DZIŚ JEST:   20   STYCZNIA   2019 r.

II Niedziela zwykła
Św. Sebastiana, męczennika
Św. Fabiana, papieża, męczennika
 
 
 
 

Rozmowa z Grzegorzem Braunem, reżyserem i scenarzystą, autorem cyklu dokumentalnego pt. "Transformacja"

Od Lenina do Putina

Od Lenina do Putina
"Transformacja". reż., scen. Grzegorz Braun, prod. Robert Kaczmarek, Film Open Group
#KOMUNIZM    #RADZIECKI    #TRUST    #NEP    #ZWIĄZEK SOWIECKI    #TRANSFORMACJA    #GRZEGORZ BRAUN    #NOWY    #ROSJA    #SYSTEM

System sowiecki był wspierany, finansowany na bardzo wiele różnych sposobów przez tych, którzy nominalnie pozostawali jego głównymi przeciwnikami. Przez tych samych kapitalistów, którymi politrucy straszyli grzecznych obywateli sowieckich. To tylko jeden spośród faktów spychanych do domeny teorii spiskowych - mówi Grzegorz Braun, twórca cyklu dokumentalnego pt. "Transformacja. Od Lenina do Putina".

 

  

Światło dzienne ujrzały dwie pierwsze części „Transformacji” – dokumentalnego miniserialu Pańskiego autorstwa, poświęconego genezie systemu komunistycznego oraz ekspansji idei komunistycznej w świecie. Uważa Pan, że właśnie dzieje  imperium sowieckiego są kluczowe dla zrozumienia współczesnej historii?

 

- Owszem, projekt sowiecki, Rosja „od Lenina do Putina” (tak chciałbym, by brzmiał podtytuł całego cyklu) to taka soczewka skupiająca najpotworniejsze problemy poprzedniego stulecia. W filmie jednak mowa jest nie przede wszystkim tym, co dzieje się w najściślejszym kręgu władzy na Kremlu, ale raczej o tym, co dzieje się naokoło, w polu promieniowania kremlowskiej „gwiazdy śmierci”. Ale oczywiście, choćby ten cykl miał nawet i sto cztery części, a nie cztery – tak jak zamierzamy – nie sposób przedstawić summy encyklopedycznej wiedzy na temat historii komunizmu. Zatem wybieram soczewkę, w której widać więcej.

 

W istocie nie chodzi o przedstawienie dziejów konkretnego państwa, a raczej o pokazanie stałych wariantów gry, tych powtarzalnych chwytów, sowieckiego modus operandi, które wypracowano częstokroć jeszcze za Lenina i Dzierżyńskiego, a które stosowane były – i jak przypuszczam, są do dzisiaj - w polityce światowej.

Projekt sowiecki, państwo bolszewików założone przez Lenina i złożone ad acta przez Gorbaczowa oraz Jelcyna, jest o tyle dobrym polem badawczym, że stanowi rozdział już zamknięty – od 1917 do 1991 roku. Chciałbym, żeby widz zauważył tę powtarzalność motywów i chwytów. Nie po to jednak, żeby się doktoryzować z dziejów Związku Sowieckiego, tylko, żeby nabyć orientacji, która, w moim mniemaniu, może być użyteczna także dla każdego odbiorcy aktualiów politycznych czy każdego konsumenta informacji z dziedziny polityki, także współcześnie.

 

Historyczne fakty ukazane w pierwszych dwóch częściach filmu układają się w mocno rozciągniętą w czasie sekwencję zdarzeń. Zadziwia diabelska w swej istocie skuteczność tej bolszewickiej metody. Na czym, Pana zdaniem, ona polega?

 

- To dobry epitet: diabelska, bo to wszystko jest diabelstwo. To jedno z narządzi, jakimi się posługuje główny nieprzyjaciel Pana Boga w walce z Nim, my jesteśmy, czy też bywamy tej walki narzędziami, natomiast ziemia jest jej areną. To jest diabelstwo, ale ja nie opowiadam o wymiarze mistycznym, myślę, że to jest wymiar, w którym część odbiorców z natury się porusza i w związku z tym nie trzeba tu niczego pokazywać palcem. Ot, wystarczy przypomnieć, że bolszewicy traktują Kościół i wszelką wiarę jako cel agresji numer jeden. Notabene, zawsze też wracają do korzeni. Współczesna bolszewia, która już ukradkiem pozamykała te wszystkie kapliczki, w których już „nie wypada”, już zbyt obciachowo jest palić świeczki czy nawet ogarki, jak marksizm czy leninizm. Współczesna komuna zawsze wraca do korzeni, szydło z worka zawsze w końcu wyłazi i z całego wielkiego „programu dla ludzkości” zostaje przede wszystkim szczucie na Kościół.

 

Na tej płaszczyźnie mój film porusza się tylko mimochodem. Główny wysiłek został nakierowany na kolekcjonowanie faktów, które są – mam nadzieję – wymowne same w sobie.

