DZIŚ JEST:   24   KWIETNIA   2019 r.

Oktawa Wielkanocy
Św. Jerzego
Bł. Mariana z Ratyzbony
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 53  >   CYWILIZACJA

Prymitywizm i inwigilacja – ku domom przyszłości

Prymitywizm i inwigilacja – ku domom przyszłości

Dom w zachodniej cywilizacji kojarzy się ze spokojem i prywatnością. To miejsce ucieczki od zgiełku miasta i wścibskich spojrzeń innych. Miejsce, gdzie można cieszyć się pięknem i odpoczywać. Współczesne trendy zmierzają jednak w innym kierunku: absolutnej prostoty bądź też wszechobecności technologii. Wbrew pozorom wiele je ze sobą łączy.

 

Prostota niejedno ma imię. Jednak jej sztandarowy przykład to szwedzka firma Ikea. Ideały przedsiębiorstwa odzwierciedlają poglądy założyciela – Ingvara Kamprada. Ów przedsiębiorca stawia na prostotę i funkcjonalność, wskutek czego jego produkty mogą być tanie i… demokratyczne. Zamiast produkować meble piękne, ale w skromniejszej ilości i dla mniejszej liczby osób, lepiej – jego zdaniem – zaspokajać pragnienia mas.

 

We wszystkich systemach społecznych – czytamy w artykule Kamprada znanym jako Testament Sprzedawcy Mebli (dostępnym na ikea.com) – zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie, nieproporcjonalnie duża część środków finansowych jest wykorzystywana do zaspokojenia potrzeb mniejszości. W naszym biznesie oznacza to, że niewielka, zamożna grupa ludzi może sobie pozwolić na nowe i atrakcyjne produkty. Naszym celem jest zmiana tej sytuacji. (…) Znany businessman‑polityk powiedział kiedyś, że IKEA miała większy wpływ na proces demokratyzacji niż wiele wydarzeń politycznych razem wziętych.

 

Ta prostota i „demokratyzm” przejawiają się nie tylko w produktach sieci IKEA, lecz także w jej kulturze organizacyjnej. Nie mieszczą się w niej ani drogie samochody, ani pompatyczne tytuły czy inne symbole statusu. Tamtejsi przełożeni nie powinni się zatem odróżniać od szeregowych pracowników. Stawiamy na prostotę i uczciwość w relacjach ze sobą i z naszym otoczeniem. Styl życia to mocne słowo, ale nie waham się go tutaj użyć. Tworzenie lepszych warunków życia oznacza także rezygnację z hierarchii i konwenansów na rzecz większej wolności i swobody jednostki – dodaje Kamprad.

 

Zawartej w tych słowach ideologii nie warto lekceważyć, gdyż z usług firmy korzystają miliony, a może nawet setki milionów osób. Jej związek z życiem codziennym pozwala na kształtowanie mentalności w duchu sprzecznym z tradycją. To właśnie o takich tendencjach pisał na łamach „Folha de São Paulo” (20 marca 1969) Plinio Corrêa de Oliveira: Pod pozorami prostoty i bezpretensjonalności triumfuje najbardziej wyrafinowany egoizm. Tak, tak – wyrafinowany egoizm – jedyna forma wyrafinowania, jaka nam pozostała.

 

Inteligentne domy

Kult prostoty oraz pogarda dla zbytku i piękna to tylko jedna strona medalu. Rzadszy, choć co najmniej równie przyszłościowy trend to budowa tak zwanych inteligentnych domów. Królująca w nich nowa technologia, związana z tak zwanym „internetem rzeczy” (Internet of Things), czyli podłączonymi do sieci przedmiotami, wzbudza mieszane uczucia. Z jednej strony – podziw i fascynację, z drugiej – lęk przed związanymi z nią zagrożeniami.

 

Inteligentne domy wykorzystują najnowocześniejszą technologię do ułatwiania życia swym mieszkańcom. Wykorzystywanie techniki jako pomocy w codziennym życiu rozpoczęło się już w początkach XX wieku wraz z upowszechnieniem odkurzaczy, zmywarek, tosterów i tym podobnych urządzeń. Jednakże współczesne inteligentne domy to coś o wiele bardziej skomplikowanego. Mogą one same regulować temperaturę czy nawadniać ogród w zależności od warunków pogodowych. Albo utrzymać optymalną temperaturę basenu. Mieszkańcy nie muszą się już martwić o włączanie i wyłączanie światła. Jeśli zapomną, zrobi to za nich automat.

 

Inteligentne domy to także rozbudowany system monitoringu, wszędobylskich kamer. Internet pozwala na kontrolowanie niemal wszystkiego, co dzieje się w mieszkaniu. Właściciel może obserwować na ekranie monitorów, co robią członkowie jego rodziny. Kontrolę sprawuje także, gdy nie ma go w domu, gdyż system monitoringu podłączony jest do internetu. Czyż to nie raj dla rodziców zamartwiających się poczynaniami swych pociech? Teraz nawet będąc w pracy, mogą zdalnie wyłączyć dziecku telewizor. A to łatwiejsze niż rozmowa w cztery oczy i wychowawcze argumenty.

