DZIŚ JEST:   27   STYCZNIA   2020 r.

Bł. Jerzego Matulewicza
Św. Jana z Warneton
 
 
 
 

Plinio Correa de Oliveira w proroczym tekście o „polskim wzorze dla światowej lewicy”

Plinio Correa de Oliveira w proroczym tekście o „polskim wzorze dla światowej lewicy”
fot. Grzegorz Roginski / Forum + fotografia Plinia Correi de Oliveiry

Doktor Plinio poznał na wylot komunistyczne metody działania. Poniżej przypominamy jego artykuł opublikowany 8 kwietnia 1981 roku na łamach tygodnika „Folha de S. Paulo”, w którym opierając się wyłącznie na informacjach czerpanych z mediów, trafnie przewiduje rozwój wydarzeń, jakiego wówczas większość Polaków się nie spodziewała (a i dziś wielu, pomimo coraz obfitszego materiału dowodowego, nie chce przyjąć do wiadomości). Brazylijski myśliciel zawsze podkreślał, iż rzetelna analiza sytuacji nieodmiennie rodzi właściwe wnioski. Uczmy się od niego.

 

[TEKST OPUBLIKOWANY NA ŁAMACH 70. NUMERU POLONIA CHRISTIANA]

 

Właśnie przeczytałem artykuł o zaciekłym sporze pomiędzy twardogłowymi a „umiarkowanymi” w szeregach polskiej partii komunistycznej na temat strajku zapowiadanego przez związek zawodowy „Solidarność”. Zwolennicy postawy „miękkiej” wzywają do ustępstw wobec „Solidarności” w celu zmiękczenia stanowiska orędowników strajku. Twardogłowi z kolei utrzymują, że ustępstwa nigdy nie zmiękczają postaw wzrastających w siłę organizacji pokroju „Solidarności”, za to stanowią ryzykowny objaw własnej słabości.

 

W istocie jednak ów rzekomy spór bynajmniej nie zawiera w sobie różnicy zdań – to nic innego jak hałaśliwe show i złowieszcze łotrostwo. Komuniści leninowskiego chowu od roku 1917 po dziś dzień realizują perfekcyjnie wystudiowaną strategię naprzemiennych ataków i ustępstw, gróźb i uśmiechów. W głębi ducha nieodmiennie dążą oni do zduszenia przeciwnika – taki jest ich cel, bez względu na środki, którymi się posługują, aby go osiągnąć: czy to groźbą i natarciem, czy uśmiechem i ustępstwem. Miękkich środków używają wyłącznie w celu uśpienia strony przeciwnej, sprowadzenia jej na manowce, by tym szybciej i skuteczniej pozbawić ją środków działania. Dla leninowskiego komunisty każde złagodzenie nacisku to nic innego jak taktyczna sztuczka. To jego sposób prowadzenia wojny.

 

Zatem nie wierzę w szczerość rzekomej kłótni między twardogłowymi a „umiarkowanymi” na posiedzeniach biura politycznego PZPR. Jedni i drudzy są przecież – czy to z przekonania, czy z osobistego interesu – marionetkami leninowskiego komunizmu z Moskwy. Jeżeli pozwalają przeciwnym opiniom przeciekać do ogółu społeczeństwa, czynią to dla jakichś szachrajskich celów, wspólnych dla jednych i drugich. Widząc, jak twardogłowi oskarżają „umiarkowanych” o bycie wtyczkami sowieckiej partii komunistycznej w szeregach polskiej partii komunistycznej, trudno nie podejrzewać, iż obserwujemy świetnie wyćwiczony spektakl.

 

Ale po co taki spektakl? – zapyta ktoś prostoduszny. Odpowiedź jest prosta: „Solidarność” – jak czytamy w gazetach – jest również podzielona na zwolenników twardego i miękkiego kursu. Ale „Solidarność” nie jest monolitem jak PZPR. Składa się z różnorodnych grup o odmiennych obliczach ideologiczno-politycznych, które w naturalny sposób kierują się własnymi postawami i taktyką. Stąd więc wobec wyboru: strajkować czy nie, w sposób naturalny, wręcz nieunikniony dojdzie między nimi do niezgody. Spaja je przecież wyłącznie wrogi stosunek do komunizmu.

