DZIŚ JEST:   21   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Urszuli i Towarzyszek
Bł. Jakuba Strzemię
 
 
 
 

„Pokot”, czyli: Polacy, jesteście świniami!

„Pokot”, czyli: Polacy, jesteście świniami!
Fot. materiały prasowe

To nieprawda, że najnowszy film Agnieszki Holland „stawia przed widzem trudne pytania i skłania do namysłu”. Obraz przypomina raczej znane z historii PRL-owskiego kina produkcyjniaki. W filmie „Pokot” nic nie zaskakuje, a jego treść i bohaterowie są ulepieni ze wszystkich salonowych fobii. Generalnie – Polacy, wstydźcie się!

 

Źli, momentami aż groteskowo źli, są w obrazie Holland „zakochani w mordzie” myśliwi. Katalog ich win jest jednak dużo szerszy niż sama „miłość do zabijania”. Nie dość, że są mężczyznami (a wiadomo, że „samiec twój wróg”), prowadzą szemrane i mocno nieetyczne interesy, piją alkohol w ilościach niemal przemysłowych, są katami dla swoich rodzin, to jeszcze chodzą do kościoła. W świątyni spotykają podobnego od nich, zimnego i nieczułego jak góra lodowa duchownego, także zresztą myśliwego. Prowincjonalnym miasteczkiem, w którym dzieje się akcja „Pokotu”, rządzą niepodzielnie lokalny bogacz, prezes oraz proboszcz. Na ich usługach pozostaje umoczony w lewe interesy komendant policji. Wszystkie te typy spod bardzo ciemnej gwiazdy łączy oczywiście pasja myśliwska.

 

Ci dobrzy

 

Z myśliwską kliką w nieustannym konflikcie pozostaje główna bohaterka filmu - Janina (choć jak sama mówi ignoruje swoje imię) Duszejko. Jej obecność na ekranie jest wręcz nachalna, nie ma chyba żadnej sceny, w której by się nie pojawiła! Ta starsza pani prezentuje cały katalog dość niecodziennych zainteresowań i upodobań. Jak przystało na osobę, którą bez wątpienia ukształtowały „zdobycze” hipisowskiej rewolucji 1968 roku, jest walczącą wegetarianką – taką co to nie zmarnuje żadnej okazji, aby nie przypomnieć mięsożercom, iż mają w lodówce poćwiartowane zwłoki – para się astrologią, i prezentuje cały szereg eleganckich i mile widzianych na salonach przekonań rodem z dwóch warszawskich ulic: Czerskiej i Wiertniczej.

 

Wokół bohaterki gromadzą się różnego rodzaju odrzuceni i pogardzani przez polako-myśliwych dziwacy i odmieńcy. Wśród nich znajdziemy czeskiego entomologa, wygłaszającego zahaczające o śmieszność tyrady dotyczące odbywającego się w Lasach Państwowych – nie pomnych na unijne dyrektywy – „holokaustu” larw, młodego informatyka dręczonego atakami epilepsji, upokarzaną przez męża-prezesa żonę, oraz młodą kobietę z patologicznej rodziny (w której ojciec pije i bije, a matka tylko płacze) pozostającą zresztą w toksycznym związku z miejscowym bogaczem hodującym w warunkach, w strasznych a jakże, lisy.

 

Polskie piekiełko

 

Podobnych „Pokotowi” filmów ukazujących mroczne oblicze polskiej prowincji w ostatnim czasie powstało całkiem sporo. Do najgłośniejszych należą z pewnością „Pokłosie” Pasikowskiego, „Wesele” Smarzowskiego, a także „Demon” w reżyserii Marcina Wrony. W podobne tony uderzał emitowany w Canal + serial „Belfer”. Film Agnieszki Holland bez wątpienia wpisuje się w ten sam schemat. Bohaterowie wszystkich wspomnianych filmów z pewnością znaleźliby wspólny język, bowiem tak naprawdę stanowią te same osobo-wytwory lewicowo-liberalnych obsesji – sumę wszystkich strachów „prawdziwych Europejczyków”, którzy tylko nieszczęśliwym przypadkiem urodzili się w „tym kraju nad Wisłą”.

 

Lokalne piekiełko z „Pokotu” z pewnością nie jest też miejscem dla starych ludzi, o czym Duszejko, wraz z rozwojem akcji, przekonuje się wielokrotnie. Trudno oczywiście nie zgodzić się z ogólną diagnozą stawianą w filmie, iż los osób w podeszłym wieku, zwłaszcza ubogich i schorowanych jest nie do pozazdroszczenia. Czy jednak media, które zwracają uwagę na ten aspekt filmu Agnieszki Holland, szczędziły słów pogardy wobec starszych ludzi modlących się pod krzyżem ustawionym obok Pałacu Prezydenckiego po smoleńskiej tragedii? No, ale ludzie na Krakowskim Przedmieściu to przecież zwykłe, nie warte uwagi młodych i wykształconych, „moherowe berety”.

