DZIŚ JEST:   13   GRUDNIA   2018 r.

Św. Otylia z Hohenburga
Św. Łucji, męczennicy
 
 
 
 

Prawa majowe – przeciw „mowie nienawiści” i „upolitycznionemu klerowi”

Prawa majowe – przeciw „mowie nienawiści” i „upolitycznionemu klerowi”
Fot.Gunnar Ries/commons/creative

Sto czterdzieści lat temu pruski parlament (Landtag) uchwalił pakiet ustaw wymierzonych w Kościół katolicki w państwie Hohenzollernów. Przedłożone przez rząd Ottona von Bismarcka i uchwalone w parlamencie w dniach 11-14 maja 1873 roku ustawy stanowiły sam rdzeń zainaugurowanej przez Bismarcka i sekundujących mu liberałów antykatolickiej polityki Kulturkampfu.

 

Jak pisze znawca tematu, ks. prof. Zygmunt Zieliński, te tzw. prawa majowe (Maigesetze) „obrazują główny kierunek uderzenia rządu pruskiego w Kościół w czasie Kulturkampfu. […] Kościół w tej sytuacji nie mógł liczyć na możliwość obejścia któregoś z istotnych przepisów, jednocześnie rzeczą nie do pomyślenia było podporządkowanie się nowemu ustawodawstwu”. Zważywszy na fakt, że Prusy rozciągające się od Renu po Pregołę, dominowały nad zjednoczonymi przez siebie Niemcami, „prawa majowe” miały również kluczowe znaczenie dla ogólnoniemieckiej „walki o kulturę”.

 

Już pierwsze z „praw majowych” – ustawa uchwalona 11 maja 1873 roku - było głęboką ingerencją w autonomię Kościoła. Oddawała ona formację kleryków pod całkowitą władze państwa wprowadzając obligatoryjne trzyletnie studium teologii na jednym z niemieckich uniwersytetów oraz obowiązek zdania egzaminu państwowego przed komisją wyznaczoną przez pruskie ministerstwo oświecenia publicznego i wyznań.

 

Zagrożenie dla Kościoła polegało w tym przypadku nie tylko na samym fakcie ingerencji władzy państwowej w wewnętrzną domenę Kościoła (formacja seminaryjna), ale również na czytelnej intencji, która jej towarzyszyła, a która sprowadzała się do chęci zapanowania rządu pruskiego nad Kościołem. Jak wskazywał Ludwig Windthorst, przywódca katolickiej partii „Centrum”, uniwersytety należy widzieć właśnie jako instrumentum dominationis, skoro na szeregu nominalnie katolickich fakultetach teologicznych nie brakuje – za sprawą poparcia ze strony władz państwowych – uczonych niekryjących swoich „starokatolickich” sympatii (a więc negujących dekrety Vaticanum I potwierdzających prymat papieża oraz jego nieomylność w sprawach wiary i moralności). Podobnie nie było żadnych gwarancji, że „starokatolicy” nie znajdą się w ministerialnych komisjach egzaminujących kandydatów do kapłaństwa.

 

Ustawa z 11 maja 1873 była również zamachem na autonomię Kościoła w zakresie obsadzania godności kościelnych. Odtąd rozstrzygający głos w tej kwestii rezerwowały dla siebie władze państwowe. Z możliwości piastowania na obszarze Prus „urzędów duchowych” ustawa wykluczała od razu jezuitów, redemptorystów oraz misjonarzy Ducha Świętego. Te zgromadzenia zakonne już wcześniej zostały zidentyfikowane przez rząd pruski i liberalną prasę jako niereformowalni wrogowie Prus i postępu. Jednak szans pozbawieni byli – wedle tej ustawy – również ci katoliccy duchowni, którzy swoim postępowaniem „grozili zakłóceniem spokoju i ładu publicznego”, a to poprzez „namawianie do sprzeciwu wobec ustaw państwowych lub wobec rozporządzeń władz państwowych”. Słowem, wykluczano wszystkich siewców mowy nienawiści oraz tych, którzy nie rozumieli logiki funkcjonowania w nowoczesnym państwie prawa (Rechststaat).

