DZIŚ JEST:   24   MAJA   2019 r.

NMP Wspomożycielki Wiernych
Św. Magdaleny Zofii Barat
Św. Wincentego z Lerynu
 
 
 
 

Polacy w bezimiennych dołach śmierci. Kiedy Białoruś pozwoli godnie pochować ich szczątki

Polacy w bezimiennych dołach śmierci. Kiedy Białoruś pozwoli godnie pochować ich szczątki
fot.REUTERS/Vasily Fedosenko/FORUM
#BIALORUŚ    #BEZPIEKA    #LUDOBÓJSTWO    #OFIARY    #KUROPATY    #MOGIŁY    #GROBY

Wiele jest miejsc na Białorusi, w których znajdują się masowe groby Polaków zamordowanych przez funkcjonariuszy sowieckiej bezpieki. Niewiele jednak tych miejsc jest znanych. W bezimiennych dołach śmierci, w niepoświęconej ziemi od dziesiątków lat leżą szczątki tysięcy ofiar ludobójczych sowieckich akcji – operacji polskiej NKWD, zbrodni katyńskiej i najpewniej obławy augustowskiej.  Obecny rząd Rzeczypospolitej  oraz IPN czynią starania, aby uzyskać możliwość przeprowadzenia na Białorusi prac poszukiwawczych oraz ekshumacyjnych, jednak jak na razie nie ma na to zgody władz naszego wschodniego sąsiada.

 

Rozpoznane miejsca zagłady Polaków

Na Białorusi sowiecka bezpieka zamordowała i potajemnie pochowała dziesiątki, a może nawet setki tysięcy Polaków. Niezależny białoruski historyk Ihar Kuzniacou na przeprowadzanej kilka temu w Mińsku konferencji powiedział, że z dokumentów, które analizował, wynika iż jedynie od września 1939 r. do czerwca 1941 r. zabito na Białorusi co najmniej 16 tysięcy Polaków.

 

Najbardziej znane pole śmierci na Białorusi to uroczysko Kuropaty koło Mińska. Według niezależnych historyków leży tam ponad 200 tys. osób. Obok siebie spoczywają pomordowani Polacy i Białorusini, którzy sprzeciwili się komunistycznej władzy. Zdaniem historyków, może tu spoczywać także część z 3872 Polaków z tzw. „białoruskiej listy katyńskiej” zamordowanych na rozkaz Stalina w kwietniu i maju 1940 r. Najpewniej leżą tu także szczątki część ofiar tzw. „operacji polskiej NKWD" z roku 1937 – 8, podczas której zamordowano ponad 100 tys. Polaków. Na Kuropatach mogli też zostać pochowani Polacy z zajętych przez sowietów przedwojennych Kresów RP, którzy zostali zabici po roku 1940. Podczas prac poszukiwawczych prowadzonych przez Białorusinów pod koniec lat 90’ na Kuropatach znaleziono przedmioty, które niezbicie świadczą o tym, iż zostały tam pochowane ciała Polaków. Są to m.in. medaliki Matki Boskiej Częstochowskiej i Matki Boskiej Ostrobramskiej, z napisami w języku polskim.

 

Innym znanym miejscem, w którym spoczywają szczątki polskich ofiar NKWD jest las w okolicy wsi Chajsy niedaleko Witebska. Już w roku 2014 miejscowi badacze historii odkryli tam 30 jam grobowych, a w latach późniejszych kolejnych kilkanaście dołów śmierci. Świadkowie historii twierdzili, że przed drugą II wojną światową, w latach 1938 – 9, w tych miejscach rozstrzeliwano ludzi przywożonych z Witebska. W jamach, które mają około półtora metra głębokości, znaleziono ludzkie kości, ze śladami wskazującymi na egzekucje (przestrzelone czaszki). Prawdopodobnie wielu z nich to Polacy zamordowani podczas tzw. operacji polskiej NKWD. Na miejscu odkryto także łuski pocisków i fragmenty ubrań oraz obuwia.

