DZIŚ JEST:   15   SIERPNIA   2020 r.

Wniebowzięcie NMP
Św. Tarsycjusza, męczennika
Św. Alfreda, biskupa
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 71  >   POLSKA

Prof. Grzegorz Kucharczyk: czekając na Manuelę

Prof. Grzegorz Kucharczyk: czekając na Manuelę
Fryta 73 from Strzegom (Wikimedia Commons account: Fryta73) [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)] + Fotograf: Krzysztof Kuczyk/Archiwum: Forum

Jak rzadko spotyka się dziś dobrego pisarza – nawet pośród laureatów nagrody Nobla.

 

Każda rewolucja polityzuje wszystko, bo polityka (zwłaszcza mocno zideologizowana) ma być według kolejnych pokoleń rewolucjonistów panaceum na wszystkie dotychczasowe bolączki świata.

 

Pierwsza w ciągu wielkich rewolucji protestancka reformacja była pod tym względem wzorcowa. Zanegowanie przez Marcina Lutra sakramentalnego charakteru małżeństwa i jego twierdzenie, że nic, co dotyczy prawa małżeńskiego, nie należy do Ewangelii, oznaczało, że odtąd wszystko w zakresie prawa małżeńskiego będzie zależeć od państwa. A cóż dopiero powiedzieć o przypisanej przezeń władcom świeckim roli biskupów z konieczności! Tam, gdzie zwyciężyła reformacja, polityka (czytaj: władca świecki jako summus episcopus) miała panować nad religią. Słowa naszego króla Zygmunta Augusta – nie będę królem waszych sumień – wypowiedziane do protestantów domagających się ustanowienia w państwie jagiellońskim „Kościoła narodowego”, były deklaracją człowieka cywilizacji łacińskiej, przeciwrewolucjonisty.

 

Rewolucja francuska, która zgodnie z deklaracją jednego z jakobińskich deputowanych, miała intencję rozpoczęcia świata na nowo, polityzowała wszystko – od pomiaru czasu (w nowym kalendarzu republikańskim) po edukację (dzieci należą do republiki – orzekł Danton). Polityka miała dominować nad moralnością, bo tak należy rozumieć deklarację Robespierre’a o wprowadzeniu we Francji po obaleniu monarchii rządów cnoty. Odtąd, co jest cnotą, miał określać Komitet Ocalenia Publicznego, a w praktyce jednoosobowo „Nieprzekupny”. Republika – jak mawiał Saint-Just, prawa ręka jakobińskiego dyktatora – miała stać się żarliwą wspólnotą. To polityka miała wyznaczyć przedmiot właściwego kultu i wyznaczyła „Najwyższą Istotę”.

 

Choć dziewiętnastowieczne Kulturkampfy pozbawione były takiej skali krwawego terroru, jaki panował pod rządami cnoty w rewolucyjnej Francji, również wtedy polityka skutecznie (jak się okazało) wdarła się w sferę edukacji oraz w prawo obywateli do swobodnego stowarzyszania się i wybierania własnej drogi życiowej (taki był wszak sens serii antyzakonnych legislacji przyjmowanych w Prusach, we Francji, Piemoncie i Portugalii od drugiej połowy XIX wieku do początku minionego stulecia).

 

Przed takim rewolucyjnym zaufaniem polityce jako uniwersalnemu panaceum z charakterystyczną dla siebie przenikliwością przestrzegał Zygmunt Krasiński: Polityka nie zdaje się nam na nic. Tak jak do bankierstwa, zmysłu do niej nie posiadamy. Gdy się w politykę wdajem, wpadamy w demagogię, w centralizację, w anarchię lub w królewszczady niekrólewskie, w zbrodnie lub śmieszność.

 

A propos demagogii i śmieszności, warto zacytować słowa wypowiedziane niedawno przez nową noblistkę Olgę Tokarczuk. Przebywając w Niemczech, gdzie zgodnie z rytuałem przestrzeganym przez wszystkie „niezależne umysły” przybywające z Polski do naszego zachodniego sąsiada, wyraziła zaniepokojenie duszną atmosferą wymuszającą u polskich autorów autocenzurę (czyżby myślała o postępowaniu rektora UMK?), po czym dodała tonem afirmatywnym: Jestem polityczna w najszerszym wymiarze rozumienia polityki. Dzisiaj polityczne stało się to, co jemy, jak żyjemy, jak zwracamy się do innych. Czyli podstawowe aspekty naszego życia.

 

I na koniec zupełnie niepolityczna uwaga. Czytając Dzienniki Sandora Maraia – wybitnego węgierskiego pisarza, naprawdę markowego (chciałoby się dodać: bo bez Nobla), natrafiłem na taki zapisek z roku 1974: Borges. Jak rzadko spotyka się dobrego pisarza! Ma siedemdziesiąt cztery lata, jest półślepy, mieszka w Argentynie, pracuje jako bibliotekarz, od lat typowany do Nagrody Nobla, ale od lat przyznają ją szczwanym wyłudzaczom.

