DZIŚ JEST:   25   CZERWCA   2018 r.

Św. Wilhelma Opata
Bł. Doroty z Mątowów
 
 
 
 

Po co ta „kolęda”? Czyli jak dobrze przeżyć wizytę duszpasterską

Po co ta „kolęda”? Czyli jak dobrze przeżyć wizytę duszpasterską
Fot. Bogdan Hrywniak/FORUM

Okres Bożego Narodzenia nierozłącznie kojarzony jest z rodzinnym kolędowaniem oraz (poza nielicznymi wyjątkami) z przypadającą na ten czas tak wyjątkową, bo odbywającą się raz w roku wizytą duszpasterską. Jak ją dobrze przeżyć? By odpowiedzieć na to pytanie, warto zastanowić się dlaczego kapłan odwiedza nasze domy.

 

Jak na łamach „Przymierza z Maryją” zauważył ks. Adam Martyna, doświadczenie w pracy duszpasterskiej pokazuje, że wielu ludzi zwyczajnie nie wie w jakim celu zimową porą do ich drzwi puka kapłan. Pierwsza i niestety dominująca myśl – po koperty. To wielce krzywdząca narracja, bo ofiara i jej wysokość nie wpływają na to „jakość” wizyty duszpasterskiej. – Kolęda jest przede wszystkim po to, by ksiądz mógł spotkać się z parafianami. Bywa, że niektórzy wierni są gorliwi, cały rok pilnie uczęszczają do kościoła, wtedy jest czas na rewizytę. Kapłan przychodzi więc do ich domu – tłumaczy ks. Martyna.

 

To ważny element życia wspólnoty parafialnej, gdyż w kościele – gdy przychodzimy na Mszę świętą – nie ma ani czasu, ani miejsca na tego rodzaju swobodne rozmowy z kapłanem. Wizyta duszpasterska jest wiec okazją do poruszenia tematów dotyczących życia parafii, ale też tych, o których nie sposób debatować w czasie krótkiego spotkania „pod kościołem” i przy udziale osób trzecich.

 

Niestety w wielu domach brakuje krzyża i kropidła, a sąsiedzi pożyczają je sobie w ostatniej niczym kolędowe „precjoza”. To smutne, gdy w domu katolika brakuje krzyża. Świadczy to o odejściu od wiary. A doświadczenie uczy, że w takich domach miast Znaku Pana, spotkać można obraz liczącego pieniądze Żyda, który wedle zabobonu ma przynosić bogactwo. Są i tacy parafianie, którzy oszukują na wodzie święconej. – Zawsze można powiedzieć, że nie mamy wody święconej i poprosić kapłana o poświecenie. Na pewno to chętnie zrobi – dodaje ks. Martyna.

 

Parafianie źle odbierają też fakt, że kapłan nosi na kolędzie kartoteki. Błędnie myślą, że zapisuje tam dane majątkowe, albo wysokość ofiary. Tu zaś chodzi o uzupełnienie kartotek o aktualne dane dotyczące narodzin nowych parafian, chrztów, dłuższych wyjazdów czy śmierci. Kapłan musi dysponować takimi informacjami, jeśli ma właściwie zadbać o życie religijne wiernych czy też dopilnować, by we właściwym czasie dziecko przystąpiło do Pierwszej Komunii Świętej czy Bierzmowania.

 

Ilość domów, które kapłan odwiedza, sprawia też, że nie zawsze może on każdemu poświęcić każdemu tyle czasu ile by oczekiwał, a każdego stara się obdarować swoją obecnością „po równo”. W takich wypadkach, gdzie dłuższa rozmowa jest niezbędna, warto ją odłożyć i umówić się z duszpasterzem w innym, dogodnym terminie. Bywają jednak odstępstwa. Ksiądz i towarzyszący mu ministranci muszą czasem się posilić – taka wizyta z oczywistych względów trwa dłużej. Ale bywa i odwrotnie, gdy domownicy nie chcą nawiązać kontaktu i dają do zrozumienia, że przyjmują księdza li tylko z przyczyn wizerunkowych, a nie z potrzeby serca.

 

Największym smutkiem dla duszpasterza są jednak zamknięte drzwi. To często znak: „nie chcemy mieć z parafią nic wspólnego”. I niestety największe problemy z przyjęciem kapłana w domu mają osoby „stojące z boku Kościoła”, tzw. „wierzący-niepraktykujący”, czy osoby pozostające w związkach niesakramentalnych, co wyklucza ich z możliwości aktywnego uczestnictwa w życiu sakramentalnym Kościoła. Dlatego, jeśli „kolęda” wypada podczas naszej nieobecności, warto to zgłosić w zakrystii i uzgodnić inny termin wizyty duszpasterskiej. Kapłan z pewnością znajdzie dla nas czas.

 

Warto także pamiętać, że wizyta duszpasterska wynika wprost z Kodeksu Prawa Kanonicznego, który stanowi: „Proboszcz winien nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza niepokojach i smutku oraz umacniając ich w Panu, jak również - jeśli w czymś nie domagają - roztropnie ich korygować”.

