DZIŚ JEST:   20   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

XXIX Niedziela zwykła
Św. Jana Kantego
Bł. Jakuba Kerna
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 68  >   ŚWIAT

Recydywa niewolnictwa – Mahomet zniewala. Chrystus wyzwala

Recydywa niewolnictwa – Mahomet zniewala. Chrystus wyzwala
źródło: pixabay.com

Dla przytłaczającej większości ludzi współczesnego Zachodu niewolnictwo stanowi ponury element dawno minionej przeszłości, do której nie ma powrotu. Rzeczywistość jednak coraz wyraźniej dowodzi, że wcale tak nie jest.

 

Niewolnictwo przez wieki stanowiło naturalny element rzeczywistości i było praktykowane przez wszystkie ludy w basenie Morza Śródziemnego. Niewolników się kupowało, sprzedawało, wykorzystywało do najcięższych, brudnych i niebezpiecznych prac. Traktowano ich różnie, w zależności od kraju, w którym się znaleźli. W Grecji czy Egipcie miewali status nieomal członków rodziny, na Bliskim Wschodzie czy w Rzymie widziało się w nich myślące narzędzia. Było ich wielu – w miastach mogli stanowić nawet czterdzieści procent mieszkańców. Pan mógł skazać niewolnika na śmierć. Niewolnicy obu płci byli wykorzystywani seksualnie, stanowili też personel domów publicznych; wcielonych w szeregi gladiatorów zmuszano do walki na śmierć i życie (rannych na arenie dobijano). Niewolników starych, kalekich, zniedołężniałych i niezdolnych do pracy czasem uwalniano – tylko po to, by pozbyć się kłopotu z ich utrzymywaniem. Bogowie tych ludów i kapłani sankcjonowali taki porządek rzeczy.

 

Chrystus wyzwala

W tym ponurym i okrutnym świecie pojawiło się chrześcijaństwo – religia oparta na miłości bliźniego. Od chwili, gdy uczniowie Chrystusa rozeszli się po świecie, by głosić Jego słowa, niewolnictwo znajdowało się w ciągłym odwrocie. Nawracający się poganie uwalniali swoich niewolników. Kolejne edykty cesarskie zakazywały ich kastrowania, okaleczania, rozdzielania rodzin, sprzedawania dzieci za długi rodziców. Niewolnictwo nie zanikło całkowicie, ale stawało się marginesem. W rozdartej wojnami Europie wczesnośredniowiecznej ich liczebność sięgała kilku procent – przeważnie rekrutowali się z jeńców, czasem uprowadzano ludzi z podbitego terenu. Szło ku lepszemu. Sytuację zmieniła niestety ekspansja islamu.

 

Islam w swej teorii i praktyce opiera się na dwu źródłach – najważniejszym jest Koran, pomocniczym hadisy – opowieści z życia proroka Mahometa, będące dla wiernych wykładnią postępowania. Wierny muzułmanin w Koranie ma odnajdywać wskazówki postępowania, a w życiu codziennym naśladować proroka. Koran zaś dopuszcza niewolnictwo, a sam Mahomet (podobnie jak i jego wojownicy) posiadał nałożnice‑niewolnice zdobyte podczas wypraw wojennych.

 

Archeolodzy badający tereny Europy Środkowo‑Wschodniej w ruinach osad z IX–XI wieku znajdują dość często arabskie dirhemy – cienkie srebrne monety. Występują one powszechnie w Polsce, Czechach, na Ukrainie. Skąd taki napływ arabskiej monety na te ziemie? Otóż tereny Słowiańszczyzny penetrowali żydowscy kupcy wędrujący długim szlakiem znad rzeki Kamy, nad którą leżał kaganat chazarski, do Hiszpanii. Ci kupowali od lokalnych władców żywy towar, na który czekali odbiorcy na obu końcach szlaku. I tu również rolę tonującą odegrało chrześcijaństwo – wraz z jego rosnącym znaczeniem niewolnictwo zanikało.

