DZIŚ JEST:   25   STYCZNIA   2021 r.

Nawrócenie św. Pawła Apostoła
Bł. Henryka Suzo
 
 
 
 

Prof. Kazimierz Braun wspomina wybitnego reżysera teatralnego Andrzeja Marczewskiego

Prof. Kazimierz Braun wspomina wybitnego reżysera teatralnego Andrzeja Marczewskiego
Andrzej Marczewski, fot. Marczewski.pl

W dniu 24 listopada w wieku 74 lat zmarł wybitny reżyser teatralny, dramaturg i scenarzysta – Andrzej Marczewski. Jego osobę wspomina prof. Kazimierz Braun, wieloletni przyjaciel i współpracownik.

 

ANDRZEJ MARIA MARCZEWSKI: „Mój Teatr pozwala mądrzej żyć i być zawsze wolnym, jest Sztuką Dobra, Piękna i Prawdy oraz Bezwarunkowej Miłości”

 

Zmarł wybitny twórca teatru. Andrzej Maria Marczewski (1947-2020) był z wykształcenia reżyserem filmowym, twórcą licznych filmów dokumentalnych oraz widowisk telewizyjnych. Był także scenarzystą i adaptatorem oraz producentem i dyrektorem teatrów, a także wydawcą książek. Największe pole w jego praktyce zajęła reżyseria teatralna. Jego najwspanialszym dokonaniem była inscenizacja Mistrza i Małgorzaty Michaiła Bułhakowa, oparta o jego własną adaptację. Poczynając od 1980 r. wystawiał to dzieło wielokrotnie na różnych scenach, zawsze w ogromnym sukcesem. Bujne wizje jego ogromnej wyobraźni niosło w nich zawsze ostre, solidne aktorstwo i ekspresyjne, pomysłowe rozwiązania scenograficzne. Drugim autorem, któremu poświęcił się z ogromnym oddaniem był Karol Wojtyła. Marczewski dał polską prapremierę Przed sklepem jubilera w 1981 r. i następnie reżyserował tę sztukę jeszcze osiem razy na różnych scenach.Poczynając od 1983 r. trzykrotnie realizował Promieniowanie ojcostwa, a następnie po kolei wszystkie teksty dramatyczne Wojtyły; na dodatek jeszcze i swoją adaptację poezji Tryptyku rzymskiego.

 

Poza tymi dwoma ulubionymi autorami – Bułhakowem i Wojtyłą – reżyserował dziesiątki sztuk należących do klasyki światowej, jak Hamleta Szekspira; klasyki polskiej, jak Wyzwolenie Wyspiańskiego; oraz dramaturgii polskiej i obcej. Wielkim widowiskiem, może najważniejszym w dorobku Marczewskiego, miały być Termopile polskie Tadeusza Micińskiego, które przygotowywał w 1985 r. w prowadzonym przez siebie Teatrze Rozmaitości w Warszawie. Nieliczni świadkowie opowiadają o wizyjnej potędze tego przedstawienia. Po próbie generalnej zakazała go cenzura, a reżyser został niebawem wyrzucony ze swego teatru – jeszcze jedna szkoda wyrządzona narodowej kulturze przez reżim komunistyczny, jeszcze jeden połamany życiorys wybitnego artysty.

Wymieniając choć niektóre wybitne prace teatralne Marczewskiego muszę zwrócić uwagę, że bardzo starannie i wyczerpująco jego sylwetka przedstawiona jest na stronie Culture.pl. Natomiast internetowa Encyklopedia Teatru Polskiego nie podaje pełnej listy jego reżyserii teatralnych. Nie ma on też dostatecznie obszernie zredagowanego hasła w Wikipedii. Winniśmy mu naprawienie tych zaniedbań.

 

Andrzej Maria Marczewski był wieloletnim dyrektorem teatrów – były to: Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu (1977-81), Teatr im. J. Szaniawskiego w Płocku (1981-84), Teatr Rozmaitości w Warszawie (1982-85). Bałtycki Teatr im. Słowackiego w Koszalinie (1986-88), Teatr Polski w Bydgoszczy (1989-94; tu był również w 1991 r. dyrektorem Opery) Teatr Mały w Tychach (2013-16). W 2016 powołał Teatr Karola Wojtyły. Poza tym współpracował z licznymi innymi teatrami: z Teatrem Współczesnym we Wrocławiu, z Teatrem Nowym w Łodzi, Teatrem Nowym w Poznaniu, Teatrem im. Witkacego w Słupsku, Teatrem Dramatycznym w Białymstoku. Reżyserował również w Jugosławii – w Belgradzie, Splicie, Dubrowniku, Mostarze i Sarajewie. Tworzył własne zespoły: Studio Teatr Test, Teatr Mentalny, Teatr Przestrzeni Serca. Wydał kilka książek, w tym autobiograficzne Ja teatr (2016) oraz Moje realizacje Teatru Karola Wojtyły (2018). Wszedł do historii polskiego teatru ostatniej ćwierci XX i pierwszej XXI wieku jako twórca bardzo wybitny, a przy tym szalenie oryginalny.

 

Odszedł przyjaciel. Wielu ludzi uważało Andrzeja za swego przyjaciela, o on darzył ich przyjaźnią. Był przyjazny ludziom. Był człowiekiem wrażliwym i mądrym. Pan Bóg obdarzył go wielką wyobraźnią, talentami artystycznymi, poczuciem smaku i miary, a on sam wypracowywał latami, gromadził bogatą paletę scenicznych środków wyrazowych, które dawały jego przedstawieniom i blask, i głębię.

