DZIŚ JEST:   03   LIPCA   2020 r.

Pierwszy Piątek
Św. Tomasza Apostoła
Św. Leona III, papieża
 
 
 
 

Potępiani za wierność Prawdzie

Potępiani za wierność Prawdzie

Czterej kardynałowie bezpardonowo zaatakowani za poproszenie papieża o wyjaśnienie wątpliwości narosłych wokół jego adhortacji, dołączyli do wyjątkowego szeregu licznych wiernych hierarchów, którzy stanęli w obliczu ekskomuniki, degradacji i potępienia ze strony papieży, gdyż w trudnych czasach pozostali wierni prawdom wiary. Dziś czcimy ich jako świętych lub wielkich ludzi Kościoła.



„Ojciec ortodoksji”


Święty Atanazy, uznany za „największego w dziejach Kościoła orędownika wiary katolickiej w kwestii Wcielenia” i czczony jako „ojciec ortodoksji”, został przypuszczalnie potępiony w IV wieku przez papieża Liberiusza po tym, gdy papieża nakłoniono do podpisania niejednoznacznej formuły wspierającej herezję ariańską, której Atanazy stanowczo się przeciwstawiał (do dziś pozostaje niewiadomą, jaką formułę doktrynalną papież podpisał).

Biskup Atanazy, który miał później zostać doktorem Kościoła, pisze, że arianie nieustannie spiskowali, jak wciągnąć papieża Liberiusza w swoje sieci, licząc na to, że jeśli zdołają tylko przekonać ojca świętego, by przyłączył się do nich, cała istniejąca opozycja poniesie klęskę i wkrótce każdy będzie wspierał ich pogląd, że Jezus z Nazaretu nie był naprawdę Bogiem, ale został stworzony i jest zatem podrzędny w stosunku do Ojca.

Jednak arianie nie liczyli na wierność Atanazego. Bronił on Jezusa jako prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka. Mocno obstawał przy wierze, jaką przekazali apostołowie, nawet gdy papież go potępił, a różni władcy z powodu jego ortodoksyjności wygnali go pięciokrotnie (łącznie na17 lat).

Alban Butler pisze w Lives of the Saints (Żywotach świętych): „Największy człowiek swojej epoki i jeden z największych liderów religijnych wszystkich epok, Atanazy z Aleksandrii, oddał Kościołowi usługi, których wartość trudno przecenić, gdyż bronił wiary przeciwko niemal wszelkim przeciwnościom i wyszedł z tego triumfując”.

Święty opat

Św. Bruno, biskup Segni, wyróżnia się jako przykład świętego męża, który nie zachowywał milczenia w obliczu błędu popełnianego przez papieża, za co spotkało go upokorzenie. W roku 1107 Bruno, który był uznawany za wielkiego teologa i egzegetę dobrze znającego doktrynę, został powołany na opata Monte Cassino. Kiedy papież Paschalis II przyznał w traktacie niemieckiemu królowi papieskie prawo do inwestytury przez wręczanie pierścienia i pastorału biskupom, Bruno stanowczo oprotestował ten ruch i zorganizował ruch oporu przeciwko temu, co według jego słów było równoznaczne z „herezją”. „Ktokolwiek broni herezji, jest heretykiem. Nikt nie może powiedzieć, że to nie jest herezja” – napisał w liście do kolegi biskupa, Piotra z Porto.

Bruno stwierdził wyraźnie w liście do papieża, że choć kocha ojca świętego, musi być w pierwszym rzędzie posłuszny Bogu.

„Moi wrogowie mówią, że Cię nie kocham i że mówię o Tobie źle za Twoimi plecami, ale oni kłamią. W istocie kocham Cię i muszę kochać jako Ojca i pana. Na Twe życie, nie pragnę innego papieża, jak Ci to obiecałem wraz z wieloma innymi. Niemniej jestem posłuszny naszemu Zbawicielowi, który mówi mi: Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Muszę Cię kochać, ale jeszcze bardziej muszę kochać Tego, który stworzył Ciebie i mnie” – napisał wówczas.

Kiedy Bruno zachęcał papieża Paschalisa II do unieważnienia traktatu i naprawy błędu, papież odpowiedział mu pozbawiając go urzędu opata Monte Cassino. W końcu, pod naciskiem innych prałatów, którzy byli pod wpływem przykładu Brunona, papież odwołał traktat.

Kardynał, który został papieżem


Na początku XIV wieku, kiedy papież Jan XXII zakwestionował w trzech kazaniach doktrynę o dopuszczeniu dusz sprawiedliwych do wizji uszczęśliwiającej po śmierci, nauczając, że pójście do nieba jest opóźnione aż do ogólnego zmartwychwstania przy końcu czasów, spotkał się z publicznym sprzeciwem kardynałów, biskupów i świeckich teologów.

Ten błąd nie był czymś nowym. Doktor Kościoła, św. Tomasz z Akwinu, już rozwikłał tę kwestię wiele lat wcześniej, nauczając, że dusze sprawiedliwych faktycznie widzą Boga twarzą w twarz po śmierci.

