DZIŚ JEST:   23   MAJA   2019 r.

Św. Leoncjusza, biskupa
 
 
 
 

„Poszli nasi w bój bez broni…”

„Poszli nasi w bój bez broni…”

Piątego sierpnia 1864 roku na szubienicy ustawionej na stokach warszawskiej Cytadeli stracono pięciu przywódców powstania styczniowego: Romualda Traugutta, Rafała Krajewskiego, Józefa Toczyskiego, Romana Żulińskiego i Jana Jeziorańskiego. Zwłaszcza utrata pierwszego z wymienionych - przywódcy zrywu, stanowiła wielki cios dla walczącego o niepodległość narodu. Aresztowanie dyktatora w nocy z 10 na 11 kwietnia 1864 roku można uznać za datę kończącą powstanie rozumiane jako walkę zorganizowaną.


Spośród wszystkich polskich zrywów okresu rozbiorów powstanie styczniowe trwało najdłużej. Niestety, rozpoczęte w niesprzyjającej sytuacji politycznej i źle przygotowane, stało się bardziej aktem rozpaczy niż, według definicji wojny wyrażonej przez Clausewitza, prowadzeniem polityki środkami militarnymi.


Niewątpliwie położenie żyjących pod zaborem rosyjskim było trudne i mogło moralnie usprawiedliwić bunt przeciwko tyrańskiemu rządowi, który odmawiał Polakom niektórych podstawowych praw. W zachodnich guberniach Rosji, tj. na ziemiach polskich nie wchodzących w skład Królestwa Polskiego, trwały prześladowania i rusyfikacja. W samej Kongresówce, wprawdzie w szkołach uczono po polsku, jednak liczba placówek oświatowych, zwłaszcza średniego szczebla, była niewielka. Szkolnictwo wyższe prawie nie istniało. Władze carskie ograniczały możliwość samoorganizowania się społeczeństwa.


Szczególnie silnemu uciskowi  poddany był Kościół katolicki. Car bardzo starannie dobierał kandydatów na stolice biskupie w poszczególnych diecezjach. Niemal nie do pomyślenia było, aby ordynariuszem został kandydat energiczny i gorliwy w pracy duszpasterskiej, no chyba że przez pomyłkę. Car akceptował jedynie ludzi słabych, uległych władzom, najlepiej starszych i schorowanych. Charakterystyczne zwłaszcza dla polityki imperatora Mikołaja I w tej dziedzinie były długie, nawet kilkunastoletnie okresy, w których stolice biskupie pozostawały nieobsadzone.

 

 

Podzieleni patrioci
Śmierć Mikołaja I oraz klęska Rosji w wojnie krymskiej poprawiły nieco sytuację Polaków w zaborze rosyjskim. Nowy car Aleksander II postanowił zmodernizować odziedziczone po ojcu państwo. Udało się to wykorzystać margrabiemu Aleksandrowi Wielopolskiemu do przeprowadzenia pewnych reform w Kongresówce za cenę wyrzeczenia się dążeń niepodległościowych. Spolszczono administrację Królestwa, przywrócono wyższą uczelnię w Warszawie pod nazwą Szkoły Głównej. Zelżały prześladowania Kościoła katolickiego, m. in. obsadzono wreszcie wszystkie wakujące stolice biskupie.

 

Oczywiście ogromną rolę dla uzyskania tych ograniczonych zdobyczy Polaków odgrywał nacisk społeczeństwa okazującego swe niepodległościowe dążenia poprzez liczny udział w nabożeństwach w intencjach patriotycznych oraz w manifestacjach.

 

 

Jak uczy Kościół, moralne prawo do buntu zbrojnego nie zależy jedynie od słuszności racji uciskanej społeczności. Musi rysować się równocześnie „rzeczywista możliwość powodzenia akcji zbrojnej, żeby można było usprawiedliwić ofiary czasu trwania wojny”.


Polscy działacze patriotyczni podzielili się na dwa obozy. Członkowie pierwszego z nich, zwani czerwonymi, dążyli do zbrojnej konfrontacji z caratem, wzorując się na metodach walki oraz ideach głoszonych przez ruchy rewolucyjne Europy. Drugi obóz  – białych był w swych ideach konserwatywny. Biali nie ustępowali czerwonym żarliwością patriotyczną, zdawali sobie jednak sprawę z niebezpieczeństw, jakie wiążą się z powstaniem zbrojnym przeciw euroazjatyckiemu mocarstwu. Liczyli, że przez wymuszanie na caracie ustępstw i modernizację kraju uda się doczekać chwili, gdy sytuacja polityczna umożliwi Polakom wybicie się na niepodległość. Jednak, gdy wybuchło powstanie włączyli się w działania zbrojne.