 

Odszedł nagle. Ta nagłość czyni jego odejście tym większym dramatem. Gwałtownie wywołuje wspomnienia. Zetknęliśmy się u samego początku jego drogi przez teatr. Niejako rozpoznaliśmy się jako sprzymierzeńcy w gąszczu środowiskowych kontaktów. To trzeba o nim powiedzieć wyraźnie: był człowiekiem wierzącym, o bogatym życiu wewnętrznym. W jego życiu osobistym i sposobie prowadzenia teatrów przekładało się to na jakąś szczególną życzliwość wobec ludzi, codziennie praktykowaną uprzejmość, chęć niesienia pomocy, troskliwość o pracowników swoich teatrów, kulturę osobistą w zachowaniu i mowie. W jego twórczości reżyserskiej wynikła z tego fascynacja „sprawami niebieskimi” (jakby powiedział Norwid), metafizyką, tajemnicą, nadrealizmem, symbolizmem. Znajdował to wszystko u Bułhakowa, którego drążył latami i odkrywał w nim wciąż nowe pokłady znaczeń i nowe kręgi eksplodujących wizji. Te same tęsknoty naprowadziły go na pochylenie się nad teatralnym pisarstwem Karola Wojtyły. Uważał się za ucznia św. Jana Pawła II i starał się być jego naśladowcą.

 

Po raz pierwszy spotkaliśmy się w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu, gdy zaprosiłem go do przygotowania przedstawienia opartego o prozę Henryka Worcella. Od początku mojej dyrekcji tego teatru pragnąłem wiązać jego pracę z miejscowym środowiskiem literackim, artystycznym, naukowym, tworzyć wokół sceny otulinę życzliwej publiczności. Andrzej napisał bardzo ciekawy scenariusz wykorzystując wiele utworów wrocławskiego pisarza, a także zaplanował wprowadzenie jego samego na scenę, co nadało przedstawieniu niecodzienny wyraz. Umiejętnie i spolegliwie pracował z aktorami. Przedstawienie pod tytułem Worcell (1975) ogólnie bardzo się udało. Byłem Andrzejowi ogromnie wdzięczny za tę pracę.

 

Widywaliśmy się potem nieraz. Ponowne spotkanie w materii teatralnej nastąpiło, gdy Andrzej wystawiał moją sztukę o Tamarze Łempickiej, Tamara L. (2001), posługując się również moimi projektami scenograficznymi. Przedstawienie zostało zagrane w Studio Teatr Test w Warszawie, a potem w Teatrze na Barce w Bydgoszczy. I znów miałem powód do wielkiej wdzięczności dla niego.

           

Ostatnie – tak, niestety już ostatnie – bezpośrednie spotkanie nastąpiło, gdy Andrzej w swoim Teatrze Karola Wojtyły wystawił w Tychach moją Celę Ojca Maksymiliana (2018). W programie przedstawienia, jak zawsze w jego teatrach wydanym starannie i pięknie, Andrzej zamieścił fragmenty naszej korespondencji związanej z tym przedstawieniem. Przytoczę je, nieco parafrazując, aby wrócił – choć na chwilę.  

 

A pisał wtedy do mnie: „Bardzo chciałbym zrealizować Twoją Celę Ojca Maksymiliana. Nie ma w polskiej, współczesnej dramaturgii, po za Twoimi utworami, sztuk odwołujących się do spraw podstawowych dla Narodu i jego Wiary. Rośnie nam pokolenie młodych widzów, którzy Teatru nie utożsamiają z duchowością, rozwojem wewnętrznym, tylko z prymitywnymi gadżetami, z sianiem niepokoju i nienawiści, czyli zła w czystej formie".

 

Odpowiedziałem mu z radością: „Dziękuję bardzo! Dziękuję bardzo, że podejmujesz pracę na moim tekstem o św. Maksymilianie, że grasz Tryptyk Rzymski, że robisz taki teatr – jaki robisz.”

 

Niedługo potem napisał do mnie – niech zabrzmią jego słowa: „…potrzebowałbym Twojej wypowiedzi na temat idei Teatru Karola Wojtyły, Teatru Dobra w czasach panoszącego się Zła. Chodzi mi o nadanie Teatrowi rangi, jaką kiedyś miał w naszym kraju. W Teatrze Karola Wojtyły mieści się Twój Kolbe, Norwid, Król Duch i wielka polska klasyka, której nie znajdziesz w tej chwili nie ośmieszonej na polskich scenach. Jesteś wśród ludzi polskiego teatru ostatnim wielkim idealistą. Ta epoka zamyka się i uważam, że należy zostawiać świadectwa dla przyszłych pokoleń, aby była szansa na odrodzenie naszego Teatru".

 

Słowa, jakie skierował do mnie – ja dziś kieruję do niego: Byłeś, Andrzeju, „wśród ludzi polskiego teatru jednym z ostatnich wielkich idealistów.” Pamięć o Tobie, odwoływanie się do Twego dzieła „stwarza szanse na odrodzenie naszego Teatru".

 

 

                                                                           Kazimierz Braun

 

 

 

 


DATA: 2020-11-29 09:44
 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.