DZIŚ JEST:   26   WRZEŚNIA   2020 r.

Św. Wawrzyńca Ruiz i Towarzyszy
Św. Kosmy i Damiana
 
 
 
 

Ostateczne rozwiązanie kwestii niepełnosprawnych. Ludobójstwo wokół nas

Ostateczne rozwiązanie kwestii niepełnosprawnych. Ludobójstwo wokół nas
Źródło: pixabay.com

Świat dobija do moralnego dna. Trudno o inną ocenę, kiedy „prawo” do zabicia nienarodzonego dziecka stawiane jest na równi z prawami człowieka, zaś szczytem osiągnięć medycyny jest wyeliminowanie urodzeń osób niepełnosprawnych poprzez ich prenatalną eksterminację. A to dzieje się właśnie w Islandii czy w Danii, gdzie lekarze szczycą się, że w ich szpitalach nie rodzi się już nikt z Zespołem Downa.  Czy nie upodabnia ich to do największych zbrodniarzy w dziejach ludzkości?

 

Kiedy komitet inicjatywy ustawodawczej „Stop aborcji” zgłosił do Sejmu projekt pełnej ochrony życia, organizacje feministyczne i lewicowe podniosły larum, a jednym z zarzutów stał się mit o tym, że projekt ograniczy kobietom dostęp do diagnostyki prenatalnej. Oczywiście było to kłamstwo, ale w zestawieniu z kilkoma faktami doskonale obrazuje ono jak w środowiskach proaborcyjnych traktowana jest wczesna diagnostyka. Nie chodzi tu o ratowanie życia, ale „ratowanie” kobiet przed niechcianym życiem z chorym potomstwem. Po to właśnie zabicie dziecka w łonie matki ubrano w piękne słowo „wybór”.

 

W efekcie dostępna dziś zaawansowana diagnostyka prenatalna zamiast być krokiem ku wdrożeniu leczenia (na ile to możliwe) dziecka znajdującego się jeszcze pod sercem matki, często staje się dlań wyrokiem śmierci. Przesada? Przykład Islandii pokazuje, że nie. W tej liczącej ok. 300 tys. osób populacji doprowadzono do sytuacji, w której dzieci z zespołem Downa właściwie się nie rodzą. I nie jest to efekt postępu medycyny, ale wykorzystywania diagnostyki w celu zidentyfikowania i eksterminacji „chorych jednostek”. W ten sposób populacja osób z zespołem Downa gwałtownie uległa tam zmniejszeniu. To prawdziwa twarz „postępu”.

 

W Islandii testy prenatalne zostały rozpowszechnione na początku obecnego wieku i korzysta z nich zdecydowana większość kobiet (85 proc.). Niemniej niemal wszystkie z nich (!) na wieść o tym, że dziecko cierpi na zespół Downa, decydują się na aborcję. Prawdopodobnie nikt im nie mówi, że testy nie dają stuprocentowej pewności, a wieszczenie choroby dziecka na podstawie badania USG, testu krwi i wieku matki są obarczone pewnym błędem. To oczywiście nie zmienia moralnej oceny aborcji, ale czy te same kobiety gotowe byłyby zabić potencjalnie zdrowe dziecko? Tak oto w Islandii rodzi się rocznie jedynie dwoje dzieci z zespołem Downa. Zazwyczaj przez „pomyłkę”.

 

Ten mały kraj to tylko przykład tego, co dzieje się na całym świecie, w którym zaawansowana medycyna jest w stanie przedłużać ludzkie życie, ale nie stać jej na to, by ratować to życie jeszcze nienarodzone. Tak mordowanie dzieci winnych tylko tego, że posiadają dodatkowy chromosom, staje się regułą, a nawet „prawem”, którego realizację stawia się powyżej podstawowego prawa każdego człowieka – prawa do życia. W taki sposób następuje masowa eksterminacja chorych dzieci, a problem niepełnosprawnych zostaje „rozwiązany”, chciało by się tu dodać „ostatecznie”. Bo jaka jest różnica między „aborcją eugeniczną”, a mordem dokonanym przez Niemców w obozach koncentracyjnych? Mechanizm selekcji jest podobny: eliminuje się tych odgórnie uznanych za „gorszych”. Tyle, że liczba ofiar niemieckiego przemysłu śmierci blednie wobec „dokonań” aborterów. Według raportu WHO z 2016 roku, co roku w łonach matek zabija się (z różnych przesłanek) 56 mln dzieci! Dość dodać, że liczba zarejestrowanych na świecie aborcji w okresie od 1922-2012, sięga miliarda! Miliard zabitych dzieci! A świat? Milczy! Ba, uznaje takie działanie za podstawowe prawo przywracające kobietom godność!

