DZIŚ JEST:   20   LUTY   2019 r.

Św. Franciszka i Hiacynty Marto
Św. Zenobiusza
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 32  >   KOŚCIÓŁ I ŚWIAT

Sławomir Skiba

Pieriestrojka w Kościele?

Pieriestrojka w Kościele?

Wybór na Stolicę Piotrową papieża Franciszka – jak to zwykle bywa po każdym konklawe – ożywił ogólny zapał wiernych, ale i ośmielił niektórych publicystów do snucia zakrojonych na szeroką skalę planów reformy Kościoła. Dziś euforia budowania możliwych scenariuszy zmian, podchwytywana i nagłaśniana przez media, sięga zenitu. Sprawa tzw. reformy Kurii Rzymskiej staje się wręcz przyczynkiem do spekulacji nad zmianą sposobu funkcjonowania papiestwa i powrotem do dyskusji nad przedefiniowaniem prymatu Piotra w Kościele. Odnosi się wrażenie, że po tysiącu siedmiuset latach drogi od katakumb przez Lateran na Watykan zwolennicy reformowania Kościoła pragną odwrócić kierunek owej drogi ze wszystkimi tego konsekwencjami.

 

Po wyborze na Stolicę Piotrową papieża Franciszka w orbitę zainteresowań włoskich watykanistów i publicystów ze wzmożoną siłą powrócił temat reformy Kurii Rzymskiej. O konieczności podjęcia zdecydowanych działań dyscyplinujących wobec „rozpasanych rzymskich kurialistów” słyszeliśmy jeszcze przed abdykacją Benedykta XVI. Skandale wokół kurii, z aferą Vatileaks na czele, z korupcją urzędników i ich indolencją w sprawach rozmaitych nadużyć, miały – zdaniem niektórych ówczesnych komentatorów – stać za podjęciem przez byłego papieża decyzji o abdykacji. A przed i w trakcie samego konklawe stale powtarzano, że zadaniem nowego papieża będzie uporanie się z tymi problemami i podjęcie zdecydowanych działań naprawczych.

 

O ostatnich radykalnych postulatach wyrosłych na bazie rzekomej konieczności reformy wspomniał Grzegorz Górny, relacjonując głosy włoskich publicystów ze znanym pisarzem Vittorio Messorim na czele. W artykule zatytułowanym Czy papież Franciszek zmieni swą siedzibę i porzuci Watykan? Grzegorz Górny przytacza wypowiedzi, których autorzy z entuzjazmem odnoszą się do pomysłu (niewiadomego notabene pochodzenia), by przenieść papieską siedzibę ze Wzgórza Watykańskiego na Lateran – do pierwszej siedziby papieży, dziś pozostającej poza terenem Państwa Watykańskiego.

 

Już z samego zestawienia problemu reformy Kurii z pomysłem zmiany miejsca przebywania papieży, widać że zapał reformatorów nie ogranicza się do pragnienia wyeliminowania nadużyć w watykańskich instytucjach, lecz zmierza ku wykorzystaniu wszelkich pretekstów do radykalnych zmian w obrębie samej zasady hierarchiczności Kościoła, która w swej istocie przez wieki pozostawała niezmienna – z papieżem jako władcą również w wymiarze świeckim.

 

Abusus non tollit usum

 

Charakterystyczna dla każdej rewolucji dialektyka znów staje się kołem zamachowym proponowanych zmian. Wbrew zasadzie abusus non tollit usum – nadużycie nie niweczy prawa do właściwego użycia – trybuni rewolucji wykorzystywali i wykorzystują grzechy oraz nadużycia poszczególnych osób w celu obalania prawowitej władzy czy instytucji. Tak było podczas pierwszego wybuchu rewolucyjnego Lutra i innych protestanckich „reformatorów”, którzy słuszne oburzenie w obliczu nadużyć wykorzystali do ataku na samą zasadę władzy w Kościele. Tak było również w drugiej i trzeciej eksplozji rewolucyjnych namiętności, czyli rewolucji francuskiej i rewolucji bolszewickiej. Obu wszak za pretekst do krwawej rozprawy z prawowitą władzą posłużyły nadużycia poszczególnych przedstawicieli starego porządku, nadmuchane i rozpropagowane pośród motłochu do granic absurdu. Co ciekawe, środowiska walczące dziś z rodziną wykorzystują dokładnie ten sam mechanizm: nagłaśniają nieliczne zjawiska patologiczne, w postaci maltretowania dzieci, po czym wykorzystują te przypadki do ograniczania czy wręcz negowania samej istoty władzy rodzicielskiej, by ostatecznie postulować całkowite jej zniesienie.

