DZIŚ JEST:   22   SIERPNIA   2019 r.

NMP Królowej
Św. Agatonika z Towarzyszami
Bł. Bernarda z Offidy
 
 
 
 

Paryż? Berlin? Kiedy i gdzie kolejne ataki?

Paryż? Berlin? Kiedy i gdzie kolejne ataki?
fot.REUTERS/Philippe Wojazer/FORUM
#UNIA EUROPEJSKA    #STRZELANINA    #MECZ    #OFIARY    #TERRORYZM    #PARYŻ    #TOTALITARYZM    #FRANCJA    #ZAMACH    #ISLAM    #WYBUCH

Nie ma żadnych wątpliwości, że bezwzględne mordy, do których doszło w Paryżu, to dopiero początek. Już dziś należy się przygotować na to, że ataki tego typu będą się w Europie powtarzać. Bo – wbrew klangorowi, który już zaczęły politycznie poprawne media – problemem nie jest jakaś wyizolowana grupka „terrorystów”. Problemem jest zasiedlenie Starego Kontynentu przez wyznawców agresywnej religii, spośród których rekrutują się fanatycy, próbujący narzucić nam swój totalitarny system.


To, do czego doszło w Paryżu, jest naturalną konsekwencją długiego procesu, w ramach którego Europę kolonizuje społeczność w sposób fundamentalny jej obca i wobec niej wroga. Rozpoczyna się oto otwarty konflikt, którego nadejście wydawało się notabene tak logiczne, że aż oczywiste już przed wielu laty.


Kiedy 13 lat temu, podczas kampanii przed referendum akcesyjnym, napisałem, że wchodząc do Unii Europejskiej Polska trafi do grona państw zagrożonych kontynentalną „wojną domową”, niektórzy co bardziej krewcy euroentuzjaści z „partii ludzi rozumnych” pukali się w głowy. Nawet niektórzy przeciwnicy wejścia Polski do UE wydymali wargi, mówiąc, że takie kasandryczne przepowiednie to gruba przesada. Dziś coraz większa grupa komentatorów wydarzeń, ba nawet polityków, którzy zwykle przecież nie imponują intelektualną odwagą, przyznaje, że Europa stoi na skraju wojny z „terroryzmem”. Oczywiście, w imię lewackiej poprawności politycznej, która tłumi racjonalne myśli i pęta języki, nie nazywają problemu po imieniu, ale to nie ma już większego znaczenia. Dziś nawet zwykli zjadacze chleba, których umysły poddawane są codziennie propagandowej obróbce przez mainstreamowe media, coraz częściej zaczynają orientować się, gdzie leży ów problem.


Terroryzm dżihadystów to tylko jeden z aspektów totalnej wojny, jaka już toczy się na terytorium naszego kontynentu. Wojnę tę przed wiekami islam wydał światu leżącemu poza muzułmańską ummą, a celem agresji niemal od samego początku była chrześcijańska (dziś już niestety jedynie postchrześcijańska) Europa. Choć w ostatnich dziesięcioleciach walka prowadzona była głównie na polu demograficznym i propagandowym, to właśnie na naszych oczach na nowo wchodzi ona w fazę militarną. I - ponieważ ma podłoże religijne i cywilizacyjne -zmierza wielkimi krokami do eskalacji.


Problem w tym, że agresorzy nie czają się już – jak niegdyś - za wyznaczającym granice cywilizowanego świata limesem, ale żyją sobie spokojnie w jego wnętrzu. Rozciągnięta na dziesięciolecia pokojowa inwazja trwa już tak długo, że rdzenna ludność kolonizowanych krajów w ogóle jej nie dostrzegła, zlekceważyła ją lub po prostu do niej przywykła. Wszelkie przejawy reakcji były bezwzględnie tłumione przez okupującą europejskie kraje zlewaczałą eurokrację zrodzoną z plugawego łona rewolucji 1968 roku. To jej nienawiść do cywilizacji chrześcijańskiej sprawiła, że jej całkowite zniszczenie nie wystarczało, trzeba było jeszcze zasiedlić ziemię, na której kiedyś ta cywilizacja powstała, zupełnie obcym żywiołem ludzkim. A ponieważ proces ten postępował zbyt powoli, zorganizowano ruchawkę zwaną „arabską wiosną”, która doprowadziła do powstania zbrodniczego Państwa Islamskiego, a w dalszej konsekwencji - do tegorocznego tzw. kryzysu imigracyjnego.


Problem ten nie dotyczy przecież wyłącznie Francji. Mieszkańcy wielu europejskich państw czują się w coraz mniejszym stopniu gospodarzami w swych ojczystych krajach. Rośnie poczucie zagrożenia, o którym na razie nie wolno mówić, by nie narazić się na szykany ze strony politpoprawnych władz. Wszyscy mamy w pamięci śmierć brytyjskiego żołnierza, któremu odrąbali głowę w biały dzień na ulicy angielskiego miasta „bandyci”, których dżihadystyczny manifest był skrzętnie ukrywany przez media.


