DZIŚ JEST:   24   STYCZNIA   2020 r.

Św. Franciszka Salezego, Doktora Kościoła
Św. Felicjana, biskupa
 
 
 
 

Polskość Śląska atakowana

Polskość Śląska atakowana
Michal Grocholski / Forum

Polski naukowiec, który opowiada się za „językiem śląskim”, napisał o tym książkę w… języku niemieckim. Kogo w Polsce interesowałaby książka Niemca z Bawarii apelującego o to, by gwara bawarska stała się językiem regionalnym? Proszę więc sobie odpowiedzieć, po co profesor z Polski wydaje taką właśnie książkę – mówi PCh24.pl prof. Franciszek Marek, filolog oraz historyk oświaty i kultury.

 

Prof. Franciszek Marek został poproszony o napisanie ekspertyzy, w której miał zaopiniować zmiany w ustawie o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym. Jego opinia, obok warstwy merytorycznej, w której wykazał on bezzasadność propozycji uczynienia z gwary śląskiej języka regionalnego, zawiera też swoisty manifest poglądowy autora.

 

Prof. Marek pisał w ekspertyzie o „cynizmie” i demoralizacji tych, którzy zgłosili taką propozycję. Nie obawiał się napisać o „arogancji” i „kłamstwach” tych, którzy lansują nadanie gwarze śląskiej statusu języka regionalnego. Skrytykował też ostro Ruch Autonomii Śląska. Dlaczego taka ekspertyza? Co ma do powiedzenia prof. Marek na temat ruchów odśrodkowych działających na Śląsku?

 

Co Pana, osobę przywiązaną do regionu śląskiego, skłoniło do napisania ekspertyzy, która w gruncie rzeczy jest rodzajem manifestu?

 

Zwrócono się do mnie o zrobienie ekspertyzy na temat ustawy, która z gwary śląskiej ma uczynić język regionalny. Nie mogłem napisać inaczej, bo nie mogłem pisać ekspertyzy wbrew własnym poglądom.

 

Skąd pomysły pewnych środowisk, by gwarę śląską uczynić językiem regionalnym?

 

Gwar na Śląsku jest wiele. W dwóch miejscowościach, odległych od siebie o kilometr, można usłyszeć dwie różne gwary. Oparły się one z jednej strony germanizacji, z drugiej polonizacji. Teraz dokonywany jest na te gwary zamach, chce się je uczynić językiem regionalnym. Szczególnie lansuje się tę gwarę „najbardziej śląską”, okręgu familoków.

 

Pomysłodawcy ustawy o gwarze śląskiej jako języku regionalnym, podpierają się przy tym Europejską Kartą Języków Regionalnych.

 

To jest forma ataku na gwarę śląską, ataku na polskość. Proszę sobie wyobrazić, że mieszkaniec Bawarii domaga się, aby jego gwara, jedna z wielu na tamtych terenach, stała się językiem regionalnym. I, w dodatku, proszę sobie wyobrazić, że domaga się tego publikując książkę w języku polskim.

 

Analogiczny przypadek, z tym, że autentyczny, miał miejsce w Polsce. Prof. Jolanta Tambor, która opowiada się za „językiem śląskim”, napisał o tym książkę w… języku niemieckim. Kogo w Polsce interesowałaby książka Niemca z Bawarii apelującego o to, by gwara bawarska stała się językiem regionalnym? Proszę więc sobie odpowiedzieć, po co profesor z Polski wydaje książkę w języku niemieckim na temat „języka śląskiego”.

 

Jak Ślązacy zapatrują się na podobne propozycje, które eksponuje między innymi Ruch Autonomii Śląska?

 

Jak nauczycielom nie udało się oduczyć Ślązaków gwary, tak samo RAŚ-owi nie uda się uczynić z niej języka. Gwara jest zróżnicowana w poszczególnych regionach Śląska. Bo w katowickim ludzie „godojom”, na Opolszczyźnie ludzie „rządzą”, a w raciborskim ludzie „prawią”. Przykład ten pokazuje, że ta sama treść, w różnych regionach, określana jest różnymi czasownikami.

 

Napisana przez Pana ekspertyza jest między innymi formą ostrzeżenia przed działalnością RAŚ-u. Gdzie jest koniec drogi autonomicznych postulatów Gorzelika i jego kompanów?

 

Działalność RAŚ to rodzaj antypolskiej dywersji. Nie jestem prorokiem, trudno jest mi więc odpowiedzieć na to pytanie.

 

RAŚ wychodzi z założenia, że Śląsk powinien mieć jak największy zakres autonomii, ustawiając tożsamość tego regionu w kontrze do polskości.

 

Przede wszystkim nie można patrzeć na Śląsk jako jakąś jedną, wielką całość. Trzeba podzielić go przynajmniej na trzy regiony. Katowicki, zwłaszcza familokowy,  i kolejne dwa, czyli Opolszczyzna i Dolny Śląsk. W każdym z tych trzech regionów mamy inną strukturę demograficzną, a także inne tendencje językowe.

 

Na Dolnym Śląsku nie ma już właściwie żadnej regionalnej mowy. Demograficznie mamy tam do czynienia z ludnością przesiedloną z Kresów. Region ten integruje się też z Małopolską.

 

Z kolei na Opolszczyźnie mamy ludność autochtoniczną i ludność pochodzenia kresowego. Trzecie już pokolenie mieszkańców Opolszczyzny po II wojnie światowej żyje tutaj spokojnie, bez żadnych konfliktów z imigrantami z innych regionów Polski. Jest też niemało małżeństw rodowitych Ślązaków z Opolszczyzny z ludnością napływową. O żadnej więc odrębności narodowej nie ma mowy.

