DZIŚ JEST:   21   SIERPNIA   2019 r.

Św. Piusa X, papieża
Św. Apolinariusza
 
 
 
 

Początki mocarstwa bez rozlewu krwi. 450. rocznica podpisania Unii Lubelskiej [OPINIA]

Początki mocarstwa bez rozlewu krwi. 450. rocznica podpisania Unii Lubelskiej [OPINIA]
Jan Matejko [Public domain]

„Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie jest jedno nierozdzielne i nieróżne ciało, a także nieróżna ale jedna a spoina Rzeczpospolita, która się z dwu państw i narodów w jeden lud zniosła i spoiła” - brzmiały zapisy akt Unii Lubelskiej, której podpisanie 450 lat temu wprowadziło Rzeczpospolitą na drogę mocarstwowości. Początki wielkiej Rzeczpospolitej – inaczej niż w przypadku innych imperiów w historii – nie zaczynają się od rozlewu krwi, ale od zjednoczenia.

 

Podpisanie Unii Lubelskiej, do którego doprowadził wieloletni proces był niewątpliwie historycznym fenomenem. Rzadko bowiem zdarza się, że wejście na drogę mocarstwowości nie pociąga za sobą licznych podbojów. Historia powszechna, czyli tak naprawdę historia imperiów przekonuje nas, że niemal niemożliwe jest wyrośnięcie w siłę bez konieczności rozpychania się łokciami. Znajdujemy w niej jednak kilka wyjątków – jednym z nich są początki Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

 

Podpisanie dokumentu w 1569 roku było zwieńczeniem procesu rozpoczętego jeszcze pod koniec XIV wieku. W 1385 roku wielki książę litewski Jagiełło, w zamian za uzyskanie polskiej korony przez małżeństwo z królową Jadwigą Andegaweńską, przyjął wraz z dworem i poddanymi chrzest oraz złączył Litwę z Królestwem Polskim unią personalną. Zapewne mało kto wtedy podejrzewał, że będzie to wydarzenie dające początek wspólnej – do dzisiaj nie zakończonej - historii. Po podpisaniu tzw. Unii w Krewie co jakiś czas ponawiano sojusz, uzupełniając go o kolejne zapisy, aż w końcu 1 lipca 1569 roku w Lublinie nastąpił przełomowy moment. Chyba słusznie napisano, że „nigdy w dziejach odrębne narody nie zawarły trwalszego ślubu przy mniejszym zastosowaniu nacisku”.

 

Po uroczystym uchwaleniu unii, król Zygmunt II August na czele Polaków i Litwinów udał się w strugach rzęsistego deszczu do kościoła oo. Dominikanów, gdzie „Panu Bogu swemu, w Trójcy Jedynemu, z wielkim nabożeństwem, płaczem dziękował, chwałę dawał, Te Deum laudamu śpiewać i kazał, i sam śpiewał”. Król okazywał wdzięczność przede wszystkim dlatego, że w końcu udało się rozwiązać problem ciągłości ustroju Rzeczpospolitej. Mimo wielu prób, ostatni władca z dynastii Jagiellonów nie pozostawił potomka i pod znakiem zapytania pozostawała przyszłość obu narodów.

Zachowanie jedności pod jednym władcą nie było jedynym powodem wejścia w jeszcze ściślejszy związek. „Najwięcej dla dwóch przyczyn to jest, dla obierania jednego pana (...) i dla jednej a spólnej obrony, abyśmy spoinie sejmowali, praw i wolności z nami za równo jednakich używali” – to właśnie kwestia obrony doprowadziła do przyspieszenia procesu zjednoczenia, którego zapisy sformułowano na siedem lat przed podpisaniem unii.

 

Atak carskiej Rosji Iwana IV Groźnego uświadomił litewskim magnatom, że bez pomocy Korony nie uda utrzymać się tak cenionej przez nich niezależności. Jaki bowiem pożytek z odrębności, kiedy nad głową strzela opryczninowska nahajka? Pomimo niemal dwustu lat polonizacji i katolicyzacji Litwy – czynionej nie ogniem i mieczem, ale w zupełnej wolności -  większość litewskiej magnaterii niechętnie patrzyła na pomysły ściślejszego zjednoczenia, podejrzewając utratę dotychczasowej pozycji. Aby przekonać potomków dworzan Mendoga i Giedymina, polscy posłowie wpadli na błyskotliwy pomysł.

