DZIŚ JEST:   21   WRZEŚNIA   2019 r.

Św. Mateusza Ewangelisty
Bł. Marka z Modeny
 
 
 
 

Przed synodem amazońskim. Jak formowano tamtejsze chrześcijaństwo

Przed synodem amazońskim. Jak formowano tamtejsze chrześcijaństwo
Kadr z filmu Apocalypto (2006). źródło: filmweb.pl

Od odkrycia Brazylii aż po nasze dni misjonarze przeprowadzili wielkie dzieła chrystianizacji i cywilizowania mieszkańców tamtej ziemi. Gdyby nie jezuickie wioski, katecheza Indian byłaby tylko mrzonką.

 

 

Wyposażone we własne władze wspólnoty były efektywną i oryginalną metodą nawracania w Brazylii, zapewne pierwszym ziarnem chwalebnych jezuickich redukcji misyjnych. Gdyby tubylcy pozostawali rozproszeni, nigdy nie porzuciliby swoich wad, nomadycznych zwyczajów, nie przestaliby prowadzić ze sobą wojen ani praktykować kanibalizmu. Władze publiczne wspierały aktywność wczesnych misjonarzy.

 

Wraz z przybyciem Mem de Sa (trzeciego generalnego gubernatora Brazylii, w 1558 roku) pojawił się nowy impet do pracy w celu nawrócenia Indian, szczególnie w wioskach. Rząd współdziałał z jezuickimi misjonarzami pod przewodnictwem ojców José de Anchiety i Manuela da Nóbregi. Następnie przybyły inne zakony i kongregacje, jak choćby franciszkanie, benedyktyni, karmelici. Święty Józef z Anchiety stał się znany jako apostoł Brazylii.

 

Wczesne wioski

Pierwsze wioski powstawały na terenie Bahia w 1558 roku, a Mem de Sa był obecny przy ich zakładaniu. Przy tej okazji Indianie uczyli się religii i byli zachęcani do porzucenia kanibalizmu oraz pijaństwa. Sami troszczyli się o swe jedzenie, ubranie, zdrowie, stopniowo przyjmowali cywilizowane nawyki. Misjonarze starali się lokować wioski tam, gdzie napotykali na tubylców.

 

Pod wpływem jezuitów wspólnoty cieszyły się quasi-samorządowymi przywilejami. Specjalne przepisy regulowały sprawy majątku tubylców, ich odrębność od własności Europejczyków, przepisy związane z handlem i pracą wśród Indian oraz hierarchię administracyjną opartą na strukturze prawnej portugalskich instytucji samorządowych. Przy pierwszej próbie zakładania wiosek praca misjonarzy polegała na prowadzeniu długich misji wśród powoli chrystianizujących się miejscowych.

 

Gubernator generalny mianował zarządcę, administratora cieszącego się dużym szacunkiem Indian. Na początku najpowszechniejszymi przestępstwami i wykroczeniami przeciwko ustanowionemu porządkowi były – oprócz kanibalizmu i bójek wynikających z pijaństwa – także cudzołóstwo, kradzieże, rabunki, opuszczanie pracy i nabożeństw. Gdy zostały popełnione i udowodnione, zarządca nakładał odpowiednią karę. Misjonarze starali się jednak chronić Indian przed jakimikolwiek nadużyciami ze strony świeckiej władzy. W wioskach zawsze znajdował się kościół, szpital i domy dla tubylców. Niektóre osady dawały schronienie aż 5 tysiącom ludzi, co wymagało wprowadzenia całego ładu administracyjnego, a także ziemi potrzebnej do założenia plantacji. Tubylcy podlegali humanitarnemu planowi pracy z wyznaczonymi godzinami, aby nie popaść w pokusę lenistwa. Otrzymywali pensje, ubrania i jedzenie według własnego zaangażowania.

 

Katechizacja tubylców

Początkowo apostolat był niemal indywidualny, skierowany do każdego Indianina. Do nawracania nie potrzebne było od pierwszych dni doktrynalne kaznodziejstwo jak w Indiach czy Japonii tego czasu. Tubylcy byli bardzo intuicyjni i należało ich nauczyć jedynie prawa moralnego oraz skłonić, by je zapamiętali. Dopiero z czasem mieli wchłonąć katolicką doktrynę. Brazylijscy Indianie nie żywili żadnych oporów przed akceptacją religii katolickiej, z wyjątkiem naturalnych psychologicznych przeszkód wynikających z ich dzikich zwyczajów. Wielu nawet prosiło o katechezę. W ciągu pięciu stuleci misjonarze głęboko przestudiowali charakter i psychologię Indian.

 

Misjonarzom mającym na celu przede wszystkim zbawienie dusz, zależało również na dobrym nakarmieniu miejscowych, aby mogli oni cieszyć się dobrym zdrowiem: całkiem przeciwnie niż czarownicy czy pajés, obiecujący materialne korzyści i pozwalający Indianom na życie w lenistwie.

