DZIŚ JEST:   27   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Frumencjusza z Aksum
Św. Sabiny, męczennicy
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 31  >   TEMAT NUMERU: ODRZUCONE DZIEDZICTWO KONSTANTYNA

Grzegorz Kucharczyk

Pax Constantina


Na początku 313 roku w Mediolanie doszło do spotkania dwóch władców imperium rzymskiego: władającego na Zachodzie Konstantyna oraz jego odpowiednika na Wschodzie – Licyniusza. Najważniejszym rezultatem mediolańskiego zjazdu był słynny edykt, który ogłaszał tolerancję wyznaniową dla chrześcijan na obszarze całego imperium. Choć wśród historyków wczesnego Kościoła panuje dzisiaj opinia, że nie można mówić o wydaniu w 313 roku jednego dokumentu (edyktu), a raczej chodzi w tym przypadku o niezależne od siebie deklaracje władców, istota rzeczy pozostaje: zakończyła się w dziejach Kościoła w Cesarstwie rzymskim epoka prześladowań (ostatnie miało miejsce na początku IV wieku za panowania Dioklecjana), nastał dla Kościoła pokój – od imienia jednego z wymienionych władców zwany pokojem konstantyńskim.


Właściwa geneza edyktu mediolańskiego leży w wydarzeniach, które miały miejsce rok wcześniej w zachodniej części imperium. Doszło wówczas do konfrontacji zbrojnej dwóch pretendentów: Konstantyna oraz Maksencjusza. Decydująca okazała się bitwa na Moście Mulwijskim nieopodal Rzymu. Starcie wygrała, choć mniej liczna, armia maszerującego z Galii Konstantyna.
Przed bitwą Konstantyn ujrzał nad swoimi wojskami świetlisty znak krzyża, a następnie w nocy ukazał mu się Chrystus nakazujący mu umieścić Znak Zbawienia na wojskowych sztandarach, za co obiecywał zwycięstwo.

Konstantyn – chociaż przyjął chrzest dopiero na łożu śmierci w 338 roku – od początku był przekonany o Boskiej interwencji, której zawdzięczał pomyślny finał walki o władzę. Wydanie edyktu tolerancyjnego dla chrześcijan tłumaczył zresztą nie tylko jako wyraz „spłacenia długu”, ale przede wszystkim jako szansę uratowania państwa od grożącej mu degrengolady duchowej i kulturowej.

Biograf cesarza, biskup Euzebiusz z Cezarei, zanotował takie słowa władcy wyjaśniające motywy stojące za mediolańską decyzją: Ponieważ wielka i dręcząca bezbożność ciążyła nad ludźmi, ponieważ państwu groziła, jak od zarazy, zupełna ruina i nie było radykalnego, zbawiennego sposobu ocalenia, jaki ratunek przed złem znalazło Bóstwo? Bóg chciał właśnie moich usług i uznał je za odpowiednie do spełnienia swej woli. I tak, poczynając od Morza Brytyjskiego hen na północy i od krajów, gdzie zachodzi słońce, wygnałem i rozproszyłem, wspierany wyższą mocą, okropności, które wszędzie panowały, aby rodzaj ludzki pouczony za moim pośrednictwem powrócił do posłuszeństwa najświętszemu prawu, a błogosławiona wiara rozszerzała się pod możnym przewodnictwem Najwyższego.

Pokój konstantyński


Należy zauważyć, że z pewnością na decyzję Konstantyna niepośledni wpływ wywarł fakt, że jego matka – św. Helena – była chrześcijanką, a on sam z chrześcijanami stykał się już w dzieciństwie, które spędził w Nikomedii (Azja Mniejsza) oraz na dworze swojego ojca, Konstantyna Chlorusa w Galii.
Jak pisał w swojej Encyklopedii Kościelnej ks. Michał Nowodworski, w życiu Konstantyna po objęciu jedynowładczych rządów w całym imperium (po pokonaniu Licyniusza) częściej i gwałtowniej niż przedtem poczęły się objawiać dwie zasadnicze wady jego charakteru: samowola i gniew. Wynikiem tego są dramaty w rodzinie cesarskiej: śmierć syna i żony Konstantyna. Jednak do historii przeszedł on jako Konstantyn Wielki, a w Kościele prawosławnym jest nawet czczony jako święty. Nawet ci wielcy Ojcowie i Doktorzy Kościoła (na przykład św. Augustyn), którzy zwalczali roszczenia bizantyńskich cesarzy do rządów nad Kościołem, nie odmawiali wielkości temu władcy. Tytułem ku niej było nie tylko zapewnienie wolności wyznawania wiary katolickiej w całym cesarstwie, ale zapewnienie decydującego oddziaływania cywilizacyjnego chrześcijaństwa na społeczeństwo imperium.

Należy bowiem zauważyć, że jeszcze przed edyktem mediolańskim pojawiały się sygnały świadczące, iż kończy się era prześladowań Kościoła. Fakt ten zapowiadał edykt cesarza Galeriusza z roku 311, a rok później konkurent Konstantyna do władzy na Zachodzie, Maksencjusz ogłosił własną decyzję o zwrocie majątków skonfiskowanych wcześniej Kościołowi w Afryce oraz Italii. Tak więc edykt mediolański był raczej zwieńczeniem pewnych wcześniejszych tendencji. I był początkiem całego ciągu decyzji Konstantyna, które zmierzały do wsparcia chrystianizacyjnej misji Kościoła, czyli – jak sam cesarz to ujął – walki z wielką i dręczącą bezbożnością...


Grzegorz Kucharczyk

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Dusze małe zajmują się w modlitwie tylko swoimi ciasnymi, osobistymi interesami. Inne wciągają w obręb modlitwy swoich krewnych, przyjaciół, wspólne interesy rodzinne. To już nieco więcej. To, że modlimy się za siebie, to sprawa potrzeby, ale żeby modlić się za innych, do tego trzeba mieć serce otwarte, pełne miłości.

 
 

1793 – powstańcy wandejscy (Wielka Armia Katolicka i Królewska) w bitwie pod Entrames pokonali wojska Republiki Francuskiej. Armia katolicka dowodzona przez młodego markiza Henryka de Rochejacquelin, ruszyła w kierunku Paryża. W pobliżu Majenny doszło do zwycięskiej bitwy z podwładnymi gen. Franciszka Józefa Westermanna.

 

Furia mentalnych faszystów spod znaku czerwonego  pioruna w kształcie hitlerowskiej „runy sieg” skierowała się przeciw Kościołowi. Od niedzieli ze wszystkich stron kraju spływają informacje o napadanych, profanowanych lub dewastowanych świątyniach. Także od niedzieli rozpoczęła się spontaniczna akcja pilnowania świątyń. Czas rozszerzyć działania obronne na wszystkie parafie!

 

Liturgie bożonarodzeniowe papieża Franciszka w Watykanie będą w tym roku sprawowane bez udziału wiernych – podaje agencja CNA. Oficjalnie przyczyną jest kryzys związany z pandemią koronawirusa.

 

Grupa młodych osób, głównie ze środowisk narodowych oraz warszawscy kibice obronili kościół na stołecznym Placu Trzech Krzyży przed agresją lewicowej tłuszczy. Policja, która podczas niedawnej demonstracji „covidosceptyków” wykazała się energiczną interwencją i zdecydowaniem, wobec napastliwego tłumu prezentowała ogromną powściągliwość.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.