DZIŚ JEST:   19   LUTY   2020 r.

Św. Konrada z Piacency
 
 
 
 

Papież w Maroku o braterstwie, migracji, dialogu z islamem i „Kościele peryferyjnym”

Papież w Maroku o braterstwie,  migracji, dialogu z islamem i „Kościele peryferyjnym”
Vatican Media/­Handout via REUTERS ATTENTION EDITORS

Papież Franciszek podczas pielgrzymki do Maroka będzie mówił przede wszystkim o islamie i migrantach. W weekend przedstawiciel Stolicy Apostolskiej udaje się na jednodniową podróż do islamskiego kraju, gdzie po raz kolejny będzie miał okazję rzucić światło na sprawy bliskie jego sercu, takie jak: „dialog międzyreligijny”, imigracja i „Kościół peryferyjny”.

 

Około 99 proc. ludności Maroka stanowią muzułmanie. Wspólnota katolicka liczy mniej więcej 40 tys. wiernych, z których większość to imigranci z Afryki Subsaharyjskiej, pracujący lub studiujący w tym kraju.

 

- Papież Franciszek nalegał, aby Kościół dzisiaj był tym, który wychodzi na peryferia – komentuje brat Manuel Corullon, franciszkanin hiszpański, który przebywa w Maroku od 2001 r. i jest tam szefem Kustodii Franciszkańskiej.

- W tym sensie uważam, że nasz Kościół jest jednym z tych na peryferiach, który żyje w dialogu międzyreligijnym z islamem, jako mniejszość złożona głównie z obcokrajowców - stwierdził Corullon.

 

Zakonnik zaznaczył, że Kościół lokalny jest bardzo zaangażowany w wiele projektów rozwojowych i kulturalnych, służąc mieszkańcom Maroka.

Udając się do afrykańskiego kraju papież ma wychwalać Kościół „na granicy i wychodzący na obrzeża”.  Będzie to druga w historii papieska wizyta w Maroku. Wcześniej, w 1985 r. gościł tam papież Jan Paweł II.

 

Franciszek będzie w stolicy Maroka zaledwie 27 godzin, ale ma bardzo napięty harmonogram. Spotka się z lokalnymi władzami, odwiedzi centrum szkolenia imamów. Spotka się z imigrantami w diecezjalnym centrum Caritas, pojedzie do wiejskiego centrum usług socjalnych. Spotka się z miejscowymi kapłanami i wspólnotami religijnymi, a także z ekumeniczną Radą Kościołów i odprawi nabożeństwo dla około 10 tys. Osób”.

 

O. Corullon jest odpowiedzialny za liturgię papieskiego wydarzenia. Uważa, że ​​ważny moment podróży nadejdzie, gdy Franciszek i król Muhammad VI, który wstąpił na tron w 1999 r., odwiedzą Mauzoleum króla Muhammeda V. - Ten moment spotkania będzie miał fundamentalne znaczenie dla społeczeństwa, ponieważ czeka ono, aż papież i król dadzą przykład, że dialog między katolikami i muzułmanami jest nie tylko ważny, ale także możliwy – wyjaśnił franciszkanin.

 

Franciszek został zaproszony do Maroka przez króla Muhammeda VI. Pierwotnie zamierzał odwiedzić kraj w grudniu zeszłego roku, by uczestniczyć w oenzetowskim szczycie w sprawie migracji w Marakeszu. Jednak ta podróż okazała się wówczas niemożliwa. Franciszek zainicjował serię pielgrzymek do krajów muzułmańskich od wizyty w Egipcie w 2017 r. Niedawno miała miejsce jego podróże do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Według lokalnych władz obecna pielgrzymka jest rezultatem „rozwoju dialogu międzyreligijnego”.

 

Konstytucja marokańska uznaje islam za religię państwową i teoretycznie gwarantuje „wszelką swobodę praktykowania wiary”. Jednak prozelityzm jest przestępstwem, podobnie jak konwersja wyznawcy islamu na inną religię. Grozi za nie kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do trzech lat.

 

Marokańska konstytucja uznaje sunnicki islam i judaizm za rdzenne wierzenia kraju, chociaż chrześcijanie przybyli na ten teren około 500 lat wcześniej. Większą „swobodę” w praktykowaniu swojej wiary mają cudzoziemcy.

Według o. Corullona chrześcijaństwo w Maroku stoi dziś przed dwoma dużymi wyzwaniami: umiejętnością dawania świadectwa i inkulturacji.  - Kiedy chrześcijanie przybywają do kraju, zazwyczaj zauważają, że islam jest oficjalną religią, a ludzie są głęboko religijni. To budzi również uczucia religijne u nich, które niegdyś były uśpione – przekonuje.