 

Identyczna sytuacja wydaje się zachodzić w przypadku instytucji Kościoła, z pewnością niewolnych od całej masy ludzkich nadużyć i grzechów, nierzadko wołających nawet o pomstę do nieba (sic!). Nie oznacza to jednak, że należy z tego powodu zakwestionować zasadę porządku hierarchicznego w Kościele.

 

Awersja do Piusów

           

Wspomniany powyżej Vittorio Messori nie ukrywa swych snów o nowym Kościele, który zrywa z odwieczną tradycją „papiestwa Piusów”. Powołuje się w tym na rzekomy realizm, gdyż jego zdaniem Kościół Piusa XI i Piusa XII, Kościół wielkich mas ludzkich, już nie istnieje. Katolicka Hiszpania, katolicka Austria, katolicki Quebec, gdzież one są? Zniknęły, wyparowały. Wszyscy ci pracownicy ministerstw Watykanu nie mają wobec tego sensu. Nie ma potrzeby utrzymywania tej całej machiny rządowej, tych wszystkich biur, tej siły roboczej. Lepiej wrócić na Lateran, zmienić skalę.

 

Tak więc, z potrzeby reakcji na nadużycia kurialistów i niezaprzeczalnego faktu potężnego kryzysu, w jakim od dziesięcioleci pogrąża się Kościół, w swoiście pojmowanym realizmie rodzi się plan dalszego samoograniczenia i demontażu kościelnych struktur oraz ograniczenia władzy samego papieża. Albowiem zdaniem zwolenników przeprowadzki na Lateran, oznaczałoby to odrzucenie monarchicznej koncepcji papiestwa na rzecz uwypuklenia duszpasterskiej roli biskupa Rzymu (sic!).

 

A z jakąż to monarchiczną koncepcją papiestwa chcieliby zerwać zwolennicy „reformy”? Z tą, której wyrazicielami i kontynuatorami byli przez wieki tacy wielcy i święci papieże jak: św. Grzegorz VII, św. Pius V, bł. Innocenty XI, bł. Pius IX i św. Pius X. Z tą, od której bynajmniej nie odżegnywali się też posoborowi następcy zdemonizowanych przez Messoriego Piusów: bł. Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł I, bł. Jan Paweł II oraz mocno podkreślający zasadę ciągłości Benedykt XVI.

 

Warto przy okazji uświadomić sobie, że tak radykalne zerwanie z dotychczasowym modelem papiestwa z pewnością wiązałoby się z odrzuceniem resztek splendoru, dostojeństwa i wynikającego z nich piękna, które wciąż jeszcze błyszczy jak gwiazda pośród egalitarnej nocy rewolucyjnego mizerabilizmu współczesnego świata.

 

Koniec Państwa Watykańskiego?

 

Najprawdopodobniej też konsekwencją takiego posunięcia byłaby stopniowa likwidacja Państwa Watykańskiego. Bo kto niby miałby nim zarządzać i w jakim celu? Wystarczy też wyobrazić sobie, jak wyglądałyby papieskie uroczystości na najwyższym szczeblu bez takich „drobiazgów” jak, na przykład, gwardia szwajcarska czy hymn papieski.

 

Komu – kto kocha Kościół i papiestwo – może zależeć na tym, aby osobę tego i następnych papieży zredukować do roli jednego z patriarchów lub, co gorsza, do jakiegoś wędrownego Dalajlamy? A przecież taka sytuacja byłaby też rezygnacją z kulturotwórczej i cywilizacyjnej misji, jaką przez siedemnaście stuleci prowadzili papieże, używając tytułu Pontifex Maximus lub tym bardziej Summus Pontifex Ecclesiae Universalis jako punkt odniesienia dla całego chrześcijańskiego i pogańskiego świata, co do dzisiaj – pomimo marginalizacji Kościoła – wciąż jeszcze wyraźnie się odczuwa.

 

Z Lateranu do katakumb i dalej…

 

Można odnieść wrażenie, że w przytoczonych powyżej postulatach zawiera się uświadomione bądź nie dążenie do poprowadzenia Kościoła Chrystusowego w kierunku przeciwnym do tego, który z woli Bożej Opatrzności został mu nakreślony po wyjściu z katakumb. Zamiast bowiem umacniać i walczyć o należne sobie pierwszoplanowe miejsce w świecie na większą chwałę Boga w czasie i w wieczności, Kościół dokonałby wielkiego zwrotu i ruszył drogą z Watykanu, przez Lateran, do katakumb, i dalej – tym razem z własnej woli – na areny…

 

A wówczas dla tych, którzy dzisiaj tak ochoczo pragną samoograniczenia Kościoła i papiestwa w imię jakiejś własnej wizji Kościoła wyzutego z mechanizmów samoobrony, nie byłoby zasługi męczeństwa – jeśliby, nie daj Boże, stał za ich motywami zuchwały brak roztropności, który sprowokowałby otwarte prześladowania.