 

Wiadomo też o terenie koło Mikołajewa, miejscowości położonej w północnej części Białorusi. 26 czerwca 1941 roku NKWD dokonało tam masakry Polaków, przywiezionych z więzienia w Berezweczu. Zbrodni tej dokonano tuż przed wkroczeniem na te ziemie wojsk niemieckich. Według relacji świadków więźniom kazano położyć się na ziemi, po czym zaczęto do nich strzelać z karabinów maszynowych, rannych dobijano bagnetami. Zabito w ten sposób około tysiąc osób. Miejscowej ludności NKWD nakazało zakopać ciała w okopach. Dziś w miejscu tym stoi pomnik, przy którym co roku odbywają się rocznicowe spotkania.

 

Niezbadane pola śmierci

Na Białorusi jest wiele miejsc egzekucji ofiar stalinowskiego terroru, do tej pory nie zbadanych. Według niezależnych białoruskich historyków jedynie w Mińsku i jego okolicach znajduje się około dziesięciu miejsc, w których spoczywają szczątki ofiar zbrodni NKWD. Inne, podobnie nie rozpoznane, miejsca zagłady Polaków to obszary w okolicy Orszy i Trościeńca.

 

Polska wielokrotnie zabiegała m.in. o możliwość prowadzenia prac ekshumacyjnych na Białorusi, jednak nie przyniosło to efektów. - Bez badań archeologicznych przeprowadzonych we wszystkich tych miejscach, nie będziemy w stanie stwierdzić czy są to Polacy zamordowani przez władze sowieckie. To olbrzymie wyzwanie dla państwa białoruskiego, które - jestem o tym przekonany - może liczyć na pomoc ze strony Polski. Wystarczy tylko polityczna wola i odwaga władz w Mińsku – powiedział w wywiadzie dla Polskiego Radia dr Maciej Wyrwa z Centrum Polsko Rosyjskiego Centrum Dialogu i Porozumienia. Jeszcze w tym roku Centrum opublikuje tom nieznanych do tej pory dokumentów na temat operacji polskiej NKWD na obszarze białoruskiej republiki sowieckiej. Dokumenty te pomogli pozyskać białoruscy historycy. Do tej pory nie wiadomo gdzie leżą dziesiątki tysięcy ofiar tzw. operacji polskiej. 

 

Władze Białorusi nie zajmują się sprawą zbrodni sowieckich. Prezydent Aleksandr Łakaszenka prowadzi prorosyjską politykę historyczną, która ludobójcze akcje NKWD czy Smiersz czyni tematami tabu. Przypomnijmy, iż Aleksander Łukaszenka 23 grudnia 2011 r. na konferencji prasowej w Mińsku, udzielił kuriozalnej wypowiedzi, iż na terytorium Białorusi radzieckie NKWD nie rozstrzelało w 1940 roku ani jednego Polaka, więc jego zdaniem nie może tam być ofiar zbrodni katyńskiej.

 

Badaniami zbrodni stalinowskich na Białorusi zajmują się jedynie, przychylni Polsce, historycy niezależni, za co nierzadko są na różne sposoby represjonowani, łącznie z wyrzuceniem z pracy. O sentymencie władz Białorusi do czasów sowieckich świadczą też pomniki, które wciąż stawia się tam wodzom krwawej rewolucji bolszewickiej – Stalinowi, Leninowi i Dzierżyńskiemu.

 

Polskie władze państwowe oraz IPN od kilku lat czynią wzmożone starania o uzyskanie pozwoleń na przeprowadzenie prac poszukiwawczych polskich ofiar sowieckiego ludobójstwa. Najlepszym przykładem jest tu sprawa zbrodniczej obławy augustowskiej, której setki ofiar leży, według najbardziej prawdopodobnej wersji przyjętej przez IPN, właśnie na terenie Białorusi, blisko pasa granicznego.  Od roku 2016 białostocka prokuratura IPN zwraca się we wnioskach o pomoc prawną do strony białoruskiej o przeprowadzenie przez nią prac archeologicznych, we wskazanych miejscach, w rejonie wsi Kalety. Jak do tej pory Polacy nie otrzymali na to zgody.

 

Adam Białous


DATA: 2019-05-15 14:29
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
2
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "68254"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.