 

Dania doprowadziła do sytuacji, w której w łonie matki zabija się 98 proc. chorych dzieci. Także Francja doskonale „radzi sobie” z „ratowaniem” kobiet. Tam na aborcję z przesłanek eugenicznych decydują się trzy na cztery kobiety, którym daje się możliwość „wyboru”. W Stanach Zjednoczonych po takie „rozwiązanie problemu” sięgają dwie na trzy matki. Także i obowiązujące w Polsce prawo pozwala na dokonanie aborcji z przyczyn eugenicznych. Do tego słychać o przypadkach, gdy szpitale zalecają aborcję, bo brakuje środków kontraktowych na leczenie, które w innych okolicznościach finansowych byłoby możliwe. Co roku w tego rodzaju okolicznościach ginie około tysiąca dzieci. Ich winą jest podejrzenie o chorobę. „Podejrzenie” - należy podkreślić, bo bywa, że dzieci zdiagnozowane jako chore, rodzą się zdrowe. A przecież nie brakuje też przykładów osób, które urodziły się chore i są szczęśliwe. Zespół Downa nie objawia się bowiem cierpieniem, a osoby z tym schorzeniem potrafią czerpać radość z życia, a nawet w nim aktywnie uczestniczyć. Kto śmie odmawiać im prawa do życia?

 

Poprawny politycznie, odchodzący od Boga świat w swej narracji jest okrutny. Piętnuje wychowawczego „klapsa” i traktuje go jak znęcanie się nad dzieckiem zagrożone karą, a nawet pozbawieniem praw rodzicielskich. Lituje się nad zwierzętami na łańcuchu, hodowanymi w klatkach, chce srogo karać za (skądinąd karygodne) znęcanie się nad zwierzętami, ale nie reaguje na krzywdę bezbronnego człowieka rozrywanego przyrządami chirurgicznymi w łonie matki. Bo w jego narracji to „wybór”, a nie okrucieństwo.

 

Dlatego nigdy nie można pogodzić się z lewackim odwróceniem znaczeń. Nie można mordu nazywać „lepszym wyjściem” czy traktować go jako „akt miłosierdzia” dla dziecka. To okrucieństwo, za które przyjdzie zapłacić.

 

Marcin Austyn






DATA: 2017-08-28 07:55
AUTOR: MARCIN AUSTYN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Do Postępowca: Tak, jeżeli rodzice nie kochają swojego dziecka, to nie może ono zaznać niczego dobrego, wręcz przeciwnie. Ale jeżeli są normalni, mają kręgosłup moralny, to ich dziecko zazna miłości, tak jak dziecko czytelnika o pseudonimie Stroke. A aborcja, czyli morderstwo to jest totalny brak miłości, ale zdaje się, że postępowcy nie wiedzą, co to takiego. Gdyby zaznali miłości, to nie byliby tacy postępowi...
ponad 3 lata temu / Czytelniczka
 
Pamiętam jak kiedyś przychodziłem na ostatnich nogach po kilkunastogodzinnym dniu pracy do mojego kilkuletniego dziecka. Kompletnie sparaliżowane, nie mogące komunikować się werbalnie. ... wtedy jeżeli coś myślałem to raczej w kategoriach, że ja mu coś daję. A jak było faktycznie? - Takiej eksplozji czystej miłości skierowanej do mnie nigdy nie czułem. Jego oczu rozpromienionych miłością, radością i spokojem. Jego (dostępnych mu) reakcji. I kto tu komu dawał? (gwoli ścisłości: to nie było moje biologiczne dziecko, nawet nie przysposobione). P.S. Pisać że rząd PiS jest katolicki to obraza dla zdrowego rozsądku. Pisać, że głównym celem opiekuna dziecka jest zapewnienie dziecku beztroski ("wychowanie bezstresowe") jest abberracją, która w efekcie "produkuje" nieodpowiedzialnych ludzi, mężczyzn bez charakteru i kobiety bez zasad, podatnych na manipulacje i słabszych psychicznie od biedronki. (1)
ponad 3 lata temu / Stroke
 
@postępowiec- Skąd u Ciebie taka pewność, że chore dziecko niczego dobrego nie zazna?! Uwierz mi, że wiele z nich zazna w życiu więcej dobrego niż niejeden zdrowy człowiek, dobrego którego to ludzie myślący utylitarnymi kategoriami nie pojmują. Życzę życzliwszego i mniej wywyższającego spojrzenia na cierpiących. A co do hipokryzji pseudo-katolików, którzy Kościołowi są wierni tylko w deklaracjach trzeba przyznać Panu rację.
ponad 3 lata temu / kribac
 
Islandia sama na siebie karę bożą ściągnie - wulkany i wody dookoła wyspy zawsze mogą o sobie znać. Wtedy wyspa się nie ostanie, a i mamona jej nie pomoże, ani tolerancja, i postęp gdzieś się schowa. Wystarczy jedno tsunami spowodowane jakimś podziemnym trzęsieniem ziemi w okolice Rejkjawiku i połowa populacji kraju natychmiast staje przed Najwyższym Sędzią.
ponad 3 lata temu / xyz
 
Nie ma obecnie metod medycznych umożliwiających terapię aberracji genowych i leczenie takich ludzi przed narodzeniem. W Islandii władze oddały decyzję o ewentualnym urodzeniu matkom z merkantylnych i społecznych powodów.
ponad 3 lata temu / Stormer
 
Papiezu Franciszku oczekuje na jak najszybsze potepienie Islandii ktora eksterminuje niepelnosprawne dzieci!!!
ponad 3 lata temu / Slawomir Tomasz Roch
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.