 

Pozostaje przy tym jeszcze jedna, „drobna” już kwestia: co miałoby się stać z majątkiem likwidowanego Państwa Watykańskiego? Taka likwidacja mogłaby na przykład przybrać formę kościelnej „pierestrojki”, w której owi „zepsuci kurialiści” dzierżący władzę tak mocno, że nie dał im rady poprzedni papież, otrzymaliby gwarancje uwłaszczenia w zamian za nieprzeszkadzanie w demontażu dotychczasowych struktur…

 

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Pragniemy, aby Papież opierał swoją posługę na Ewangelii, Tradycji i Liturgii przedsoborowej. Wielkim smutkiem wielu współbraci w wierze katolickiej, napełnia zamysł Ojca Świętego Franciszka wyjścia z Watykanu na Lateran.Tak, to prawda, że stąd już tylko krok do katakumb.A marzą o tym wszyscy przeciwnicy Kościoła Świętego. Święty Michale Archaniele broń nas w walce przeciw niegodziwościom i zasadzkom złego ducha...
ponad 5 lat temu / Gloriosa
 
Jeżeli KOŚCIÓŁ jest dziełem boskim - Jezusa więc nie BÓJMY się !...
ponad 5 lat temu / Kazek
 
Potrzeba nowej ewangelizacji to również reformy bo to wszystko współdziała ze sobą. Procesy tych zmian to jak narodziny maleństwa,słabego i opieki potrzebującego przez wszystkich a nie tylko wiernych Kościoła. Tak rozumowanie trzeba nastawić. "Czy Kościół pwinien ingerować w politykę?". To polityka powinna stworzyć takie możliwości rozwoju aby ten maleńki płomyk nie tylko trwał ale i płonął coraz większym blaskiem. Miejmy nadzeję, że współczesna młodzież otrzyma ten dar łaski bożej aby takie wyzwania wprowadzić w czyn.
ponad 5 lat temu / _arp
 
Czas najwyższy aby KrK służył obronie CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ.Sprawdziła się prorocza teza polskiego badacza,który podzielił i opisał cywilizacje.Zgodnie z jego tezą w CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ zachowana została ważność pierwiastka narodowego i mają obowiązywać te same standardy tak odnoszące się personalnie do jednostki jak i życia społecznego,publicznego. Jest zatem czego bronić.
ponad 5 lat temu / Mieczysław S.Kazimierzak
 
Trzeba uznać wreszcie, że na żadną kontrrewolucję w Kościele nie będzie miejsca, dopóki nie minie posoborowe pokolenie hierarchów. Dopóki w tym wieku na tych stanowiskach nie będą młodsi duchowni, którzy przeżyli i przemyśleli to, co zafundowali im "reformatorzy".
ponad 5 lat temu / Mlody
 
+
ponad 5 lat temu / Łukasz
 
 

LGBT to propagowanie pedofilii – napisała małopolska kurator oświaty w odniesieniu do ogłoszonej w poniedziałek przez władze Warszawy karty gwarantującej przywileje osobom deklarującym się jako przedstawiciele tzw. mniejszości seksualnych.

 
 

Akademia Francuska (Académie Française) zdecydowała o feminizacji nazw  niektórych zawodów. Dość często używane przez zwolenników lewicy formy żeńskie niektórych funkcji, często brutalnie raniące uszy, stosowane są także w języku polskim. We Francji nad formami językowymi czuwa jednak jedna z najstarszych instytucji tego kraju – Akademia. Teraz i ona ugina się pod naporem politycznej poprawności.

 

W obliczu dominacji konserwatystów w składzie Sądu Najwyższego przez Stany Zjednoczone przechodzi proaborcyjny kontratak Demokratów. Jego przejawem są libertyńskie przepisy uchwalone w Nowym Jorku. Obawy budzą też radykalnie proaborcyjne poglądy kandydatów do dominacji prezydenckiej z Partii Demokratycznej. Jednym z nich jest Bernie Sanders.

 

 

Granica politycznej poprawności w Niemczech została ponownie przekroczona. Lewicowi politycy z partii „Zielonych” dokonali osobliwej interpretacji imigranckiego paktu z Marrakeszu i chcą przyjmować jako uchodźców tylko osoby niewykształcone. Tak podpowiada im poczucie globalnej sprawiedliwości.

 

Modlitwa i milczenie. W taki sposób katolicy zebrani na placu św. Sylwestra w Rzymie protestowali przeciwko skandalowi nadużyć seksualnych w Kościele. Swoim działaniem chcieli podkreślić, że ogromny kryzys wśród duchowieństwa wiąże się wprost z niepodejmowaniem walki z homoseksualizmem. Czy ich głos zostanie dostrzeżony?


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.