 

Najgorsza sytuacja pod tym względem jest w Katowicach. Tam dochodzi gdzieniegdzie do sytuacji konfliktowych z imigrantami z innych regionów, ale ma to swoje uwarunkowania historyczne. Do tego regionu  przybywali bowiem urzędnicy z Galicji, którzy nie zapuszczali tutaj korzeni. Do tego stopnia, że kiedy taki przyjezdny umarł, to wywożono go w trumnie w jego rodzinne strony.

 

W regionie katowickim działa grupa ludzi, która, opierając się na specyfice tego skrawka Śląska, chce narzucić pozostałym dwóm regionom swoją optykę.

 

 

Rozmawiał: Krzysztof Gędłek


DATA: 2013-03-23 09:28
AUTOR: ROZMOWA Z PROF. FRANCISZKIEM MARKIEM
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Prawda. Z tym ,że jedno nieprawda- przodkowie współczesnych Dolnoślązaków - to nie tylko ludzie z różnych stron kresów wschodnich , Lwowa i innych ale ludzie z różnych stron ogółem :północy, zachodu, południa i wschodu.Byli przecież też ludzie z Górnego Śląska i z Francji.
ponad 1 rok temu / Wratislawiensis Polonus.
 
A czy RAŚ jest organizacją separatystów? Polecam lekturę ich statutu (tego obecnego i poprzedniego).
ponad 6 lat temu / Henryk Mościbrodzki
 
PS. Język śląski nie jest zagrożeniem dla Polski - podobnie jak nie był nim język kaszubski. A przecież dopiero jego kodyfikacja daje możliwość utrwalenia tego, co bezpowrotnie ginie. Trochę mnie dziwi argument wysuwany przez pana Profesora, że zagraża to różnym odmianom śląskiej gwary - gdyby tak do tego podchodzić, to również język polski powinien być uznany jako niszczący wobec licznych gwar, które w sobie mieści - ale tak nie jest, bo przecież polszczyzna czerpie z tych gwar swe bogactwo.
ponad 6 lat temu / Beszad
 
Myślę, że dość częste w ostatnim czasie zjawisko wiązania opcji śląskiej z nacją niemiecką w dużej mierze wynika z pewnej bezsilności wobec postawy centralnych władz Polski. Obserwuję na tym polu jakąś fobię śląskości - gdy ktoś postuluje uznanie języka śląskiego, od razu przykleja się do niego łatkę separatysty. A przecież chodzi tu wyłącznie o ratowanie zagrożonej tożsamości śląskiej, która została skutecznie rozwodniona i zdeprecjonowana. Kultura nigdy nie jest zorientowana politycznie - to jedynie politycy usiłują zaprzęgnąć ją do różnych ideologii. Myślę, że taki błąd Polska popełniła przed wojną wobec ludności ukraińskiej - teraz nie wolno nam tego powtarzać. Rzeczpospolita zawsze była wielokulturowa - w moim domu bycie Ślązakiem nigdy nie kłóciło się z byciem polskim patriotą. Obawiam się jednak, że kiedy Ślązacy napotykają na coraz większy opór w uznaniu tak podstawowych atrybutów kultury, jak język, zaczną szukać innej drogi utrwalania swej tożsamoś
ponad 6 lat temu / Beszad
 
Po pierwsze niektórych ignorantów wypadałoby wysłać do Książek, bo tak się składa, że Śląsk [jako kraina historyczna] był pod innymi berłami, rozwijały się na nim inne myśli, mówiono tu mieszaniną języków: czeskim i morawskim przede wszystkim, polskim, niemieckim. Tak bywa na granicznych regionach. Jednak są specyficzne cechy, zarówno i w kulturze, języku [skoro ma własną gramatykę - grzechem nazwać byłoby to dialektem, choćbym nie wiem jak był zróżnicowany] a przede wszystkim właśnie w historii. Polacy boją się autonomii Śląska, zwłaszcza z powodów ekonomicznych, przy czym się nie dziwię. Jednak wybrzydzać na środowisko czy na ludzi ze Śląska to prawdziwy Polak się nie zawaha. Wypada jeno pogratulować Gorolom.
ponad 6 lat temu / Himinal
 
Akurat bawarski nie jest gwarą tylko językiem. Jest on niezrozumiały dla przeciętnego Niemca. I rózni się bardziej od "niemieckiego Lutra" tzw. standardowej niemczyzny niż polski od słowackiego. Poniżej podaję "Ojcze Nasz" po bawarsku: Insa v?dar im himö, gh?iligt soi werdn d?i\' n?m. D?i\' r?ich soi kema, d?i\' wuin soi gschegn, wia-r-im himö, aso ?f dar eadn. Gib ins h?ind insa täglis broud, und vargib ins insar schuid, wia-r-? mia dene vagebm, dé an ins schuidig wordn s?n. Und fiar ins nét in d vasuachung, sundan darles ins vom ibö. I w "niemieckim Lutra" (Standard Hochdeutsch): Vater Unser im Himmel, Geheiligt werde Dein Name, Dein Reich komme. Dein Wille geschehe, Wie im Himmel, so auf Erden. Unser tägliches Brot gib uns heute, Und vergib uns unsere Schuld, Wie auch wir vergeben unseren Schuldigern. Und führe uns nicht in Versuchung, Sondern erlöse uns von dem Bösen. Denn Dein ist das Reich und die Kraft und die Herrlichkeit, in Ewigkeit. Amen.
ponad 6 lat temu / sgfx
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.