DZIŚ JEST:   15   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Teresy z Avila, Doktora Kościoła
Św. Aurelii, pustelnicy
 
 
 
 

„Porwany w Iraku”: Świadectwo uciekiniera z islamskiego piekła

„Porwany w Iraku”: Świadectwo uciekiniera z islamskiego piekła
fot. Sławomir Dynek/CogitoMedia/materiały prasowe

W 2006 roku, pięć lat po święceniach kapłańskich, przeszedł wielką próbę wiary. Po latach zebrał swe dramatyczne doświadczenia i nadał im książkową formę świadectwa, które pod różnymi względami niesie nam niemałą wartość.

 

47-letni dzisiaj Saad Sirop Hanna od pięciu lat jest biskupem, od niemal trzech – wizytatorem apostolskim dla Chaldejczyków żyjących w Europie. Powołanie odkrył jako nastolatek, dzięki splotowi okoliczności, które od postawy dosyć letniego pod względem religijnym zawadiaki szybko doprowadziły go do myśli o kapłaństwie i odkrycia powołania.

 

Zaczęło się od piłki nożnej, a konkretnie od przyjętego zaproszenia do gry w parafialnej drużynie. Już jako pasterz jednej z katolickich wspólnot został porwany przez muzułmańskich terrorystów, którzy przetrzymywali go przez blisko miesiąc. Był to dla księdza Hanny czas znaczony cierpieniem, głodem, niepewnością o dalszy los, a od pewnego momentu także okrutnym biciem, którego nie szczędzili mu oprawcy starający się nakłonić go do zdrady Chrystusa i zmiany wyznania na islamskie.

 

Autor tej przejmującej relacji zdołał drobiazgowo odtworzyć i opisać swoje przeżycia i refleksje, które mogą złożyć się na solidny materiał do przemyślenia dla każdego odbiorcy. Gdy czytamy jak, w zagrożeniu życia robi rachunek z lat spędzonych na ziemi, ze swych „myśli, mowy, uczynków i zaniedbań”, trudno nie pomyśleć o własnych ostatnich chwilach, które mogą przecież przyjść niespodziewanie, nawet zaraz. W poczuciu, że obecne godziny mogą być tymi ostatnimi, iracki ksiądz dostrzega szansę na uzyskanie nowej perspektywy postrzegania doczesności. Perspektywy, którą jest w stanie zachować i przywoływać także po swym ocaleniu. 

 

Mimo olbrzymiego, notorycznego stresu, lęku przed śmiercią, długo niespełnionych obietnic i nadziei na uwolnienie, wreszcie przynajmniej kilkukrotnych skrajnych sytuacji, podczas których większość z nas zapewne żegnałaby się już z tym światem, ksiądz Hanna pozostał przy decyzji podjętej pomiędzy okrutnymi torturami:

 

„Postanowiłem, że nie dam im się złamać. Że nie przekreślę tego, kim jestem, w imię dłuższego życia. Od tej chwili będzie coraz gorzej – pomyślałem. Choć na myśl o tym przeszył mnie gorący dreszcz strachu, poprzysiągłem Bogu i sobie, że bez względu na to, co nastąpi, nie ugnę się tylko po to, żeby przeżyć”.

 

Pod wpływem zasłyszanych rozmów, które prowadzili jego porywacze, rozważający, czy nie lepiej byłoby w ich sytuacji „pozbyć się” jeńca, duchowny konstatuje, jak wielkie spustoszenie czyni w ludzkich duszach wojna. Jego wcześniejsza, wyniesiona z dzieciństwa i młodości naiwna wiara w to, że za czynione im dobro ludzie zawsze będą odpłacać tym samym, poległa w zderzeniu z okrutnymi realiami.

 

„Byłem wściekły na to, jak ci ludzie w swojej nienawiści zawiedli moją rodzinę, jak zawiedli mój Kościół, mój lud i nasz kraj. Irakijczycy, których znałem z opowieści moich rodziców, i ci, których poznałem przez te wszystkie lata, byli pełni dobroci, miłości i współczucia. Nigdy nawet nie śniło mi się, że mogą być zdolni do takiego okrucieństwa. Najwyraźniej lata wojny niczym choroba zainfekowały istotę naszego jestestwa. Moja wiara w Boga pozostała tak samo silna jak zawsze. Zachwiała się moja wiara w ludzi” – czytamy w świadectwie biskupa Hanny.

 

Z  lufą przyłożoną przez porywaczy do skroni, słysząc wściekle powtarzane słowa: „Islam albo śmierć, islam albo śmierć!”, musiał liczyć się z tym, że w końcu mogą nacisnąć spust i straszna groźba zostanie spełniona. A jednak raz, drugi, trzeci, patrząc po ludzku – bezbronna wiara okazała się silniejsza. Ksiądz Saad Sirop nie zwątpił i przezwyciężył nienawiść. Na powtarzane wielokrotnie słowa: „będziesz muzułmaninem”, niezmiennie odpowiadał wersetem z Koranu: ikraha fid deen. Oznacza to, że nikogo nie można zmusić ani zobowiązać do tego by stał się wyznawcą islamu, zaś w religii nie ma przymusu.

