DZIŚ JEST:   13   GRUDNIA   2019 r.

Św. Otylia z Hohenburga
Św. Łucji, męczennicy
 
 
 
 

Prawa zwierząt? Czas na przywileje dla warzyw!

Prawa zwierząt? Czas na przywileje dla warzyw!
fot. pixabay

Gdy autorka popularnej w Polsce książki o katastrofie w Czarnobylu poinformowała, że wkrótce napisze kolejną o ludziach rozmawiających z fasolą, myślałem, że rozpłaczę się ze śmiechu. I faktycznie, po chwili niemal zapłakałem. Tyle, że ze smutku.

 

Trudno uwierzyć w podobną historię, ale przecież Kate Brown – bo o tej autorce mowa – nie jest byle kim. Nie można jej ot tak po prostu posądzić o jakieś bujanie w obłokach. To wszak naukowiec i profesor historii. W dodatku z renomą wykutą, proszę Państwa, na Massachusetts Institute of Technology. Ale jednak: ta intelektualistka, uznana w świecie nauki autorka bestsellera i publicystka, przygotowuje książkę o jakiejś tajemniczej wspólnocie w Szkocji, która od kilkudziesięciu lat bierze na spytki sałatę, fasolę i inne warzywa.

 

Podczas takich seansów, sałata wypłakuje się w rękaw uważnym słuchaczom, jak to źle traktują ją ludzie, fasola uskarża się na dyskryminację a reszta warzyw – kto wie? – przyklaskuje pewnie swoim wygadanym liderom, domagając się należnych im praw. Kate Brown opowiedziawszy o tym, wpadła niemal w zachwyt, twierdząc bezwstydnie, iż skoro współczesny człowiek (czytaj: „cywilizowany człowiek”) otworzył się na homoseksualistów oraz otoczył prawną ochroną zwierzęta, to może czas najwyższy… wsłuchać się w głos warzyw i je również włączyć do naszej człowieczej rodziny.

 

Gdzie jest Dawkins?

 

Absurd? No nic podobnego. Brown opowiada te dyrdymały bez żadnego zażenowania. W dodatku przeprowadzający z nią wywiad dziennikarz radia TOK FM – czy znacie Państwo bardziej światłe i częściej odwołujące się do racjonalizmu medium, niż ta stacja? – nawet się nie zająknął, usłyszawszy historię o gadających warzywach. A tymczasem normalny człowiek powinien przecież parsknąć śmiechem, przyzwoity zaś – zaśmiewać się w niebogłosy.

 

Być może też umknęło mi, że jakiś „racjonalista” czy „empirysta” w typie Richarda Dawkinsa napisał książkę „Warzywa urojone”, w której obala mit gadających sałat i marchewek. Być może przeoczyłem, ale niemal jestem pewien, że nic takiego dotąd się nie ukazało.

 

To może zaskakiwać, wszak mądrale w typie Kate Brown czy dziennikarzy radia, w którym niedawno gościła, zapewne śmieją się do rozpuku, gdy tylko słyszą o objawieniach Maryjnych, mistykach czy cudzie Zmartwychwstania. Przecież to nielogiczne, prawda? W coś takiego mogą wierzyć jedynie ludzie ciemni lub chorzy psychicznie; ciemnogrodzianie albo dzieci wychowywane w patologicznych rodzinach; ewentualnie życiowi nieudacznicy, którzy brak pieniędzy rekompensują sobie wiarą w cuda. No tak, ale co innego pogaduszki z fasolą czy herbatka wypita z główką sałaty. To ma sens i głęboką logikę.

 

Niebezpieczne listy

 

Wszystko to brzmi absurdalnie, jak jakaś wyjątkowo tandetna powieść fantasy. I pewnie wystarczyłoby wyśmiać podobne enuncjacje, a może nawet wybrać się do Szkocji, by zobaczyć na własne oczy, jak grupa szaleńców urządza sobie pogaduszki z warzywami, gdyby nie świadomość, że jednak poważni ludzie dają wiarę podobnym bzdetom.

 

Z kolei owi poważni – albo „poważni” – ludzie mają przełożenie na nasze życie codzienne, a nawet na życie Kościoła. Nie przez przypadek po „teologii wyzwolenia” kolejną herezją, która majaczy nam na horyzoncie jest „teologia ekologizmu”. Wystarczy przeczytać fragmenty kilkustronicowego listu biskupów z Filipin, którzy całkiem poważnie wzywają wiernych do „przywrócenia więzi z naturą”, pisząc w innym miejscu nawet o czym takim, jak „święta więź”. Wspominają też o „grzechach ekologicznych” czy „matce-ziemi”.

