DZIŚ JEST:   17   GRUDNIA   2018 r.

Św. Jana z Mathy
Św. Modesta
 
 
 
 

Pierwsze takie bankructwo polskiej gminy. Wszystkiemu winne unijne fundusze?

Pierwsze takie bankructwo polskiej gminy. Wszystkiemu winne unijne fundusze?
Fot. Tomasz Cukiernik

Zachodniopomorska gmina Ostrowice została doprowadzona do bankructwa głównie w efekcie realizowania polityki Unii Europejskiej.

 

Kilka dni temu prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, która 1 stycznia 2019 roku. likwiduje gminę Ostrowice i dzieli jej tereny pomiędzy sąsiednie Drawsko Pomorskie i Złocieniec. Ponadto do Sądu Okręgowego w Koszalinie prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko byłemu wójtowi i skarbniczce.

 

Aby przyjrzeć się nadzwyczajnemu przypadkowi pierwszej w Polsce gminy, która zbankrutowała, postanowiłem tam pojechać i porozmawiać z miejscowymi. Również z danych uzyskanych w ramach dostępu do informacji publicznej udało mi się ustalić to, o czym nie piszą media głównego nurtu. Mówi się, że bankructwo jest efektem nadmiernego zadłużenia, ale nie tłumaczy się, skąd się ono wzięło. A geneza doprowadzenia Ostrowic do upadłości leży w przykładnym realizowaniu polityki, jaką na Polsce wymusza Unia Europejska!

 

Dotacje kreują długi

Władze Ostrowic prowadziły politykę korzystania z unijnych funduszy. Z unijnym dofinansowaniem zrealizowano dwa duże projekty wodno-ściekowe oraz większą liczbę projektów małych. Jednak na te inwestycje – pomijając kwestię, czy były one potrzebne – na pewno gminy nie było stać. Ostrowice wydawały pieniądze ponad swoje możliwości, chciały żyć ponad stan. Aby temu podołać, konieczne stało się zaciąganie kredytów w bankach, a potem tzw. chwilówek w parabankach (aż 69 pożyczek!). Na to nałożył się problem z jakością gminnych elit. Jak zauważył jeden z byłych radnych (prosił o nieujawnianie tożsamości) problem z dotacjami w Ostrowicach polegał na tym, że gmina nie miała pieniędzy na wkład własny, co przyznaje w swoim raporcie z roku 2014 RIO w Szczecinie.

 

Ostrowice załatwiły się na kredytach w parabankach celem uzyskania środków właśnie na wkład własny – potwierdza Dawid Kmiotek, ekspert od dotacji unijnych. Po drugie, zdaniem byłego radnego, dotacje trzeba umieć wykorzystać, a do tego brakowało urzędników z odpowiednimi kwalifikacjami.

 

Trzeba się specjalizować w pisaniu programów unijnych. Trzeba wiedzieć, jak to zrobić. Trzeba przestrzegać terminów, czasu, rozliczeń. Trzeba mieć określone osoby na określonym poziomie rozwoju elektronicznego. Trzeba chodzić po tych programach w sposób idealny. Wykuć i nauczyć się. U nas w Ostrowicach nie ma takiej osoby – wyjaśnia Bronisław Sech, emerytowany działacz społeczny z Ostrowic, założyciel stowarzyszenia Mała Ojczyzna Arka II. – Przepisy unijne były od początku ignorowane, łamane zarówno przez wójta, przez sekretarza, jak i przez skarbnika – dodaje. W efekcie błędów gmina została zobowiązana do zwrotu jednej z dotacji unijnych w wysokości 3,5 mln zł.

 

Wydawało się osobom rządzącym, że to są łatwe pieniądze i korzystały z tego. Robili wszystko to co mogli, co było w zakresie ich wiedzy i umiejętności. Natomiast brak im było fachowości co do realizacji inwestycji, bo tam są określone przepisy, które trzeba przestrzegać, nie można ich łamać, a wójt z rozpędu, że tutaj też nie przestrzegał przepisów, uznał, że przepisy unijne też może sobie zlekceważyć. To pociągnęło określone konsekwencje – mówi Sech. Wydatki gminy związane z unijnymi projektami łącznie dają kilkadziesiąt procent całości aktualnego zadłużenia. Nie mając tych pieniędzy, gmina musiała z roku na rok rolować kredyty i pożyczki, co doprowadziło ją do aktualnej tragicznej sytuacji finansowej.

 

Natura 2000 blokuje dochody

Ale zapaść finansowa Ostrowic to nie tylko efekt nadmiernych wydatków – do czego wymiernie przyczyniło się korzystanie z unijnego dofinansowania, bowiem ustanowienie unijnego programu Natura 2000 wykluczyło możliwość pozyskiwania przez, i tak już kulawą, bo popegeerowską, gminę Ostrowice potencjalnych inwestorów, którzy w przyszłości płaciliby podatki. Oznacza to, że UE zablokowała możliwość zwiększenia dochodów podatkowych gminy.