Czekamy więc na Manuelę Gretkowską…

 

 

Grzegorz Kucharczyk

 

Tekst ukazał się z 71. numerze dwumisięcznika Polonia Christiana

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
13
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Nobeldla Sienkiewicza zawolal nacaly swiat ta o ktorej mowiono umarla POLSKA ZYJE nobel dla tokarczuk zawolal oplulam polskemale litery sa celowo. Dlaczego tyle waznych ipowaznych osob wciska sie jej w tylek dla politpoprawnosci ,Ssluchamtego i ogarnia mnie OBRZYDZENIE
8 miesięcy temu / kolejarz
 
Mam tę przewagę że nigdy nic nie czytałem tej pani i nie przeczytam. Wiem że skompromituje się krok po kroku. Jest coś w naszym narodzie i ja to mam, rozpoznaje "prawdziwki".
8 miesięcy temu / Dor
 
W nagrodzie jest coś ,trawestując Conrada,no...głupiego,a na pewno niekatolickiego
8 miesięcy temu / adam
 
Równie dobrze możnaby obok Olgi Tokarczuk postawić niejakiego Zenka Martyniuka i napisać, że teraz czekamy na Nobla dla niego. Nie zgadzam się z metodą deprecjonowania Noblistki za pomocą postawienia obok niej pani, która nie ma jej talentu i zdolności do głębszego widzenia świata. Czyżby zabrakło argumentów do rzeczowej polemiki?A może wcale nie chodzi o polemikę, tylko o obrzydzanie?
8 miesięcy temu / Lemur
 
nick. Przyznam się, że mnie zawstydziłeś. Nie znałem Izabelli Nilsson Jarvandi, mimo że staram się być na bieżąco. Dzięki Tobie wiem, że taki ktoś istnieje - dzięki! To tylko dowód na to, że lewactwo ma pieniądze na nagłaśnianie swojej propagandy. Myślę, że nie tylko ja nie słyszałem o Izabelli Nilsson Jarvandi, a o Gretce chyba wszyscy. Tych dziewczynek w tych kategoriach nie rozpatruje, bo to wg mnie jeszcze osoby bardzo młode. A Grety to szczerze mi żal, po wyrazach jej twarzy sądzę że byłby tam potrzebny piszę to bez złośliwości egzorcysta
8 miesięcy temu / PrPr
 
@PrPr chodzi ci o postać Izabelli Nilsson Jarvandi czyli 16 letnia anty Greta Thunberg?
8 miesięcy temu / nick
 
 

„Dziś polski katolik może być zarówno wyznawcą PiS, jak i Konfederacji, a nawet PSL. Czasem może czegoś naiwnie szukać także w PO i jej przybudówkach. Właściwie nie powinien jedynie zadawać się z tymi nurtami lewicy, które nawołują do aktywnej walki z sacrum”, pisze na łamach tygodnika „Niedziela” Witold Gadowski.

 
 

Sto lat temu zatrzymaliśmy czerwoną zarazę. Odpędziliśmy diabelską hordę precz od naszej stolicy i pognaliśmy ją na wschód, skąd przyszła. Był to wielki, jeżeli wręcz nie największy w dziejach triumf oręża polskiego. Powinniśmy być z niego nieskończenie dumni, pomimo, iż ostatecznie nie rozgromiliśmy bolszewickiej dziczy, a nawet nie wyparliśmy jej z terytorium dawnej Rzeczypospolitej, czego tragiczne skutki spadły na nas już po dwudziestu latach. A jednak bezsprzecznie powstrzymaliśmy jej marsz na zachód, ratując od niechybnej zguby nieświadomą zagrożenia Europę. Jak śpiewa psalmista: „Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach” (Ps 118, 23).

 

Sto lat temu zatrzymaliśmy czerwoną zarazę. Odpędziliśmy diabelską hordę precz od naszej stolicy i pognaliśmy ją na wschód, skąd przyszła. Był to wielki, jeżeli wręcz nie największy w dziejach triumf oręża polskiego. Powinniśmy być z niego nieskończenie dumni, pomimo, iż ostatecznie nie rozgromiliśmy bolszewickiej dziczy, a nawet nie wyparliśmy jej z terytorium dawnej Rzeczypospolitej, czego tragiczne skutki spadły na nas już po dwudziestu latach. A jednak bezsprzecznie powstrzymaliśmy jej marsz na zachód, ratując od niechybnej zguby nieświadomą zagrożenia Europę. Jak śpiewa psalmista: „Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach” (Ps 118, 23).

 

Żyjemy w epoce postmodernizmu, która odchodzi od racjonalizmu i kieruje się różnymi ideologiami mającymi neomarksistowskie korzenie. To tworzenie nowoczesnego człowieka, który ma być pozbawiony tożsamości i pamięci historycznej – powiedział w rozmowie z tygodnikiem „Niedziela” abp Henryk Hoser.

 

Według rocznego raportu rządu kanadyjskiego dotyczącego „medycznej pomocy w umieraniu” dotyczącego 2019 roku, wśród 5631 Kanadyjczyków poddanych wówczas eutanazji aż 13.7 procent zginęło z powodu izolacji lub samotności. To 771 osób. Oznacza to, że średnio co miesiąc ginie z tego powodu 64 osoby, a dziennie – 2 osoby – zauważa prawnik Wesley Smith.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.