DZIŚ JEST:   25   MARCA   2019 r.

Zwiastowanie Pańskie
Św. Prokopa
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 65  >   ŚWIAT

Polityka i... satanizm

Polityka i... satanizm

Przyzwyczailiśmy się już do zespołów rockowych wykorzystujących symbole satanistyczne. Do sięgających po nie celebrytów, manifestujących w ten sposób własną megalomanię. A nawet do filmów i seriali, w których stale pojawiają się wątki okultystyczne. Zakładaliśmy, że sfery tak poważne, jak polityka czy gospodarka nie ulegną tym trendom. I to był błąd.

 

W 2017 roku „The Telegraph” donosił o znachorze ze Sri Lanki, który korzystając z czarnej magii, miał pomóc jednemu z kandydatów w wyborach prezydenckich na Malediwach. Szaman okazał się osobą bardzo medialną, udzielił nawet wywiadu brytyjskiej gazecie, twierdząc, że w ramach magicznego rytuału sabotował politycznych wrogów Abdullaha Jamina. Czarownik ze Sri Lanki – jak sam twierdził – poprosił o pomoc diabła i zapewnił swojemu klientowi wyborcze zwycięstwo. Faktem jest, że z początku Jamin nie należał do grona liderów wyborczego wyścigu. A czarownik pochwalił się zdjęciem, na którym pozuje razem ze zwycięzcą wyborów. I – co najgorsze – nie jest to przypadek odosobniony.

 

Susilo Bambang Yudhoyono, indonezyjski generał i polityk pełniący przez dekadę urząd prezydenta, postanowił podzielić się z rodakami szczegółami ze swojego życia. Na kartach książki o wymownym tytule Zawsze jest wyjście szeroko rozpisywał się o tym, dlaczego wierzy w czary. Przytaczał przy okazji jedną z sytuacji, jakiej miał doświadczyć: czarnej chmury, która tuż przed wyborami chciała dostać się do jego domu, wywołując atak paniki u domowników. Wynurzenia indonezyjskiego prezydenta wywołały liczne komentarze nie tylko w Indonezji. Endy Bayuni, ówczesny redaktor „Jakarta Post”, a więc jednej z najważniejszych indonezyjskich gazet, tłumaczył, że wiele osób w Indonezji, włączając w to głównych liderów kraju, korzysta z porad wróżbitów, aby dowiedzieć się, jaki czeka ich los w szczęściu, pracy zawodowej i małżeństwie.

 

Wróżbitka prezydenta

 

W magię wierzył i praktykował ją także Fernando Collor de Mello, prezydent Brazylii w latach 1990–1992. Tak twierdziła jego była żona, Rosane Malta, opisując swoje doświadczenia w książce Todo o Que vi e Vivi (Wszystko, co widziałam i przeżyłam). Według brazylijskiej byłej pierwszej damy, jej ówczesny mąż regularnie korzystał z usług wróżbitki Marii Cecilii da Silveiry. Ta zresztą z czasem rzuciła magię i… potwierdziła te doniesienia. Według Malty, od czasu, gdy zawarli z Collorem cywilny związek małżeński, wróżbitka towarzyszyła jej mężowi w trakcie rytuałów odbywających się regularnie raz w miesiącu. Ich częścią były ofiary składane ze zwierząt. Początkowo zabijano w tym celu tylko kury, później jednak przyszła kolej także i na większe zwierzęta.

 

Według relacji brazylijskiej pierwszej damy, Fernando Collor de Mello zaczął praktykować czarną magię z o wiele większą częstotliwością w trakcie… wyborów prezydenckich. Obawiał się jednego z kontrkandydatów. Miał wówczas zlecić swojej etatowej wróżbitce wykonanie większego zadania, polegającego na „umieszczeniu specjalnego amuletu, zwanego azougue, w ustach siedmiu, niedawno pochowanych zmarłych”. Zwycięstwo w wyborach tylko wzmocniło przekonanie ówczesnego prezydenta o skuteczności praktyk magicznych. Za radą da Silveiry, Fernando Collor nosił białe ubrania. Kobieta stała się częstym gościem w prezydenckim pałacu.

