DZIŚ JEST:   03   SIERPNIA   2020 r.

Św. Lidii z Tiatyry
Św. Nikodema
 
 
 
 

Powstanie Warszawskie zauważone na Zachodzie. Dzięki Trumpowi

Powstanie Warszawskie zauważone na Zachodzie. Dzięki Trumpowi
Fot: Eugeniusz Haneman Reprodukcja: Marek SKORUPSKI/FORUM

Naród sprawców! Wspólnicy Hitlera! Współwykonawcy Holokaustu! – taki obraz naszej XX-wiecznej historii zaczyna dziś dominować na Zachodzie. Ówcześni sojusznicy całkowicie zapominają o naszym udziale w walce z Niemcami, od roku 1939, przez Powstanie Warszawskie po ostatnie dni Wojny, a także o wsparciu, jakiego udzielaliśmy Zachodowi oraz polskim Żydom. Na szczęście kłamliwej retoryce zdecydowany cios zadały dwa wydarzenia tegorocznego lata.


Powstanie Warszawskie to temat obecny nie tylko w Polsce. Za sprawą przemówienia Donalda Trumpa z 6 lipca trafił on także do zagranicznych środków masowego przekazu. W wielu z nich znalazły się komentarze zarówno do wydarzeń z 1944 roku i roli Polski w II Wojnie Światowej, jak również interpretacji innych aspektów naszych dziejów. Dzięki wizycie amerykańskiego prezydenta i brytyjskiej pary książęcej, o naszej przeszłości zaczęły pisać czołowe światowe media – chociaż nie zawsze pozytywnie, to zdarzały się też komentarze budzące radość.

 

Wśród wypowiedzi pozytywnych, na szczególną uwagę zasługuje tekst zamieszczony na portalu BBC zatytułowany „Cztery lekcje polskiej historii z przemówienia Trumpa”. Jak zauważa redakcja, amerykański prezydent przypomniał światu, że Polska ma wiele powodów do dumy oraz że nasz kraj pokonał wrogów dzięki hartowi ducha.


Redakcja dostrzega również, że „bogatą symbolikę posiadało (…) samo miejsce przemówienia” – amerykański prezydent stanął naprzeciw Pomnika Powstania Warszawskiego upamiętniającego walkę z niemieckim okupantem i śmierć, jaką poniosło w niej około 200 tysięcy osób. „Nie sposób mówić o tym, jak Polska została ukształtowana, bez wspominania o tym okresie” – zauważa brytyjski nadawca.

 

Portal odnosi się także do słów Donalda Trumpa na temat pielgrzymki Jana Pawła II do ojczyzny w 1979 roku. Przypomina, że ówczesne komunistyczne władze „zakazywały religii”. Informuje też, że amerykański prezydent przywołał padające wówczas wołanie Polaków o Boga: „Przesłanie pana Trumpa brzmiało: zachodnie chrześcijaństwo zatriumfuje nad fundamentalistycznym islamizmem”.

 

Taki materiał w medium, któremu zdarzało się powielać kłamstwo o „polskich obozach koncentracyjnych” musi cieszyć. BBC to wszak publiczny nadawca jednego z najważniejszych krajów Europy. Materiał nie powstałby jednak bez polskiej historii i „lekcji” udzielonej światu przez amerykańskiego prezydenta. Właśnie światu, a nie wyłącznie grupie bezpośrednich odbiorców, gdyż – jak zauważa BBC – amerykański prezydent nie kierował swojego przesłania tylko do tych ostatnich. Po co w przeciwnym razie tłumaczyłby, gdzie przebiegają Aleje Jerozolimskie?

 

Z kolei na łamach brytyjskiego „The Daily Telegraph” Miranda Devine pisze o heroicznym powstaniu warszawskim „opisanym przez Normana Daviesa w książce Powstanie 44”. Wspomina o inwazji Niemców i Sowietów, a także o zdradzie Aliantów służącej zaspokojeniu apetytu Józefa Stalina. W nawiązaniu do słów prezydenta USA o pielgrzymce Jana Pawła II z  1979 roku Devine zauważa: „Trump rozumie, że największe zagrożenie z jakim się mierzymy pochodzi od naszych własnych postmodernistycznych elit pragnących wyplenienia historii, tradycji i wiary zachodniej cywilizacji”.

 

Nie wszyscy zadowoleni

Oczywiście słowa Donalda Trumpa nie spodobały się wszystkim – larum podniosła nie tylko nasza „Gazeta Wyborcza”. Elisa Gonzalez z „The New Yorker” twierdzi, że serce przemówienia „rezonuje z polską retoryką narodowego męczeństwa. Tłum zdawał się prawdziwie poruszony trumpowskim podkreśleniem polskiej szlachetnej ofiary”.