 

Historia odnotowała imiona biskupów, którzy nie szczędzili wysiłków, by położyć kres temu procederowi. Wspomnieć należy chociażby świętego Wojciecha, który nie tylko osobiście wykupywał nieszczęśników z niewoli, ale i nie wahał się wejść w konflikt z czeskimi możnowładcami, którzy uczynili ze sprzedaży swoich poddanych intratne źródło dochodów.

 

Kiedy zaś schrystianizowano Skandynawię, skończyły się łupieżcze wyprawy Wikingów – liczba niewolników na kontynencie zaczęła maleć. Z wolna cywilizowały się zwyczaje. Przepadł w mroku dziejów chazarski kaganat. W Hiszpanii wszczęto rekonkwistę…

 

Mahomet zniewala

I znowu, po raz kolejny sytuację zmieniła ekspansja muzułmańska. Europa przez pięćset lat zmagała się z ekspansją rosnącego w siłę imperium tureckiego i doświadczała regularnych najazdów tatarskich. O ile jednak Tatarzy z reguły zadowalali się rabunkiem i braniem ludzi w jasyr, o tyle Turcy myśleli bardziej perspektywicznie – krok po kroku zagarniali chrześcijańskie ziemie, obracając w niewolę całe narody i eksploatując zajęty teren – także pod względem zasobów ludzkich.

 

Historycy obliczają, że z samego tylko terenu Węgier uprowadzono w XVII wieku około miliona mieszkańców. Bardzo zła była sytuacja w Bułgarii. Greckie wyspy pustoszyli piraci. Ogromną liczbę ludności zabrano siłą z kresów Rzeczypospolitej. Schwytanych niewolników pędzono nad Morze Czarne, na Krym, przewożono do Stambułu i sprzedawano. Mężczyzn do kopalni, kamieniołomów, na galery; kobiety do prac na roli i w rzemiośle; dziewczęta (często bardzo młode) do haremów i domów publicznych. Powszechnym zwyczajem było kastrowanie chłopców.

Ci, którzy przeżyli lata bezlitosnej katorgi, mieli szansę odzyskać wolność – liczne zakony prowadziły akcje wykupywania niewolników – przeważnie uwalniano tych już „bezużytecznych” – starych, chorych, wyniszczonych pracą ponad siły. Inną szansę dawały wojny – Wenecjanie regularnie zdobywali tureckie galery. Ataman Dymitr „Bajda” Wiśniowiecki zająwszy podstępem twierdzę Azow, uwolnił 8–12 tysięcy niewolników.

 

Jednak dla ludzi sprzedanych nad Morze Czerwone czy do Jemenu nie było żadnego ratunku. Białych niewolników pędzono tysiącami na południe, a jednocześnie ludy arabskie coraz głębiej zapuszczały się w głąb Afryki, by łowić Murzynów.

 

W ryzach cywilizacji

Epoka ekspansji kolonialnej stopniowo położyła temu kres. Anglia i Francja podporządkowały sobie Afrykę i Bliski Wschód – w ich koloniach w latach trzydziestych i czterdziestych XIX wieku niewolnictwo zostało zniesione. Nie zanikło, tliło się jak pożar pod mchem, ale zostało zepchnięte na prowincję, zmarginalizowane. Misja cywilizacyjna białego człowieka na tym polu jakoś się sprawdzała. Nie wszędzie oczywiście – bestialstwa popełnione na autochtonach, do których doszło w przededniu pierwszej wojny światowej w Niemieckiej Afryce Wschodniej czy Kongo Belgijskim, obnażyły mroczne siły nadal buzujące w duszach z pozoru cywilizowanych Europejczyków…

W okresie PRL‑u niewolnictwo było dla nas już tylko historią. Trochę straszną, trochę fascynującą, jak horror oglądany na ekranie czarno‑białego telewizora. Czytaliśmy Panienkę z okienka, Oko proroka, Porwanych przez Wikingów; wzruszaliśmy się losem nieszczęsnej Isaury. Ale to wszystko było rzeczywistością, która nas nie dotyczyła i nigdy już nie miała dotyczyć. Idealizowaliśmy Europę Zachodnią – kraje wolnego świata, zanurzone w niewyobrażalnym dobrobycie…

 

Tymczasem początek lat dziewięćdziesiątych przyniósł pierwsze doniesienia o Polkach i innych mieszkankach Europy Środkowo‑Wschodniej mamionych wizją pracy na Zachodzie, porywanych i zmuszanych do pracy w prowadzonych przez Turków domach publicznych. Po trzystuletniej przerwie znów Turcy handlowali naszymi kobietami!