 

Uchwalona 12 maja 1873 roku ustawa negowała autonomię władz duchownych do stosowania kar kościelnych regulowanych kodeksem prawa kanonicznego. W ten sposób władze pruskie zaprzeczały obowiązującemu wciąż (od 1794 roku) Powszechnemu Pruskiemu Prawu Krajowemu (Allgemeines Landrecht), które taką autonomię szanowało. Od 1873 roku te kwestie oddano w gestię państwa, a konkretnie powołanego na mocy tej ustawy Trybunału Królewskiego do spraw Kościelnych, który pełnił wobec sądów kościelnych rolę instancji odwoławczej i rozstrzygającej.

 

Kwestię kar kościelnych regulowała również ustawa z 13 maja 1873 roku, w myśl której Kościół mógł stosować tylko takie kary, które dotyczyły forum internum (czyli nie wykraczały poza wewnętrzny teren społeczności religijnej). Rząd Bismarcka zezwalał więc na kary pokutne nakładane w konfesjonale podczas spowiedzi, ale już nie na karę ekskomuniki (tzw. ekskomuniki wielkiej), która – według pruskich legislatorów – miała „zniesławiający charakter”. Jak zwraca uwagę cytowany wcześniej ks. prof. Z. Zieliński, „paragraf ten nabiera właściwego znaczenia dopiero wówczas, gdy się go konfrontuje z całokształtem ustawodawstwa Kulturkampfu. Miał on stanowić tarczę ochronną dla tych katolików, w tym również duchownych, którzy czynnie wystąpią po stronie państwa, narażając się w ten sposób na kary kościelne”.

 

Wreszcie ustawa z 14 maja 1873 roku wprowadzała do pruskiego prawodawstwa nowe, wcześniej nieznane pojęcie „wystąpienia z Kościoła”. Ustawa o apostazji regulowała cały szereg przepisów prawa cywilnego (majątkowego), które do tej pory utrudniały tego typu akty.

 

Pakiet „praw majowych” jak w soczewce ukazuje prawdziwe intencje bismarckowskiego Kulturkampfu. Propagandowa walka z „ekspansją ultramontanizmu” w istocie polegała na chęci całkowitego podporządkowania Kościoła państwu. Pruski episkopat już 26 maja 1873 roku oficjalnie oprotestował „majowe ustawy”. To samo uczynił papież bł. Pius IX. Protest wobec uroszczeń państwa kosztował katolickich biskupów w Prusach karę banicji lub więzienia. Za kraty trafił nie tylko nasz arcybiskup Gniezna i Poznania Mieczysława Halka Ledóchowski, ale również arcybiskup Kolonii oraz hierarchowie z Trewiru, Monastyru i Paderborn.

 

Entuzjastycznie „prawa majowe” przyjął sprzyjający Bismarckowi świat liberalny i postępowy. Jak zawsze w tego typu sytuacjach żadnych wątpliwości nie miała masoneria. Zredagowany w sierpniu 1873 roku okólnik do wszystkich niemieckich wolnomularzy głosił: „Prastara walka ciemności ze światłem rozgorzała mocniej niż kiedykolwiek, a wynik nie jest jeszcze przesądzony. Masoneria z całą świadomością i ze wszystkich swoich sił powinna walczyć o swój najistotniejszy czynnik życiowy – o światło, a tym samym, o swój byt”.

 

Od chwili uchwalenia „ustaw majowych” nad rozświetlaniem mroków zalegających gdzieniegdzie (np. w katolickiej Nadrenii czy w zaborze pruskim) w państwie Hohenzollernów miał czuwać pruski żandarm i prokurator, chroniący pospołu lud nad Renem, Sprewą i Wartą przed „mową nienawiści” i „upolitycznionym klerem”.

 

Grzegorz Kucharczyk


DATA: 2013-05-16 11:24
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ach, gdyby nie ten hołd. W tym samym Królewcu, gdzie polski król pozwolił utworzyć pierwszy protestancki uniwersytet na świecie, za chwilę nauczał Kant, i tak zaczął się odwrót prawdy, a zatem i Prawdy z "tego świata".
ponad 5 lat temu / PK
 
Robercie te same metody stosują od Voltera.
ponad 5 lat temu / vf
 
Sto kilkadziesiąt lat różnicy ... metody te same.
ponad 5 lat temu / Robert
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.