Jednak Jan XXII nie był przekonany o swoim błędzie. Został on otwarcie skrytykowany przez biskupa Meaux, który oskarżył papieża o ponowne przedstawienie herezji katarów. Pewnego angielskiego dominikanina, Thomasa Waleys’a, spotkał proces i uwięzienie za publiczny opór wobec nauczania papieża. Dwóch kardynałów, Schuster i Jacques Fournier, sprzeciwili się papieżowi i popadli u niego w niełaskę. Pozycja kardynała Foruniera stała się tym trudniejsza, że był on papieskim teologiem.

Jan XXII w końcu na łożu śmierci wycofał się ze swojego błędu. Kiedy kardynał Fournier został wybrany papieżem w roku 1332 – przybierając imię Benedykt XII – zdefiniował jako dogmatyczną prawdę, że dusze sprawiedliwych „widziały i widzą istotę Boga wizją intuicyjną, a nawet twarzą w twarz”.

Mimo że papieża Benedykta XII nie czci się jako świętego, Catholic Encyclopedia (Encyklopedia Katolicka) stwierdza: „Jednak historia przedstawia oczyszczenie z zarzutów i daje świadectwo, że chociaż nie udało mu się poradzić z trudnościami politycznymi, których stał się spadkobiercą, jego pobożność, cnota, duch pokojowego nastawienia, jego sprawiedliwość, prawość i stanowczość w rządzeniu, jego entuzjazm dla reformy doktrynalnej i moralnej oraz jego integralność charakteru były bez zarzutu”.

Około 280 lat później, pisząc o tej sprawie, św. Robert Bellarmin przyznał, że Jan XXII wyznawał materialnie heretycki pogląd, mając zamiar narzucenia go wiernym, ale dzięki łasce Bożej nie dopuszczono do tego.

Jeśli historia ma coś do powiedzenia o reprymendzie, z jaką spotkali się kardynałowie Walter Brandmüller, Raymond Burke, Carlo Caffarra i Joachim Meisner, to to, że wierność prawdzie, często okupowana wielkimi kosztami osobistymi, ostatecznie zwycięża.




Na podstawie: Pete Baklinski: “Attacks on four Cardinals should be no surprise: even saints were censured by popes for being faithful”, LifeSiteNews.com

tłum. Jan J. Franczak


DATA: 2016-12-24 08:08
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

No właśnie Kochani, jest jeszcze abp.Lefebvre! Przecież "rehabilitacja" ("Summorum Pontificum") Mszy Wszechczasów, to także początek jego rehabilitacji, rozłożony zapewne w czasie.
ponad 3 lata temu / Andrzej
 
Nie manipulujcie - Liberiusz nie potępił Atanazego, Paschalis II był tylko podejrzany o herezję, a wyrwana z kontekstu prywatna opinia świętego niczego nie dowodzi, zaś Jan XXII co najwyżej wyznawał ów błąd, a nie herezję, jako prywatny doktor, w dodatku nie upierając się, iż na pewno ma rację, natomiast Bellarmin twierdził właśnie coś zupełnie odwrotnego - Jan XXII nie był heretykiem. Wszyscy trzej nie byli żadnymi heretykami.
ponad 3 lata temu / xtrij
 
@Jan J. Franczak Dziękujemy za tłumaczenie. Wielce pouczające przykłady z historii.
ponad 3 lata temu / Leaf427
 
@Tradycja: jak to mówił abp Marcel Lefebvre SW II był gorszą tragedią niż Rewolucja Francuska czy dwie wojny światowe.A Ci zacni Kardynałowie bronią po prostu resztek katolicyzmu jakie się jeszcze ostały po nie bójmy się tego słowa; modernistycznej REFORMACJI jaka dotknęła posoborowy Kościół.
ponad 3 lata temu / Jan
 
Jak widać, Kościół już przechodził przez problemy o naturze podobnej do obecnych. I wychodził z nich zwycięsko. Czemu więc niektórzy wątpią, jakoby teraz miało być inaczej? Przecież Pan Jezus obiecał, że jest z Kościołem aż do skończenia świata, a także że bramy piekielne Kościoła nie przemogą.
ponad 3 lata temu / r
 
Nie zapominajcie o abp.Lefebvre, który także niesłusznie był szykanowany w Kościele i nawet ekskomunikowany. A jego główną winą było to, że chciał zachowania tradycyjnej nauki i tradycyjnej Mszy świętej. Na szczęście teraz zaczyna dochodzić do głosu prawda, że jednak abp. Lefebvre miał słuszność, bowiem dokumenty soborowe nie były dogmatyczne, a jedynie pastoralne, a poza tym życie pokazało, że droga dialogowania i modernizowania Kościoła jest błędna i wręcz zgubna. Mam nadzieję, że niedługo nastąpi pełna rehabilitacja abp.Lefebvre. Ci czterej odważni kardynałowie doznali w pewnym sensie podobnego potraktowania, jakie było przez wiele lat udziałem abp. Lefebvre.
ponad 3 lata temu / tradycja
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.