 

Jeśli chodzi o inkulturację, o. Corrullon wyjaśnił, że chce, aby katolicy w Maroku czuli się częścią lokalnego Kościoła, który im towarzyszy i prowadzi z nimi „dialog kulturowy i religijny, a nie kościoła, który tylko mijają”.

Z tego powodu – stwierdził – miejscowa wspólnota chrześcijańska z zadowoleniem przyjmuje wizytę papieża, jako znak, że są istotni dla świata, zdolni do przekazania czegoś ważnego i „dzielenia się doświadczeniem życiowym życia w stałym dialogu jako bardzo małej mniejszości.”

 

Jedną z najważniejszych kwestii poruszanych przez Franciszka będzie problem migracji. Maroko jest bowiem bramą do Europy dla setek tysięcy Afrykańczyków, próbujących przekroczyć Morze Śródziemne i dostać się do Hiszpanii. Papież udzielił wywiadu hiszpańskiej lewicowej stacji telewizyjnej, w którym ganił hiszpańskie władze za utrudnianie migrantom wstępu do swojego kraju.

 

Jeden z bardziej doświadczonych dyplomatów Stolicy Apostolskiej, kard. Achille Silvestrini twierdził, że po wizycie Jana Pawła II w Maroku w 1985r. wyraźnie ożywiły się stosunki między Rzymem a światem islamu. „Owocami” ożywienia relacji było międzyreligijne spotkanie w Asyżu rok później i wyjazd do Damaszku w 2001 r.

 

Na stadionie w Casablance Jan Paweł II, który znalazł się przed osiemdziesięcioma tysiącami młodych muzułmanów, w tym króla Hassana II, powiedział: „W świecie, który pragnie jedności i pokoju, a jednak doświadcza tysiąca napięć i konfliktów, czy wierzący nie powinni popierać przyjaźni między ludźmi i narodami, którzy tworzą jedną wspólnotę na ziemi? Wiemy, że mają jedno i to samo pochodzenie i ten sam ostateczny cel: Boga, który ich stworzył i który na nich czeka (…) Dialog między chrześcijanami i muzułmanami jest dziś bardziej konieczny niż kiedykolwiek wcześniej: wypływa z naszej wierności Bogu i zakłada, że ​​wiemy, jak rozpoznać Boga przez wiarę i dawać mu świadectwo słowem oraz czynem w świecie coraz bardziej zsekularyzowanym, a czasami nawet ateistycznym. Młodzi mogą zbudować lepszą przyszłość, jeśli najpierw zaufają Bogu i zobowiążą się do zbudowania tego nowego świata zgodnie z Bożym planem, z mądrością i zaufaniem.”

 

„Vatican Insider” przypomina, że również w 1950 r. do Maroka udał się incognito przyszły papież Angelo Giuseppe Roncalli. Odbył on podróż do Afryki Północnej 18 marca 1950 r. na statku „la ville d’Oran” z Marsylii, by przewodniczyć w Algierze obchodom setnej rocznicy poświęcenia Algierii Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Odwiedził on także Konstantynopol z okazji  pięćdziesiątej rocznicy poświęcenia bazyliki św. Augustyna z Hippony. Przyszły Jan XXIII powrócił do Hiszpanii 15 kwietnia i po pobycie w Granadzie oraz Madrycie, przejeżdżając przez Lourdes i Poitiers, wrócił do Paryża 23 kwietnia.

Jego podróż jako nuncjusza francuskiego wzbudziła pewne obawy, ponieważ dotyczyła Tunezji i Maroka, dwóch krajów  poza terytorium, nad którym rozciągła się jurysdykcja paryskiej nuncjatury. Roncalli miał być jednak dobrze przyjmowany wszędzie, zarówno jako przedstawiciel Kościoła, a także jako zwykły obywatel.

 

„Vatican Insider” przekonuje, że to właśnie po tej podróży, „Roncalli otworzył swoje serce „na rzeszę Arabów i niezliczone populacje innych ras i języków Afryki” oraz na „dzieci Izraela” „we wzajemnym doświadczaniu ludzkiej wspólnoty”.

 

W listach do przyjaciół i rodziny, podsumowując czterotygodniową podróż pisał o „prawdziwym triumfie oddania tak wielu ludzi Ojcu Świętemu i Kościołowi”. Zaznaczył, że postrzegano go jako „oko, serce, ręka papieża”.

 

Jeszcze przed wyjazdem pisał: „Zamierzam pojechać do Afryki Północnej od połowy marca do połowy kwietnia, ponieważ moja jurysdykcja rozciąga się na te prowincje, które jeszcze nie widziały nuncjusza apostolskiego. Są one przedłużeniem Francji z obecnego punktu politycznego i administracyjnego. To będzie dla mnie ciężka praca, ale niewątpliwie pełna pocieszenia: chrześcijańska Afryka była jednym z najbardziej kwitnących i chwalebnych podbojów apostolatu katolickiego pierwszych wieków ” - pisał Roncalli do swojego bratanka Battisty Roncalliego 24 lutego 1950 r.