 

Brzmi to, jak żywcem wyjęte z jakiejś pogadanki członków Greenpeace’u czy z manifestu Zielonych. Nie ma wątpliwości, że troska o ziemię, zieleń i żyjątka jest absolutyzowana przez niektórych duchownych. Odpowiadają za to z pewnością współcześni ideolodzy ekologii – liczni pseudonaukowcy pokroju Pani Brown. To oni inspirują, podsuwają komu trzeba pod nos niepodlegające dyskusji badania (jak gdyby w nauce chodziło o tworzenie aksjomatów), no i straszą nas rychłą śmiercią rodzaju ludzkiego. Śmiercią fizyczną, bo kto dzisiaj zawraca sobie głowę śmiercią duchową?

 

Dlatego przestałem się naśmiewać z Kate Brown i jej podobnych szaleńców. To nie są nieszkodliwi kabareciarze z przypadku, lecz niebezpieczni ideolodzy.

 

Czy zdziwię się, gdy za kilkanaście miesięcy przeczytam list biskupów innego lokalnego Kościoła, że należy wznowić świętą więź poprzez przyjazny dialog z braćmi ziemniakami, siostrami marchewkami i transpłciową sałatą?

 

Nie, chyba nie zdziwię. I to jest najbardziej przerażające.

 

 

Tomasz Figura

 


DATA: 2019-07-29 14:46
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
17
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Proszę sobie jeszcze raz przemyśleć, na czym ma polegać powstanie nowej ziemi i nowego nieba przy końcu czasów. Człowiek nie zawsze etycznie ingeruje w powiększanie plonów i zbiorów, poważnie modyfikując rośliny i doprowadzając do wyniszczenia wielu gatunków. Natura nie przebacza, więc produkty "sałatopodobne" zdrowia nam wcale nie przysparzają. Dopiero poszukiwania w starych klasztornych archiwach znów przybliżają nam własciwości zdrowotne np. paru odmian orkiszu. Produkty zwierzęce często bardziej szkodzą niż wzmacniają nasze organizmy. Jak trudno kobietom ciężarnym zdrowo się żywić! Pomyślcie i o tym.
4 miesiące temu / Konsument
 
@:. Chwilowo nie, ale jutro, kto wie. Może w strachu przyjdzie pękać ze śmiechu na poważnym procesie jako oskarżony za porwanie pomidora z pola, sadyzm warzywny i mord ze szczególnym okrucieństwem na rosołowym drobiu? Pociąg postępu gna już w takim tempie, że się ludziska boją wyskakiwać z tych postępowych wagonów, żeby se nóżki nie skręcić. Co jednak, gdy skład stanie przy jakiejś ogrodzonej drutem kolejowej rampie z szeregami animazioli z psami ze schroniska? Nastąpi selekcja i amatorów marchewki i rosołu pognają ścieżką zdrowia wprost do pieca ogrzewającego szklarnie z tak przez wieki eksterminowaną włoszczyzną i żywizną. No co? Niech no tak kto spróbuje protestować, to ho ho, już go tam nauczą czym się w piecu pali. Ktoś się może spytać: a co mamy jeść w takim razie? Ło, Panie! Już tam Monsanto, Bayer czy jaka IG Farben tam nam jakieś "papu" sformułuje.: Niestety, nie ma takiej bzdury, której ta swołocz nie spróbuje zrealizować. Aż strach takie pierdoły pisać.
4 miesiące temu / agricola
 
Wg tej retoryki no nawet ziemię można sponiewierać, kopiąc w niej doły pod fundamenty domów.
4 miesiące temu / aaa
 
Agricola, nie boisz się pozwu?
4 miesiące temu / :)
 
Czcząc to, co jest niższe od Boga, a nawet od ich własnej ludzkiej godności, sami siebie przecież poniżają.
4 miesiące temu / sp
 
Właśnie obdarłem ze skóry czosnek i cebulę, dorwałem pomidora i razem z czosnkiem i cebulą został skazany na poćwiartowanie z soleniem i na pożarcie. W sobotę dorwę indora, bo za dużo myśli o niedzieli.
4 miesiące temu / agricola
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.