 

Komunistyczny spektakl jest ze wszech miar użyteczny. W istocie bowiem zwolennicy miękkiego kursu w łonie „Solidarności” rzeczywiście się za takim właśnie postępowaniem opowiadają. Żywią oni skłonność do wierzenia w szczerość przeciwnika (z wyjątkiem, rzecz jasna, twardogłowych komunistów), choć przecież życie za żelazną kurtyną rodzi doświadczenie, które nie pozostawia miejsca dla złudzeń. Oni jednak skłaniają się ku nadziei na uzyskanie czegoś od „umiarkowanych” komunistów. W ich optyce tylko krok dzieli nadzieję od negocjacji. Z kolei od negocjacji tylko krok do porozumienia. Wszystko więc da się łatwo ułożyć, gdy obie strony reprezentują miękką linię.

I tak oto lekki wietrzyk zgody między umiarkowanymi z obu stron barykady zaczyna powiewać nad stołem rokowań partii komunistycznej (której warszawski rząd jest wyłącznie marionetką) i przedstawicieli „Solidarności”.

 

Co z tego wyjdzie? Umiarkowani po obu stronach sprawiają wrażenie, jakby podnosili bunt przeciw własnym twardogłowym. Możliwe więc, że dojdzie do podpisania jakiegoś porozumienia zwolenników ugody z obu stron, które ma wyglądać na zwycięstwo pojednania i porażkę polityki twardej ręki.

 

Cóż za złudzenie! Jeżeli sprawy właśnie tak się potoczą, to za parawanem owych zwodniczych pozorów zaistnieje sytuacja diametralnie odmienna. „Umiarkowani” komuniści to przecież zwykłe marionetki w rękach swych twardogłowych towarzyszy. Poczynią tylko takie ustępstwa na rzecz „Solidarności”, na jakie im tamci pozwolą.

 

A jakie to będą ustępstwa? Takie, które okażą się niezbędne dla spowodowania głębokiego rozdźwięku w szeregach „Solidarności” – między zwolennikami twardego i miękkiego kursu – po to, by ci ostatni (zawsze i wszędzie będący w większości, gdyż – jak mówi Pismo Święte – głupich jest poczet nieprzeliczony*) objęli przewodnictwo w „Solidarności” poprzez wyrugowanie z niego zwolenników postawy radykalnej (zawsze i wszędzie stanowiących mniejszość, ponieważ utrzymywanie takiej postawy jest rzeczą trudną, niewdzięczną i bolesną).

 

Co uzyskają twardogłowi komuniści za pomocą tego makiawelicznego fortelu? To oczywiste. Z chwilą, gdy jedną z jakichkolwiek dwóch walczących ze sobą grup zaczynają kierować zwolennicy twardego kursu, a drugą zwolennicy kursu miękkiego, wszystkie ich starcia zaczynają przypominać zderzenia metalowego garnka z glinianym.

 

Miejmy odwagę dostrzec całą prawdę: w „Solidarności” musi istnieć szeroko rozgałęziona i sprawnie zarządzana komunistyczna piąta kolumna, która wspiera zwolenników miękkiego kursu w łonie tego sympatycznego ruchu. Komunizm od zawsze brutalnie tłumi wszelkie ruchy usiłujące mu się przeciwstawić. Jeśli jednak któryś z nich okazuje się zdolny przetrwać i stać się niebezpiecznym, wówczas komunizm nie ogranicza się do bezpośredniego zwalczania go od zewnątrz. Nie porzucając strategii siłowej, sięga również po przebiegłość.

 

Zaczyna, na przykład, infiltrować przeciwnika za pomocą agentów wpływu. Ci zaś z definicji charakteryzują się szczególnie wysokim stopniem przebiegłości – ich misja polega wszak na przenikaniu do samego jądra strony przeciwnej, by siać tam ziarno podziałów, proponować błędne manewry, podsycać zniechęcenie w razie najmniejszego niepowodzenia. A wszystko po to, by ją doprowadzić do klęski.

 

Drżę o „Solidarność”, kiedy o tym myślę. Czy nie jest infiltrowana przez agentów wpływu? Jaką jej wyrządzają szkodę?

 

Dokąd to wszystko prowadzi Polskę i świat? Tak, świat. Ponieważ w Polsce wykuwa się właśnie „wzór”, którego – zanim jeszcze zostanie zdefiniowany i poddany próbie – już z niecierpliwością oczekuje lewica na całym świecie.