 

A jednak bezpieczeństwo zapewniane przez inteligentne domy jest iluzoryczne, ponieważ przedsiębiorstwa oferujące produkty do inteligentnych domów poważnie je zaniedbują. Eksperci z firmy Synack przetestowali szesnaście takich produktów. Okazało się, że ich zabezpieczenia można w dziewięćdziesięciu trzech procentach przypadków złamać w bardzo krótkim czasie. Jak ponadto zauważa Colby Moore w dostępnym na synack.com tekście omawiającym wyniki raportu, wiele urządzeń nie przeszło też testu sprawdzającego zabezpieczenia sieci wi‑fi przed dostępem niepowołanych osób. Badanie wykazało również wady zdalnego sterowania domem przez telefon komórkowy. Okazało się, że gdyby wpadł on w niepowołane ręce choćby na pięć minut, to w większości przypadków złodziej mógłby wprowadzić niekorzystne zmiany w „zachowaniu” sprzętów domowych.

 

Cóż, zwykły (niedługo powiemy: staromodny!) internet wiąże się z udostępnianiem danych o odwiedzanych przez nas stronach za pomocą tak zwanych cookies. „Internet rzeczy” – sieć przyszłości – problem ten znacznie pogłębi. W przypadku „rzeczy” tak prywatnych jak domy jest to szczególnie niepokojące. „Internet rzeczy” sprawi bowiem, że zamiast pozostać azylem, zostaną one poniekąd wystawione na widok publiczny.

 

Szczególne obawy o bezpieczeństwo wywołują tak zwane inteligentne liczniki prądu. Przesyłają one do dystrybutora energii dane na temat jej zużycia. Pozwala to na obliczanie kosztów na bieżąco i likwiduje choćby konieczność płacenia ryczałtu. Ponadto, zdaniem Macieja Kocięckiego, eksperta od technologii M2M w Orange, cytowanego przez polskieradio.pl, technologia ta umożliwia nie tylko lepszą kontrolę nad wydatkami, ale także oszczędniejsze gospodarowanie prądem. Ułatwia choćby wyłączanie dostaw prądu przez gospodarstwa niekorzystające z energii w konkretnych godzinach.

 

Niewiele brakowało, a inteligentne liczniki stałyby się w Polsce przymusowe. W roku 2015 ministerstwo gospodarki przygotowało projekt ustawy zmierzającej do wprowadzenia inteligentnych liczników u 80 procent odbiorców. Chodziło – rzecz jasna – o dostosowanie do unijnej dyrektywy. Liczne uwagi spowodowały jednak odłożenie prac nad zmianą prawa, albowiem z tego typu licznikami wiążą się nie tylko korzyści. Jak zauważa portal tech.wp.pl, naukowcy już jakiś czas temu wykazali, że zebrane w ten sposób dane o zużyciu energii pozwalają ustalić godziny, w których przebywamy w miejscu zamieszkania, liczbę domowników, rodzaj posiadanych urządzeń, a czasami nawet tytuł oglądanego codziennie serialu. To rodzi bardzo poważne zastrzeżenia dotyczące ingerencji w naszą prywatność.

 

Takie obawy wyrażał także generalny inspektor ochrony danych osobowych w latach 2010–2014, Wojciech Wiewiórowski. Jego zdaniem tak zwane inteligentne liczniki pozwolą na zbudowanie profilu użytkownika i zdobycie dokładnych informacji na temat jego prywatnych zwyczajów. Zaniepokojenie planami powszechnego wprowadzenia w Polsce inteligentnych liczników wyraziła także fundacja Panoptykon badająca inwigilację i zagrożenia dla prywatności.

 

Inteligentne domy, przynajmniej w obecnej postaci, jawią się jako zaprzeczenie idei mieszkania jako miejsca prywatnego, w którym czujemy się bezpieczni. Czy naprawdę chcemy, aby firma elektryczna wiedziała o naszych codziennych zwyczajach? Albo by złośliwy cyberwłamywacz mógł zmienić nam temperaturę według własnego widzimisię? W przypadku ataku hakerskiego bądź jakiejś usterki „inteligentna” technologia w niepowołanych rękach może wręcz doprowadzić do sytuacji, w której własny dom stanie się naszym wrogiem i zacznie podejmować działania wymierzone przeciwko nam. Wizja rodem z Terminatora w wersji soft? Owszem, i to coraz bardziej prawdopodobna.

 

Technologia zastąpi rodzinę?

