DZIŚ JEST:   20   LISTOPADA   2018 r.

Św. Rafała Kalinowskiego
Św. Feliksa Walezjusza
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 55  >   POLSKA

Od pacyfisty do niewolnika

Od pacyfisty do niewolnika
Fot. Daniel Dmitriew / FORUM

Wychowanie w duchu pacyfistycznym niszczy człowieka moralnie, rozbraja duchowo i demotywuje do działań wymagających zdecydowanej postawy, czyniąc go plastyczną masą w rękach inżynierów społecznych.

 

W Polsce już od dłuższego czasu bardzo popularne jest wychowywanie dzieci w całkowitym odcięciu od zabawek‑żołnierzyków czy innych zabawek w formie jakiejkolwiek broni. Przodują w tym niestety rodziny świadomie wychowujące swoje potomstwo i wkładające wielką staranność w ich rozwój. Nie jest to więc błąd zaniechania, tylko świadome i dość trudne, zwłaszcza w przypadku chłopców, działanie mające na celu utrwalenie zbioru zasad i skłonności bezpośrednio uderzających w naturę człowieka. Oczywiście mamy wiele skłonności naturalnych, z którymi słusznie walczymy, jednak czy powinno tak być i w tym przypadku?

 

Prawdą jest, że przemoc weszła w nasze życie poprzez grzech pierworodny. Jednak proste wnioskowanie z tego o jej istotowej niegodności nie jest już zgodne z rzeczywistością. Z tego samego bowiem powodu – z powodu grzechu – w nasze życie weszło cierpienie i praca w pocie czoła, a jednak widzimy, że przeżywane z pokorą i zrozumieniem ich sensu są one pełne zasługi dla każdego, kto je podejmuje z miłości. Nie inaczej jest z przemocą. Użycie jej w służbie dobra jest zasługą w oczach Boga.

 

Czego się Jaś nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał

Warto przyjrzeć się z bliska, z czego możemy wnioskować o potrzebie zabaw z bronią u dzieci. Zaczynając od naszej natury, widzimy, że człowiek jako ssak wszystkożerny potrzebuje spożywać mięso, i to mięso świeże. Z tego zaś wynika potrzeba zabijania zwierząt przy pomocy broni. Nie jest to z pewnością rzecz estetyczna, jednak niezbędna dla życia.

 

Wiemy również, że z powodu upadku Adama wszedł w nasze życie grzech. Kain zamordował swojego brata i niestety do dziś znajduje on pośród nas wielu naśladowców. My zaś mamy prawo bronić własnego życia, jak również mamy obowiązek obrony słabszych. A siłę można powstrzymać tylko siłą.

 

Polska tradycja z dumą uczy o obrońcach wiary i ojczyzny używających brutalnej siły w służbie dobra. Od wojów Mieszka I po Żołnierzy Niezłomnych. Obowiązek ten jest tak samo ważny w czasie pokoju, gdy zajdzie potrzeba powstrzymania nielegalnej napaści. Umiejętności nabyte przez brata czy syna w młodości i broń w jego ręku mogą uratować życie, zdrowie i majątek rodziny. Bez zabaw w wojnę czy zajęć strzeleckich za młodu broń będzie dla dorosłego człowieka jak magiczne grzmiące kije zamiast być przedmiotem, którego należy umieć używać zgodnie z przeznaczeniem i zdrowym rozsądkiem.

 

Ileż wysiłku wkłada się w zajęcia pozalekcyjne: od muzyki i tańca po język chiński. Rozwijamy zdolności naszych pociech, wyposażamy je w umiejętności potrzebne w życiu dorosłym. Dlaczego więc w większości polskich domów w ogóle nie bierze się pod uwagę nauczenia dziecka obycia z bronią? Dlaczego zabrania się zabawek kojarzonych z wojną czy przemocą? Wydaje się, że główną przyczyną jest powszechne obecnie unikanie pokazywania dzieciom cięższej strony życia.

 

Dodatkowo sami w sposób niezawiniony jesteśmy pozbawieni tej umiejętności. Wychowani bez tradycji broni w domu nie możemy przekazać czegoś, czego nie mamy.