Natomiast Ivan Krastev na łamach „The New York Times” przy okazji swej krytyki wystąpienia Donalda Trumpa twierdzi, że Polacy „w większym stopniu niż ktokolwiek inny są świadomi swojej historii, pełnej szlachetnych i heroicznych porażek, a nie chwalebnych zwycięstw”. Ta narracja jest znana także w Polsce, w tym na (tak zwanej) prawicy. Trudno się z nią jednak do końca zgodzić. Wszak historia Rzeczypospolitej to także zwycięskie bitwy i wielkie odkrycia. O nich także, czego zdaje się nie zauważać publicysta „NYT”, mówił w Warszawie amerykański prezydent. W swoim przemówieniu wspomniał bowiem o geniuszu Fryderyka Chopina, umyśle Mikołaja Kopernika oraz o zwycięstwie polskiego oręża w Bitwie Warszawskiej roku 1920.

 

Krytycznie do trumpowego spojrzenia na dzieje Rzeczypospolitej odniosła się także Izabella Tabarovsky z „National Interest” – Donald Trump przemawiał zgodnie z „wybiórczą pamięcią polskich nacjonalistów” i dominującą w Rzeczypospolitej narracją o Polakach jako ofiarach agresji narodowych socjalistów i komunistów. Autorka powołuje się na „historyka Jana Grabowskiego”, twierdzącego, że „około dwieście tysięcy polskich Żydów zostało pośrednio lub bezpośrednio zabitych przez Polaków podczas wojny”. Publicystka wspomina także o wizycie Willy’ego Brandta w Polsce w 1970 roku. Kanclerz Niemiec zdecydował się wówczas uklęknąć przed Pomnikiem Bohaterów Getta, zamiast oddać hołd przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Władysław Gomułka upomniał go wówczas, że uklęknął przed niewłaściwym pomnikiem.

 

Tymczasem zdaniem publicystki „National Interest”, to właśnie Donald Trump nie oddał czci właściwemu – a więc upamiętniającego żydowskich powstańców z getta – monumentowi. Tym samym poparł on „wersję historii przynoszącą podziały, wykluczającą, rewizjonistyczną i silnie upolitycznioną, a więc dokładnie przeciwną do tego, co długo cierpiący i nadal leczący rany region potrzebuje”. Autorka zdaje się twierdzić, że oskarżanie Polaków o masowe mordy oraz ignorowanie ich daniny krwi nie buduje podziałów, a służy pokojowi i pojednaniu.

 

W podobne tony uderzyła redakcja izraelskiego „Haaretz”. Ubolewa ona nad brakiem uczczenia Pomnika Bohaterów Getta przez Donalda Trumpa. Zwraca też uwagę, że nie doszło do tego w przypadku żadnej z wizyt w Polsce prezydentów i wiceprezydentów USA od 1989 roku. Co więcej, portal dwuznacznie stwierdza, że „Holocaust to delikatna sprawa w Polsce, cierpiącej w wyniku brutalnej okupacji nazistowskiej podczas II Wojny Światowej i prowadzącej długą kampanię przeciwko sugestiom, jakoby ponosiła jakąkolwiek odpowiedzialność za rzeź około 6 milionów europejskich Żydów”.

 

Z kolei Anne Applebaum na łamach „Washington Post” krytykuje Donalda Trumpa za pośrednie wspieranie polskiej władzy i dostrzega w jego przemówieniu „przeogromną ironię”. Wszak „prezydent Trump stał naprzeciw Pomnika Powstania Warszawskiego, przeprowadzonej przez polską podziemną armię katastroficznej, nieudanej próby pokonania rządów nazistów na zakończenie II Wojny Światowej”. Żona Radosława Sikorskiego określa Powstanie mianem „narodowej tragedii”, prowadzącej do śmierci „200 tysięcy najlepiej wykształconych i najbardziej patriotycznych młodych ludzi, mężczyzn i kobiet, mogących stać się ich przywódcami”. Stolica została spalona. W znacznym stopniu katastrofa została spowodowana przez fakt, że żaden z sojuszników (ani Wielka Brytania, ani oczywiście Związek Radziecki, ani  Stany Zjednoczone) nie przybyły na ratunek Polsce, chociaż Armia Krajowa wierzyła, że istnieje na to szansa” – dodaje autorka.

 

Tej historycznej diagnozie nie sposób odmówić pewnej słuszności. Jednak przemówienia Donalda Trumpa nie należy postrzegać jako apoteozy narodowego romantyzmu. Powstanie okazało się politycznym błędem, ale to nie powód, by nie szanować zwykłych ludzi biorących w nim udział. Co więcej, jak zauważa w swoje polemice na tych samych łamach Marc A. Thiessen, „przemówienie stanowiło swego rodzaju naprawę historycznej niesprawiedliwości”. Autor twierdzi, że przez 70 lat Zachód wolał przemilczeć tragedię powstańców, gdyż „upamiętnienie przypomina jedynie o naszej [zachodniej-red.PCh24] własnej moralnej porażce w poparciu walczących o wolność. Dlatego też przez ponad siedem dekad amerykańscy prezydenci w znacznym stopniu ignorowali Powstanie Warszawskie, aż (...) Trump docenił powstańców i przedstawił ich światu jako bohaterów”.

