DZIŚ JEST:   13   GRUDNIA   2019 r.

Św. Otylia z Hohenburga
Św. Łucji, męczennicy
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 31  >   KORZENIE POLSKOŚCI

Jacek Kowalski

Potężna, rzymska i swojska


Rzuca na ziemię Majestatem Boga – i krzepi świętością na wyciągnięcie ręki. Zachwyca odblaskiem barokowego Rzymu – i wzrusza sarmackością. Dla zagranicznych turystów może i niewielka, dla nas jedno z najwznioślejszych wcieleń polskiej Wiary i Wolności.

Wyniosłe kolumny dźwigają niebo; ich trzony przytłaczają potęgą; ich kapitele porażają blaskiem złota; wysuwające się, niespokojne belkowanie powiększa efekt potęgi. Nie bez racji Adam Miłobędzki, klasyk badań nad naszym barokiem, pisał że poznańska świątynia jest niezwykła przez swą gigantyczną skalę, pompatyczność, operowanie masami muru i kolosalnymi porządkami układającymi się w ciężkie, statyczne, po rzeźbiarsku traktowane zestawy. No i żadna inna budowla Rzeczypospolitej nie wyzyskała w takim stopniu zdobyczy pełnego baroku rzymskiego w jego najbardziej ekspresyjnej formie.
Tak, ale… w istocie rzeczy kolumny są niepotrzebne. Ciężar sklepiennych czasz nie spoczywa na nich, lecz wprost na ścianie. Kolumny stoją tylko przed ścianą – niczym swobodne słupy. A sklepienie jest jedynie lekką, drewnianą imitacją sklepienia, pokrytą stiukami i malaturą. Mało kto o tym wie, a kto wie, ten niekoniecznie chce pamiętać. Barok jest teatrem i nieważne, kto odgrywa w nim swoją rolę – ważne, aby odegrał ją dobrze. Kolumny rolę swoją odgrywają doskonale, nie dźwigając niczego prócz respektu i pobożnej refleksji, jakie budzą we wchodzących w świątynne progi. Zarazem mają być jak teatralne kulisy – zakrywać to, co przeszkadza w spojrzeniu w głąb; ukrywać to, co ciche i spokojne, czyli mniejsze arkady wiodące do naw bocznych. Dopiero, gdy oszołomieni zaczniemy nieśmiało brnąć ku prezbiterium, nawy zaczną być widoczne. Ale to potem, potem; na razie niech wzrok nasz skieruje się dalej, dalej, poprzez ciemnoczerwone ściany obłożone stiukiem imitującym marmur, ku głębi – tam, kędy widnieje główny ołtarz.

Niebo i Kościół europejski i swojski

Mijamy więc kolumny i stajemy pośrodku transeptu… i pośrodku świątyni… i pośrodku świata. Nawa, transept, prezbiterium są jakby drogami zbiegającymi się pod kopułą (znów… w istocie nieistniejącą – markuje ją złudne malowidło nad naszą głową). A kolumny jawią się teraz jako symbole Męstwa Chrześcijańskiego: nad każdą stoi nadnaturalnej wielkości Apostoł. Nie darmo św. Paweł nazwał Apostołów filarami Kościoła! Obok Apostołów czterech Ewangelistów i czterech Doktorów – spoglądają na nas i na cztery strony świata.
A przed nami – ogromny, przytłaczający, krzyczący ołtarz główny. Jest on niczym ramy wielkich okien dających wgląd w świat niewidzialny, objawiający się zarazem jako bliski – lecz i przytłaczający; dostępny – lecz i porażający. Jak to w baroku, rzymska powaga zawarła tu przymierze z polską, sarmacką swojskością. Starożytne porządki, skopiowane z dawnych monumentów, zamieszkali Polacy, polskie sceny i… egzotyczne krajobrazy. Tak zatem, z jednej strony, wierni Sarmaci mogą, jak bohaterka epopei o Oblężeniu Jasnej Góry Częstochowskiej wędrować wzrokiem po niebiańskim kościele – pełnym Europy i Świata. Widzą tu, że Na ścianach wszędzie dokoła wynika | Z różnych kamieni droga mozaika, udająca w lanszafcie lasy i pustynie i Wrzosem (…) porosłe jaskinie, tudzież dzieje Zbawienia ukute z różnych cieni, | Z farbistych kruszców, z złota i z promieni. To jest egzotyczne i światowe, europejskie i nieco mniej swojskie. Ale jest tutaj też bliski każdemu Najświętszy Sakrament – a dokoła Niego pełno patronów Królestwa: na sklepiennych pasach pozornej kopuły, na obrazach i w figurach widzimy Jacka, Floriana, Jana Kantego i Wojciecha – stoją sobie za pan brat ze świętymi tutejszego zakonu – jezuitami: Franciszkiem Borgiaszem, Ignacym Loyolą, Franciszkiem Ksawerym i Alojzym Gonzagą...

Jacek Kowalski


Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

1908 – urodził się Plinio Correa de Oliveira, brazylijski myśliciel i działacz katolicki (zm. 1995). Jeszcze podczas studiów na Wydziale Prawa Uniwersytetu Sao Paulo prowadził ożywioną działalność społeczną w szeregach Sodalicji Mariańskiej. W roku 1932 z listy Katolickiej Ligi Wyborczej wszedł do Zgromadzenia Konstytucyjnego Brazylii. Był najmłodszym parlamentarzystą. Zrezygnowawszy z kariery polityka, wykładał na wyższych uczelniach Sao Paulo. Redagował także pismo katolickie „Legionario”.

 
 

Jak wynika z sondażowych wyników exit pool, Partia Konserwatywna zwyciężyła w przedterminowych wyborach parlamentarnych, zdobywając aż 368 mandatów. Oznacza to, że premier Boris Johnson w nowej kadencji będzie dysponował na tyle silną reprezentacją w Izbie Gmin, że będzie w stanie skutecznie doprowadzić do długo oczekiwanego Brexitu.

 

Prof. Ryszard Legutko skomentował doniesienia o planach nowej szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, dotyczących ochrony klimatu. Europoseł stwierdził, że jeśli Unia Europejska narzuci nam zapisy zawarte w tzw. Zielonym Ładzie, polegające na radykalnym ograniczeniu emisji CO2, Polska będzie ubezwłasnowolniona i uwięziona w systemie wielu zależności.

 

Sąd w Tokio nakazał rządowi Japonii wypłatę odszkodowania dla jednego z transpłciowych urzędników pracujących w państwowej administracji. Mężczyzna uważał się za kobietę i domagał się możliwości korzystania z damskich toalet, na co zgody nie wyrażał jego pracodawca. Transseksualista stwierdził, że łamane są jego prawa i skierował sprawę do sądu.

 

Władze w Madrycie ujawniły, że zaledwie w ciągu sześciu miesięcy, populacja Hiszpanii spadła o blisko 50 tys. To efekt spadku przyrostu naturalnego. Niepokojące statystyki pokazują, że odnotowano najniższy przyrost naturalny od prawie 80 lat. Specjaliści są zdania, że ta tendencja będzie prowadziła Hiszpanię do tzw. „demograficznego samobójstwa”. Jednym z głównych powodów tego stanu rzeczy jest coraz bardziej powszechna aborcja.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.