 

Skutkiem ubocznym wykluczenia zabaw z bronią czy w wojnę jest też wychowanie w pogardzie dla całej dziedziny życia: przedmiotów, a przede wszystkim ludzi związanych z bronią poprzez pasję, zawód czy powołanie. Sami bezbronni, nie szanujemy tych, którzy innych obronić potrafią. Widać to w lekceważącym uśmiechu matki, gdy synek zaciągnie ją do działu z zabawkami czy lekceważącym uśmiechu żony, gdy mąż wejdzie z nią do sklepu z bronią. Bezbronność wobec brutalnej przemocy to jakże często straszny skutek pacyfizmu matek.

 

Próby wychowania dziecka bez przemocy są przede wszystkim błędne z punktu widzenia teologii. Przemoc przemocy nierówna i popularne bon moty typu: Przemoc rodzi przemoc czy spirala nienawiści formują błędny obraz świata. To gorzej niż grzech – to błąd. A taki błąd źle uformowanego sumienia prowadzić może do prawdziwej tragedii: zarówno na poziomie rodzinnym, gdy w razie nielegalnej napaści trzeba bronić siebie lub innych, jak i na poziomie narodowym.

 

Pośród broni milczą prawa

Skutkiem jeszcze poważniejszym, a rzadko dostrzeganym, jest zniekształcenie kręgosłupa moralnego. A to wpływa na całość naszego życia duchowego, rodzinnego czy zawodowego. Jeśli pozbawimy młodego człowieka naturalnej skłonności do walki – zamiast ją uformować – pozbawimy go gotowości do ofiary w służbie dobra. Nie ma męczenników bez walki z własnymi słabościami. Nie ma odwagi cywilnej bez odporności na szantaż emocjonalny. Takie zaś postawy kształtują się w młodym człowieku właśnie podczas zabaw w rycerzy, w bohaterów.

 

Wynikiem opisanego powyżej wychowania jest magiczne podejście do broni, której używanie zastrzeżone zostaje tylko dla „profesjonalistów” z państwowych służb. Od tego już tylko krok do dwojakiego skutku.

 

Po pierwsze, jak uczy historia, społeczeństwa rozbrojone nie są w stanie posiadać skutecznych sił zbrojnych, czego skutki dostrzegamy dziś w mizerii Wojska Polskiego. Po prostu: czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał.

 

Po drugie, rozbrojeni stoimy tylko o krok od państwa nadużywającego przemocy wobec bezbronnych poddanych – niewolników właściwie. Warto zauważyć, że posiadanie broni i wychowywanie do jej posiadania zawsze było nieodłączną częścią budowania tak modnego dziś społeczeństwa obywatelskiego. Nie ma obywatela bez broni. Czy to w Atenach, czy w rzymskiej republice, czy w Rzeczypospolitej lub Koronie Brytyjskiej w czasach ich chwały.

 

Obywatel musi posiadać broń, bo w przeciwnym razie jest tylko tworzywem w rękach inżynierów społecznych. Tylko osoba fizycznie i duchowo gotowa do walki z samej natury, skłonna jest też ponieść ofiarę ze swojego życia. Zaryzykować wszystko. Człowiek bezbronny może tylko biernie dać się „kształtować” kolejnym ulepszaczom ludzkości.

 

Broń ustępuje prawom?

Każde nasze działanie podejmujemy w oczekiwaniu osiągnięcia założonego celu. Nie inaczej jest z wychowywaniem dzieci. Warto zadać sobie pytanie, do czego je wychowujemy: do idealnego świata czy do twardej rzeczywistości? Można ukrywać przed dzieckiem cierpienie, śmierć czy potrzebę użycia przemocy w służbie dobra. Wychowany w ten sposób młody człowiek nie będzie znał rzeczywistości i nie będzie umiał sobie z nią radzić. Bo niby skąd miałby wiedzieć, jak się zachować w trudnej sytuacji, jeśli nigdy nie był na nią przygotowywany? Prawdą jest, że w spokojnych czasach i w bezpiecznej okolicy przemoc ustępuje prawu. Niestety jednak nie zawsze są spokojne czasy – wiele też wskazuje, że obecny czas spokoju może się skończyć szybciej, niż się nam wydaje.

Skutki pacyfistycznego wychowania znamy aż za dobrze, oglądając nieporadność młodych ludzi w życiu rodzinnym, usłanym przecież nie tylko radością, ale też cierpieniem i wyrzeczeniem. Te problemy właśnie stąd się biorą. Wychowując pacyfistycznie, rozbrajamy (nomen omen) duchowo i fizycznie następne pokolenia, czyniąc je niezdolnymi do obrony rodziny czy państwa. A wtedy inni, nieskrępowani fałszywą ideologią, przemocą narzucą nam własne prawa i zwyczaje. My zaś nie będziemy w stanie obronić ani samych siebie, ani naszej wiary, tradycji, kultury i własności. Skończymy jako naród niewolników.

