DZIŚ JEST:   21   SIERPNIA   2018 r.

Św. Piusa X, papieża
Św. Apolinariusza
 
 
 
 

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary: „Amoris laetitia” trzeba odczytywać w świetle całej doktryny Kościoła

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary: „Amoris laetitia” trzeba odczytywać w świetle całej doktryny Kościoła
Fot. zeafonso/sxc.hu

Na konieczność odczytywania nauczania zawartego w posynodalnej adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” w świetle całej doktryny Kościoła oraz stałą aktualność nauczania św. Jana Pawła II zawartego w adhortacji „Familiaris consortio” wskazał w wywiadzie dla miesięcznika „Il Timone” kard. Gerhard Ludwig Müller. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary zaznaczył, że warunkiem, by osoby rozwiedzione, żyjące w nowym związku niesakramentalnym mogły przyjmować Komunię świętą jest zachowanie wstrzemięźliwości seksualnej.


 

Kardynał Müller podkreślił, że nie może istnieć jakakolwiek sprzeczność między nauką Kościoła a osobistym sumieniem. „Jest to niemożliwe. Nie można na przykład powiedzieć, że istnieją okoliczności, w których cudzołóstwo nie byłoby grzechem śmiertelnym. Dla doktryny katolickiej niemożliwe jest współistnienie grzechu śmiertelnego i łaski usprawiedliwiającej. Aby przezwyciężyć tę absurdalną sprzeczność, Chrystus ustanowił dla wiernych sakrament pokuty i pojednania z Bogiem i Kościołem” – przypomniał prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Następnie niemiecki purpurat kurialny wskazał, że adhortację „Amoris laetitia” „należy jednoznacznie interpretować w świetle całej nauki Kościoła. To niewłaściwe, że wielu biskupów interpretuje adhortację według własnego rozumienia nauczania papieża. To nie jest zgodne z linią doktryny katolickiej. Tylko papież może interpretować nauczanie papieża, albo może to uczynić za pośrednictwem Kongregacji Nauki Wiary. Papież interpretuje słowa biskupów, ale biskupi nie są powołani do interpretowania papieża. Taka sytuacja stanowiłaby obalenie struktury Kościoła katolickiego. Wszystkim tym, którzy mówią zbyt wiele, zalecam, by najpierw przestudiowali doktrynę na temat papiestwa i episkopatu. Biskup jako nauczyciel Słowa musi być najpierw dobrze uformowany, aby mu nie groziło, że ślepy będzie prowadził za rękę innych ślepców” – stwierdził kardynał Müller. 

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary podkreślił aktualność nauczania św. Jana Pawła II zawartego w adhortacji „Familiaris consortio”. Zgodnie z nim osoby rozwiedzione, żyjące w nowym związku niesakramentalnym, które nie mogą żyć w separacji, aby mieć dostęp do sakramentów muszą zobowiązać się do życia we wstrzemięźliwości. 

„Nie można usunąć tego warunku, gdyż nie jest to tylko prawo pozytywne Jana Pawła II, ale wyraził on to, co jest konstytutywnym elementem chrześcijańskiej teologii moralnej i teologii sakramentów. Zamieszanie w tej kwestii dotyczy również braku akceptacji nauczania encykliki „Veritatis splendor” z jej jasną doktryną o czynie wewnętrznie sprzecznym z ostatecznym celem osoby. Dla nas małżeństwo jest wyrazem uczestniczenia w jedności między Chrystusem Oblubieńcem a Jego Oblubienicą – Kościołem. Nie jest to, jak niektórzy powiedzieli podczas Synodu, zaledwie mglista analogia. Nie! To jest istota sakramentu, i żadna władza na niebie i na ziemi, ani aniołowie, ani papież, ani sobór lub też uchwała biskupów nie ma władzy, by to zmienić” – zaznaczył dobitnie kardynał, prefekt Kongregacji odpowiedzialnej za nauczanie Kościoła. 