 

Dla opieszałych i niechętnych do działania tubylców problemem okazywało się niekiedy nawet poszukiwanie żywności. Ich pojmowanie rzeczywistości pozbawione było głębi (choć nie brakowało w nim prostoty). Wymagało to uprzejmości i pewności, cierpliwości oraz stałej obecności misjonarzy. Wielu Indian okazało się dobrymi wojownikami stającymi przeciwko zagranicznym najeźdźcom i dzikim rebeliantom.

 

Postępowanie z tubylcami wymagało twardej miłości, wszak ze swej natury Indianie nie byli skłonni do pokory. W ich umysłach głęboko zakorzenione było okrucieństwo i krwawe zwyczaje. Ukazało to chociażby męczeństwo dwóch jezuickich braci, Pero Correi i João de Souzy, zabitych w 1555 roku przez carijós (rdzennych mieszkańców).

 

Rola indiańskich chłopców – curumnis

Po wstępnym, indywidualnym apostolacie, misjonarze przystępowali do katechizowania i edukowania tubylców. W 1549 roku ojciec Manuel da Nóbrega napisał, że zakonnicy rozpoczęli odwiedzanie domów wieśniaków w wioskach, zapraszając dzieci do nauki czytania i pisania. Czynili to chętnie. Przenikając tubylczą populację, misjonarze starali się zdobyć sympatię najbardziej wpływowych wśród nich, podczas gdy osieroceni chłopcy przywiezieni z Lizbony, którzy uczęszczali do szkoły, zachęcali do edukacji indiańskich chłopców zwanych curumnis. Wcześniej ustalili z przywódcami plemiennymi, w jaki sposób mają się zachowywać podczas wizyt; ustalili także cel tych odwiedzin, a więc nauczanie prawa Bożego.

 

Kiedy udało się już ustabilizować życie wioski, osiedlali się tam misjonarze. W ten sposób, poprzez dzieci, misjonarze docierali do ich próżnych i leniwych rodziców. Chłopcy wkrótce stawali się nauczycielami i apostołami.

 

Z kolei portugalscy chłopcy ze szkół podstawowych dołączali do curumnis i wchodzili do pogańskich wiosek w celu kaznodziejstwa, nauczania i przyciągania dusz do Boga. Zarówno oni, jak i dorośli misjonarze przemierzali wioski z krzyżem i śpiewem, a zdumieni tubylcy zawsze witali ich z radością. Dzieci tubylców nauczyły się czytać i pisać po portugalsku, śpiewać i służyć do Mszy. Edukacja muzyczna zawsze była intensywna i odegrała znaczącą rolę w duszpasterstwie. Indianie interesowali się wszystkim. Biegli do kościołów, gdy rozbrzmiewał dzwon zapraszający ich na Mszę. Lubili muzykę sakralną i chętnie uczestniczyli w procesjach. Zwracali dużą uwagę na kazania, przekazywane za pośrednictwem tłumaczy.

 

Indianie zawsze doceniali misjonarzy

Dzięki katechezie, tubylcy zawsze doceniali misjonarzy. Wkraczając do wiosek, zakonnicy opiekowali się dziećmi, okazywali troskę dorosłym i pomagali chorym, wszystkim okazując uczucie i lojalność. Postrzegano ich jako uprzejmych ludzi starających się posługiwać językiem Indian. Misjonarze występowali przeciwko wszystkim białym pragnącym skrzywdzić miejscowych. Ponadto, w przeciwieństwie do czarowników, nigdy nie prosili o podarunki.

 

W wioskach stopniowo przyswajane były europejskie stroje. Misjonarze proponowali sukienki kobietom i spodnie mężczyznom. Wspierali zarazem podstawowe formy przemysłu tkackiego. Niezbędne było zaprowadzenie zwyczaju stałego noszenia ubrań. Najbardziej efektywną drogą do tego celu stanowiło żądanie, by Indianie przychodzili do kościołów odziani. Mieli rezerwować określoną część swoich zarobków na zakup strojów, pod rygorem niedopuszczenia do ceremonii religijnych. W ten sposób nawyk ubierania się wkroczył do obszaru zwyczajów tubylców za sprawą aktów Bożego kultu.

 

Wielką i wciąż aktualną trudnością, na jaką napotykali misjonarze, były działania plemiennych szamanów lub czarowników. Zawsze nienawidzili oni misjonarzy, widząc w nich rywali w praktyce nauczania i medycyny. Szamani rzadko nawracali się na wiarę naszego Pana Jezusa Chrystusa.

