DZIŚ JEST:   29   LISTOPADA   2020 r.

I Niedziela Adwentu
Św. Franciszka Antoniego Fasaniego
Św. Saturnina, biskupa
 
 
 
 

Prawa zwierząt - TAK, ochrona ludzkiego życia – NIE. Salon ujada na publicystę „Gościa Niedzielnego”

Prawa zwierząt - TAK, ochrona ludzkiego życia – NIE. Salon ujada na publicystę „Gościa Niedzielnego”

Redaktor naczelny portalu Gosc.pl, Franciszek Kucharczak, znalazł się pod ostrzałem lewicowych portali i ich „nowoczesnych” czytelników. Czymże podpadł salonowi? Oczywistym stwierdzeniem, że chociaż nad zwierzętami znęcać się nie wolno – bo to grzech – to życie ludzkie jest ważniejsze i to właśnie jego ochroną powinien w pierwszej kolejności zająć się rząd. Skala nienawiści komentatorów na portalach gazeta.pl i natemat.pl pokazuje, że faktyczna penalizacja „mowy nienawiści” uderzyłaby głównie w postępowców.

 

W swoim komentarzu pt. „Uczłowieczanie zwierząt” Kucharczak przenalizował rządowe plany zaostrzenia kar dla osób znęcających się nad zwierzętami z obecnie maksymalnych 3 do 5 lat pozbawienia wolności. Dlaczego władza pochyla się obecnie nad takim problemem? Zdaniem publicysty „Gościa” chodzi o ukłon w kierunku postępowych elit, które – ciężko nie przyznać Kucharczakowi racji – dryfują w kierunku zrównywania ludzi i zwierząt.

 

„Dużym minusem kolejnych awansów na rzecz zwierząt jest, śmiem twierdzić, zacierająca się coraz bardziej w świadomości społecznej różnica między ludźmi a zwierzętami. Psa (czy innego kota) się dziś adoptuje, psa się karmi wyszukanymi potrawami, psa się zabawia, a gdy ciężko chory, to się wydaje wielkie sumy na jego leczenie, zamiast po prostu uśpić. A jak już umrze (bo coraz rzadziej zdycha), to się go opłakuje a nawet urządza mu pogrzeb. Zwierzę to dla wielu ludzi coraz częściej lepsza wersja człowieka” – celnie zauważa na łamach gosc.pl redaktor naczelny serwisu, zwracając uwagę na fakt, że wielu ludzi woli obcowanie ze zwierzętami niż z ludźmi, gdyż pozwala to hołdować własnemu egoizmowi.

 

„Tak więc miło by było, gdyby rząd dał sobie spokój z prawem ws. zwierząt, które i tak jest już, uważam, zbyt surowe, a doprowadził wreszcie do zakazu zabijania ludzi. Bo ludzi, chciałem przypomnieć, wciąż u nas wolno zabijać: gdy są podejrzani o chorobę lub gdy mają tatę gwałciciela” – pisze Franciszek Kucharczak w tekście, który wzburzył salonowych autorów i ich pełnych nienawiści czytelników.

 

Okazuje się bowiem, że nawet będąc redaktorem sztandarowych polskojęzycznych portali postępowych, umiejętność czytania ze zrozumieniem nie jest na porządku dziennym. Z całego tekstu Kucharczaka publicyści tomaszowolisowego natemat.pl oraz michnikowego gazeta.pl zauważyli tylko to, że katolicki autor nie uważa za priorytetowe zaostrzania kar dla krzywdzących zwierzęta. W żadnym bowiem zdaniu naczelny gosc.pl nie pochwalił takiej przemocy. Skrytykował jednak – zauważalną w społeczeństwie – tendencję do kochania zwierząt, a gardzenia ludźmi. Uznał za stosowne natomiast zakazanie zabijania ludzi, co w majestacie polskiego prawa ma miejsce w ramach „wyjątków od ochrony życia”.

 

Słowem: Tekst Kucharczaka nie jest manifestem przeciwko działaniom rządu (co sugeruje natemat.pl). Autor zauważa jednak, że mamy w kraju problemy istotniejsze, a coraz ostrzejsze karanie za przemoc wobec zwierząt przy jednoczesnym pozwalaniu na zabijanie ludzi jest absurdalne.

 

Te same media i środowiska społeczno-polityczne, które – jak głoszą – chcą chronić zwierzęta, domagają się „prawa” do mordowania ludzi w łonach ich matek. I to nie tylko w ramach „wyjątków”, ale także z powodu egoistycznego widzimisię.

 

Lewicowo-liberalny natemat.pl piórem (a raczej klawiaturą) Mateusza Albina nie sili się nawet na realną polemikę z Kucharczakiem, poza stwierdzeniem, że katolicki publicysta „protestuje przeciwko większym karom za znęcanie się nad zwierzętami”.

