DZIŚ JEST:   29   MAJA   2020 r.

Św. Urszuli Ledóchowskiej
Św. Andrzeja z Chio
 
 
 
 

Peter Seewald: To Hans Küng stworzył „czarny” wizerunek Benedykta XVI

Peter Seewald: To Hans Küng stworzył „czarny” wizerunek Benedykta XVI
Fot. Bartosz Siedlik / FOTORZEPA/FORUM

Za papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI bycie „wiernym papieżowi” uchodziło w niektórych kręgach niemal za najgorsze, co można powiedzieć o człowieku. Z kolei krytykę pod adresem papieża fetowano niczym gola w meczu ligi mistrzów - mówi niemiecki dziennikarz, Peter Seewald, wyjaśniając korzenie niechęci do Josepha Ratzingera.

 

4 maja ukazała się w Niemczech monumentalna biografia Benedykta XVI. Jej autorem jest wieloletni współpracownik emerytowanego papieża, dziennikarz Peter Seewald. W rozmowie z austriackim portalem katolickim Kath.net Seewald mówił o kilku istotnych aspektach współczesnego odbioru papieża Ratzingera.

 

- Ratzinger z milionowymi nakładami [jego książek – red.] jest na świecie najczęściej czytanym teologiem współczesności. Istnieje przy tym duży rozziew między recepcją przez wysoko opłacanych profesorów na uniwersytetach a recepcją wśród ludu; czy też przez księży, studentów, współpracowników kościelnych. Niektórzy z tych profesorów specjalizują się nie tyle we własnych dokonaniach, ale w tym, by nie przepuszczać żadnej okazji do obmawiania Benedykta XVI w mediach – powiedział.

 

Dziennikarz wskazał też, że w samych Niemczech jest wciąż wielu admiratorów Josepha Ratzingera; nawet wielu protestantów jest silnie wpatrzonych w Benedykta XVI. Papież-emeryt jest dla nich „latarnią, która pomaga utrzymać właściwy kierunek”.

 

Pytany o to, dlaczego Benedykt XVI był i wciąż jest tak ostro krytykowany w mediach, Seewald odwołał się do Soboru Watykańskiego II.

 

- Po Soborze stanęły przeciwko sobie dwa odmienne obozy teologiczne i kościelnopolityczne, które w czasie Vaticanum walczyły o wpływ. Ratzinger był jednym z tych, którzy w największym stopniu ukształtowali soborową modernizację, ale zarazem był jednym z pierwszych, którzy ostrzegali przed zmienianiem znaczenia postanowień Soboru. Dla niego istniała właściwa oraz fałszywa interpretacja tego, czego chcieli Ojcowie – powiedział.

 

Dziennikarz dodał, że Ratzinger postrzegał się jako „progresywnego teologa, który walczył o odnowę wiary”. Przy tym bardzo mocno sprzeciwiał się reformom, które miałyby unieważniać to, co jest w Kościele istotne. Jako taki został szybko uznany za swoistego „renegata”.

 

Według Seewalda największą odpowiedzialność za stygmatyzacją Josepha Ratzingera/Benedykta XVI ponosi Hans Küng. Bez niego, uważa, nie byłoby nigdy tak ostrej nagonki na „pancernego kardynała”, choć oczywiście, zaznaczył dziennikarz, sam Ratzinger również „dołożył” do swojego medialnego wizerunku, a to za sprawą bezkompromisowej obrony nauki katolickiej.

 

Seewald zwrócił też uwagę na zastanawiającą różnicę w podejściu wielu ludzi Kościoła do papieża Benedykta XVI i papieża Franciszka.

 

- Za papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI bycie „wiernym papieżowi” uchodziło w niektórych kręgach niemal za najgorsze, co można powiedzieć o człowieku. Z kolei krytykę pod adresem papieża fetowano niczym gola w meczu ligi mistrzów – stwierdził.

 

- Dzisiaj jest dokładnie odwrotnie. Krytyka wobec papieża Franciszka jest przez dawnych krytyków papieży odbierana jako czyste bluźnierstwo. Mówi się wtedy, że „wilki” w Watykanie przypierają Bergoglia do ściany – wskazał.