 

W liście z 29 kwietnia 1950 r. stwierdził: „jako cywil wjechałem do Maroka 10 kwietnia. Byłem przekonany, że to kraj suchy i spalony słońcem, a na wiosnę okazał się prawdziwym rajem na ziemi. Tam odwiedziłem wszystkie święte miasta mahometanizmu, miejsca, w których niegdyś Maurowie przetrzymywali chrześcijańskich niewolników: Fez, Marrakesz, Merkez, Casa Blanca, Rabat itd. (…) Byłem przyjmowany z wielkimi zaszczytami, honorami, przemówieniami, toastami w 40 miastach, miasteczkach i parafiach. Uczta, radość powitanie Nuncjusza Papieża. Często osobami składającymi gratulacje byli Żydzi; Arabowie, którzy stanowią ogromną większość mieszkańców Afryki (…) wielu z nich zjednoczonych z władzami francuskimi [...] Jak widać, prawda jest tylko jedna, w Europie, jak i w Afryce: i jest to Ewangelia Pana”.

 

Co ciekawe, włoskie pismo przyznaje, że papież Jan XXIII doskonale wiedział, że zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego z 1917 r. winien był nawracać „niewiernych”, ale też trwały w Watykanie prace od 1938 r., by to podejście zmienić.

 

Sam Rancoli pisał, że „podróż do Afryki Północnej przypomniała mu bardziej o tym zagadnieniu, o nawracaniu niewiernych”  oraz „powodzie istnienia  Kościoła i kapłaństwa”. Wspominał też o „prawdziwej i dobrej dyplomacji”, którą należało prowadzić na tym obszarze. Wiedział bowiem, że przynajmniej od 1938 r. Komisja watykańska pracowała nad zagadnieniami dotyczącymi „otwarcia się” na wyznawców innych religii.

 

Wizyta nuncjusza już wtedy budziła wiele kontrowersji w samym Watykanie. Do tego stopnia, że prałat Léon-Etienne Duval, arcybiskup Algieru tłumaczył włoskiemu dziennikarzowi Italo Pietrze, jaki jest tak naprawdę cel podróży Roncalliego, który został „źle zrozumiany”. Powiedział mu: „Istnieje tendencja do dostrzegania jedynie dyplomatycznego aspektu misji nuncjusza. Dla mnie rola nuncjusza jest przede wszystkim duszpasterska.”

 

Przyszły papież wyjaśnił w swoich notatkach, że podróż bardzo go odmieniła, wskazując na potrzebę głoszenia „powszechnego braterstwa” bez względu na jakiekolwiek różnice. Nie przypadkiem, wkrótce potem, już jako papież dokonał rewolucyjnych zmian.

 

25 stycznia 1959 r. na konsystorzu, zaproponował podjęcie trzech zadań: zwołanie synodu diecezjalnego w Rzymie, soboru powszechnego dla całego Kościoła i przeprowadzenie rewizji prawa kanonicznego. Dekrety z obrad synodu (24 - 31 I 1960) zatwierdził w konstytucji papieskiej Sollicitudo omnium ecclesiarum.

28 marca 1963 powołał Papieską Komisję do Rewizji Kodeksu Prawa Kanonicznego, by „uwspółcześnić” Kościół i dążyć do zbliżenia ze wszystkimi wyznaniami chrześcijańskimi. W ramach podjętego „dialogu” z Żydami, usunął z liturgii Wielkiego Piątku określenia „perfidni Żydzi”. Potem usunięto  określenie „perfidia mahometan”.

 

W przeddzień swojej wizyty w Maroku papież Franciszek w przekazie wideo mówił, że „przyjeżdża do kraju jako pielgrzym pokoju i braterstwa w świecie, który bardzo tego potrzebuje”.

 

Papież zauważył, że zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie wierzą w Boga miłosiernego Stwórcę, „który stworzył mężczyzn i kobiety, i umieścił ich na świecie, aby mogli żyć jako bracia i siostry, szanując wzajemną różnorodność i pomagając sobie nawzajem w swoich potrzebach”.

 

Dodał, że Bóg powierzył im ziemię, nasz wspólny dom, „aby strzec go odpowiedzialnie i zachować dla przyszłych pokoleń. To będzie dla mnie radość dzielić się tymi przekonaniami bezpośrednio z Wami na spotkaniu, które odbędzie się w Rabacie”, podkreślił. Franciszek wspomniał również, że spotka się z migrantami, którzy, „wspólnie ucieleśniają apel o zbudowanie świata większej sprawiedliwości i solidarności”.

