DZIŚ JEST:   22   MARCA   2019 r.

Św. Zachariasza, papieża
Bł. Baldwina z Boucle
 
 
 
 

Pokłosie antypolskiej propagandy

Pokłosie antypolskiej propagandy
Fot. Apple Film Production/Marcin Makowski/Monolith

Poruszyła mnie nie tyle prawda historyczna, którą znałem z „Gazety Wyborczej”, ale to, jak ta historia wpływa na ludzi, na bohaterów, na mieszkańców tej wsi – mówi Maciej Stuhr, odtwórca jednej z głównych ról we wchodzącym w piątek 9 listopada na ekrany filmie Władysława Pasikowskiego „Pokłosie”. To wyznanie wiele tłumaczy, gorzej jednak, że wygląda na to, iż również reżyser i scenarzysta historii uczyli się z gazety. Tej samej, która namawia teraz, by zamiast na „Bitwę pod Wiedniem” zabierać licealistów na „Pokłosie”.

 

Stuhr wciela się w postać Józka Kaliny, który, wbrew niechęci ogółu mieszkańców swojej wsi, skupuje i gromadzi na własnym polu płyty z żydowskich nagrobków. Przed laty wyłożono nimi drogę, część placu przed kościołem, znalazły się też w chłopskich obejściach. Gdy w odwiedziny do brata przyjeżdża wieloletni emigrant  Franek, razem, krok po kroku odkrywają skrywaną przez mieszkańców historię, w której jedną z głównych ról odegrał stary Kalina. Z czasem okazuje się bowiem, iż miejscowych Żydów wymordowali nie okupanci, lecz Polacy. Bracia przechodzą metamorfozę. Franek, początkowo wrogo nastawiony wobec Żydów, przyjmuje odziedziczoną odpowiedzialność za ich tragiczny los. Józek, który nie potrafi pogodzić się z tragiczną prawdą, w finale ponosi najsurowszą karę.

 

Egzorcyzmy błotem

Twórcy filmu powtarzają myśl: „musimy uderzyć się w piersi”, „musimy zmierzyć się z bolesnym fragmentem naszych dziejów”, „musimy się wstydzić”, „musimy wypowiedzieć skrywaną przez lata prawdę”. My, czyli Polacy. Rzecz w tym, że „Pokłosia” wcale nie nakręcono z polskiej perspektywy, ani nawet z perspektywy kogoś, kto chociaż trochę nas lubi. Polska wieś ukazana w filmie żywcem wyjęta jest z wizji, jakimi raczą nas od lat ośrodki słabo skrywające swą nienawiść do „tego kraju”. Jesteśmy w filmie en masse „tymi złymi”. Reżyser ukrył przed widzami istotne motywacje kryjące się za historycznymi mordami na Żydach i kontekst tych zbrodni. A więc czynniki, które dokonanego w imię odpowiedzialności zbiorowej, krwawego samosądu nie usprawiedliwiają, ale przynajmniej go wyjaśniają. Film nie jest więc historyczny – asekuruje się Pasikowski - a jedynie inspirowany faktami czy raczej tym, co z nimi zrobił w swoich książkach Jan Tomasz Gross. Ma jednak posłużyć nam do spojrzenia w twarz prawdzie (de facto nawet nie ćwierćprawdzie) o nas samych i do generalnej autoterapii, wręcz zbiorowego egzorcyzmu – bo i takie określenie padło w kontekście filmu! Ową ozdrowieńczą kuracją ma być - zdaniem swych autorów i entuzjastów - „Pokłosie”.

 

Film ten jest jednak raczej wezwaniem do samobiczowania z pominięciem prawdy. Jeśli egzorcyzmem, to wziętym z jakiejś innej religii i dokonanym błotem. Mamy go przeprowadzić natchnieni opowieścią, w której przodkowie bohaterów – dawni mieszkańcy mokradeł - podczas wojny spalili w zagrodzie Kalinów prawowitych właścicieli wiejskich posiadłości (Żydów) i przejęli ich majątki. Motyw i wątek tego rabunku oraz moralna konieczność jego zwrotu wysuwa się w „Pokłosiu” na pierwszy plan (to tylko film, po co zawracać widzowi głowę, że komunistyczne państwo wypłaciło już odszkodowania za pożydowskie mienie). 

