DZIŚ JEST:   23   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Jana Kapistrana
Św. Józefa Bilczewskiego
 
 
 
 

Porozumienie z Chinami, „Kościół synodalny” i… milczący paraliż

Porozumienie z Chinami, „Kościół synodalny” i… milczący paraliż

Imponująca szybkość, z jaką wydarzenia w Kościele rozgrywają się jedno po drugim, skłania do twierdzenia, że sytuacja ta wynika nie tylko z dynamiki historycznego przyspieszenia, lecz ze świadomej decyzji agentów chaosu – decyzji służącej dezorientacji i sparaliżowaniu sił starających się zapobiec temu atakowi.  

 

22 września Stolica Apostolska i Chińska Republika Ludowa w oświadczeniu ujawniły fakt podpisania tymczasowego porozumienia w kwestii procedury mianowania chińskich biskupów katolickich. Nie ujawniono jednak tekstu dokumentu, wobec czego jego treść pozostaje nieznana.

 

Emerytowany biskup Hongkongu kardynał Józef Zen przekazał następujące oświadczenie portalowi Asia News: „długo oczekiwane oświadczenie prasowe ze strony Stolicy Apostolskiej to arcydzieło kreatywności w mówieniu niczego w tak wielu słowach. Zwraca ono uwagę na tymczasowość umowy, a jednocześnie nie wyjaśnia terminu jej obowiązywania. [Oświadczenie] traktuje też o planach okresowych kontroli (ang. reviews), a nie wspomina o tym, kiedy nastąpi pierwszy deadline. Koniec końców każde porozumienie można uznać za prowizoryczne, gdyż zawsze któraś ze stron może prosić o jego zmianę lub anulowanie. Co jednak istotne, nawet jeśli nikt o to nie poprosi, a porozumienie będzie prowizoryczne, to pozostanie ono w mocy. Słowo [prowizoryczne] nic nie mówi. Stolica Apostolska od dawna podkreślała, że umowa dotyczy mianowania biskupów. Jaki jest rezultat całej tej pracy? Jaka jest odpowiedź na nasze długie oczekiwanie? Taka, że nic nie powiedziano! Czy to tajemnica? Całe oświadczenie sprowadza się do słów, że [doszło do podpisania porozumienia między Stolicą Apostolską a Chińską Republiką Ludową w kwestii mianowania biskupów]. Pozostała treść jest bezwartościowa. Jakie jest zatem przesłanie, które Stolica Apostolska zamierza przekazać  wiernym w Chinach przez swe oświadczenie? [Wierz nam, uznaj to, na co się zdecydowaliśmy]? Co rząd (chiński) powie chińskim katolikom? Powie: [słuchajcie się nas, bo Stolica Apostolska zgadza się z nami]. Czy jednak musimy zaakceptować i być posłuszni bez wiedzy o tym, co musimy zaakceptować i czemu musimy być posłuszni?” – zapytuje kardynał Zen.  

 

Istota porozumienia jest następująca: kandydaci do episkopatu są wybierani przez oficjalny chiński Kościół kontrolowany przez Stowarzyszenie Patriotyczne, bezpośrednią emanację partii komunistycznej. Chińscy oficjele proponują Stolicy Apostolskiej kandydata będącego do zaakceptowania przez partię komunistyczną. Co jednak stanie się, jeśli papież się nie zgodzi?

Ojciec Bernardo Cervellera na łamach portalu Asia News 24 września komentuje tę hipotezę. Jak pisze, „do tej pory rozmawialiśmy o papieskiej władzy prowizorycznego weta, zgodnie z którym papież musi w ciągu 3 miesięcy podać powody swej niezgody (na nominację danego biskupa), lecz jeśli stwierdzi, że papieskie argumenty są niespójne, to będzie mógł nadal przeprowadzać nominacje i święcenia swego kandydata. Nie dysponujemy tekstem porozumienia i dlatego nie wiemy, czy klauzula była dotrzymywana i czy papież będzie rzeczywiście dysponował ostatnim słowem w kwestii nominacji i święceń, czy też uznanie jego autorytetu ma charakter czysto formalny”.