 

Rewolucyjne szaleństwo

Dążący do szybkiego wybuchu powstania czerwoni zbudowali bardzo prężne, jak na warunki konspiracyjne, struktury władz. Niestety, dużo gorzej wyglądały przygotowania militarne. Polska armia regularna nie istniała od upadku powstania listopadowego. Brakowało oficerów i podoficerów. Fatalnie przedstawiało się uzbrojenie, zwłaszcza w pierwszym dniu walk. Na ok. 8 600 powstańców atakujących placówki rosyjskie tylko co dziesiąty (!) dysponował bronią palną, przeważnie strzelbami myśliwskimi. Kosy, których i tak w niektórych oddziałach nie starczyło dla wszystkich, nie mogły rozwiązać problemu, bowiem od czasów bitwy pod Racławicami skuteczność broni palnej i artylerii bardzo się poprawiła.


Istotnie przy tak słabych siłach rozpoczynanie powstania było szaleństwem. Jeżeli czerwoni liczyli na wsparcie rewolucjonistów z innych krajów, a zwłaszcza Rosjan, musieli się rozczarować. Do oddziałów powstańczych zgłosiło się stosunkowo niewielu obcokrajowców. Również oczekiwanie na wsparcie ze strony mocarstw zachodnich okazało się mrzonką. Dyplomacja tych państw potrafiła jedynie słać do cara noty dyplomatyczne.


Na domiar złego nieudolnie obmyślono sposób kierowania walkami na szczeblu centralnym. Rząd Narodowy z tym sobie nie radził. Powołani kolejno na dyktatorów Mierosławski i Langiewicz jednocześnie chcieli dowodzić jednym z oddziałów ukrywających się w lesie oraz kierować całym powstaniem. Szybko okazało się, że jest to niemożliwe. Obaj musieli opuścić tereny zaboru rosyjskiego. Źle dowodzone powstanie zaczęło przygasać.

 

Gromy z jesiennego nieba

W tej chwili na scenie pojawił się mocny człowiek, który postanowił, wziąć na swoje barki ciężar podtrzymania walk, co więcej, zbudowania armii narodowej, mogącej nawiązać regularną walkę z przeciwnikiem. Bez tego na interwencję mocarstw zachodnich nie było co liczyć. Człowiekiem tym był Romuald Traugutt, zdymisjonowany podpułkownik armii rosyjskiej. Co charakterystyczne nie należał on wcześniej do zwolenników rozpoczęcia powstania. Dopiero po wybuchu walk, poproszony przez ludzi zaangażowanych w tworzenie oddziałów powstańczych, objął komendę nad partią kobryńską. Dowodził nią ze zmiennym powodzeniem przez blisko dwa miesiące. Zasłynął odpowiedzialnością i fachowością. W sierpniu 1863 r. stawił się w Warszawie. Mianowany generałem został wysłany z misją na zachód Europy. Wobec ostrożnej postawy mocarstw misja nie powiodła się, pozwoliła jednak Trauguttowi poznać międzynarodową sytuację polityczną. Po powrocie zdecydował się objąć władzę nad powstaniem. Dotychczasowi członkowie Rządu Narodowego na jego żądanie ustąpili 17 września 1863 r.


Dyktator natychmiast przystąpił do reorganizacji sił zbrojnych i administracji powstańczej. Dzięki temu chylący się ku upadkowi zryw nabrał nowego wigoru. „Z jesiennego nieba bić zaczęły gromy” – ocenił ten okres walk historiograf rosyjski Mikołaj Berg.

 

Traugutt musiał znaleźć energię i czas na kierowanie nie tylko dyplomacją i walkami, ale również życiem społeczeństwa. Jednym z pierwszych problemów, z jakim przyszło mu się zmierzyć była sprawa demonstracyjnego ubierania przez Polaków czarnych strojów. Namiestnik carski Teodor Berg wydał poparty grzywnami zakaz noszenia żałoby. W dodatku kobietom, które nie podporządkują się nakazowi, grożono odtransportowaniem do koszar i oddaniem wojsku rosyjskiemu. Traugutt przerażony barbarzyństwem wroga wezwał Polki do założenia kolorowych strojów.


W odróżnieniu od poprzednich dyktatorów sprawujących swoje funkcje z lasu nowy przywódca powstania skutecznie zarządzał walką z konspiracyjnego mieszkania w Warszawie. Niestety, kraj był już wyczerpany roczną walką, a złożone z ochotników wojska powstańcze nie mogły się równać z rosyjskim pod względem karności. Animozje między dowódcami potrafiły zepsuć niejedną inicjatywę Traugutta.


Wysoka cena za brak realizmu


Niestety, kres walki nadszedł dość szybko. Na wiosnę 1864 roku Rosjanom udało się aresztować przywódcę powstania. Po śledztwie, które przeszedł z godnością nikogo nie obciążając w zeznaniach, został skazany na śmierć i powieszony. Powstanie zaczęło dogasać, a naród liczył straty spowodowane awanturniczą polityką czerwonych, którzy rozpoczęli walki w niesprzyjających warunkach politycznych.