 

Podobnie „wysoki” poziom polemiki prezentuje Tomasz Sobczyk na gazeta.pl. „Publicysta Gościa Niedzielnego przedstawił właśnie tyradę argumentów przeciwko rygorystycznym karom” – czytamy w serwisie. Czy jednak dowodzenie, bądź co bądź oczywistej prawdzie, że coraz częściej zrównuje się ludzi i zwierzęta, oznacza, że Kucharczak pisze tyradę przeciwko owym karom? Niestety autor tekstu na portalu „Gazety Wyborczej” różnicy nie zauważa.

 

Administracja serwisu nie widzi również problemów w nienawistnych komentarzach pod adresem Franciszka Kucharczaka i Kościoła katolickiego. „Tyrada” jest bowiem dla postępowców zła, chyba, że jej ostrze kieruje się w stronę wszystkiego co związane z wiarą.

 

„Po prostu tępy katodebil”, „Facet to znany idiota”, „Durny katolski ćwok”, „Ma rację. Osobiście bałbym się pomylić go z psem, jeszcze przez pomyłkę bym go (Kucharczaka) polubił”, „KK powinno się omijać z daleka. To nic innego jak wylegarnia bezmozgowcow typu Kucharczyk którzy tylko potrafią dreptac w swoich brodzikach intelektualnych”, „I właśnie dlatego ja nienawidzę katoli!” oraz inne, zdecydowanie bardziej wulgarne komentarze odnaleźć możemy w internetowym serwisie gazety, której „nie jest wszystko jedno”. Salon mówi bowiem mowie nienawiści twarde i zdecydowane... „raczej nie”. Raczej, gdyż ciosy w osoby „nie po linii” są na lewicy jak najbardziej na miejscu.

 

Gdy tymczasem w ubiegłym roku Polacy negatywnie wyrażali się o islamizacji Europy i imigrantach, wtedy gazeta.pl zablokowała możliwość komentowania swoich tekstów. Taka metoda, jak widać, jest technicznie możliwa na portalu „Gazety Wyborczej”. Trzeba tylko chcieć, a tym razem medium takiej woli nie przejawia.

 


Źródło: gosc.pl, natemat.pl, gazeta.pl

Michał Wałach




  


DATA: 2016-07-06 09:35
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Cóż, nie każdy ksiądz posiada dar wyjaśniania trudnych spraw, co wcale nie świadczy że głoszone przez niego "regułki" nie są prawdą. Czy nauczyciel, który uparcie "myśli w sztywnych ramach" że 2+2=4, ma zamknięty umysł, bo za nic w świecie nie chce uznać że 2+2=5? Co do zwierząt, ważne by ich nie stawiać ponad ludźmi. Nie mi osądzać czy wyznawcy innych religii będą zbawieni, uważam jednak że nie jest mądrym ryzykowanie utraty własnego zbawienia przez zejście z drogi najbardziej pewnej (katolicyzm) i eksperymentowanie z drogami wątpliwymi. A dlaczego katolicyzm uważam za drogę najlepszą? Bo doktryna katolicka jest spójna, logiczna i najlepiej pasująca do wiedzy o otaczającym świecie, a także daje najbardziej sensowne odpowiedzi na "trudne pytania". I nie piszę tego na zasadzie "sztywnej regułki", lecz na podstawie efektów wieloletniego samodzielnego poszukiwania prawdy. Czego i tobie życzę. Pozdrawiam wzajemnie :)
ponad 4 lata temu / do Łucja
 
Owy regułkowy ksiądź myślał w sztywnych ramach, nie potrafiąc odpowiedzieć na nurtujące mnie pytania. Przepraszam potrafił - "bo tak jest napisane w Katechizmie". Miał zamknięty umysł, na podawane przeze mnie cytaty z Biblii robił wielkie o czy i dalej powtarzał to samo zdanie. Aż w końcu przestałam go pytać, bo po co? Za to dyskusje z owym bernardynem, były same w sobie bardzo owocne. Jako, że zawsze w moim domu były zwierzęta poruszaliśmy też związane z nimi kwestie. Razem doszliśmy do wniosku, że ciężko jest stwierdzić jak to będzie z tymi zwierzętami i niebem :) Powiem Ci coś jeszcze, że odnośnie innych religii i ich zbawienia...im więcej jeżdżę po świecie i im więcej ludzi poznaje z różnych religii i różnymi poglądami tym bardziej jestem otwarta na to, że Bóg ma dla dobrych ludzi miejsce w niebie - bez względu na religię, czy przekonania... bo tak na prawdę chyba wszyscy wierzymy w tego samego Boga, tylko pod innymi imionami :) Pozdrawiam!
ponad 4 lata temu / Łucja
 