W przypadku, gdyby weto miało charakter prowizoryczny, a chiński rząd dysponował ostatnim słowem, to popadlibyśmy w ciężki błąd, potępiony przez Kościół. Wszak na przykład Pius VII odrzucił konkordat z Fontainebleau zawarty z Napoleonem 25 stycznia 1813 roku, tylko dlatego że zakładał on, że jeśli w ciągu 6 miesięcy kandydat napoleoński nie uzyska aprobaty papieskiej, to i tak cesarski kandydat zostanie zatwierdzony przez Episkopat.

 

Jednak nawet w przypadku stałego papieskiego weta, rola [Biskupa Rzymu] zostanie zredukowana do roli notariusza. Ograniczono by jego rolę do ratyfikacji nominacji, a jeśli chciałby on uniknąć twardej reakcji władz świeckich, z którymi tak usilnie chciał się porozumieć, to weto reprezentowałoby wyjątek, a z pewnością nie regułę. W każdym razie mamy do czynienia z powtórką z Ostpolitik (polityki wschodniej wobec krajów komunistycznych) Pawła VI, powodującej wiele szkód u katolików ze wschodnioeuropejskich państw.

 

Synod jako Magisterium

Z pewnością istnieje ścisła zgodność pomiędzy porozumieniem z Chinami a  konstytucją Episcopalis communio, dotyczącą struktury Synodu Biskupów (podpisaną przez papieża Franciszka 15 września i opublikowaną 18 września). Jak czytamy w tym drugim dokumencie. „Praktyka synodalności staje się normatywnie stabilna jako forma podróży Kościoła i w jej ramach zasadą regulującą fazy tego procesu: słuchania Ludu Bożego, kolegium Episkopatu i biskupa Rzymu, każdy wsłuchujący się w innych, a wszyscy słuchający Ducha Świętego”.

 

W jaki sposób ten proces charyzmatycznego słuchania zostanie zakończony? Wyjaśniają to artykuły 17 i 18 Konstytucji Apostolskiej. Zgodnie z nimi konkluzje synodu zbiera się w ostatecznym dokumencie, który po aprobacie specjalnej komisji zostaje przedstawiony biskupowi Rzymu do jego publikacji.

 

Jeśli dokument zostanie bezpośrednio zaaprobowany przez biskupa Rzymu, to zyska uczestnictwo w zwyczajnym Magisterium następców Piotra. Jeśli zatem rzymski papież udzieli władzy zgromadzeniu synodalnemu, zgodnie z normami kanonu 343, to ostateczny dokument uczestniczy w zwyczajnym Magisterium następców Piotra,  odkąd papież je ratyfikuje i promulguje.

 

W tym przypadku ostateczny dokument jest publikowany z podpisem biskupa Rzymu oraz podpisami członków (synodu). W każdym razie dokument synodalny „ma udział w zwyczajnym Magisterium następcy Piotra”. Magisterialne znaczenie dokumentów takich jak Amoris Laetitia i konkluzje nadchodzących synodów dotyczących młodzieży i synodu pan-amazońskiego zostanie zatem potwierdzone.

 

Jaka zaś jest rola Piotra w kwestii dokumentów synodalnych? Otóż podobnie jak w przypadku mianowania chińskich biskupów jest to rola zwykłego notariusza, którego podpis jest niezbędny do wprowadzenia aktu, jednak nie jako jego autora. Kościół przekształca się zatem w republikę: nie prezydencką, lecz parlamentarną. Głowa państwa pełni w niej rolę gwaranta partii politycznych i reprezentanta narodowej jedności, wyrzekając się misji absolutnego monarchy i najwyższego prawodawcy, jakim jest biskup Rzymu. Aby zrealizować ten demokratyczny projekt, następca Piotra używa jednak dyktatorskiej władzy, niemającej nic wspólnego z tradycją rządzenia Kościołem.