 

Coś tu nie gra

Polacy z filmu Pasikowskiego, z niewieloma wyjątkami antyżydowscy z krwi i kości, to katoliccy hipokryci, opryszkowie, niewrażliwa na krzywdę innych tłuszcza. Wreszcie, bezwzględni prześladowcy, wśród których nowy proboszcz urasta do roli kogoś w rodzaju herszta, co najmniej aprobującego (jeśli wręcz nie inspirującego) kolejne, coraz brutalniejsze akty agresji wobec braci Kalinów. Kreując tę postać, dbający z każdą sekwencją o narastanie atmosfery grozy autorzy otarli się tu wręcz o groteskę (podobnie jak o tragifarsę w finale, gdy „nieznani sprawcy” krzyżują na drzwiach od stodoły jednego z głównych bohaterów – na początku XXI wieku!), ale od strony warsztatowej to jedna z niewielu wpadek. W „Pokłosiu” bowiem grają i aktorzy, i zdjęcia Pawła Edelmana, i scenografia Allana Starskiego, i gra muzyka, którą napisał Jan Duszyński. Nie gra tylko historia, którą twórcy opowiedzieli jednostronnie i fałszywie.

 

Władysław Pasikowski kręci kinowe produkcje dosyć rzadko, „Pokłosie” to dopiero jego drugi taki film w tym stuleciu. Skoro tak, to z pewnością ma nam do powiedzenia coś szczególnie ważnego. Gdy tworzył „Psy”, „prawdą czasu” było przesiadanie się funkcjonariuszy różnych organów PRL do zarządów spółek i „sprawdzanie się” w biznesach. „Prawda ekranu” Pasikowskiego oswoiła więc popkulturowego, masowego widza z ubekiem, który okazał się wcale nie taki zły (nawet całkiem fajny). Dzisiaj, na etapie serwowanej Polakom pedagogiki wstydu, z zajmowanych dotąd pozycji ofiar II wojny przesiąść się mamy na ławę oskarżonych. Aż chciałoby się powiedzieć, że reżyser zafundował nam niezły geszeft, gdyby nie fakt, iż do „Pokłosia” dołożyliśmy się wszyscy, poprzez grubą dotację z państwowej kasy.

 

Roman Motoła

 

Pokłosie (Monolith, 2012), scen., reż. W. Pasikowski, wyk. Maciej Stuhr, Ireneusz Czop, Jerzy Radziwiłowicz, Zbigniew Zamachowski, Danuta Szaflarska.

Produkcja: Apple Film Production w koprodukcji z Topkapi Films (Holandia), Metrafilms (Rosja), Attack Film (Słowacja), Trigon Production (Słowacja), Telewizja Polska, Canal+.

Współfinansowany przez: Polski Instytut Sztuki Filmowej, Eurimages, Holenderski Fundusz Filmowy oraz Słowacki Fundusz Audiowizualny.

 

 

***

Film jest o przywracaniu nam pamięci, film jest o nas. Naszym rachunkiem sumienia (Władysław Pasikowski);

 

Ta opowieść (…) przypomina o bolesnym fakcie z hi­storii Polski, którego powinniśmy się wstydzić. (…) kto za nas wypierze nasze własne brudy? (Maciej Stuhr dla GW);

 

Być Polakiem to być człowiekiem odważnym. Być Polakiem to być człowiekiem, który jest dumny ze swej przeszłości, i nie ucieka przed najtrudniejszymi nawet kartami historii (producent Dariusz Jabłoński).

 

Opowieść o grzechu, o którym przez tyle lat nie chcieliśmy myśleć i mówić – Zbigniew Zamachowski (filmowy policjant)

 

Grażyna Torbicka ("Kocham kino", TVP2) w rozmowie z Bogusławem Lindą:

- Skoro już wspomniałeś Władka Pasikowskiego, to dlaczego niczego nie napisał w "Pokłosiu" dla ciebie?

BL: - Władek napisał dla mnie w "Pokłosiu" coś, tylko poróżniliśmy się ideologicznie przy tym. Niestety, nasze drogi musiały się w tym momencie rozejść. Pogniewał się na mnie troszeczkę.


