   2019 r.

Św. Małgorzaty, męczennicy
Bł. Czesława Odrowąża, kapłana
 
 
 
 

Rewolta ‘68. Jak w Niemczech zdeptano moralność

Rewolta ‘68. Jak w Niemczech zdeptano moralność
Willy Brandt i Helmut Schmidt wcielali w życie postulaty neomarksistowskiej rewolty. Źródło Wikimedia
#MAJ 68    #NIEMCY    #1968    #REWOLUCJA 1968    #HOMOSEKSUALIZM    #ABORCJA    #PORNOGRAFIA    #ROZWODY    #LEWICA    #SPD    #CDU    #CHADECJA    #SOCJALDEMOKRACJA

Mordy na wielką skalę (aborcja), niszczenie rodzin (rozwody), legalizacja rozpusty (homoseksualizm), apoteoza promiskuityzmu (antykoncepcja), masowej deprawacji (pornografia), wreszcie pędząca ateizacja (odpływ wiernych z Kościoła) – to wszystko owoce rewolucji 1968 roku. W Niemczech na salony wyniesiona została ona bardzo szybko, bo już po zwycięstwie wyborczym SPD w roku 1969.

 

Polityczny przełom

Masowe protesty studentów zainspirowanych marksizmem w jego najrozmaitszych ówczesnych wydaniach wytworzyły klimat, który na planie politycznym zaowocował odwróceniem się większości społeczeństwa od konserwatywnej władzy. Chadecja rządziła w Niemczech od 1949 roku. Konrad Adenauer, a później Ludwig Erhard, nie zdołali jednak obronić państwa przed późniejszym upadkiem. Trzeci z kolei chadecki kanclerz, Kurt Georg Kiesinger, stojący na czele wielkiej koalicji CDU z socjaldemokratyczną SPD, ugiął się jako pierwszy. Otworzył puszkę Pandory i ulegając nastrojom rewolucyjnym zalegalizował stosunki homoseksualne (o czym szerzej później). Najgorsze brudy wybiły jednak później, już po przełomowych wyborach 28. września 1969 roku. Niemcy dali mandat do władzy socjaldemokratom.

 

SPD utworzyła rząd w koalicji z liberalną FDP. Pod kierownictwem Willy’ego Brandta lewica wzięła się natychmiast do fundamentalnej przebudowy państwa, wcielając w życie postulaty neomarksistowskiej rewolty. 13 lat jej rządów, najpierw Brandta, później Helmuta Schmidta, dokonało spustoszeń, których później nikt już nawet nie próbował cofać. Chadecja wracając do władzy w roku 1982, pod przewodnictwem Helmuta Kohla, nie tylko nie podjęła żadnej próby kontrrewolucji, ale wręcz brnęła dalej w ideologiczną pustkę, zakotwiczając rozmaite dewiacje w prawie, co trwa aż do dziś.

 

Homoseksualizm jako zdrowa norma

Zaczęło się od homoseksualizmu. W powojennych Niemczech stosunki jednopłciowe między mężczyznami były prawnie zakazane i karalne więzieniem (o kobietach prawo nie wspominało). Lewica na długo przed ‘68 protestowała przeciwko temu ustawodawstwu, ale jeszcze w roku 1957 niemiecki Trybunał Konstytucyjny odrzucił jej skargi, uznając, że „stosunki jednopłciowe w jednoznaczny sposób naruszają obyczajność”. Jak argumentował, homoseksualiści nie mogą powoływać się na gwarantowane konstytucyjnie prawo do swobodnego wyrażania i rozwoju swojej osoby, bo swoją aktywnością płciową godzą w przyjęty porządek.

 

Przepisy nie były martwą literą. Skazano na ich mocy 50 tysięcy osób przy wszczętych 100 tysiącach postępowań! Pod wpływem głośnych wydarzeń na początku 1969 roku w Stanach Zjednoczonych i tak już obecne w żądaniach ruchu ‘68 postulaty legalizacji homoseksualizmu uległy radykalizacji. Rządząca koalicja chadecko-socjaldemokratyczna zdecydowała się wyjść im naprzeciw i – wbrew nie tak dawnej wykładni Trybunału – zalegalizowała stosunki homoseksualne. Kanclerz Kiesinger dozwolił na jednopłciową aktywność seksualną osób powyżej 21 roku życia.