cz.2 Jest to typowa reakcja przysłowiowego strusia chowającego głowę w piasek. Czyż nie tak właśnie czynisz uznając za prawdę, wbrew faktom, antykatolickie kłamstwo o rzekomej wypowiedzi Papieża? Bardzo mądrej rady udzielił ci bernardyn o którym wspominasz, dlatego mam nadzieję że potraktujesz tę radę poważnie. Jednak błędnie przeciwstawiasz go temu księdzu który "miał sztywne regułki". Jeśli te "regułki" były prawdą, to cóż złego może być w prawdzie? Należy połączyć obie te postawy - zadawać trudne pytania, kierować się samodzielnym myśleniem, ale bazując na faktach i na wiedzy, a nie na wyssanych z palca wyobrażeniach, kłamstwach, manipulacjach i ignorancji religijnej. Mam nadzieję że potraktujesz zalecenie tego bernardyna poważnie i odejdziesz od "zwierzęcej" bezmyślności do "ludzkiego" myślenia o przyszłości i do samodzielnego poszukiwania prawdy. Proponuję zacząć od przeczytania i przemyślenia Katechizmu Kościoła Katolickiego. Z Panem Bogiem :)
ponad 4 lata temu / do Łucja
 
cz.1 W dalszej części pierwszego posta nie napisałaś nic co by podważało wydźwięk "sławetnego zdania": że kochasz zwierzęta BARDZIEJ niż któregokolwiek człowieka. Tak więc niesprawiedliwie przerzucasz na mnie całą winę "oceny po pozorach", uporczywie nie dostrzegając swego "wkładu". Masz prawo nie wierzyć Panu Jezusowi, to twój wolny wybór, lecz w takim razie okłamujesz samą siebie że jesteś katoliczką. A słyszałaś w ogóle o chrzcie z wody, z krwi i z pragnienia? A słyszałaś że zuchwałe grzeszenie w nadziei Miłosierdzia Bożego jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu? Naprawdę nie słyszałaś o formule "ex cathedra", która jest warunkiem nieomylności nauczania Papieża? Bo z twoich wypowiedzi wygląda, jakbyś skończyła naukę religii w podstawówce. Zgadza się że wszystko co niewygodne można uważać za manipulację - tak właśnie czynią ludzie którzy wolą być okłamywani byle tylko było im przyjemnie, niż poznać prawdę, jeśli jest ona nieprzyjemna.
ponad 4 lata temu / do Łucja
 
Zresztą ta dyskusja jest chyba bezcelowa, bo przypominasz mi pewnego księdza, z którym nie dało się porozmawiać, bo miał tylko sztywne regułki w głowie i nie miał samodzielnego myślenia na dany temat. A tak jak po pewnej dyskusji powiedział mi pewien bernardyn (zapamiętam to do końca życia): "Prawdziwy Katolik powinien zadawać trudne pytania, powinien sam myśleć. Kościół potrzebuje ludzi myślących, szukających prawdy, a nie bezmyślnie wierzących." Dlatego nazywaj mnie jak chcesz - będę szukać prawdy, a Bóg oceni z jakim rezultatem. Na koniec mam tylko jedną prośbę, tak na przyszłość: Nie oceniaj ludzi po pozorach, bo pozory mylą. A tylko swoimi pochopnymi słowami możesz kogoś skrzywdzić, czasem bardzo poważnie. Zanim oskarżysz kogoś o coś, zastanów się dwa razy, bo wypowiedziane słowa/czyny bardzo ciężko (o ile w ogóle) da się cofnąć. Niech Bóg będzie z Tobą!
ponad 4 lata temu / Łucja
 
Ad. 1. W tym samym poście co napisałam sławetne zdanie, rozwinęłam temat, więc nie widzę problemu. Z reguły tak jest, że pisze się pewne zdanie, a potem je wyjaśnia. Zresztą jak na podstawie jednego zdania nie można ocenić człowieka? Ad. 2. Przed Jezusem żyli ludzie, do tej pory żyją i żyć będą ludzie, którzy o nim nie słyszeli. Chyba nie uważasz, że oni przez to będą potępieni? Ufam w Boże miłosierdzie, dlatego nie wydaje mi się, by Bóg odrzucał dobrych ludzi tylko dlatego, że nie wierzą, czy są innej wiary. Przecież to czyny świadczą o człowieku, a nie w kogo/co wierzy. Wiara jest tylko ścieżką ku dobru, a kto jaką wybierze, to jego decyzja. Eh wszystko co niewygodne dla siebie można uznawać za manipulacje. Dla mnie Papież jest autorytetem. Zresztą nauczanie papieża nie może być błędne bo...w takim razie po co taki papież? Ma być tylko marionetką głoszącą to, co już napisane? Przemawiając do ludzi oficjalnie, czy nie, zawsze naucza.
ponad 4 lata temu / Łucja
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.