 

Władze Austrii czy RFN nie spieszyły się, aby położyć temu kres. Polacy pracujący (początkowo nielegalnie) na Wyspach Brytyjskich przynosili inne wieści. Bogate rodziny arabskie osiadłe w Anglii posiadały liczne zastępy „służby domowej” przeważnie o ciemniejszym kolorze skóry. Traktowano tych ludzi w sposób wyjątkowo podły, przy całkowitej bierności Anglików.

 

Islam wciąż taki sam

Rzeczywistość przełomu tysiącleci zaczęła dziwnie pokazywać kły. Wojny w byłej Jugosławii, oprócz informacji o zbrodniach ludobójstwa, przyniosły też pogłoski o masowych porwaniach młodych kobiet i dziewcząt, przeważnie narodowości serbskiej. Jedna odnalazła się w Sudanie. Pojawiły się artykuły (nie wiadomo, na ile wiarygodne) o Polce sprzedanej do holenderskiego domu publicznego, którą uwolniono podczas interwencji w Iraku. Kolejne takie „kamyczki” układały się w coraz bardziej niepokojący wzór. Ostatnim elementem dopełniającym obrazu były relacje o targach niewolników na obszarze opanowanym przez tak zwane Państwo Islamskie. Islamiści, uwolniwszy się od kontroli czynników międzynarodowych, natychmiast powrócili do obyczajów sankcjonowanych przez swoje święte pisma…

 

Masowa migracja, która zwłaszcza w ciągu ostatnich dwu dekad przeobraziła Europę Zachodnią, przyniosła nie tylko terroryzm. Międzynarodowe organizacje walczące z handlem ludźmi szacują, że na Wyspach Brytyjskich żyje dziś 20–70 tysięcy niewolników. I nie chodzi wcale o oszukanych ludzi z Europy Środkowej, zmuszanych do półdarmowej pracy przy sortowaniu odpadów czy na farmach, ale niewolników takich jak dawniej – ciemnoskórych, porwanych w Afryce, przemyconych do Europy i sprzedanych bogatym muzułmanom.

 

Polityczna poprawność i strach przed oskarżeniami o islamofobię pomagają ukrywać ten stan rzeczy. A problem narasta – w Anglii, we Francji, w Szwecji… Władze milczą, a gdy już zabiorą głos, wzywają do poszanowania odmienności kultury „gości”. Procesy pedofilskich gangów z Oxfordu pokazują, że nieodległy jest czas, gdy muzułmańscy łowcy niewolników znów spróbują handlować nami…

 

Andrzej Pilipiuk

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
15
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Mahomet zniewala. Chrystus wyzwala. A co z dialogiem ekumenicznym?
4 miesiące temu / Ryś
 
@ kid Był to tylko cytat.
4 miesiące temu / Ryś
 
1P 2,18 Niewolnicy! Z całą bojaźnią bądźcie poddani panom nie tylko dobrym i łagodnym, ale również surowym. To się bowiem podoba Bogu, jeżeli ktoś ze względu na sumienie uległe Bogu znosi smutki i cierpi niesprawiedliwie. 1 TM 6,1 Wszyscy, którzy są pod jarzmem jako niewolnicy, niech własnych panów uznają za godnych wszelkiej czci, ażeby nie bluźniono imieniu Boga i naszej nauce. Ci zaś, którzy mają wierzących panów, niechaj ich nie lekceważą z tego powodu, że są braćmi, ale niech im lepiej służą, dlatego że są oni wierzącymi i umiłowanymi jako uczestnicy dobrodziejstwa
4 miesiące temu / Dx2ta
 