 

Brytyjska para książęca i obozy zagłady

Wątek związany z Powstaniem Warszawskim obecny był także podczas wizyty członków brytyjskiej rodziny królewskiej – księcia Williama i księżnej Catherine – między 17 a 19 lipca. Para odwiedziła Muzeum Powstania Warszawskiego oraz były niemiecki obóz koncentracyjny Stutthof (dziś Sztutowo pod Gdańskiem). Wizyta stała się asumptem do fałszywej informacji podanej przez CNN. Liberalne medium napisało na pasku informacyjnym o „polskim obozie koncentracyjnym”.


Owa manipulacja pokazuje, że narracji wrogów Polski nie zmienią łatwo wizyty i ciepłe słowa wypowiadane na nasz temat przez światowych przywódców. Szczególnie, gdy ci przywódcy – jak Donald Trump – wzbudzają niechęć wielu wpływowych środowisk. Tym niemniej przedstawienia Polski w pozytywnym świetle nie sposób nie docenić. Stanowi ono ważny krok na drodze do zmiany świadomości Zachodu na temat naszych dziejów. Dzięki niemu wielu Amerykanów i Europejczyków dostrzegło w Rzeczypospolitej „serce Europy” oraz jej „duszę”.

 

Marcin Jendrzejczak

 

 

 


DATA: 2017-08-03 07:52
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

W sprawie decyzji o rozpoczęciu powstania w Warszawie najwięcej do powiedzenia miał gen. Okulicki. On do tego dążył za wszelką cenę (tak: za WSZELKĄ, świadomie!), po to znalazł się w Warszawie i po to przekonał komendanta głównego AK. Rola Retingera w tej sprawie jest trzeciorzędna.
ponad 2 lata temu / czytelnik
 
Słynny wiersz z 1919 r. napisany przez Włodzimierza Majakowskiego i wychwalający rewolucje bolszewicką, znany mojemu rocznikowi (i wielu innym rocznikom) uczniów w szkołach Polski Ludowej, a konkretnie ta oto jego zwrotka: "Niech się brytyjski lew pręży, niech ostrą koroną olśniewa ? Komuny nikt nie zwycięży! Lewa! Lewa! Lewa!" przypomniał podczas przemówienia prezydenta USA na warszawskim pl. Krasińskich 6 lipca 2017 r., mianowicie pomyślałem, że można by powiedzieć: "Niech się sowiecki miś pręży, niech dżender się z nas naigrawa ? Trójmorza nikt nie zwycięży! Prawa! Prawa! Prawa!"
ponad 2 lata temu / Konrad Turzyński
 
niektórzy nie rozumieją faktu,że musimy się uniezaleznić całkowicie od gazu dostarczanego przez państwo,które jest jedynym stanowiącym dla nas zagrożenie militarne.
ponad 3 lata temu / adam7
 
Jeszcze raz. W 1944 roku decyzję o wybuchu PW podjął Józef Retinger - rzeźnik, który miał wtedy już na sumieniu Meksyk, Węgry , Hiszpanię. Dzisiaj o tym co mamy robić decydują kreatury, które mają na sumieniu Jugosławię, cały Kaukaz, Irak, Libię, Syrię , Ukrainę. Czy chcesz robić to co ONI dla nas zaplanowali ?
ponad 3 lata temu / Pejot
 
Od ponad trzystu lat nie było tak korzystnej konfiguracji geopolitycznej jaką mamy w Europie, korzystnej dla...Polski! Totalny bałagan na tzw. Zachodzie, słabość Rosji, pozytywny odzew Państw nam bliskich na koncepcję Trójmorza i bardzo korzystna dla nas prezydentura w USA, no ale cóż...obawiam się, że "nasz" POPiSdzielnik polityczny z szczególnym uwzględnieniem PiSdrutów, "naszych" "ukochanych" "przywódców" jednego sezonu, nie dorósł psu do podogonia, żeby tą sytuację maksymalnie pozytywnie dla Nas wykorzystać. Skończy się na gestach, uśmiechach, obiadkach, pustosłowiu (vide mowa "Dudka" w czasie wizyty Trumpa - Żenada!). No chyba, że To znowu teatrzyk "Nadzieja dla Frajerów" w stylu "Okrągłego Stołu". Coraz bardziej mi tu śmierdzi tym zbutwiałym i zalanym wódą Meblem, gdzie Bolek z Kiszczakiem opijali zwycięstwo nad Frajerami właśnie. Teraz wystarczy telefon: "Duda? Tu Merkel! I wszystko jasne..."
ponad 3 lata temu / agricola
 
@anty-rusofilu jest tak jak napisałeś, ale dlaczego mamy płacić za to miliardy dolarów i to na dodatek za towar którego długie lata nie zobaczymy, jeśli w ogóle będzie działał ?! I tylko za to że nas ktoś pochwalił ?
ponad 3 lata temu / biznes is biznes
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.