DZIŚ JEST:   11   SIERPNIA   2020 r.

NMP Świętolipskiej
Św. Klary, dziewicy
Św. Zuzanny, męczennicy
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 36  >   CYWILIZACJA

Rozmowa z ks. biskupem Wiesławem Meringiem

Postawmy tamę demoralizacji


Ze zjawiskiem demoralizacji na tak wielką skalę, tak nachalnie nam narzucanej nie mieliśmy dotychczas do czynienia. Co więcej, jest to demoralizacja zorganizowana, ujęta w bardzo precyzyjne ramy, prowadzona od przedszkola, poprzez szkołę podstawową i średnią, aż do studiów, a więc przez cały okres wzrastania i dojrzewania człowieka – mówi ks. biskup Wiesław Mering, ordynariusz diecezji włocławskiej, w rozmowie z Romanem Motołą i Pawłem Ozdobą.
 

Jak w ocenie Księdza Biskupa przedstawia się moralna kondycja Polaków w dzisiejszych czasach, kiedy równolegle z nasilającymi się procesami laicyzacyjnymi następuje prowadzona na masową skalę demoralizacja?

– Zacznę od roku 1980 – uważam, że początku wszystkich palących kwestii dnia dzisiejszego należy poszukiwać właśnie wtedy. Myśmy wówczas, jak uczniowie z Emaus, spodziewali się, że wyzwolony w ludziach piękny duch wolności przyniesie trwałą zmianę sytuacji w naszej Ojczyźnie. Zaufanie ludzi wyraźnie skierowało się w owym czasie w stronę Kościoła.

Następne dziesięciolecie mocno stłumiło polskie oczekiwania i nadzieje, jednak po kilku latach przyszedł rok 1989. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem twierdzenia, że 4 czerwca tegoż roku dokonało się coś epokowego – był to zaledwie jeden z kroków prowadzących, być może, w stronę większej demokratyzacji – jednakże znowu zaczęliśmy nabierać oddechu; ponownie wydawało się, że sytuacja ulegnie znaczącej zmianie na lepsze. Że również Kościół będzie mógł oddychać swobodnie i zająć się tym, co stanowi jego zasadnicze powołanie, czyli głosić Ewangelię wolności. Że będzie mógł mówić o godności człowieka, skutecznie dążyć do sprawiedliwości w życiu społecznym, wydawać czasopisma bez administracyjnych ograniczeń.

Częściowo tak się stało, ale bardzo szybko górę wziął prymitywny antyklerykalizm. Czegoś takiego nie byłem w stanie przewidzieć w roku 1980 – że wszystkie zachodzące w Polsce zmiany będą tak silnie antychrześcijańskie, jakby to chrześcijaństwo było głównym wrogiem człowieka, społeczeństwa, ludzkiego szczęścia i godności…


Chyba nikt, ani w roku 1980, ani w 1989, nie mógł przypuszczać, że do tego dojdzie.

– Owszem, zwłaszcza po roku 1989. Początkowo ataki wymierzone w Kościół były jeszcze nieśmiałe, z czasem nabrały siły i bezczelności, a tak wstrętnych i bluźnierczych zachowań, jakie obserwujemy dzisiaj, nie było nawet w czasach komunistycznych. Wszystkie te chore wystawy, mające rzekomo ukazywać sztukę i artystyczną wrażliwość, czy to przez zanurzanie krucyfiksu w moczu, czy „przybijanie” genitaliów do krzyża. Niedawno pokazano Warszawie w ramach muzealnej ekspozycji film, na którym człowiek, chyba niezbyt zdrowy psychicznie, wije się obnażony przy średniowiecznym krzyżu. Podkreślam, że średniowiecznym, bo sztuka średniowieczna jest w pewnym rozumieniu ideałem, jako sztuka bezinteresowna, której twórcom chodziło tylko i wyłącznie o oddanie chwały i czci Bogu. Dlatego chociażby nie eksponowali oni własnych nazwisk, nie mówiąc nawet o szukaniu skandalu, aby zakosztować sławy. A dziś na naszych oczach krzyż, symbol bezgranicznej miłości, jest w ohydny sposób profanowany. W okresie komunistycznego zniewolenia społeczeństwo jednoczyło się w oporze przeciw wspólnemu wrogowi, przeciw złu, którego symbolem był panujący system. Teraz zło przybrało inną postać, chociaż kryją się za nią często ci sami ludzie, co w czasach komunizmu, tyle że dzisiaj nazywają się oni liberałami, neoliberałami, i nie wiadomo kim tam jeszcze, jednak wciąż chodzi im dokładnie o to samo: o władzę, o pieniądze, o wykorzystywanie narodu i polityki dla własnych prywatnych korzyści. I o szerzenie zła...

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Poseł Lewicy Małgorzata Prokop-Paczkowska podczas jednej z tzw. demonstracji wsparcia dla osób LGBT w Polsce porównała ich obecną sytuację do mordów na Żydach.

 
 

Wiceprezydent Częstochowy Ryszard Stefaniak skierował do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i Głównego Inspektora Sanitarnego Jarosława Pinkasa list w sprawie pielgrzymek, jakie w sierpniu zmierzają na Jasną Górę.

 

We wtorek w Warszawie i Krakowie miały miejsce uroczystości w hołdzie Polakom zamordowanym podczas tzw. operacji (anty)polskiej NKWD. Podczas tej zbrodniczej akcji, przeprowadzonej w latach 1937-38 z rozkazu Stalina, NKWD na terenie białoruskiej i ukraińskiej ZSSR zamordowało co najmniej 111 tysięcy Polaków.

 

Ciosem nie do przyjęcia nazywały organizacje pro-life nową ustawę bioetyczną, którą przyjęło Francuskie Zgromadzenie Narodowe. Na początku mówiło się jedynie, że wprowadza ona zapłodnienie in vitro dla par lesbijskich i samotnych kobiet. Okazało się jednak, że ustawa, mocno kontestowana przez środowiska prorodzinne, przemyciła również „poprawkę” zezwalającą na aborcję aż do samego porodu - ze względu na „niepokój psychospołeczny” matki.

 

W Krakowie doszło do profanacji kilku kapliczek. Nieznani sprawcy oblekli przydrożne kapliczki w tęczowe barwy oraz zamieścili napisy stylizowane na katolickie modlitwy, proszące o nadprzyrodzoną opiekę nad „prześladowanymi” środowiskami LGBT.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.