 

Jest tu Natura 2000. I jeżelibyśmy usiłowali odpowiedzieć sobie na pytanie, dlatego tak źle jest w gminie Ostrowice, to jednym z aspektów jest to, że w roku 2003 wójt zgodził się, żeby na 92 proc. gminy Ostrowice ustanowić Naturę 2000. A to pociąga za sobą różne restrykcje, ograniczenia, np. w inwestowaniu, w rozbudowie. Ochrona żabek, roślinek – pozytywnie, ale dla tych obszarów Natura 2000 powinny być dotacje państwowe. Łatwo jest podpisać i ustanowić, ale te gminy powinny dostać z drugiej strony pieniądze na realizację tej koncepcji unijnej – mówi nam Bronisław Sech.

 

Wójt mając możliwość podejmowania decyzji, żeby była Natura 2000, w 2003 roku jednocześnie podpisał cyrograf na gminę Ostrowice w tym sensie, że zabrakło mu wiedzy i doświadczenia, aby przewidzieć, jakie będą konsekwencje – dodaje.

 

Już w 2010 roku RIO w Szczecinie raportowała, że „gmina Ostrowice nie posiada finansowych racji bytu, realizacja zadań własnych Gminy wymaga ciągłego zadłużania się poprzez korzystanie z bardzo drogich instrumentów finansowych – tzw. umowy restrukturyzacyjne ze Spółką Magellan”. Z kolei Agnieszka Wróblewska, komisarz rządowy dla gminy Ostrowice, wymienia cztery przyczyny zadłużenia gminy: 1) jej położenie na obszarach Natura 2000, 2) „realizacja zadań inwestycyjnych z udziałem środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej, co wymagało udziału środków własnych gminy”, 3) „korzystanie z bardzo drogich instrumentów finansowych” oraz 4) „zmieniające się przepisy prawne”.

 

W efekcie zadłużenie Ostrowic rosło przez lata. W 2005 roku, czyli zanim gmina zaczęła sięgać po unijne dotacje, wynosiło ono 3,1 mln zł (prawie 60 proc. dochodów), choć łączne zobowiązania już wtedy sięgały 5,2 mln zł. Na koniec roku 2017 zadłużenie wynosiło prawie 40 mln zł lub – jak podają inne źródła – 47 mln zł (437 proc dochodów)! Oznacza to gigantyczny wzrost o co najmniej 1200 proc. w ciągu 12 lat! Wraz ze wzrostem zadłużenia rosły koszty jego obsługi.

 

Zadłużenie gminy Ostrowice w latach 2003-2017 w mln zł. Opracowanie własne na podstawie danych uzyskanych w urzędzie gminy Ostrowice oraz raportu RIO w Szczecinie.

 

Mleko zostało rozlane

Mleko zostało rozlane, a ustawodawca wybrał najprostsze i najbardziej dogodne społecznie rozwiązanie – długi spłaci Skarb Państwa. Jednak trzeba zadać retoryczne pytanie: czy uczciwe i moralne jest, by wszyscy polscy podatnicy składali się na spłatę długów Ostrowic (po 1,3 zł na Polaka)? Właściwie powinni to uczynić gminni rajcy wraz z wójtem i skarbniczką, czyli osoby winne całej sytuacji. Niestety, zgodnie z polskim prawem kary finansowe dla urzędników za naruszenie dyscypliny finansów publicznych są niskie. Śmiesznie niskie. Teoretyzując, spłatę długów można też było przerzucić na wszystkich mieszkańców Ostrowic, bo to oni przyczynili się do wybrania takich, a nie innych władz, nawet jeśli nie uczestniczyli w wyborach samorządowych. Ich dług wynosiłby wtedy około 19 tys. zł na osobę. To rozwiązanie jest o tyle sensowne, że zadłużenie nie pojawiło się z dnia na dzień. Władze Ostrowic były wybierane przez cztery kadencje pod rząd! Znając casus Ostrowic mieszkańcy innych miejscowości być może nie głosowaliby na samorządowców-zadłużaczy.

 

Oczywiście samorządowcy – czy nawet większość mieszkańców – do końca życia nie byłaby w stanie spłacić tego zadłużenia, ale pojawiłaby się za to bardzo dobra przestroga dla władz innych gmin, by nie podejmować szkodliwych decyzji o braniu kredytów, chwilówek czy emisji obligacji, choćby i na „inwestycje” z unijnych srebrników. Nic bowiem nie zastąpi racjonalnej polityki, zdrowego rozsądku. Z kolei wyborcy być może zaczęliby wybierać zdroworozsądkowo działające władze.

