DZIŚ JEST:   18   LIPCA   2018 r.

Św. Szymona z Lipnicy
Św. Brunona, biskupa
 
 
 
 

Po zebraniu plenarnym Episkopatu. To spowiednicy będą rozstrzygać o ważności małżeństw?

Po zebraniu plenarnym Episkopatu. To spowiednicy będą rozstrzygać o ważności małżeństw?
Fot. Biuro prasowe KEP

Chociaż polscy księża biskupi nie określili terminu, w którym zostanie ogłoszony wyczekiwany dokument odnoszący się do adhortacji Amoris laetitia, to przy okazji dwudniowego posiedzenia Konferencji Episkopatu Polski dowiedzieliśmy się na jego temat bardzo istotnych faktów.

 

W wypowiedziach księży biskupów komentujących przebieg prac nad dokumentem, przewijają się dobrze znane już obserwatorom życia Kościoła słowa-klucze, używane w odniesieniu do związków niesakramentalnych: rozeznawanie, towarzyszenie, włączanie do kościelnej wspólnoty. Hierarchowie nie mówią o obiektywnej sytuacji grzechu osób porzucających swych małżonków, lecz o indywidualnym podejściu do każdego przypadku. Ze słów biskupa Jana Wątroby wynika, iż orzekanie o nieważności małżeństw ma spoczywać w rękach spowiedników.

 

„Trwa pogłębiona refleksja nad formami troski o małżeństwo i rodzinę w świetle adhortacji Amoris laetitia. Zachowując nauczanie Kościoła, biskupi zwracają uwagę na konieczność towarzyszenia małżeństwom, zarówno na drodze ich wierności sakramentalnej, jak i w rozeznawaniu ich sytuacji nieregularnych. Podkreślając niezastąpioną rolę sakramentu małżeństwa, dziękują małżonkom za ich świadectwo trwałej miłości i zaangażowanie w życie Kościoła” – napisali księża biskupi w komunikacie z przeprowadzonego we wtorek i środę 378. Zebrania Plenarnego KEP.

 

W trakcie konferencji prasowej podsumowującej obrady ksiądz arcybiskup Henryk Hoser rozwinął myśli zawarte w cytowanym tu dokumencie. Powiedział między innymi:

 

- Od dwóch lat trwa refleksja Konferencji Episkopatu Polski nad posynodalnym dokumentem, adhortacją apostolską Amoris laetitia. Można pytać, dlaczego tak długo się tym zajmujemy. Racje tego są dość ewidentne. Przede wszystkim jest to dokument wielowątkowy. Tak jak każda rodzina, będąca podstawową wspólnotą kościelną i społeczną, skupia w sobie – można powiedzieć – wszystkie wątki życia. To znajduje swoje odzwierciedlenie w bardzo obszernym dokumencie, dużo bardziej pojemnym niż poprzednie, podobne dokumenty – zwrócił uwagę hierarcha.

 

- Nie jest to w istocie dokument dogmatyczny – podkreślił ksiądz arcybiskup. – Jego lektura ukazuje potwierdzenie nauczania Kościoła również w poprzednich pontyfikatach. Ponad 30 razy jest cytowany papież Jan Paweł II (…). Ten dokument ma charakter pastoralny i wprowadza zupełnie nowy format do naszego duszpasterstwa, format, który dopiero trzeba właściwie stworzyć dlatego, że duszpasterstwo opierało się na nauczaniu i formacji zbiorowej. Dwa słowa ukazują nowość tego podejścia. To jest słowo „towarzyszenie” i słowo: „rozeznanie”. Żeby towarzyszyć i rozeznawać, trzeba przejść do duszpasterstwa indywidualnego i towarzyszyć w czasie – bardzo różnym – tym, którzy ewoluują w swoim życiu małżeńskim i rodzinnym. Jednocześnie – pomóc im rzeczywiście rozeznawać swoją sytuację, nie tylko – jak sobie wyobrażamy – związków nieformalnych czy pozasakramentalnych, ale również całego szeregu kryzysów małżeńskich, które są nie do uniknięcia w życiu małżeństwa w ciągu kilkudziesięciu lat jego trwania – mówił abp Henryk Hoser.

 

Ksiądz arcybiskup zapowiedział opracowanie nowego dyrektorium duszpasterstwa rodzin. Jak stwierdził, w odniesieniu do „związków niereguralnych” hierarchowie sformułują szereg propozycji zmierzających do włączania ich w szeregi wspólnoty kościelnej.

 

Spytaliśmy arcybiskupa Henryka Hosera o to, jak polscy hierarchowie odnoszą się do niepokojów wyrażanych przez wiernych, a dotyczących sakramentalnej praktyki udzielania Komunii Świętej cudzołożnikom na podstawie interpretacji Amoris laetitia. Poprosiliśmy o odpowiedź na pytanie, jak polscy biskupi przyjęli inicjatywy Polonia Semper Fidelis oraz Wątpliwości Rodzin.

 

- Komunia sakramentalna, eucharystyczna jest ściśle związana z komunią sakramentu małżeństwa. Proszę zauważyć, że jeden i drugi sakrament jest sakramentem ciała i krwi. A zatem związki tych dwóch sakramentów są organiczne i fundamentalne. W związku z tym sytuacja związków niesakramentalnych jest zupełnie szczególna i wymaga dobrego rozeznania. Rozeznania co do ważności tego sakramentu małżeństwa, czy też obecnej sytuacji – czy są [spełnione] wszystkie warunki dopuszczenia do Komunii sakramentalnej. Tego nie można zadekretować jakimś jednym zapisem. Doktryna jest jasna, natomiast sytuacje poszczególnych osób są różne. Trzeba stwierdzić, jakie są warunki dopuszczania do sakramentu Eucharystii, to znaczy również do absolucji, sakramentu spowiedzi. Mamy tego świadomość, że sytuacje ludzkie są bardzo różne i skomplikowane. W tym wypadku ten proces rozeznania musi doprowadzić do jasnego rozpoznania sytuacji i jasnej decyzji – odpowiedział ksiądz arcybiskup.