 

Takich oczywistych niekonsekwencji w filmie da się wyłapać całkiem sporo. Jedna z nich jest jednak szczególnie wymowna, zwłaszcza w kontekście trwającej w Polsce walki o objęcie ochroną życia nienarodzonych dzieci. Zachwycający się filmem „Pokot” salonowcy z pewnością spijają z lubością padające z ust Duszejko – zwolenniczki wprowadzania zakazu polowań – słowa, w których bohaterka zdecydowanie krytykuje sytuacje, w której w jednym miesiącu zezwala się na odstrzał pewnych gatunków zwierząt, aby w pozostałych objąć je ochroną. Bohaterka „nie rozumie w jaki sposób „kalendarz może wpływać na kwalifikacje czynu”, bo dla niej „zabicie zwierzęcia jest zawsze brutalnym morderstwem”. Dlaczego, idąc tym tokiem rozumowania, lewicowo-liberalni twórcy nie chcą zweryfikować swego stosunku do aborcji? Dlaczego życie ludzkie ma być chronione tylko od momentu osiągnięcia określonej liczby tygodni, czy miesięcy? Czy dlatego, że małe dziki, czy sarenki są bardziej słodkie, niż nowonarodzone dzieci?

 

Alternatywa dla Kościoła

 

„Pokot” z pewnością można by wstawić na półkę z podobnymi mu antypolskimi, ideologicznie przesiąkniętymi produkcjami, gdyby nie pewna ważna z katolickiego punktu widzenia kwestia. Film wypełnia bowiem nachalna promocja artrologii i numerologii. Duszejko para się nimi z wielkim zaangażowaniem i przekonana jest o ich skuteczności w rozeznawaniu przyszłości. Zza ekologiczno-feministycznego kryminału, jakim zdaje się być „Pokot”, wyziera zatem wykrzywiona w upiornym uśmiechu twarz demona, który po mistrzowsku potrafi sprzedać swój zatruty towar.

 

Kościół i reprezentujący go kapłan na tle radosnej zwolenniczki astrologii Duszejko przedstawiony jest jako ciemna, bezduszna, faszystowska wręcz instytucja, której nie obchodzi cierpienie niewinnych! Tego zero-jedynkowego obrazu nie można odebrać inaczej niż jako atak na chrześcijańską tożsamość naszego kraju. Aż chce się rzecz nihil novi… ileż to jadu wylało się w ubiegłym roku pod adresem świętujących rocznicę Chrztu Polski katolików, ileż pojawiło się utyskiwań na ograniczające nasz rozwój okowy „watykańskiego panowania”!

 

Tego jednak było salonowi za mało. Należało zrobić jeszcze film – najlepiej z pomocą uznanej przez świat reżyserki, lansowanej w mediach na autorytet od wszystkiego (w jednym z ostatnich wywiadów radziła nawet Kościołowi, co powinien on przejąć od rabinów). Obraz Agnieszki Holland ma jasny cel – obrzydzić Polakom ich samych, ich Ojczyznę i ich Kościół.

 

Tylko, czy to aby nie zaczyna już być nudne?

 

 

Łukasz Karpiel


DATA: 2017-03-01 09:57
AUTOR: ŁUKASZ KARPIEL
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
7
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Czekam na nagrodę Nobla dla Grossa
8 dni temu / Zbisek
 
Recenzja jest mocno subiektywna. Film jest OK. Polski chrzest jednak przyszedł z niemiec - ten obraz to potwierdza.
9 dni temu / nznz
 
Film nie powala na kolana. Spodziewałem się, jak na Panią A Holland, coś bardziej wyrafinowanego. Wiele wątków, niedopowiedziane sceny z brakiem ostatecznej oceny kobiety, która w końcu okazuje się mordercą. Dobrze, że nie wydałem pieniążków w kasie kina tylko zobaczyłem go w TV. Na plus klimat, krajobrazy.
ponad 1 rok temu / Kisiel
 
Szanowny recenzencie. Poziom twojego myslenia to wlasnie odbicie zasciankowej prowincji.skorumpowanej,falszywej,zawistnej,prymitywnej.Pewnie uczyles sie u rydzyka .reprezentujesz ciemnote I kruchte.
ponad 2 lata temu / gosia
 
Film jak film, raczej studyjny. Porusza sprawy zabijania zwierząt przez myśliwych i zabijania przez obrończynię tych zwierząt, tychże myśliwych.Smętny nudny, gdzie od początku wiemy kto kogo. Do nagrody Oskara? To jakieś nieporozumienie lub siła nazwiska i korzenie reżyserki/raczej to drugie/
ponad 2 lata temu / Gość
 
to zadne dzielo tylko propaganda pod publiczke-tak sie to kiedys nazywalo takie niskiego lotu tendencyjne gnioty...i ten film tak powinien byc przez inteligentnych i madrych ludzi potraktowany....
ponad 2 lata temu / malik
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.