DZIŚ JEST:   25   STYCZNIA   2021 r.

Nawrócenie św. Pawła Apostoła
Bł. Henryka Suzo
 
 
 
 

„POLEXIT”. Debata zakazana

„POLEXIT”. Debata zakazana
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Łukasz Dejnarowicz / Forum

W politycznie poprawnej debacie publicznej od lat gości kilka tematów, o których się nie rozmawia. Zwyczajne TABU. A jeśli już porusza się taki temat, to czyni się to tylko w jedynie słusznym kontekście. Tak oto nie wspomina się o niektórych życiorysach, nie można zbyt wiele też powiedzieć o narodzie żydowskim, zgodnie milczy się także o prześladowaniach chrześcijan. W Polsce, do grona tematów zakazanych trafiło pojęcie „POLEXIT”. Tak oto nie jest możliwa nawet merytoryczna debata o alternatywnym scenariuszu dla Polski. Równocześnie dopuszczalne jest straszenie „POLWYRZUTEM”, który to stał się w lewicowych rękach dość skuteczną pałką do bicia politycznej piany.

 

Merytoryczna debata o problemie wyjścia Polski ze struktur Unii Europejskiej – jego wadach zaletach, kosztach i zyskach – jest w głównym przekazie medialnym jakby zakazana. Każdy, kto tylko ośmiela się zadać trudne pytania o funkcjonowanie Polski w strukturach wspólnoty i sugerujący, że inna droga jest możliwa, jest zdrajcą, zakałą polskiej rodziny i oszołomem nie zasługującym na wysłuchanie. A powodów do zadawania trudnych pytań, jak na złość, przybywa.

 

Jednym z nich jest uporczywość unijnych polityków w dążeniu do powiązania wspólnotowego budżetu z tzw. praworządnością. Okazuje się, że w imię „wartości europejskich” można dziś jawnie gwałcić obowiązujące unijne traktaty i wchodzić z butami w sfery dotąd wydzielone dla - z założenia - suwerennych państw. I to dzieje się pod hasłami troski o „praworządność” właśnie. Tymczasem po raz kolejny chodzi o to, by wymusić na takich niesfornych państwach jak Węgry czy Polska przestrzegania norm, które UE uznaje za jedynie słuszne. Norm iście lewackich. Bo wszak takim „duchem” przesiąknięty jest dziś Zachód, a zatem i całe struktury unijne.

 

Oto bowiem polityka migracyjna ma być taka jak chce kształtować ją UE, „prawa kobiet” mają uwzględniać całą paletę „praw reprodukcyjnych”, z aborcją na życzenie na czele, a (nad)prawa „mniejszości seksualnych” mają stać w centrum zainteresowań władzy – inaczej państwo można uznać za zacofane, gorsze i nie zasługujące na środki ze wspólnotowego budżetu.

 

POLEXIT? To my was wyrzucimy!

Patrząc na to co dzieje się w UE, a dzieje się przecież nie od dziś, każdy kto z troską myśli o zachowaniu swojej tożsamości i państwowej suwerenności, rozważa scenariusz dla swojego kraju rysowany poza strukturami UE. Jednak, co ciekawe, o ile euroentuzjaści mogą Polskę – na razie tylko publicystycznie - „wyrzucać” lub zastraszać takim scenariuszem, ze wspólnoty (takie postulaty pojawiają się w międzynarodowej debacie publicznej), to już myślenie o opuszczeniu UE z własnej woli wydaje się być jakby zakazane. Tak! Tematu POLEXIT-u na poważnie ruszać nie można. Dlaczego? Bo temat opuszczenia UE przez jakiś krnąbrny kraj zarezerwowany jest wyłącznie do karcenia niepokornych. Bo jak powszechnie w lewackim świecie wiadomo – poza Unią nie ma przyszłości. Zatem i poważnej debaty o świecie poza ową wspólnotą być nie może.

 

Wróćmy do Polski. Od dłuższego czasu jesteśmy świadkami różnych inicjatyw totalnej opozycji, które skupia jeden cel: zakończenie rządów Zjednoczonej Prawicy. Takie hasła głosi zarówno opozycja polityczna, takie postulaty zgłaszał „społeczny” KOD, a dziś „społeczny” strajk kobiet. Zatem negocjacje budżetu unijnego i postawa Węgier i Polski były znakomitą okazją, by znów uderzyć w „wysokie tony”, zatroskać się nad brakiem „praworządności” i wymierzyć cios w rząd. By wzmocnić przekaz wystarczyło dodać, że PiS chce wyprowadzić Polskę z UE. Oczywiście – wbrew odżywającej w środowiskach otwartych na POLEXIT nadziei na wywołanie merytorycznej dysputy – miejsca na rozmowę o tym czy i jak to uczynić dla dobra kraju nie ma, bo i nie o interes narodowy tu chodzi. I zdaje się, wszyscy też doskonale wiedzą, że Zjednoczona Prawica nie jest siłą polityczną, którą byłoby stać na taki ruch. PiS przecież chętnie odwołuje się do spuścizny śp. Lecha Kaczyńskiego, a to on jako prezydent Polski w roku 2007 podpisał Traktat z Lizbony (zmieniający Traktat o Unii Europejskiej), a dwa lata później go ratyfikował.