 

Dla rewolucjonistów szybko okazało się to być niewystarczające. Już w roku 1973 granicę przesunięto wiekową przesunięto na 18 lat. Te przepisy obowiązywały do roku 1994, kiedy to, już po zjednoczeniu, z prawa całkowicie wykreślono paragrafy karzące za homoseksualizm. Odtąd stosunki jednopłciowe mogą w Niemczech podejmować nawet… 14-letnie dzieci. W ten sposób całkowicie zrównano prawną ocenę hetero- i homoseksualizmu. To otworzyło drogę do kompletnego szaleństwa. Już w 2001 roku rząd Gehrarda Schrödera zalegalizował jednopłciowe związki partnerskie. Była to taktyka salami, a środowiska gejowskie wciąż chciały więcej – małżeństw i prawa do adopcji dzieci. Dostały to od… chadeckiej kanclerz Angeli Merkel, która zgodziła się, by jej partyjni podwładni głosowali „zgodnie z przekonaniami”. Niektórzy „chrześcijańscy demokraci” chętnie z tego skorzystali i do spółki z lewicą powiedzieli gejowskiemu lobby „tak”. W ten sposób niemal do końca doprowadzono dzieło niszczenia tradycyjnej rodziny i wprowadzanie na jej miejsce „różnorodności rodzinnej”. Niemal – bo na legalizację czekają wciąż związki poligamiczne. Szczególnie zainteresowana zmianami na tym polu jest przecież dynamicznie rosnąca w siłę, wielomilionowa wspólnota niemieckich muzułmanów. Jej sojusz ze środowiskami neomarksistowskich rewolucjonistów wydaje się tylko kwestią czasu. A pamiętajmy, że niemieckie urzędy już dzisiaj, „w drodze wyjątku”, zgadzają się na prawną akceptację poligamicznych związków muzułmanów.

 

Pornografia i rozwody

Na gruncie rewolucji ‘68 umożliwiono też masową deprawację społeczeństwa. Już w 1969 roku poluzowano przepisy o pornografii, zmieniając jej definicję tak, by umożliwić rozprowadzanie bezwstydnych materiałów; wciąż zakazane było jednak propagowanie zdjęć czy filmów o skrajnie wulgarnej treści. Te ograniczenia ostatecznie zniesiono w roku 1975. Tak jak w innych krajach na kolejny poziom wyniosła problem rewolucja technologiczna - dziś zdecydowana większość niemieckich 11-latków bez względu na płeć ma już kontakt z pornografią.

 

Inną zmianą była prawna zgoda na… deprawację dzieci przez rodziców. Przed rokiem 1969 rodzice nie mogli świadomie wspomagać kontaktów seksualnych swoich dzieci. Lewica to prawo zmieniła i odtąd za ułatwianie podopiecznym nawiązywania relacji seksualnych nic już opiekunom nie groziły. Dla lewackich komun powstających wówczas jak grzyby po deszczu był to iście wymarzony prezent.

 

Dzieciom wyrządzono też inną krzywdę, fundamentalnie ułatwiając rozbijanie rodzin rozwodami.  Te były zasadniczo możliwe w Niemczech od 1875 roku (wówczas wprowadzono „małżeństwa” cywilne), ale rozwód musiał mieć konkretną przyczynę – winę jednego ze współmałżonków. W roku 1974 tę przesłankę zniesiono, pozwalając na rozwiązywanie cywilnych „małżeństw” bez żadnego powodu.

 

Masowe ludobójstwo

Najbardziej potwornym owocem rewolucji ‘68 była legalizacja aborcji. Przed wojną, do roku 1926, aborcja była karana ciężkim więzieniem. Po tej dacie pozostawała zabroniona, ale w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia matki – niekaralna. Okres nazistowski obfitował w różne zmiany prawa, ale szczegóły można pominąć, jako że po roku 1945 przyjęto w zakresie dzieci nienarodzonych wcześniejsze ustawodawstwo. W 1962 roku w RFN zaczęto rozprowadzać legalnie pigułki antykoncepcyjne. To rozbudziło apetyty ruchów feministycznych, pragnących zabijaniem niechcianych dzieci realizować rzekome prawo do samostanowienia.

 

W sąsiednim NRD aborcję na życzenie zalegalizowano w roku 1965. W zachodnich Niemczech temat ten stał się jednym z motywów przewodnich dyskusji wokół rewolty 1968 roku. Podczas gdy lewica żądała wprowadzenia takiego prawa jak we wschodnim demoludzie, chadecja proponowała dopuszczalność aborcji w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia matki oraz gdy ciąża była wynikiem gwałtu. Wybory roku 1969 pozwoliły rewolucjonistom przeforsować mordercze prawo.