Na koniec zastanówmy się, co łączy pozornie sprzeczne ze sobą trendy – radykalną prostotę symbolizowaną przez IKEA i supernowoczesne inteligentne domy? Otóż za jednym i drugim stoi mentalność oparta na prymacie funkcjonalności i praktyczności nad pięknem i tradycją. Zarówno tanie meble, jak i automatycznie regulowana temperatura służą wygodzie i uproszczeniu życia. Jedno i drugie sprzyja swego rodzaju kolektywizmowi. Masowe kupowanie tanich, jednakowych mebli czy też udostępnianie danych o prywatnym życiu jest całkowicie obce tradycyjnemu społeczeństwu. Nasi przodkowie preferowali raczej artystyczny kunszt i piękno, a nie ilość i funkcjonalność.

 

Piękne, niekoniecznie luksusowe meble to sposób na wytworzenie atmosfery domowego ciepła i rodzinnej wspólnoty. Kult prostoty i oszczędności za wszelką cenę kłóci się z tym dążeniem. Inteligentne domy okazują się kolejnym krokiem do dezintegracji rodziny i skrajnego indywidualizmu. Technologia zastępuje w nich bowiem więzi międzyludzkie. Pozwala na przykład podglądać dziecko na ekranie zamiast z nim porozmawiać. Zwalnia z obowiązku dbania o potrzeby członków rodziny, jak choćby przewietrzenia ich pokoju, gdyż wszystko załatwi za nas technologia. Oto kolejny krok na drodze ku Nowemu Wspaniałemu Światu – światu ludzi samowystarczalnych, pozbawionych piękna i miłości.

 

Marcin Jendrzejczak

 

 

 

TEKST POCHODZI Z 53. NUMERU MAGAZYNU POLONIA CHRISTIANA GRUDZIEŃ 2016

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Takim inwigilatorem jest internet. W internecie też może złośliwy włamywacz wynieść nasze dane. Z resztą już teraz chcą sprawdzać co mamy w ściekach (czy to czasem nie są narkotyki lub materiały wybuchowe). Ponadto dzięki licznikom elektrycznym namierzają osoby uprawiające w domu marihuaną (duże prądu ciągną lampy do upraw w domu). Szkoda, że nie piszecie o tym jak obecna władza chce inwigilować ludzi (ustawa antyterrorystyczna, rejestracja kart, ustawa o policji, ustawa o Służbie Ochrony Państwa). Państwo inwigilacyjne się zbliża. Wszystkich nie zinwigilują. W NRD z 10 lat po upadku odsłuchano wszystkie taśmy nagrane przez Stasi.
ponad 1 rok temu / TROOPER
 
Technologia na zamówienie Jugendamtu.
ponad 1 rok temu / aaa
 
Kolejny bardzo dobry artykul Autora ... Duzo daje do myslenia...
ponad 1 rok temu / mitkacy
 
A od kiedy prostota nie jest piękna? Dziwne. Co do reszty w pewnym stopniu zgoda. Od automatyzacji domów nie uciekniemy. Szczególnie domów osób niepełnosprawnych.
ponad 1 rok temu / Ant
 
 

Ponad 37 tys. katechumenów zostało włączonych do Kościoła w Wielką Sobotę na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Informację przekazała Konferencja Episkopatu USA.

 
 

Rozmach ataku i cel terrorystów, czyli zamach na chrześcijan zgromadzonych na nabożeństwach, przypomina działania tzw. Państwa Islamskiego. Propagandziści ISIS poinformowali już, że to „kalifat” stoi za atakami, ale na mapie światowego terroryzmu pojawiła się nowa islamistyczna organizacja - National Thowheeth Jama’ath (NTJ).  Jak poinformował szef resortu zdrowia w rządzie Sri Lanki dwa tygodnie przed zamachami pojawiły się ostrzeżenia lokalnej policji przed możliwymi atakami ze strony powstającej NTJ. Szef służb wywiadowczych przesłał nawet listę potencjalnych zamachowców. Kluczowy meldunek, miał nie dotrzeć na biurko premiera Sri Lanki i nie wiadomo, by władze zrobiły cokolwiek z ostrzeżeniem.

 

Po zarejestrowaniu przez Marszałka Sejmu RP Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” ruszyła zbiórka podpisów. By Sejm zajął się projektem musi zyskać on poparcie przynajmniej 100 tys. osób. Sprawa jest paląca, bo przez samorządy do Polski wlewa się fala deprawacji, która uderza w dzieci. Jest jeszcze czas, by ją powstrzymać.

 

To nie żarty. Historyk sztuki Tom Wilkinson na łamach magazynu „Domus” przekonuje, że doskonałym rozwiązaniem będzie wybudowanie w miejscu zniszczonej pożarem iglicy katedry Notre-Dame „pełnego wdzięku minaretu”.

 

Łukasz Karpiel zaprasza na „Prawy prosty”. Dr Paweł Momro o początkach III RP. Rok 2019 to seria 30. rocznic: Okrągłego Stołu, wyborów czerwcowych, powołania rządu Mazowieckiego... Jaką rolę w transformacji ustrojowej odegrali dwaj pierwsi prezydenci III RP - Wojciech Jaruzelski i Lech Wałęsa?


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.