 

Jej kulminacyjnym punktem jest wspólna modlitwa z prośbą o błogosławieństwo dla mieszkańców. Z kolędą łączona jest tradycja umieszczania na drzwiach domu symboli: C+M+B. Św. Augustyn odczytuje w nich myśl: „Christus Multorum Benefactor” (Chrystus dla wielu jest dobroczyńcą). Istnieje też ich starochrześcijańskie tłumaczenie: „Christus Mansionem Benedica” (Niech Chrystus błogosławi temu mieszkaniu). Zwyczaj ten nawiązuje do Starego Testamentu i oznaczenia domów krwią baranka paschalnego, które miało chronić dom i jego mieszkańców od nieszczęścia. To - podobnie jak przyjęcie kapłana z wizytą duszpasterską - publiczne wyznanie wiary i łączności z Kościołem.

 

Zadbajmy więc, by odwiedziny naszych duszpasterzy przeżywać w duchu radości płynącej z Tajemnicy Wcielenia, w duchu modlitwy w rodzinnym gronie, a otrzymane od Boga błogosławieństwo niech chroni nasz dom, rodziny i umacnia nas na drodze życia chrześcijańskiego.

 

Marcin Austyn

 


DATA: 2017-12-27 08:03
AUTOR: MARCIN AUSTYN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
4
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Dlaczego mam wrażenie,że często kapłan, który przychodzi po kolędzie nie ma ochoty na szczerą relację. Czy może nie powinno się mówić o problemach w swojej rodzinie. Kapłan spieszy się, mam wrażenie, że chce aby z miłym uśmiechem powiedzieć "Wszystko OK" jeśli mówię, że nie jest OK, mówi "Ja muszę już iść dalej, jeśli chcesz porozmawiać to tu jest mój telefon" - NIE ZADZWONIĘ - bo po co?
4 miesiące temu / Lucyna
 
Warszawski Tarchomin, Miał być ksiądz z kolędą a nie przyszedł. Domofon działał. Syn od lat jest ministrantem. Nie dowierzał. Cały czas czekał. Nie powiedziałem mu, że podobne sytuacje zdarzyły się już w poprzednich latach, tylko nie pamięta bo był mały. Ja przyjechałem z daleka gdzie pracuję - nie specjalnie na kolędę, ale dlatego że "tak się szczęśliwie złożyło". W Kościele jeden z księży narzeka, że tu w Warszawie prawie 70% - 80% drzwi zamkniętych. Rozumie - jest im czasami ciężko. Jeszcze te pozagradzane wspólnoty - nie znasz kodu nie wejdziesz i stoisz w sutannie jak żebrak pod płotem albo jak chłopiec co roznosi reklamówki od pizzy. Nie znasz kodu do klatki schodowej - nie wejdziesz Tylko że proszę Księdza życie generalnie jest ciężkie.
5 miesięcy temu / Katolik
 
"KOLĘDA"? Miasto Poznań - duża parafia - blok na osiedlu - kilkadziesiąt mieszkań - jedno popołudnie - często "pożyczony" kapłan lub kandydat na kapłana (na praktyce) - kilka minut na jedno mieszkanie - czy to ma sens??? NIE SĄDZĘ! Po kilku godzinach "czekania" na "kolędę" każdy chce być już jak najszybciej po "kolędzie". Sytuacja księży także nie do pozazdroszczenia!!! Moja propozycja jest bardzo prosta - duże miasta - duże parafie - "kolęda" co drugi rok, tylko księża z parafii. Lepiej rzadziej a skuteczniej. Tłumaczenie konieczności uzupełnienia kartotek jest problematyczne: przecież chrzest, ślub czy pogrzeb należy zgłaszać księdzu z parafii (Biuro Parafialne)(proboszcz).
5 miesięcy temu / ABC
 
W mojej parafii w diecezji lubelskiej od dość dawna istnieje zwyczaj chdzenia po kolędzie księży "wypożyczonych" z innych parafii, a nawet kleryków z seminarium żeby szybciej odbyć "kolędę" Jak to się ma do opinii artykułu że księża z parafii odwiedzają swoich parafian."wypożyczony" ksiądz nigdy nie był wcześniej duszpasterzem w tej parafii i prawdopodobnie nigdy w niej nie będzie
5 miesięcy temu / Mikrus
 
Tja, parafia 8 tys. osób, z czego statystycznie połowa praktykuje. Niech takich kopert będzie nawet 2 tys. - Ksiądz ma gonić do losowo wybieranych zaproszeń czy ma układać trasę z rozsypanki zaproszeń? No może w małych parafiach jest to łatwiejsze.
5 miesięcy temu / @WowRas
 
Wizyta duszpasterska powinna być odpowiedzią na zaproszenie wiernego (pisemne zaproszenie wiernego wrzucone na tacę - nazwisko, adres) Tak dzieje się w parafiach w Zielonej Górze. Wizyta nie będzie miała wtedy jakże powszechnego klimatu lękowego/niezręcznego (o czym rozmawiać) itd, bo to ja zapraszam. Dla księży będzie bardziej komfortowe. Iluż ja znam księży którzy nie znoszą tych wizyt - gdyby nie kasa i posłuszeństwo to by w ogóle nie chodzili po obcych chatach... Szczęśliwego Nowego Roku
5 miesięcy temu / WowRas
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.