DZIŚ JEST:   21   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Urszuli i Towarzyszek
Bł. Jakuba Strzemię
 
 
 
 

Polska biografia Viktora Orbána

Premier, który idzie pod prąd

Premier, który idzie pod prąd
Fot. ZumaPress/Forum

Ostatni relikt XIX-wiecznego rozumienia polityki czy wizjoner? – pyta Igor Janke na jednej z ostatnich stron swojej opowieści o Viktorze Orbánie. I przyznaje, że mimo ponadrocznej pracy badawczej nie udało mu się znaleźć odpowiedzi na to pytanie. Niemniej jednak lektura jego książki, będącej owocem rozmów dziennikarza z samym premierem, a także z jego współpracownikami czy przeciwnikami politycznymi i zapisem wniosków z nich płynących, wciąga jak narkotyk.

 

Obecnie Viktor Orbán to ultrakonserwatywny polityk, radykał, twardy przywódca, „którego władza jest dziś potężna”, wyróżniający się na tle coraz bardziej zlaicyzowanej i politycznie poprawnej Europy. Jednak nie zawsze tak było. Jego droga do władzy przypomina historię Charlesa Bronsona, bohatera uwielbianego przez niego westernu „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”. To nieustanna walka z przeciwnikiem, szukanie sposobu, by go pokonać.

 

Zanim jednak Viktor Orbán stał się tym, kim jest dzisiaj, długo niewiele wskazywało, że tak się stanie. Wychował się w domku na końcu wsi, gdzie o religii się nie mówiło, a polityka była czymś kompletnie obcym. „Nie ma nic w historii mojej rodziny, co dawałby podstawy do tego, bym został antykomunistą” – przyznaje Orbán. Jego rodzice należeli do partii komunistycznej. „Rodzina uważała, że lepiej się nie angażować w politykę. (…) Mówili: ucz się, pracuj, koncentruj się na swoich sprawach, nie myśl o społeczeństwie i sprawach na zewnątrz” – opowiada. Nie posłuchał. W 1988 roku wraz z grupą kolegów ze studiów i intelektualistów powołał niezależną organizację młodzieżową – Fidesz. Zaledwie rok później ugrupowanie to wzięło udział w wolnych wyborach parlamentarnych i zdobyło 9 procent głosów, a tym samym 22 mandaty. Orbán stopniowo stawał się jego liderem, choć sam twierdzi, że został nim przypadkowo. Początkowo bardzo zbuntowany, a nawet agresywny, stopniowo zaczął słuchać mądrzejszych i bardziej doświadczonych, a porażki nauczyły go pokory. Gdy po wielkiej kompromitacji rządu Ferenca Gyurcsánya odzyskał władzę, w centrum swoich zainteresowań postawił swój kraj i jego obywateli, rodziny oraz rodzime firmy. Przywrócił Boga do preambuły węgierskiej konstytucji. Poszedł zatem pod prąd myśleniu swoich najbliższych, a także pod prąd współczesnej myśli politycznej.

 

„W Europie przewagę dziś mają ci, którzy uważają, że od suwerenności i myśli narodowej należy przechodzić w kierunku ponadnarodowym. Rząd Węgier reprezentuje inny pogląd. Inaczej myśli o cywilizacji i kulturze europejskiej. Dla nas zachowanie najlepszych tradycji europejskich to dbanie o suwerenność, to utrzymanie silnych europejskich narodów. Silna Europa jako taka sama z siebie nie jest możliwa. To fikcja. Wyłącznie silne narody mogą przyczynić się do tego, by nasz kontynent znów odnosił sukcesy. Tylko w ten sposób możemy stworzyć silną Unię Europejską” – mówi Igorowi Jankemu. Złowieszczo brzmią jego słowa mówiące o tym, że dzisiejsza Wspólnota pozbawiona jest silnych przywódców, którzy umieliby podjąć konstruktywne decyzje i wyciągnąć Europę z kłopotów. „Nie jesteśmy dziś w stanie powiedzieć, kto rzeczywiście kieruje Unią Europejską. Ponieważ robiono wszystko, by zminimalizować możliwość wybuchu konfliktów, przywódców pozbawiono prawdziwej odpowiedzialności” – dodaje.

 

Autor pokazuje również Viktora Orbána jako zwykłego obywatela, męża i ojca pięciorga dzieci, kibica sportowego. Wiele stron swojej książki Igor Janke poświęca Orbánowi-piłkarzowi, który w trakcie posiedzeń rządu sprawdza wyniki Ligi Mistrzów i jest inicjatorem budowy Akademii Futbolu. Bo – jak twierdzi – „bez piłki nożnej nie da się zrozumieć, kim jest Viktor Orbán”.

 

Sporo też w „Napastniku” odniesień do Polski, bynajmniej nie z powodu samouwielbienia autora publikacji. Viktora Orbána łączy z naszym krajem więcej, niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Między innymi swoją pracę magisterską poświęcił polskiemu ruchowi politycznemu „Solidarność”. 16 czerwca 1989 r. na placu Bohaterów w Budapeszcie trwały uroczystości związane z symbolicznym pogrzebem Imre Nagya. 26-letni wówczas Viktor Orbán wygłosił najważniejsze w swoim życiu przemówienie, w którym wezwał wojska sowieckie do opuszczenia Węgier. Stojący w tłumie Adam Michnik miał zakląć: „Kur… no… teraz to przesadził!”. „Orbán – jak dziś wspomina – był zszokowany reakcją swojego idola z Polski” – pisze Janke. Z kolei na początku lat 90., w czasach, gdy dzisiejszy węgierski premier pozostawał jeszcze daleko od religii i Kościoła, wielką postacią był dla niego Jan Paweł II. Dużo też jest w książce porównań walki Węgrów i Polaków o suwerenność. Autor stara się wiernie odtworzyć przemiany polityczne na Węgrzech i pokazać rolę w nich Viktora Orbána.

 

Viktor Orbán to jedna z najciekawszych postaci współczesnej polityki. Konkretny, wiedzący czego chce, waleczny, realnie próbujący zmienić rzeczywistość. Czyli zupełnie inny niż większość dzisiejszych przywódców. Jednocześnie zagorzały kibic sportowy, fanatyk futbolu, grający w jednej z wiejskich drużyn, zwykły obywatel, mąż i ojciec pięciorga dzieci. Igor Janke pokazuje go z bliska. Nie tylko poddaje wnikliwej obserwacji jego poglądy polityczne, lecz także pokazuje go jako człowieka z krwi i kości, nieumiejącego radzić sobie z porażkami czy z nieprzychylnością mediów. Być może dlatego „Napastnika” Igora Jankego czyta się jednym tchem. Opowieść o przywódcy Węgier wciąga, gdyż jest dynamiczna jak tytułowy bohater – napastnik na boisku i w polityce.

 

Renata Ziomek

 


DATA: 2013-01-28 10:50
AUTOR: RENATA ZIOMEK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Może i my doczekamy się, że w naszym Rządzie znajdą się prawdziwi, mądrzy Patrioci jak Orban.
ponad 7 lat temu / marekb54
 
+
ponad 7 lat temu / MR
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.