 

W ciągu dłużących się tygodni zapisał w swym życiorysie jeszcze niejedno skrajne zdarzenie, choćby takie jak szalona ucieczka wpław przez rzekę Tygrys. Odczuł wówczas moc Opatrznościowej opieki, bez której z pewnością nie uszedłby z życiem. Każde z takich doświadczeń umacniało w nim wiarę i przekonanie o tym, że nie może ugiąć się i przyjąć wyznania swoich oprawców. Jednak z ową decyzją wytrwania w wierze za wszelką cenę zdaje się kontrastować krótkie wyznanie umieszczone na kartach książki. Wydawca uznał je nawet za warte wyróżnienia na skrzydle okładki. Autor napisał: „Pewność miłości Bożej wzywa nas do tego, by dostrzegać miłość w sobie nawzajem, by nie dzielić ludzi na wierzących i niewierzących, by nie stawiać jednej religii ponad drugą, a raczej dostrzegać fakt, że niektórzy ludzie potrafią znaleźć w religii uzasadnienie okrucieństwa, podczas gdy inni znajdują w niej uzasadnienie budowania jedności”. Nie stawiać jednej religii nad drugą? W pewnej interpretacji takie stwierdzenie mogłoby świadczyć o relatywizmie i zostać wykorzystane do zrównywania prawdziwej wiary z jakimiś heretyckimi rojeniami, byle tylko przyświecały im dobre intencje. Raczej jednak nie taka była intencja księdza biskupa?

 

Niezależnie od powyższego zastrzeżenia opowieść hierarchy z Iraku to ważne świadectwo. Nie jest, zauważmy, abstrakcyjną baśnią z odległych krain, jaką mogłaby się wydawać jeszcze nie tak dawno. Choć większość z nas woli tego nie dostrzegać, powoli, metodycznie, wręcz systemowo Irak i Syria coraz bardziej zdecydowanie przenoszą się do europejskich miast. Nawet jeśli rzeczywistość, jaką znamy z przekazów na temat Bliskiego Wschodu nie dotknie z tak brutalną siłą dzisiejszego starszego czy średniego pokolenia, to jaki obraz niesie nam głębsza refleksja o świecie szykowanym przez możnych tego świata dla naszych dzieci i wnuków?

 

Roman Motoła

Saad Sirop Hanna, Edward S. Aris, Porwany w Iraku, Edycja Świętego Pawła 2019.


DATA: 2019-09-20 13:59
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
10
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@Second Zgodnie z nauką islamu AL Mahdi wyda rozporządzenie o znaczeniu muzułmanów na czole bez znaku nie bedzie mozna kupowac i sprzedawac. Isa islamski jezus zniesie podatek dzizja chroniacy chrzescijan -nie bedzie juz wyboru islam albo smierc!666 to swieta liczba islamu. KAqba czarny kamien, ktory przemówi jak mowisz zostanie umieszczony w odbudowanej 3 swiatyni jerozolimskiej. Dotkniecia kamienia zmywa grzechy nie JEzus a kamien kaaba! tak wypełni sie proroctwo o ohydzie spustoszenia.
25 dni temu / wladys
 
Przyjęcie Islamu jest przyjęciem Znaku Bestii. Patrz Armia Iranu z symbolami na orawej rece lub czole. Kamień w Kabie jest obrazem Bestii. Ma przemówić. Tak wierzą muzułmanie. Już widzę kilku, którzy sami potwierdza to objawienie.
26 dni temu / Second
 
"Nie stawiać jednej religii ponad drugą" - można oczywiście rozumieć ten fragment w następujący sposób, ze sama przynależność czy wyznawanie danej wiary nie daje powodu do wynoszenia się nad innych, bo nikt z automatu nie staje się lepszy od innych tylko dlatego, że jest np. katolikiem. Poza tym, może to kwestia niezbyt fortunnego tłumaczenia. Wątpię, że gdyby ten kapłan wierząc, że wiara katolicka jest równa islamowi czy innym ludzkim religiom tak bohatersko trwał w obliczu zagrożenia życia w swojej wierze. Bo co by mu szkodziło wyrzec się wtedy swojej wiary?
26 dni temu / Iw
 
Tek, kto podpisał deklarację z Abu Zabi, powinien się zapoznać i wyciągnąć wnioski. Ale nie po to podpisał, żeby się zapoznać, prawda?
26 dni temu / Obcy Astronom
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.