 

Jacek Hoga – prezes fundacji Ad Arma. Strzelec sportowy, trener szermierki historycznej, myśliwy, filister Korporacji Akademickiej Kujawja. Mąż i ojciec.

 

ARTYKUŁ OPUBLIKOWANY W 57 NR. MAGAZYNU POLONIA CHRISTIANA

 

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

ad.Matko Boża, Módl się za Nami i za naszą Ojczyzną! 4 godziny temu / Paweł Skutki wstawiennictwa i powierzenia opiece Polski Marii widzimy od 500 lat. Albo jest zlosliwa, albo nas nie slyszy, albo modlitwa do Marii jest sprzeczna z biblijna nauka Chrystusa.
8 miesięcy temu / Tomashrek
 
Brawo! Bardzo ważną rzecz tu poruszono. Aż łezka w oku się kręci, jakby Polska była takim pięknym i dumnym krajem, którego nikt nie może ruszyć, bo każdy obywatel jest uzbrojony, mężczyzna wychowany jak mężczyzna, a kobieta jak kobieta. Matko Boża, Módl się za Nami i za naszą Ojczyzną!
8 miesięcy temu / Paweł
 
Dlatego też, byłem niezadowolony, kiedy zniesiono zasadniczą służbę wojskową, która niezależnie od tych złych aspektów spełniała tę właściwą rolę - kształtowała charaktery, poczucie odpowiedzialności, i wszelkie umiejętności obronne.
8 miesięcy temu / odszkodowania
 
@ Virtus: znaczna większość obecnie urzędujących. Zdrowsze poglądy mają już tylko emeryci (i to w zasadzie ci najstarsi). A co do artykułu: całkowita racja. Skutki takiego wychowania (czyt. totalnego prania mózgu) właśnie widoczne są w Szwecji, której dni są policzone.
8 miesięcy temu / Ruben
 
Dobrze napisane. Zadam jednak prowokacyjne pytanie: ilu księży ma takie poglądy?
8 miesięcy temu / Virtus
 
 

Bazylika w Nursji zostanie w wierny sposób przywrócona do wyglądu sprzed tragicznego trzęsienia ziemi, które przed dwoma laty zniszczyło niemal cały obiekt, stojący w mieście narodzin świętego Benedykta, patrona Europy. Decyzja władz konserwatorskich nie była oczywista. Miejscowy ordynariusz opowiadał się za dołączeniem do projektu rekonstrukcji nowoczesnych elementów architektonicznych.

 
 

Polska nie poprze Globalnego Porozumienia na rzecz bezpiecznej, uporządkowanej i legalnej migracji, ani podczas konferencji w Marrakeszu, ani późniejszego głosowania podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ - poinformował rząd. Oznacza to, że trwający od kilku dni apel w tej sprawie na platformie protestuj.pl (podpisany przez tysiące Polaków) przyniósł pierwsze pozytywne skutki i pokazał, że wywieranie presji na rządzących ma ogromny sens!

 

We współczesnym Kościele dużo mówi się o synodalności oznaczającej de facto demokratyzację. Jednocześnie papieskie działania kłócą się z tymi deklaracjami – przekonuje Sandro Magister. Zwraca on uwagę na wywieranie wpływu przez Watykan na zebrania amerykańskiego episkopatu i o tajne porozumienie z Chinami.

 

Nikogo nie dziwi już fakt, że fiskus kontrolując firmy świadczące usługi weselne pyta młodych o wydatki. Tym razem doszło do sytuacji odwrotnej. Kontrolując młodych skarbówka zwróciła się z zapytaniem do firmy organizującej wesele. Sporem w końcu zajął się Naczelny Sąd Administracyjny.

 

Kiedy w październiku 2016 roku głosami PiS wyrzucono do kosza obywatelskie projekt „Stop Aborcji”, rząd obiecał wprowadzenie programu „Za Życiem”, który będzie obejmował też „kompleksową, szeroko zakrojoną akcję informacyjną, społeczną, wspierającą i promującą ochronę życia”. Dziś dowiadujemy się, że rząd z efektów akcji jest zadowolony.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.