Największa fala inwazji 2.0, w ramach której setki tysięcy „uchodźców” maszerowały w tym roku przez Europę, dotarła do Niemiec. Pogłębiający się, choć skrzętnie ukrywany, chaos, jaki wywołuje ona w tym najbogatszym i najsilniejszym państwie Europy, stanie się wkrótce memento dla wszystkich, którzy jeszcze zastanawiają się nad przyjęciem kolejnych fal imigrantów.


Francois Hollande w przemówieniu, które wygłosił tuż po zamachach, próbował zaklinać rzeczywistość, opowiadając patetycznym tonem o wielkości Francji. Niestety, Francja przestała być wielka ponad dwieście lat temu, kiedy postanowiła dokonać autodekapitacji. Przed rewolucją 1789 r., jakby szyderczo do dziś nazywanej Wielką, kraj nad Sekwaną był największą potęgą na świecie – pod względem politycznym, gospodarczym, a przede wszystkim kulturalnym. Po dwóch stuleciach nic już nie zostało z grandeur de la France. Zaczadzona bełkotliwą narracją o równości, demokracji i „prawach człowieka” jest ona dziś „chorym człowiekiem Europy”. Czy będzie jakaś reakcja zwykłych Francuzów na „paryski 11 września”? Z pewnością tak, ale utonie ona w napuszonych przemówieniach polityków, ostrzeżeniach przed „rasizmem”, bezsilnych marszach „przeciwko przemocy”. Nadal istnieć będą no go zones, nadal płonąć będą samochody na przedmieściach. Nic nie wskazuje na to, by laicka, a więc z zasady niewidząca istoty problemu, republika miała poradzić sobie z agresywną mniejszością, która tak długo nasilać będzie gwałty i akty terroru, aż wreszcie narzuci swoje warunki i swoje porządki. I wówczas spokój zapanuje w Paryżu.


 

Piotr Doerre




DATA: 2015-11-19 09:30
AUTOR: PIOTR DOERRE
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

W celu uzupelnienia dyskusji nakresle potret islamskiego terrorysty opierajac sie na doniesieniach mediow. Otoz przecietny terrorysta to mlody czlowiek /czasami kobieta/ ubierajacy sie po europejsku, palacy paierosy, pijacy alkohol, nie zainteresowany zbyt mocno religia,nie czytajacy Koranu lub analfabeta. Jedno jest pewne, ze Koran nie tak przedstawia porzadnego muzulmanina.
ponad 3 lata temu / Mafra
 
Berlina na razie nie ruszą, bo chętnie ich przyjmuje.
ponad 3 lata temu / Janusz
 
TFilip, skoro Koran znasz doskonale to wiesz że w poprzednim poście napisałem o islamie prawdę. Nigdy nie twierdziłem że przestrzegam w 100% nakazów Biblii, jako że jestem grzesznikiem. Ale te nakazy uznaję! Natomiast różnica między bezgrzesznym katolikiem a "bezgrzesznym" muzułmaninem (UWAGA: w przypadku muzułmanina termin "bezgrzeszny" rozumiem jako postępujący w 100% zgodnie z nakazami Koranu) polega na tym, że bezgrzeszny katolik jest całkowicie niegroźny dla niewiernych, a "bezgrzeszny" muzułmanin jest dla niewiernych niebezpieczny. Z tego logicznie wynika, że ludzie uważający się za muzułmanów którzy nie zabijają/nie prześladują/nie okłamują chrześcijan - to nie są normalni muzułmanie, gdyż nie jest normą sprzeczność uznawanych wewnętrznie wartości z nakazami uznawanej religii. To tak jak ktoś twierdzi: jestem katolikiem ALE popieram zabijanie, cudzołóstwo,itd. - on nie jest NORMALNYM katolikiem, nawet jeśli większość danej społeczności uważa tak jak on.
ponad 3 lata temu / Rozczarowany
 
Muzulmanie zalewajacy Europe i terroryzm sluza zniszczeniu cywilizacji chrzescijanskiej i sa nieswiadomym narzedziem w rekach osob trzecich. Warto zobaczyc na stronie Egalité et réconciliation krotkie video zatytulowane Rappel:qui est "Daesh"? po francusku i angielsku.
ponad 3 lata temu / Mafra
 
Jaki początek? Początek był już dawno temu.
ponad 3 lata temu / Robert
 
Terroryści są tolerowani bo chodzi o to by ludzie sami się prosili o NWO i czipa "Znamię Bestii"
ponad 3 lata temu / sfgx
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.