 

Opisywany tu sposób katechizacji brazylijskich tubylców okazał się od czasu wielkich odkryć tak skuteczny, że zasadniczo wciąż jest stosowany przez misjonarzy wiernych chwalebnej tradycji pracy rozpoczętej przez Anchietta, apostoła Brazylii. Niestety jednak, wielu współczesnych, neotrybalistycznych misjonarzy zostało uformowanych w przekonaniu o konieczności utrzymania Indian w ich prymitywnym stanie kultury.

 

 

Carlos Sodré Lanna

 

 

 

Bibliografia:

 

Padre Serafim Leite, História da Companhia de Jesus no Brasil, Editora Portugalia, Lisbona, 1943.

Rocha Pombo, História do Brasil, W. M. Jackson, Inc. Editors, Rio de Janeiro, 1942.

Francisco Adolfo de Varnhagen, História Geral do Brasil, Edições Melhoramentos, São Paulo, 1959.

Padre Alcionilio Bruzzi Alves da Silva, A Civilização Indígena do Uaupés. Libreria Ateneo Salesiano, Rzym, 1977.

 

 


DATA: 2019-09-08 10:50
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
14
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Cytat: W plemionach spoistość wśród ich członków jest zapewniona głównie przez sposób myślenia i odczuwania wspólny wszystkim, z którego wynikają wspólne zwyczaje i wspólna wola. Indywidualny rozum jest zredukowany prawie do zera, innymi słowy, do pierwotnych i najbardziej elementarnych odruchów, na które ten stan atrofii jemu pozwala. Dzikie myślenie, myślenie, które nie myśli i zwraca się jedynie ku konkretowi - taka jest cena kolektywistycznego stopienia się plemienia. Zadaniem czarowników jest utrzymywać to kolektywne życie psychiczne na poziomie mistycznym, za pomocą kultów totemistycznych naładowanych mętnymi przesłaniami, lecz bogatymi w błędne ogniki, a nawet błyskawice wyskakujące z tajemniczego świata transpsychologii i parapsychologii. Osiągając te ..bogactwa.. człowiek zrekompensowałby sobie atrofię rozumu. ...Plinio Correa de Oliveira - Rewolucja i Kontrrewolucja
10 dni temu / jac
 
hmm? bajka dla chcących słuchać. M. in. cóż stało się z inkaską księżniczką Uminą na ziemiach polskich? Któż jej szukał i w końcu.. zabił ?
10 dni temu / dida
 
Oburzeni na artykuł komentujący, to zapewne stali czytelnicy Deona i TP.
10 dni temu / Anaja
 
Wiara chrzescijańska wg.nauczanie Tradycji winna zmieniac mantalnośc i wpływac na łagodzenie barbarzyńskich obyczajów.Św.Grzegorz z Nysy 394 r.pisał;'nie jest szczęśliwością i błogosławieństwem wiedziec cokolwiek o Bogu - ale trzeba Boga w sobie miec.Albowiem błogosławieni czystego serca,Boga oglądac będą".A św.Ambroży 422r. podkreślał,iż zadaniem chrześcijanina jest zachowanie obrazu Boga w swojej duszy.Te postulaty są ciągle aktualne!
11 dni temu / t
 
Podtrzymuję, nie ma dla mnie w tym tekście nic rasistowskiego. O złą wolę i pychę autorów tych teksów tym bardziej bym nie oskarżał. Rasizmu i pychy mamo aż nadto w historii wszystkich narodów, w każdej epoce i niezależnie od kultury. Nie rozumiem czemu akurat ten tekst wywołuje takie oburzenie. Pozdrawiam. Z Bogiem.
12 dni temu / Łukasz
 
@Łukasz straszne dla ludzi jest stwierdzenie, że prymitywne ludy zajmowały się prostymi i prymitywnymi kwestiami, bo nie obchodziły ich rzeczy wyższe, jak wiara,filozofia itp. Tak proszę Państwa, buszmeni, koczownicy, pół-koczownicy żyli prosto i prymitywnie i są przez to prości i prymitywni. Czy mało inteligentni? Tego nie można określić, bo niby jak. Czy niemądrzy czy tu wtedy pasuje głupi? ? Z punktu widzenia naszej szeroko pojętej cywilizacji chrześcijańskiej jak najbardziej tak. Nie mają naszej mądrości, nie mają naszej wiedzy, nie mają naszego doświadczenia historycznego, życiowego. Czy to znaczy, że żyje im się źle czy żyją źle i na siłę trzeba ich całkiem zmienić ? To jest pytanie, ale na pewno należy im przekazać wiarę i moralność katolicką. Najważniejsze to przekazać wiarę. A czy taki zwykły dziki człowiek na odpowiednim etapie powinien na Mszę Św. chodzić ubrany? Tak. Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, a nie psioczenie o złym prozelityzmie. Pozdr.
12 dni temu / DamianK
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.