DATA: 2012-11-16 10:20
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Moja praprababka była zasymilowana żydówka sefardyjska, która jakimś cudem została wydana za przedstawiciela niższej szlachty, a mój dziadek z drugiej strony jest żydem aszkenazyjskim i co się tez ożenił z moja babka Litwinka i co mi tu będzie Stuhr- nazwisko poniekąd niemieckie kreował postacie nieprawdziwe- urodziłam się w zagłębiu żydowskim i wiem jak to było z Żydami, oni skądś się jednak na ziemiach polskich ze swoja kultura(prawem) wzięli i swoimi genami- zydzi sie nie mogli asymilowac ze wzgledu na prawa majatkowe, kasty zydowskie mialy na zieimach Pl raj, jakigo im Europa nie dala, podatki narzucali Polakom, ktorzy wyprzedawali swoje mienie, tak bylo z moim dziadkiem, w 18 wieku na jego ziemi powstała karczma, na skutek 'zażydzenia wsi' i teraz kto mi odpowie na jakiej podstawie i na skutek czego żydzi wypierali polskich szlachciców na bagna i jak to się działo, ze cale wsie do nich należały.
9 miesięcy temu / Aga
 
I jeszcze są takie gnidy, którzy chwalą ten film i żydowską propagandę holocaust-biznesu.
ponad 2 lata temu / szachter
 
Dzisiaj obejrzałem Pokłosie. Moje odczucia w znacznej części pokrywają się z artykułem. I naprawdę dziwię się wielkim obrońcom tego filmu. Przecież to nie jest wypadek, że pokazuje się tuż przed 11 listopada - ten film jest antypolski, bo przejaskrawia sytuację, jest okrutny wręcz, bo wymazuje kompletnie kontekst historyczny bardzo trudnych stosunków polsko-żydowskich. To co mnie najbardziej wręcz zdenerwowało, to konieczność bicia się w piersi za jakieś wyssane z palca wymysłu. A to, że Polaków przedstawia się tutaj jak zwykłe bydło pozbawione jakichkolwiek odczuć ludzkich, no to przepraszam. Jeśli to nie jest antypolskie, no to co ma być bardziej antypolskie? Jeśli mamy rozmawiać o faktych, to bardzo proszę. W Jedwabnem Polacy ukryli ok. 120 Żydów przed masakrą. Coś tu się nie zgadza, nie? Pierwowzór bohatera filmu, który faktycznie zbierał macewy w rzeczywistości został burmiestrzem miasta, a nie w tak groteskowy sposób powieszony na stodole. Litości Proszę.
ponad 5 lat temu / Bloom
 
Irytuja mnie podobne kłamstwa, ogladałem ten film dwa razy i nie znalazłem tam nic antypolskiego. Jestem Polakiem, rodzina moja nad dolną Wisła mieszka jakies 600 lat i nic tam nie znajduje skierowanego przeciwko mnie. Natomiast - znajduję jakieś spory pomiedzy żydami a Polakami wschodnimi, azjatyckimi, spod dawnego ruskiego zaboru. Tylko, co mnie to obchodzi? Dlaczego mnie ma to obrażać. Ostatniego żyda w mojej okolicy widziano 2 wrezsnia 1939 r. To zupełnie tak, jakby ktos nakręcił film o żydach i Murzynach. Rzeczy trzeba nazywać po imieniu - to nie jest film antypolski tylko, ewentualnie, film przeciwko Polakom z azjatyckiej części Polski, Polakom mającym skomplikowane pochodzenie narodowościowe, ruskim Polakom.
ponad 6 lat temu / kogar
 
"ero A ja nie przepraszam za jedwabne..." nadal uważacie, że antysemityzm pokazany w Pokłosiu jest sztucznie napompowany i że wcale nie ma takich ludzi wśród nas?
ponad 6 lat temu / prawda boli
 
pokłosie ? propagandy ? to chyba jeden z lepszych Polskich filmów z tego roku w którym pokazane jest zachowanie zgodne z kościelnym. może z wyjątkiem bójki braci która przypomnę zakończona jest "wybaczeniem" (nie chce za dużo zdradzać)
ponad 6 lat temu / Chuk
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.