 

W 1974 Bundestag zalegalizował aborcję na życzenie. Rok później Trybunał Konstytucyjny uznał to za bezprawne, ale lewicy udało się obejść problem. W 1976 roku przegłosowano nową ustawę, pozwalającą na zabijanie dzieci po uzyskaniu zgody specjalnej poradni mającej zaświadczać o trudnej sytuacji kobiety. Była to w istocie aborcja na życzenie – i tak już zostało po zjednoczeniu Niemiec. Dziś Niemka może mordować swoje dziecko do 12. tygodnia ciąży. Wystarczy, że zgłosi w odpowiedniej placówce, a po trzech dniach potwierdzi swoją decyzję. Efektem jest około 100 tysięcy ofiar rocznie. Towarzyszy temu rozpowszechnienie pigułki „po”, za rządów chadecji uczynionej dostępną bez recepty.

 

Znikąd nadziei?

Miarą spustoszenia jest fakt, że żadna niemiecka partia polityczna nie postuluje całościowego odejścia od tej moralnej degrengolady. Z prostej przyczyny – wyborców, którzy byliby skłonni poprzeć taki projekt, po prostu nie ma. Wkrótce po rewolucji ‘68 zaczęła się w Niemczech masowa apostazja z Kościoła katolickiego i wspólnot protestanckich, trwająca zresztą do dziś. Motywacja jest po części finansowa, bo katolicy i protestanci unikają wskutek apostazji płacenia podatku kościelnego. Wiara jednak ginie naprawdę. Statystyki dotyczące uczestnictwa w życiu religijnym są jednoznaczne – zaledwie 10 procent katolików chodzi co tydzień na mszę świętą; u protestantów rzecz wygląda podobnie. Sumując, praktykujący chrześcijanie to około 5 procent całości niemieckiego społeczeństwa. Dechrystianizacja jest niezwykle głęboka – a będzie przecież jeszcze głębsza. Młodemu pokoleniu jako normalność prezentuje się w szkołach „różnorodność seksualną i rodzinną”, tępiąc wszelkie przejawy „nietolerancji”.  45 proc. Niemców w wieku od 16 do 29 lat nie identyfikuje się już dziś z żadną religią (dla porównania: w Polsce to 17 procent). Nawet ci, którzy zostali w Kościele, od biskupów coraz częściej słyszą fałszywą, miękką naukę, pogodzoną z szatańskim duchem czasu.

 

Dzieła zniszczenia dopełniło w ostatnim czasie osiedlenie w kraju milionów muzułmanów, którzy nie akceptują i nie chcą akceptować chrześcijańskich korzeni Niemiec. Władze zgadzają się na dalsze rugowanie chrześcijaństwa z przestrzeni publicznej. Czym to się skończy, Bóg raczy wiedzieć, ale dosłownie nic nie wskazuje na możliwość poprawy.

 

 Neomarksistowska rewolucja 1968 roku przyniosła pożądane przez jej autorów i ideologów efekty.

 

Paweł Chmielewski

 

 

Zobacz także:

 

Polonia Christiana 52. Niemieckie rewolucje

 

Polonia Christiana 52. Niemieckie rewolucje

 

 


DATA: 2018-05-21 12:15
AUTOR: PAWEŁ CHMIELEWSKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
7
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Akurat Niemcy są o wiele bardziej zdegenerowani w 2018r bo popierają okrutne mordowanie niewinnych dzieci. Czyli są dokładnie tak zdegenerowani jak ty.
ponad 1 rok temu / do ale kwik
 
Przecież dziś wszystkie nazistowskie partie na świecie popierają Putina.
ponad 1 rok temu / ala wilk
 
Zastanawie mie jedna rzecz czy w objawieniach fatimskich roschodziło się o nawrócenie Rosji czy Prusji. Bo widać jak na dłoni skąd pochodzi źródło błędów i zniszczenia moralno-intelektualnego. Można sobie zestawić słowa Rosja i Prusia (Russia, Prussia) w języku portugalskim i ne trudno się małej portugalskiej analfabetce byłoby pomylić kiedy się jej o to pytano. Ja osobiście nie znam "błędów rosji" które by ona głosiła na cały świat, natomiast marksizm z którego pochodzi bolszewizm i nazism propaguje się dzisiaj na całym świecie, a to jest przecież ideologia prusacka wwieziona dor rosji i innych krajów nawet USA.
ponad 1 rok temu / Krzysiek
 
Akurat Niemcy byli o wiele bardziej zdegenerowani w 1939 i 1914 niż w 1968 czy w 2018.
ponad 1 rok temu / ala wilk
 
Coś czuję, że ktoś tam chce upodlić i zdegrnerować społeczeństwo by to znów zapragnęło Führera robiącego porządek w kraju i wypędzającego Muzułmanów. On już pewnie czeka na odpowiedni moment ze swoimi pretorianami. Gorzej, że jak zrobi u nich Ordnung to może się rozejrzeć za Lebensraum na Wschodzie.
ponad 1 rok temu / Jurgen
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.