 

W imię mrzonek rewolucyjnych życie straciło 20 tysięcy poległych i pomordowanych, prawie dwukrotnie więcej trafiło na katorgę. Spłonęło 16 miasteczek i 86 wsi. Władze carskie zamknęły wiele klasztorów. Wielkim nieszczęściem były również konfiskaty majątków polskich zarówno na terenie Królestwa Polskiego jak i na Kresach wschodnich. Powstańcy marzyli o Polsce w granicach z 1772 r., a w wyniku swoich działań osłabili szansę powrotu ziem wschodnich w granice odrodzonej Rzeczpospolitej. Odrzucając zdobycze polityki Wielopolskiego spowodowali pogorszenie warunków rozwoju społeczeństwa polskiego na terenach zaboru rosyjskiego utwierdzając carat w przekonaniu, że jedyną polityką jaką można zastosować wobec Polaków jest wzmożona rusyfikacja.


Odpowiedzialność za klęskę nie obciąża jednak Romualda Traugutta. Poszedł walczyć, gdy walka trwała. Zdawał sobie bowiem sprawę, iż jego doświadczenie wojskowe może się przydać Ojczyźnie. Dał Polsce, to co mógł najcenniejszego – własne życie. Będąc głęboko religijnym codziennie rano modlił się przez godzinę, polecając Wszechmocnemu sprawę narodową. Świadkowie jego egzekucji wspominali, iż tuż przed śmiercią wzniósł oczy w niebo, prawdopodobnie zwracając się do Boga w modlitwie. Głęboka wiara przywódcy powstania spowodowała, że w latach 80. XX wieku rozpoczęto starania o wszczęcie jego procesu beatyfikacyjnego.

 

Adam Kowalik 


DATA: 2014-08-07 07:50
AUTOR: ADAM KOWALIK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Na wiosnę 1864 roku Rosjanom udało się aresztować przywódcę powstania. Po śledztwie, które przeszedł z godnością nikogo nie obciążając w zeznaniach, został skazany na śmierć i powieszony. Powstanie zaczęło dogasać, a naród liczył straty spowodowane awanturniczą polityką czerwonych, którzy rozpoczęli walki w niesprzyjających warunkach politycznych." I nic o tym kto zdradził Traugutta??? I nic o tym kto położył rękę na kasie powstańczej???... Mniszech z Dukli też dawał grajcary konfederatom barskim. I jaki był tego finał dla konfederatów? Historycy do pracy! Pan Maciejewski niech policzy kasę i jej port docelowy. Oczywiście zapomniałem magicznego słowa "poproszę". Proszę o napisanie polskiej historii już nie na zamówienie zaborców za posadki uniwersyteckie i srebrniki popularności. Sługa Boży Romuald będzie wam błogosławił mimo niepomyślnych wiatrów północno-bliskowschodnich.
ponad 4 lata temu / Leo
 
W ważnych dla polaków latach 1861-1863 Żydzi stali w awangardzie manifestacji przedpowstaniowych,? zaś po wybuchu powstania ? jezeli nie stali obok?to działali głównie jako carscy agenci?. Bogaty Żyd Leopold Kronenberg wyasygnował 1 mln. złotych rubli (!) żeby Polacy mogli wyjść z jakąś bronią w bój( bo chodziło o to , żeby popełnili zbiorowe samobójstwo)?,ale z drugiej strony dołożył wszelkich starań , by to powstanie zostało krwawo stłumione?Zachowanie Kronenberga było powielane przez wielu innych w tym rabinów współpracujacych z pacyfikującymi powstanie.. Żydzi byli też w rządach powstańczych? Artur Goldman wydał na śmierć Romualda Traugutta ? ostatniego przywódcę powstania, podobnie było ze zdradami wobec wielu innych powstańców.. Bilans powstania : zostało zabitych w walkach , pomordowanych, zmuszonych do opuszczenie domostw i zesłanych 250 tysięcy (!) najlepszych Synów Narodu !!! A JAKI Z TEGO BYŁ WYNIK DLA ŻYDÓW ?? ?? Kronenberg otrzymał od cara najwyższe
ponad 4 lata temu / Kasandra
 
Dziś te same popłuczyny prą do rozróby z Rosją. Nie ważne, że na tym ucierpią Polacy i nasz interes narodowy. Znów jak Piłsudski chcą "wolnej" Ukrainy. Ważne, że wykonujemy zadania światowego rządu lichwiarzy. To samo robił śp. LK.
ponad 4 lata temu / tom
 
Straty były znacznie większe, por. WIKIPEDIA Powstanie styczniowe: Kilkadziesiąt tysięcy powstańców zostało zabitych w walkach, blisko 1 tys. straconych, ok. 38 tys. skazanych na katorgę lub zesłanych na Syberię, a ok. 10 tys. wyemigrowało. Po bitwach Rosjanie palili miejscowości, które udzieliły schronienia powstańcom, dokonywali rzezi ludności cywilnej. Wilno zostało spacyfikowane przez oddziały Murawjowa Wieszatiela, na Litwie zginęło 10 tys. szlachty polskiej na ogólną liczbę 40 tys., to jest co czwarty.
ponad 4 lata temu / Rys
 
Tak wygląda, jakby chciano uniemożliwić Aleksandrowi Drugiemu przeprowadzenie pozytywnych reform.
ponad 4 lata temu / Rys
 
Należy napisać w czyje ręce trafiły skonfiskowane majątki - Żydów!!! Żaden antysemityzm tylko PRAWDA.
ponad 4 lata temu / guter
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "24648"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.