 

Przyzwyczajeń polityka nie zmieniło nawet odwołanie z urzędu prezydenta związane z oskarżeniami o korupcję. Jak twierdziła Rosane Malta, po usunięciu ze stanowiska jej mąż zamknął się pewnego dnia w piwnicy i przeprowadził obrzęd „ofiarowania się bogom”. Małżeństwo zakończyło się rozwodem, a sam Collor wrócił do polityki, zdobywając godność senatora. Po czym usłyszał kolejne zarzuty dotyczące korupcji…

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

W przypadającą 25 marca uroczystość Zwiastowania Pańskiego Kościół przeżywa Dzień Świętości Życia. To dobra okazja, by zatroszczyć się o życie najbardziej bezbronnych dzieci – poczętych, ale jeszcze nienarodzonych, którym grozi śmierć. W intencji dziecka zagrożonego aborcją można podjąć się modlitwy zwanej Duchową Adopcją.

 
 

Prawo każdego typu – i to wieczne prawo, którym żyje Bóg wiecznie jako Miłość i prawo naturalne w nas i we wszystkich aniołach i prawo stanowione – to jest i powinien być w rzeczy samej taki byt, którego innym imieniem jest „miłość”. Bo prawo to ład miłości. Bo prawo w swojej naturze to miłość. Dlatego tak wielkim dramatem polskiego ustawodawcy i po części naszego polskiego narodu i społeczeństwa w Polsce jest wciąż trwające łamanie Dekalogu, między innymi w przykazaniu „nie zabijaj”. Jest to dramat nie tylko sumień części polskich polityków, ale i części polskich rodziców, części personelu medycznego, części dziennikarzy polskich, ale i poważnej części polskich uczonych, którzy na polskich uniwersytetach i uczelniach nie dbają o zdrową formację prawych sumień Polaków. Wprost przeciwnie: zło aborcji czy różne dewiacje postaw moralnych nazywają perfidnie „prawami człowieka” i „dobrem społecznym”. A to nie jest obiektywnie ładem, to nie jest obiektywie prawem, to nie jest obiektywnie dobrem, ale absurdem, a ten nie zasługuje na status prawa jako prawa, lecz jest ewidentnym i obiektywnym bezprawiem – powiedział podczas kazania pasyjnego ksiądz profesor Tadeusz Guz. Kazanie zostało wygłoszone w trakcie Gorzkich Żalów w III niedzielę Wielkiego Postu 2019 w bazylice Świętego Krzyża w Warszawie.

 

Edukacja światopoglądowo neutralna oznacza, że jej twórcy świadomie wyrzekli się wpływu na młodzież. Jeżeli szkoła nie będzie proponowała żadnej postawy, żadnej podstawy ideologicznej, żadnych wartości, automatycznie stanie się otwarta na wszystkie inne ideologie, których nie będzie mogła kontrolować – powiedział prof. Aleksander Nalaskowski, w Rozmowach Niedokończonych na antenie telewizji Trwam.

 

Okazuje się, że Szwedzi bardzo chętnie deklarują przyjęcie pod własny dach imigranta, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Jak się okazuje, w większości przypadków są to tylko puste słowa. Hipokryzję mieszkańców skandynawskiego kraju obnaża jeden z filmów dostępnych na YouTube.

 

Sławomir Broniarz w rozmowie na antenie RMF wielokrotnie podkreślał, że ZNP nie jest organizacją polityczną, a protest nauczycieli ma na celu wyłącznie uzyskanie podwyżek. „Redaktor Głosu Nauczyciela jest byłym dziennikarzem Trybuny Ludu, pana zastępca to wieloletni członek SLD, pan występuje w demonstracjach politycznych w pierwszym szeregu i pan mi mówi, że ZNP nie jest polityczne?” – pytał zdziwiony prowadzący.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.