 

Związek. I to na długi czas

Trzeba też wiedzieć, że POLEXIT nie wpisuje się w plany rządu Zjednoczonej Prawicy. W projekcie długofalowej strategii dla Polski „Sprawne i nowoczesne państwo 2030”, znajduje się wiele odwołań do polskiego członkostwa w UE. To także planowanie przyszłości Polski stricte pod unijne strategie: Zielony Ład (tu planowanie UE sięga roku 2050), czy z zakresu bezpieczeństwa. Projekt rządowy wspomina też o celach polskiej prezydencji w Radzie Europejskiej w 2025 roku. Sprawę opisał „Dziennika Gazeta Prawa”. Ma to być „mocne osadzenie Polski w Unii Europejskiej” – włącznie z założeniem lepszego korzystania z unijnych funduszy, zarządzanych przez Komisję Europejską.

 

Jest jeszcze jedna kwestia – troska rządu o słupki poparcia. Nie jest tajemnicą, że czołowi politycy Zjednoczonej Prawicy bacznie obserwują to, co jest popularne dla opinii publicznej i chętnie sięgają po rozwiązania wychodzące naprzeciw pragnieniom wyczytywanym z sondaży. A te wskazują mocne poparcie Polaków dla dalszego funkcjonowania Polski w UE. Za takim rozwiązaniem dziś opowiada się ok. 80 proc. społeczeństwa. Jak podała „Rzeczpospolita” (badanie IBRiS), wyście Polski z UE popiera ok. 11 proc. Polaków. Trzeba dodać, że większość badanych nie chciałaby jednak, aby o tym, czy łamana jest u nas praworządność, orzekały inne kraje (prędzej przyjmą taką ocenę, gdy wyda ją Europejski Trybunał Sprawiedliwości – tak odpowiedziała ponad połowa badanych). Spór o uzależnienia podziału unijnych środków od „praworządności” jest nierozstrzygnięty – obie strony sporu mają po ok. 44 proc. poparcia. Wniosek jest jasny. Nie ma mowy o opuszczeniu UE przez Polskę.

 

W końcu i sam premier zabrał głos w sprawie: „Mówimy głośne tak Unii Europejskiej i głośne nie karcącym mechanizmom. Jesteśmy za przestrzeganiem europejskich traktatów. Ale trzeba powiedzieć wyraźnie, że nikt nie będzie nas zmuszał do realizacji cudzych wizji” – napisał Mateusz Morawiecki na Facebooku 23 listopada 2020.

 

POLEXITU nie będzie. Ani szerokiej i merytorycznej debaty o nim. Świat poza UE – jak widać – wciąż dla wielu po prostu nie istnieje. Ot, nowy dogmat polskiego życia publicznego.

 

Marcin Austyn

Czytaj także:




DATA: 2020-11-23 14:01
AUTOR: MARCIN AUSTYN
 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
27
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

POLEXIT - natychmiast
1 miesiąc temu / Man
 
Bilans obecności Polski w UE:wpływy ze środków UE-30 mld. zl/rok/, wypływy 80 mld zł rocznie. Nasza przynaleznosc do Unii to strata ok. 800 mld zł.od 2004r.
2 miesiące temu / Więcej tracimy
 
Premier tak musi pisać na Facebooku bo ten lewacki portal zamknął by jego konto.A co zrobi w realu to zobaczymy.
2 miesiące temu / ztula
 
No tak, min. Rau już zapowiedział, że POLEXIT byłby "absolutnym absurdem". Tylko, że z takim podejściem dalej powinniśmy myśleć, że Ziemia jest płaska. Na drzewo z takim myśleniem panie ministrze!
2 miesiące temu / Brad
 
Oby nas wyrzucili z UE - jak najszybciej.
2 miesiące temu / monit
 
Zrobić referendum i będzie jasne co myślą Polacy a powiem ze nie znam nikogo kto chciałby być w takiej unii
2 miesiące temu / majka
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.