 

Otóż kiedy litewscy możnowładcy licząc na zerwanie obrad wyjechali z miasta, posłowie przekonali króla Zygmunta by jedną decyzją przyznał Koronie Wołyń, Podlasie i Ukrainę. Odbyło się to nie bez poparcia szlachty litewskiej, która stanęła po stronie króla. Okrojenie Litwy z tak znacznych obszarów przekonało tamtejszą magnaterię by ponownie zasiąść do obrad. Czas grał na korzyść Korony; panoszące się po Inflantach rosyjskie armie stanowiły dla Litwinów zbyt wielkie wyzwanie, które można było pokonać jedynie z pomocą sojuszników.

 

Unia Lubelska dała faktyczny początek wielkiemu wspólnemu narodowi, który istnieje w świadomości Polaków do dzisiejszego dnia. Próżno bowiem szukać lepszych przykładów miast, gdzie równie mocno bije polskie serce jak Lwów czy Wilno – leżące przecież poza granicami Korony. Ileż to bohaterów narodowych, oraz ilu świętych Kościoła wydały ziemie dzisiaj określane mianem Kresów? Niemniej istotne jest także geopolityczne znaczenie podpisanego przez 450 laty dokumentu. Oto bowiem powstanie jednolitego i silnego państwa w Europie środkowo –wschodniej stanowiło przeciwwagę dla niemieckich i rosyjskich ambicji. Leżąca pomiędzy dwoma potężnymi potęgami Polska, jeżeli pragnie być rzeczywiście suwerenna, skazana jest na wielkość. Tylko jako silne państwo (lub federacja państw) może skutecznie konkurować z takimi potęgami jak Rosja czy Niemcy.

 

Dostrzegali to nasi XVI – wieczni przodkowie, dostrzegał to też Józef Piłsudski wdrażając w życia swoją koncepcję federacyjną. Nieco zmodyfikowaną wersją tej idei jest dzisiejsza koncepcja Trójmorza. Pomysł Polski „od morza do morza” nie jest jedynie tęsknotą „grup rekonstrukcyjnych”, ale koncepcją stanowiącą realną alternatywę zarówno dla prounijnego, prorosyjskiego lub proamerykańskiego zbliżenia.

 

Piotr Relich         

        


DATA: 2019-07-01 09:00
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Nie można zamykać oczu i uszu na to, że dzisiaj na Litwie, Białorusi i Ukrainie hasło "Polak" wywołuje odzew "to bandit". Taka jest cena niespełnienia wezwania do wielkości.
1 miesiąc temu / Ryś
 
Wtedy to my byliśmy światowym mocarstwem.
1 miesiąc temu / Piotr K.
 
Dzisiaj na Kopcu Unii Lubelskiej we Lwowie obecnie Lwiw czci się Chmielnickiego i jego kompanów.
1 miesiąc temu / Rys
 
Nie było komputerów , mierników , wskażników, procedur, ONZ,WHo i in. i konwencji wszelkiego kalibru - byli gospodarze a nie urzędasy jak dziś
1 miesiąc temu / Karol
 
Na drogę ku mocarstwowości wprowadził Polskę drugi Pokój Toruński w 1466 r. a Unia Litewska to koniec najświetniejszego stulecia w naszych dziejach! Potem powoli, a od powstania Chmielnickiego i "potopu" coraz szybciej nasza ojczyzna staczała się do pozycji państwa drugorzędnego i protektoratu ościennych mocarstw. Owszem, to nie same postanowienia Unii były powodem tej degrengolady, ale zbieżność daje do myślenia, Dynastia jagiellońska brzydko zeszła ze sceny dziejów pozwalając na powstanie degenerującej się błyskawicznie demokracji szlacheckiej.
1 miesiąc temu / stasiu
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.