 

Źródło: Kath.net

 

Pach


DATA: 2020-05-15 17:26
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
12
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@Michael Wolf, @adam - Zgadzam się w pełni. I dotyczy to nie tylko episkopatu niemieckiego! Może mści się oderwanie od rzeczywistości, albo jakieś kompleksy? Wygląda, jakby niektórym marzył się status "Książąt Kościoła" na miarę kardynała de Richelieu, inni są przytłoczeni wyzwaniami XXI wieku. Sam J.M. Bergoglio sprawia wrażenie zagubionego, oględnie mówiąc. Nie każdy ma potencjał intelektualny i wewnętrzną dyscyplinę na miarę potrzeb naszych czasów, a czasy te są naprawdę trudne i wymagają gigantów!
13 dni temu / PBD
 
Pan Peter Seewald biograf p. BXVI z zadziwiającą nonszalancją opisuje zwyczaje panujące na salonach watykańskich. Odnosi się wrażenie, że Hierarchia kościelna i jej kręgi zachowują się jak dygnitarze na dworze króla pełnego frakcji politycznych, knowań i rebelii co może być odebrane jako zgorszenie wiernych tym, bardziej po wypowiedziach p.Franciszka o mafii lawendowej. Najwyraźniej to co budzi zgorszenie w Katolickiej Polsce jest normalne na Zachodzie i można spokojnie o tym pisać. Jak wiadomo, pisanie biografii za życia papieży jest praktyką rzadką podobnie jak stawianie pomników osobom żyjącym i może być uważane za rodzaj tłumaczenia , usprawiedliwienia przy rachunku sumienia z kończącego się życia. Po OTWARCIU Kościoła na świat po II S.W. ciekawość ludzi nie tylko została zaspokojona ale umożliwiła pisanie historii Kościoła wg potrzeb świata. Rzeczywiście Ratzinger był jednym z tych, którzy w największym stopniu ukształtowali soborową modernizację. Sedno.
13 dni temu / iskierka
 
@adam \\ No właśnie, przecież mając najwyższą władzę mógł ich zdyscyplinować.
13 dni temu / Ryś
 
Benedykt to największy teolog współczesnosci Obecnych czasów zwanych Nowoczesnymi w jego książkach można znależć wszystko co człowiekowi potrzebne do szczęścia doczesnego i życia wiecznego Postęp technologia nowoczesność słowa klucze ale czy przynoszą szczęście i zbawienie? Benedykt w czytelnych i prostych słowach odpowiada i nadaje kierunek Bez kozery krytycy nie są w stanie obalić jego TEZ !
13 dni temu / taki tam
 
Z biskupami i kardynałami dzieje się coś bardzo złego. Ich pycha, buta i arogancja aż bije po oczach - jak arcykapłani i uczeni w piśmie za czasów Jezusa Chrystusa...
13 dni temu / Michael Wolf
 
przypominam sobie takie fragmenty w mediach tvogladalem pozniej jeszcze powtorki na youtubie,kiedy to papiez Benedykt XVI odwiedzil Niemcy,w jednym z miejsc gdzie sie pojawil czekali na niego niemieccy kardynalowie, biskupi.Papiez przechodzil wzdluz szeregu wyciagal swoje ramie,by z kazdym z nich sie przywitac, niestety biskupi zachowywali sie niestosownie do sytuacji.Unikali podania dloni,odwracali sie w innym kierunku,by uniknac z nim kontaktu,lub trzymali swe dlonie na swoim kroczu kolysajac przytym biodrami. Papiez przsuwal sie wzdluz szeregu, jego ramie uniesione do powitania,a ze strony biskupow totalna ignorancja,pycha, moze jeden dwuch przywitalo sie,ale zaraz wycofali sie do tylu,jakby wstydzili sie przed kolegami. Smutny widok, nie tylko papieza,ale starszego czlowieka,ktory chcial sie tylko przywitac.
13 dni temu / adam
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.