 

* Koh 1, 15 – Biblia Jakuba Wujka

 

 

Plinio Corrêa de Oliveira

 

 

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Podobnie dzieje się w przypadku KRK , czego namacalnym dowodem jest dotychczasowy pontyfikat obecnego papieża.
1 miesiąc temu / agatgr1
 
Chylę głowę przed Autorem. Niesamowicie wnikliwa analiza. Prawdziwa i prorocza. Ale... Gdyby wtedy, w 80 i 89 roku, w "Solidarności" wygrała opcja twarda, jak śp. Kornel Morawiecki, to cała "Solidarność" zostałaby zlikwidowana. Zmarłaby w nieszczęśliwych wypadkach lub zginęłaby zamordowana przez "nieznanych sprawców". I do dziś trwalibyśmy w komunie - kto nie wierzy, niech spojrzy na Wietnam, Koreę Północną, Rosję czy Chiny. Poza świętym spokojem drużyna Wałęsy nie mogła dać komunistom niczego. Tak, "Solidarność" była infiltrowana. Leszek Moczulski czy ksiądz Henryk Jankowski po TAMTEJ stronie barykady nikomu nie przyszliby do głowy. A jednak niemożliwe zaistniało... Moim skromnym zdaniem to niepojęty cud. Jana Pawła Drugiego a dokładniej Opatrzności Bożej. Michał Obrębski
1 miesiąc temu / Michał Obrębs
 
Nic dodać, nic ująć. Wielki szacunek dla przenikliwości autora.
1 miesiąc temu / moherr
 
 

Instytut Na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris uruchomił zbiórkę podpisów pod apelem do Prokuratora Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie Łukasza Osińskiego w sprawie „wszczęcia postępowania wobec osób odpowiedzialnych za wystawienie” skandalicznego, bluźnierczego i profanacyjnego spektaklu „Diabły” w Teatrze Powszechnym oraz autorów „Klątwy”, którzy nie doczekali się procesu za swój czyn. Protest można podpisać na stronie powstrzymajdiably.pl.

 
 

Były więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz Stanisław Zalewski, po przemowie podczas poniedziałkowych uroczystości rocznicowych w Oświęcimiu, zamierza przekazać wiceprzewodniczącej PE Verze Jourovej petycję, w której domaga się od niej interwencji ws. niewykonywania na terenie Niemiec wyroku polskiego Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Sąd ten nakazał niemieckiej telewizji publicznej ZDF opublikowanie przeprosin za użycie sformułowania „polskie obozy zagłady” w odniesieniu do niemieckich obozów zagłady w Auschwitz i Majdanku.

 

Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej spotkał się z prezydentem Izraela, Re’uwenem Riwlinem. Przedmiotem rozmowy była pamięć historyczna o holokauście, niedawna uroczystość organizowana przez Instytut Yad Vashem oraz kierunki przyszłej współpracy obu państw.

 

Jestem często o to pytany. Sam zadaję sobie to pytanie, gdy docierają do mnie wiadomości o kolejnych ekscesach na scenach polskich, i nie tylko polskich, gdy oglądam przedstawienia. Prawdę mówiąc, w ostatnich czasach wiele relacji z premier, każde pójście do teatru napawa mnie lękiem – czy nie zostanę obrażony, zaatakowany, czy nie będę odbiorcą wiadomości o katastrofie albo świadkiem walenia się pięknego, wysokiego gmachu teatru, jaki tak dobrze pamiętam, w jakim mieszkałem wiele lat, do którego sam dobudowywałem kolejne piętra. Zadaję więc sobie to pytanie: Co stało się z teatrem w XXI wieku? Odpowiadam: teatr zapomniał, że ma duszę.

 

Powstanie bitcoina wydawało się spełnieniem wolnościowych marzeń. Kryptowaluta działająca w ramach rozproszonego rejestru blockchain omijała pośrednictwo systemu bankowego i zachowywała niezależność od państwa. Za sprawą zdumiewającej ironii historii wykorzystana w bitcoinie technologia staje się narzędziem w rękach najbardziej totalitarnego państwa w dziejach. Czerwonego Smoka Xi Jinpinga.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.