 

Źródło: cruxnow / lastampa.it / vaticannews.va

AS


DATA: 2019-03-29 15:27
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

ENCYKLIKA OJCA ŚWIĘTEGO PIUSA XI Mortalium animos - O popieraniu prawdziwej jedności religii: UTRACIŁBY DALEJ KOŚCIÓŁ CHRYSTUSOWY SWĄ NIEZMIENNOŚĆ I GODNOŚĆ, I PRZESTAŁBY BYĆ SPOŁECZNOŚCIĄ ŻYCIA I KONIECZNYM ŚRODKIEM DO ZBAWIENIA, JEŚLI ZBŁĄDZIŁBY W ZBAWCZEJ PRAWDZIE WIARY I OBYCZAJÓW LUB MÓGŁBY SIĘ OMYLIĆ ALBO MYLIĆ INNYCH W JEJ PRZEPOWIADANIU I WYJAŚNIANIU. Kanon V. Gdyby ktoś głosił, że Kościół Chrystusowy nie jest społecznością bezwzględnie konieczną do osiągnięcia zbawienia wiecznego, lub UTRZYMYWAŁ, ŻE LUDZIE MOGĄ SIĘ ZBAWIĆ PRZEZ WYZNAWANIE JAKIEJKOLWIEK RELIGII, NIECH BĘDZIE WYKLĘTY.
10 miesięcy temu / PrawdaWyzwala
 
ENCYKLIKA OJCA ŚWIĘTEGO PIUSA XI Mortalium animos - O popieraniu prawdziwej jedności religii: Dlatego odrzucamy i potępiamy BEZBOŻNĄ JAK RÓWNIEŻ SPRZECZNĄ Z ROZUMEM NAUKĘ O RÓWNEJ WARTOŚCI WSZYSTKICH RELIGII, WEDŁUG KTÓREJ SYNOWIE TEGO ŚWIATA, ZNOSZĄC RÓŻNICĘ MIĘDZY PRAWDĄ I BŁĘDEM, GŁOSZĄ, IŻ DOSTĘP DO ŻYCIA WIECZNEGO JEST OTWARTY DLA WSZYSTKICH LUDZI, NALEŻĄCYCH DO JAKIEJKOLWIEK RELIGII; albo też twierdzą, że nie można mieć żadnej pewności o prawdziwości religii, a tylko opinie mniej lub bardziej prawdopodobne. Tak samo odrzucamy BEZBOŻNOŚĆ TYCH, KTÓRZY ZAMYKAJĄ LUDZIOM DOSTĘP DO KRÓLESTWA NIEBIESKIEGO, twierdząc za pomocą pozornych argumentów, ŻE JEST RZECZĄ NIESTOSOWNĄ I WCALE NIEKONIECZNĄ DO ZBAWIENIA OPUSZCZAĆ RELIGIĘ, NAWET FAŁSZYWĄ, W JAKIEJ SIĘ KTOŚ NARODZIŁ LUB ZOSTAŁ WYCHOWANY I POUCZONY.
10 miesięcy temu / PrawdaWyzwala
 
Mam rozumieć, że zejść z kanapy to znaczy biegać z dyplomacją, a nie ewangelizować świat?
10 miesięcy temu / O
 
A już niedługo - czeka nas dialog z amazońskimi szamanami.
10 miesięcy temu / Tom Bombadil
 
Google: Wspólna deklaracja Franciszka i wielkiego imama Al-Azharu RAPORT ARKA BRATERSTWA Przypomniał Franciszek fragment Biblii, w którym Bóg, aby ocalić ludzkość przed zniszczeniem prosi Noego, by wszedł do arki wraz ze swoją rodziną. ?My też dzisiaj, w imię Boga, aby zachować pokój, potrzebujemy wejść razem, jako jedna rodzina, do arki, która mogłaby popłynąć po wzburzonym morzu świata: arki braterstwa?- zauważył. Papież mówił: ?Praktykowanie religii powinno być zatem stale oczyszczane z powracającej pokusy osądzania innych jako wrogów i przeciwników. Każda wiara jest powołana do przezwyciężania dystansu między przyjaciółmi a nieprzyjaciółmi, aby przyjąć perspektywę Nieba, które ogarnia ludzi bez przywilejów i dyskryminacji? ? dodał. ARKA ZBAWIENIA Pius IX w allokucji Singulari quadam z 4 grudnia 1854 r. powiedział: Jest to prawda wiary, której silnie trzymać się należy, że poza Kościołem apostolskim, rzymskim nikt zbawić się nie może, on bowiem jest jedyną
10 miesięcy temu / Maria
 
Bramy piekielne podobno nie przemogą kościoła, ale wielu wilków w owczych skórach się do niego przedostało.
10 miesięcy temu / wb
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.