Kardynał Müller zachęcił wszystkich do „refleksji, studiując najpierw doktrynę Kościoła, począwszy od Słowa Bożego w Piśmie Świętym, które bardzo jasno mówi o małżeństwie. Radziłbym również unikania wszelkiej kazuistyki, która łatwo może zrodzić nieporozumienia, zwłaszcza wtedy, gdy się twierdzi, że skoro umiera miłość, to umiera również więź małżeństwa. To sofizmaty: Słowo Boże jest bardzo jasne, a Kościół nie godzi się na sekularyzację małżeństwa. Zadaniem kapłanów i biskupów nie jest tworzenie zamieszania, ale wyjaśnianie. Nie można ograniczać się jedynie do odczytania małych fragmentów „Amoris laetitia”, ale trzeba czytać wszystko w całym kontekście, aby Ewangelię małżeństwa i rodziny uczynić bardziej atrakcyjną dla ludzi. To nie «Amoris laetitia» spowodowała niejasną interpretację, ale niektóre mylni jej interpretatorzy. Wszyscy musimy zrozumieć i zaakceptować doktrynę Chrystusa i Jego Kościoła, a jednocześnie być gotowi, aby pomóc innym, by ją zrozumieli i wprowadzali w życie nawet w sytuacjach trudnych” – powiedział w wywiadzie dla miesięcznika „Il Timone” prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

 

Źródło: KAI

RoM





DATA: 2017-02-02 10:43
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

do @tradycja i @tr - wykładnia Ojców Kościoła przez prawie 20 wieków nie mówiła nic ani o "wstrzemięźliwości", ani o "brat z siostrą". Bo i po co, skoro- według nauki P.Jezusa - małżeństwo jest nierozerwalne - to nic nie usprawiedliwia zadnych kolejnych związków po rozwodzie, czy byłyby to związki wstrzemięźliwe, białe, różowe czy braterskie. Bo jak można w ogóle mówić o kolejnych związkach, skoro małżeństwo ciągle TRWA, a rozwód cywilny nie ma w Kościele żadnego znaczenia? Drugi związek w takim przypadku jest bigamią i tak je kiedyś nazywano w Kościele. Czy rozwodnicy współżyją, czy nie współżyją w 2 zwiazku nie ma większego znaczenia, bo już sam ten 2 związek jest grzechem. Małżenstwo nie sprowadza się tylko do współżycia, istotna jest też więź duchowa, psychiczna, ekonomiczna którą te osoby budują bezprawnie, bo nie z tą osobą, z którą łączy ich sakrament małżeństwa. Zaś FC - stawiając warunek samej "wstrzemięźliwości"- sprowadza małżeństwo wyłącznie
ponad 1 rok temu / tradycja
 
Stanowcza i klarowna wykladnia Prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerharda Mullera. Teraz trzeba po prostu konsekwentnie to wyegzekwowac, przwolujac do porzadku kazdego kto gorszy wiernych Kosciola katolickiego. Chyba nie trzeba wskazywac Prefektowi, gdzie sa podobniez b. powazne odchylenia w interpretacji adhortacji "Amoris laetitia"?! Zyczymy Prefektowi duzo wytrwalosci w tym dziele.
ponad 1 rok temu / Slawomir Tomasz Roch
 
"Ci, którzy twierdzą, że należą do Mnie, nie będą na Mój temat prawie zabierać głosu. Ci, którzy są Mi wierni, będą zszokowani, kiedy ujrzą tak wielu, którzy się Mnie wyprą. Czas, kiedy wierni zostaną oddzieleni od tych, którzy zostaną wprowadzeni w ciężki błąd, jest praktycznie tuż, tuż. W nadchodzących dniach ci, którzy są ślepi, głusi oraz ci, którym nie udało się zachować czujności, jeśli idzie o Prawdziwe Słowo Boże, będą się miliardami gromadzić i przyjmować doktrynę ? która nie będzie pochodziła ode Mnie."
ponad 1 rok temu / Andrzej
 
Cesarza! Królestwo za Cesarza! Katolicka armia pod murami Watykanu mogłaby nieco "uporządkować" sytuację. Oczywiście żadnego przymusu, tylko grzeczna synowska prośba o ponowną refleksję.
ponad 1 rok temu / ech
 
Szymon Franciszek Fijał - Nie znam się na poezji. A co konkretnie chciałeś powiedzieć?
ponad 1 rok temu / ekhm
 
@tradycja, @@tradycja - 1) Wiemy, co Pan Jezus powiedział, nie wiemy, czego nie powiedział ("mówił im jeszcze wiele rzeczy", "których nie zapisano w tej księdze", itd.) Stąd ogromna waga Ojców Kościoła. 2) Powoływanie się wciąż na JP2 jest faktycznie trochę żałosne, ale niekiedy można to uznać za manewr taktyczny. 3) Rzeczywiście, "wstrzemięźliwość" i "jak brat z siostrą" to dwie różne rzeczy i łatwo tutaj się pogubić - ktoś może pomyśleć, że wystarczy, jak śpią osobno, a poza tym mogą sobie okazywać małżeńskie czułości.
ponad 1 rok temu / tr
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.