 

Na temat przygotowywanego przez KEP dokumentu odnoszącego się do Amoris laetitia  wypowiedział się także – specjalnie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej – biskup Jan Wątroba.  Ojciec Święty, wprowadzając kategorię towarzyszenia, a zwłaszcza rozeznawania, zakłada, że będzie to proces, że nie jest to coś, co można załatwić w czasie jednej spowiedzi czy jednej rozmowy – powiedział.

 

Przewodniczący Rady ds. Rodziny wyraził przekonanie, iż najbardziej trzeba pracować nad właściwym określeniem słowa „rozeznawanie”, bo dla większości księży, to, na czym ma ono polegać, jest dość „mgliste”.

 

Z wywiadu wynika, że rozstrzygnięcie „sytuacji niereguralnych” nie będzie już należeć w każdym przypadku do sądów biskupich orzekających o nieważności małżeństwa, lecz spoczywać ma (również?) w rękach spowiedników. Według biskupa Wątroby, biskupów czeka „wielka praca, żeby pomóc księżom, bo ostatecznie to spowiednik w konfesjonale będzie decydować. Nie kobieta czy mężczyzna, w jakimkolwiek żyje związku, ale gdy będą chcieli uzyskać pewność czy usłyszeć jakąś decyzję, to ona należy do duszpasterza, spowiednika” – powiedział hierarcha.

 

 

Źródła: własne PCh24.pl, KAI

Roman Motoła

 

 

 


DATA: 2018-03-16 10:06
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
28
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ks. Dziewiecki mnie przekonał = jeśli małżonek czeka na powrót to są dwa grzechy, cudzołóstwo i opuszczenie. "W prawdzie jeśli nie współżyjesz nie masz jednego ciężkiego grzechu już, świetnie, cudzołóstwa ale masz drugi ciężki grzech śmiertelny, zaniedbanie okazywania miłości małżonkowi z bliska. Bo ślubowałeś nie tylko, że cię nie będę zdradzał, ale też, że będę cię kochał z bliska, że cię nie opuszczę. A jeśli żyjesz z kochanką/kochankiem, nawet bez współżycia, to opuściłeś żonę/męża i masz dalej śmiertelny grzech opuszczenia małżonka, więc nie wolno ci Komunii Świętej. Jeśli małżonek jest wierny/wierna i czeka na twój powrót, to dwa warunki masz spełnić, żeby być u Komunii, przestajesz cudzołożyć i wracasz do żony/męża, żeby okazywać miłość z bliska, bo tak ślubowałeś. Tutaj ksiądz Marek się nie zgadza z papieżem Janem Pawłem II." Z Ks. Marek Dziewiecki - odpowiedź na pytanie o Komunię św., Wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR, Opublikowan
1 miesiąc temu / Marta
 
Tak zwany "cywilny związek małżeński" jest w oczach Pana Boga cudzołóstwem.
2 miesiące temu / do Józiu
 
Można zawrzeć cywilny związek małżeński w USC. Wystarczy, gdyż niesie za sobą skutki prawne potrzebne do założenia rodziny. Ksiądz proboszcz podczas kolędy rzucił okiem w swoje papiery i stwierdził że złote gody za rok. A może chociaż Mszę św. zamówić. Drogi księże proboszczu, najpierw trzeba dożyć. Nie planujemy z żoną żadnych obchodów kościelnych ani rodzinnych. Jak dożyjemy, to wyskoczymy do na parę dni w góry lub na morze. I tam się z żoną w kościele pomodlimy za nasze wspólne 50 lat.
2 miesiące temu / Józiu
 
"Nie wystarczało wam, żeście, za pomocą swoich kruczków, pozwolili ludziom tylu rzeczy zakazanych? Trzebaż było jeszcze zachęcać ich do zbrodni, których nie mogliście usprawiedliwić, ofiarując im łatwe i pewne rozgrzeszenie? W tym celu zniweczyliście władzę kapłanów, zmuszacie ich do rozgrzeszenia, raczej czyniąc z nich niewolników niźli sędziów. I każecie im rozgrzeszać kogo? Najbardziej zatwardziałych grzeszników; bez śladu miłości Boga; bez zamiaru poprawy; bez żadnej oznaki żalu oprócz sto razy gwałconych przyrzeczeń; bez pokuty, o ile nie chcą jej się poddać, i bez poniechania sposobności do grzechu, o ile im to sprawia kłopot." - Pascal "Prowincjałki" list 10, str. 75
2 miesiące temu / Marta
 
Polecam 10 list - od str. 69 z "Prowincjałki" Pascala "(Ulgi, jakie jezuici wprowadzili w sakramencie pokuty za pomocą swych maksym tyczących spowiedzi, zadośćuczynienia, rozgrzeszenia, najbliższych sposobności do grzechu, skruchy i miłości Boga)"; "Ujrzysz tu ulgi zastosowane do spowiedzi, będące niewątpliwie najlepszym środkiem, jaki znaleźli ci ojcowie, aby znęcić cały świat, a nie odstręczyć nikogo."
2 miesiące temu / Marta
 
Bóg nigdy nie pozwala na czynienie zła - życia w grzechu - nawet w dobrej intencji. Więc jeśli ktoś wchodzi w drugi związek cywilny po rozwodzie i usprawiedliwia to "dobrem dzieci", oszukuje sam siebie i uważa się za mądrzejszego niż Pan Bóg.
2 miesiące temu / Ada
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.