@Ryś: Owszem, dzielimy wspólne sumienie, bo dzielimy wspólną, ludzką naturę, i każdy z nas naturalnie pragnie prawdy i miłości. Natura jednak to nie wszystko - kultura wpływa na naturę. Sumienie może być wypaczone, chore. Są kultury bardziej i mniej zgodne z naturą. Chrześcijaństwo jest moim zdaniem najbardziej zgodne z naturą, poczynając od faktu, że nie narzuca ludziom ubioru albo diety, a jedynie poleca umiar. Czyli ubiór skromny, ale nie np. utrudniające oddychanie burki.
4 miesiące temu / kid
 
Kończąc Światowy Dzień Modlitw o pokój w Asyżu Jan Paweł II, m.in. powiedział: "Wraz z religiami świata dzielimy WSPÓLNE poszanowanie i posłuszeństwo sumieniu, które wszystkich nas uczy szukania prawdy, miłości i służenia wszystkim jednostkom i społecznościom, a tym samym uczy nas wprowadzania pokoju między jednostkami i między narodami".
4 miesiące temu / Ryś
 
W XIX wieku polowania na białe kobiety się skończyły i muzułmanom została tylko Afryka .Właśnie o to toczyło się powstanie Mahdiego .Arabowie po prostu nie wyobrażali sobie żeby robić co innego niż polowania na niewolników.Wygrała Europa i świat islamu się po prostu zapadł.Genetyka ich dobija.Chów wsobny to zabójstwo dla cywilizacji. .Dostali dar od losu w postaci ropy ale jeśli ludzkość przejdzie na alternatywne żródła energii to nie mają zwyczajnie zdolnych ludzi do pracy w rolnictwie ,przemyśle ,nauce.Bez świeżej krwi islam się zapada.Muszą mieć niewolnice żeby przetrwać .Fizycznie .
4 miesiące temu / cd
 
 

Drugi tydzień Synodu Biskupów ds. Amazonii upłynął pod znakiem dyskusji o przyszłości kapłaństwa. Bardzo wiele uwagi ojcowie synodalni poświęcali także ekologii oraz problemowi edukacji ludów amazońskich. Papież powołał ponadto grupę, która stworzy dokument finalny zgromadzenia.

 
 

„Prawdziwi przedstawiciele państwowości prawa” w Europie nawet się nie rumienią, gdy rozgłaszają swój promieniujący ideał, a jednocześnie pozwalają rozszarpywać na strzępy tysiące dzieci - pisze austriacki biskup Andreas Laun.

 

Pragnę Państwu coś przypomnieć. Otóż z Objawienia Bożego wiemy, że następstwem grzechów są kary nałożone przez Boską świętość i sprawiedliwość. Muszą one być poniesione albo na tym świecie przez cierpienia, nędze i utrapienia tego życia, a zwłaszcza przez śmierć, albo też w przyszłym życiu przez ogień i męki, czyli kary czyśćcowe. Stąd wierni zawsze mieli to przeświadczenie, że zła droga posiada wiele okazji do upadku i że jest ona wyboista, ciernista i szkodliwa dla tych, którzy nią kroczą.

 

Żyjemy w świecie, w którym polityczna poprawność nie pozwala nazywać zła po imieniu. Nie wolno nazywać łamania Bożych Przykazań grzechem, z obawy, że zostaniemy oskarżeni, iż ktoś poczuł się dotknięty. Zdarzają się także przypadki cynizmu i pogardy wobec ludzi ze względu na ich przekonania religijne oraz profanacji tego, co dla ludzi wierzących jest święte – powiedział bp polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek, w homilii podczas Mszy Świętej w 35. rocznicę śmierci ks. Jerzego Popiełuszki w sanktuarium św. Stanisława Kostki.

 

„Kryzys powołań w Kościele Katolickim utrzymuje się” – wynika z danych przedstawionych przed obchodzonym w niedzielę Światowym Dniem Misyjnym. Największe spadki powołań zanotowano wśród sióstr zakonnych. W ciągu roku ich liczba zmniejszyła się o ponad 10 tysięcy.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.