 

Taki pojedynczy przypadek [likwidacji gminy] ma za małą siłę oddziaływania na społeczeństwo polskie – uważa Bronisław Sech. – Może wpłynąć na te osoby, które w innych gminach podejmują decyzje wbrew obowiązującym samorządowym przepisom finansowym. To będzie zimny prysznic. Może przyhamują tę swoją korporacyjną działalność w tych instytucjach, które nazywamy urzędami gminy. Bo to nie tylko w gminie Ostrowice się zdarzyło – dodaje.

 

Rzeczywiście, gorsze jest to, że problem wykracza poza Ostrowice. W podobnej sytuacji – i to także z powodu bezrozumnego wykorzystywania dotacji unijnych – znajduje się większa liczba gmin w Polsce, na przykład zachodniopomorskie gminy Rewal i Dziwnów, opolska Byczyna czy dolnośląski Wałbrzych.

 

Oczywiście, dług pokryje państwo, tyle że jutro będą kolejne takie gminy i zaś będziemy likwidować gminy i płacić za nie długi. Nie o to chyba chodzi. Nad Ostrowicami, jak i nad wieloma podobnymi gminami, nie było odpowiedniego nadzoru ze strony RIO i wojewody. Likwidacja Ostrowic nie rozwiązuje problemu, ponieważ takich gmin w Polsce może być kilkadziesiąt – uważa Dawid Kmiotek.

 

 

Tomasz Cukiernik

 

   


DATA: 2018-07-26 15:09
AUTOR: TOMASZ CUKIERNIK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
13
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"określonym poziomie rozwoju elektronicznego"- ho ho, to już nie byle magister.:)
4 miesiące temu / agricola
 
Zgadzam się z przedmówcami, że sytuacja wynika nie z polityki UE, a ze skrajnie nieodpowiedzialnej polityki władz gminy. Ale trzeba wskazać jeszcze jednego winowajcę - Regionalną Izbę Obrachunkową w Szczecinie. Z tego co słyszałem, jako jedyna RIO w Polsce pozwalała ona samorządom zadłużać się w "chwilówkach". Nie może więc dziwić, że kolejne gminy z rekordowym zadłużeniem też leżą w województwie zachodniopomorskim.
4 miesiące temu / MB8
 
To jakby scenariusz dla Polski tylko w mikroskali: uchwała (np.) Komisji Europejskiej likwiduje [RP] i dzieli jej tereny pomiędzy sąsiednie [państwa].
4 miesiące temu / Emil M.
 
"Zachodniopomorska gmina Ostrowice została doprowadzona do bankructwa głównie w efekcie realizowania polityki Unii Europejskiej" - nie unijnej polityki, tylko polityki wójta i jego ludzi. Ten artykuł jest przykładem dziennikarskiej manipulacji, przynajmniej tak się zaczyna i nie ma znaczenia, że autor dalej stara się relacjonować stan faktyczny. Bankructwo gminy to nie wynik polityki owej polakożernej Unii tylko skrajnej niekompetencji jej włodarzy. Zarówno dotacje, jak i program Natura 2000 mimo, że unijne, to nie są obowiązkowe, to jednak sama gmina się na nie rzuciła, choć nie było kompetencji i wiedzy, a przede wszystkim odpowiedzialności. Tak się kończy traktowanie samorządu jako prywatnego folwarku. Dość słaba manipulacja...
4 miesiące temu / xyz~
 
Bankructwo gminy to nie wina funduszy europejskich tylko sposób gospodarzenia władz gminy,nie mając odpowiednich dochodów chaotyczne bezmyślne planowanie,mniemając że UE pokryje wszystkie koszty realizacji inwestycji nawet nie koniecznie potrzebnych.A gdzie były kontrole nadrzędne?Takie planowanie w rodzaju,co by tu jeszcze?
4 miesiące temu / nn
 
I w ten sposób Polska stanie się jedną wielką gminą. Reforma ustroju samorządowego "sama się przeprowadzi". Totalniacy nie będą mieli się do czego przyczepić, rząd nie będzie się musiał martwić o protesty a UE ogłosi, że jest nowy euroregion "polska gmina" pod odpowiednim zarządem. "Słuszną linię ma nasza Partia". Od 1989 r. O ile pamiętam wszyscy byli "za" jednoczeniem się z Europą. No niech tam każdy sobie poszpera w pamięci i przypomni entuzjazm związany z reklamami rozdmuchiwanego pierza pod narty w drzwiach do pokoju, w którym mieszkali emeryci. Mniej entuzjastycznie nastawionych do tego pierza było raczej niewielu...
4 miesiące temu / ma
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.