DZIŚ JEST:   20   KWIETNIA   2019 r.

Wielka Sobota

Św. Agnieszki z Montepulciano
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 57  >   POLSKA

Marcin Austyn

Przyszłość? Tylko w rodzinie


Nasze społeczeństwo tak się przyzwyczaiło do manifestacji „w obronie” lub „przeciwko” władzy, że zaczyna postrzegać życie społeczne wyłącznie przez pryzmat jedynie słusznej partii. Marsze dla Życia i Rodziny zmieniają ten klimat. Na lepszy!

 

Przepraszam, a ten marsz to za PiS‑em czy przeciwko? – spytał jeden z przechodniów przyglądający się z zaciekawieniem Marszowi dla Życia i Rodziny.

– To manifestacja za życiem, w obronie rodzin, a nie partyjniacki manifest – usłyszał w odpowiedzi. Wyraźnie się zdziwił…



To nie aktualnie sprawująca władzę partia jest najważniejsza. Podobnie jak nie są ważni ci, którzy usiłują odzyskać stery władzy. Na pierwszym miejscu stoi Bóg. Ważna jest nasza wiara, miłość i rodzina – jako „przekaźnik” tych fundamentalnych wartości. Dlatego warto i trzeba jej bronić. Pokazali to uczestnicy Marszów dla Życia i Rodziny, które w liczbie ponad stu pod hasłem Czas na rodzinę! już przeszły ulicami polskich miast, a to jeszcze nie koniec, bo Marsze w kolejnych miejscowościach zaplanowane zostały aż do jesieni.

– Marsze dla Życia i Rodziny, które do tej pory przeszły ulicami polskich miast, już zgromadziły wiele tysięcy uczestników, licząc od tych najmłodszych – jeszcze pod sercem mam – aż do babć i dziadków. To najlepsze i najpiękniejsze świadectwo faktu, że w rodzinie jest miejsce dla każdego i każdy jest jej potrzebny – mówi Sylwia Zborowska z Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, ogólnopolski koordynator Marszu dla Życia i Rodziny.


Sylwia Zborowska zauważa też, że trzeba docenić wkład pracy i obecność na Marszach osób konsekrowanych, na których przecież w sposób szczególny spoczywa obowiązek świadczenia prawdy o życiu i rodzinie. Nieprzypadkowo uczestnicy Marszów rozpoczynali swe spotkania od wspólnej Mszy Świętej.

– Większość Marszów rozpoczęła się lub została zwieńczona uczestnictwem we Mszy Świętej, co najlepiej pokazuje, gdzie upatrujemy prawdy o tych podstawowych wartościach, jakimi są życie i rodzina.

Marsze dla Życia i Rodziny to prawdziwe święto rodzin.



– Marsze, jakie odbyły się w około stu czterdziestu miejscach w Polsce, były radosną manifestacją i świadectwem wiary, dowodem piękna życia rodzinnego i pełnym szacunku sygnałem do zwrócenia oczu władz i nas samych na budowanie i wspieranie rodzin – mówi Sylwia Zborowska.

W roku bieżącym Marsze miały akcent międzynarodowy, jako że światowa Polonia cały czas nie tylko wspiera inicjatywę, ale w miarę możliwości uczestniczy w Marszach.

– Co roku odbieramy telefony i mejle z wyrazami wsparcia i chęci uczestnictwa w Marszach oraz nadziei, że ta inicjatywa będzie nadal się rozszerzała – dodaje koordynator Marszu.

 


Władza się (tylko) przygląda

Niestety to, co bardzo dobrze zauważają polskie rodziny, nie jest całkiem jasne dla rządzących w Polsce polityków. Dość sięgnąć pamięcią do poprzednich wydań krakowskiego Marszu dla Życia i Rodziny, w którym chętnie maszerował Andrzej Duda. Dziś, jako prezydent Rzeczypospolitej, choć posiada możliwości działania na polu legislacyjnym, nie pali się do podsunięcia rządowi projektu wprowadzającego pełną ochronę życia. Albo przynajmniej wsparcia rozwiązań proponowanych przez społeczeństwo.

Także i partia rządząca, która przed objęciem władzy nie wahała się głosować za życiem, teraz do „radykalnych” projektów ustaw (bo tak nazywana jest pełna ochrona życia!) podchodzi niechętnie. Rząd wprawdzie wdraża program Za życiem, ale brak mu fundamentu w postaci zakazu zabijania nienarodzonych dzieci.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Po raz pierwszy od pięciu lat w irackim Mosulu katolicy świętują ponownie Wielki Tydzień i Wielkanoc. Nowy arcybiskup chaldejski tego miasta Michael Najeeb Moussa zaapelował w Wielki Czwartek i Wielki Piątek do „małej trzódki” chrześcijan powracających do miasta, aby „budowali mosty braterstwa, burzyli mury i siali nadzieję”.

 
 

Z trudem bo z trudem, ale sprawa amerykańskiej ustawy 447 i roszczeń organizacji żydowskich przebija się do medialnego głównego nurtu w Polsce. Goście sobotniej audycji Polskiego Radia byli w tej kwestii dosyć zgodni.

 

Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa towarzyszą obchodom Wielkiego Tygodnia w Pakistanie. Kościoły i miejsca spotkań chrześcijan są strzeżone przez policję i wojsko w obawie przed zamachami.

 

Wikariusz apostolski w stolicy Kambodży, Michel Marie Schmitthausler poinformował, że 294 mieszkańców tego kraju w Wigilię Paschalną przyjmie Chrzest Święty. W samym Phnom Penh będą to 154 osoby, pozostałe zaś w dwóch mniejszych miastach – Battambang i Kampomg Cham.

 

Ideowi poprzednicy Macrona zdążyli rozprawić się z katolicyzmem. Poza tym w samym Kościele w XX wieku – nie tylko we Francji – dały o sobie znać samobójcze tendencje redukujące chrześcijaństwo do dobroczynności i pacyfizmu. A duchowni, którzy przymykają oczy na polityczną poprawność i moralną degrengoladę Zachodu, to wymarzeni partnerzy gospodarza Pałacu Elizejskiego – pisze Filip Memches na łamach Tygodnika TVP.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.