 

Podczas konferencji prasowej prezentującej papieski dokument kardynał Lorenzo Baldisseri, sekretarz generalny synodu biskupów potwierdził, że „konstytucja apostolska Episcopalis communio przedstawia prawdziwą i właściwą odnowę organizmu synodalnego” oraz że w „synodalnym Kościele, nawet na realizację prymatu Piotrowego można rzucić większe światło. Papież nie stoi sam ponad Kościołem, lecz jest ochrzczony wśród ochrzczonych ramach Kościoła i w ramach kolegium biskupów jako biskup wśród biskupów – a jednocześnie następca apostoła Piotra – prowadzący Kościół rzymski, dysponujący prymatem miłości nad innymi Kościołami”. [Vatican Insider, 18.09]

 

Niech prawowierni teologowie ocenią powagę tych twierdzeń ludzi dążących do tak zwanej odbudowy i zreformowania prymatu Piotrowego. Nigdy tak jak obecnie nie zniekształcano tak silnie i nie zaprzeczano prymatowi rzymskiemu, szczególnie w czasie, gdy fala brudu zdaje się zalewać oblubienicę Chrystusową. Ludzie prawdziwie kochający papiestwo, będą musieli wykrzyczeć to na dachach. Jednak wydaje się, że problem milczenia nie dotyczy tylko papieża Franciszka. Nawet biskupi i kardynałowie przewodzący Kościołowi, skonfrontowani ze skandalami i błędami zdają się bowiem powtarzać dziś: „nie powiem o tym żadnego słowa”.

 

Roberto de Mattei

„Correspondenza Romana”, 26 września 2018.

 

W oryginale tekst ukazał się pod tytułem: „Prymat Rzymu zniekształcony przez następcę Piotra”. Polski tytuł pochodzi od redakcji PCh24.pl

 

Tłumaczenie z włoskiego na angielski: Francesca Romana / rorate-caeli.blogspot.com

Tłumaczenie z angielskiego na polski: mjend

 


DATA: 2018-10-04 11:34
AUTOR: ROBERTO DE MATTEI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

no ale mój post w innym temacie oczywiście nie pusciła miejscowa cenzura.... moze bedziemy zmuszeni zejsc do podziemia???
ponad 1 rok temu / delgado
 
Ile złego musi się jeszcze wydarzyć w Kościele za przyczyną Franciszka, aby wreszcie obudzili się hierarchowie i postawili temu veto? Ale może nie ma już prawowiernych kapłanów ...? Być może wszyscy uważają, że nic strasznego się nie dzieje, a świeccy niepotrzebnie dramatyzują, bo w całej historii Kościoła były już różne kryzysy i ten jest tylko kolejnym, który trzeba milcząco przeczekać? . I można się tylko zastanawiać do czego są potrzebni wiernym niemi/bierni pasterze, którzy nie ostrzegają przed odstępstwami płynącymi w Watykanu, a nawet sami przykładają do nich rękę? Qui tacet, consentire videtur.
ponad 1 rok temu / tradycja
 
I tak dzięki zawartej w "Episcopalic communio" sugestii: lud tak chce, wszystko zostanie uznane za Ortodoksję, wszystko co dotychczas było grzechem. AL pokazało kierunek a EC zawiera metodę.
ponad 1 rok temu / ma
 
Z diabłem się nie dyskutuje...Pan Jezus wypędzał demony, nie dyskutował z nimi...
ponad 1 rok temu / antyPoPiS
 
Czy, o coraz większym zamęcie w Kościele można myśleć podobnie, jak w czasie, w którym Mesjańska myśl Izraela upadała, skupiając się na sprawach doczesnych, regulowanych licznymi przepisami,naginanymi do bieżących potrzeb ..Sytuacja sprzed dwóch tysięcy lat,zakończyła się odrzuceniem Mesjasza-Jezusa,jego zabiciem na Krzyżu, zburzeniem Świątyni Jerozolimskiej,rozpędzeniem po całym świecie czcicieli przepisów uznaniowego prawa plemiennego, ustanowieniem Nowego Izraela-Kościoła. Trudno nie zadać pytania,czy dzisiejszy Kościół nie zmierza do podobnego "przesilenia",gdy już można usłyszeć o Oazach Apostolskiego Kościoła na świecie?
ponad 1 rok temu / stan
 
?Prymat Rzymu zniekształcony przez następcę Piotra? to zdecydowanie lepszy i oryginalny tytuł!
ponad 1 rok temu / Karol
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.