 

Wymowne, ale bynajmniej nie znane powszechnie. To nie jest historia wzięta z podręczników, z jakich uczyliśmy się my ani z tych, jakich uczy się obecnie młodzież.

 

- Mam nadzieję,  traktuję jako duży komplement diagnozę, że ten film wbrew pozorom nie opowiada historii do znudzenia znanej i oklepanej. Tak, selekcjonując fakty starałem się posługiwać tym właśnie kryterium. Im te ułamki, fragmenty, wycinki z gazet, z historycznych książek, z filmów archiwalnych są mniej znane, tym większy budują dysonans poznawczy w umyśle przeciętnie wykształconego Polaka (chociaż nie tylko do Polaków, mam nadzieję, ten film może dotrzeć). W istocie, stawiam sobie za cel, może nawet i za punkt honoru poszukiwanie takich właśnie dysonansów poznawczych. Nie tak dawno, ze dwa miesiące temu przeczytałem, że w pewnej szkole w Teksasie przygotowano akademię z okazji rocznicy rewolucji październikowej! Pewien nauczyciel historii zorganizował takie obchody. Amerykańskie dzieci, czy też młodzież gimnazjalna przebierała się za bolszewików po to, żeby uczcić rocznicę tego kroku milowego na drodze ludzkości do postępu. Przypuszczam, że i w Polsce jest wiele szkół, w których pracują tacy nauczyciele, a wydana na ich pastwę młodzież może być bezkarnie atakowana ideologicznie przez ludzi uważających Marksa i Lenina za facetów całkiem do rzeczy.

 

Moja opowieść, mój - nazwijmy to szumnie – wykład dziejów Związku Sowieckiego nie jest w żaden sposób rewelacyjny w tym sensie, żeby odsłaniał jakieś nowe sensacje. To są wszystko znane i uznane przez historiografię fakty, których prawdziwości nikt nie zakwestionuje. Tym niemniej, bardzo wiele spośród nich nie jest notowanych w powszechnym wykładzie podręcznikowym, czy to szkolnym, czy nawet akademickim. Mam na myśli takie wydarzenia, jak geneza i przebieg rewolucji bolszewickiej, na przykład fakty tak podstawowe jak finansowanie rewolucji bolszewickiej i z Berlina i z Nowego Jorku. Ciekawe, że są one przyjmowane do wiadomości częściej przez współczesną historiografię rosyjską, niż przez tę postpeerelowską, czy anglosaską. W publikacjach rosyjskich bardzo pewne, można rzec – gwarantowane prawo obywatelstwa ma już wersja dziejów II wojny światowej, której głównej i najbardziej spektakularnej korekty dokonał swoim „Lodołamaczem” Wiktor Suworow. Otóż, w Polsce funkcjonują dwie szkoły. Jedni historycy udają, że tej książki nie ma i  że fakty w niej opisane nie mają znaczenia; i są historycy, którzy tego nie negują. W Rosji zaś wszystkiego jest więcej, zatem i historyków, dla których teza Suworowa jest oczywistością, również jest więcej.

 

Wracając do pierwszego pytania. Skąd sukces bolszewików i to, że system bolszewicki powstał i umocnił się przez tyle lat? Można powiedzieć, iż za te pieniądze, które dostali i z Berlina i z Nowego Jorku utrzymałby się każdy. System sowiecki był wspierany, finansowany na bardzo wiele różnych sposobów przez tych, którzy nominalnie pozostawali jego głównymi przeciwnikami. Przez tych samych kapitalistów, którymi politrucy straszyli grzecznych obywateli sowieckich. To tylko jeden spośród faktów spychanych do domeny teorii spiskowych.

 

Związek Sowiecki nie utrzymałby się przez tyle dziesiątków lat, gdyby nie periodycznie ponawiane zastrzyki finansowe, których temu imperium udzielała międzynarodówka finansowa. Nie utrzymałby się, ponieważ systematycznie doznawał finansowej zapaści (przelewanie z pustego w próżne ma zawsze bardzo ograniczony horyzont czasowy). A zatem musiał szukać jakiejś terapii odmładzającej. Środków na nią udzielali zawsze jacyś ludzie interesu, który sami w Związku Sowieckim mieszkać by nie chcieli.

 

Mam nadzieję, że jeśli uda się zrealizować następne części filmu, doprowadzą one widza do tego momentu, który na nasz użytek nazwano transformacją ustrojową przełomu lat 80. i 90. Że wówczas stanie się dla widza całkiem czytelne to, jak w procesie tzw. pieriestrojki zastosowano z sukcesem owe wcześniej po wielokroć już wcześniej obmyślone i zastosowane chwyty. Zaliczam do nich przede wszystkim metody kryjące się za dwoma hasłami: NEP i „Trust”, zawartymi w tytule pierwszego odcinka filmu.

 

Związek Sowiecki, ponieważ z definicji jest niewydolny ekonomicznie i z zasady nie tylko nieproduktywny, ale i autodestruktywny. A zatem, po wyczerpaniu w piorunującym tempie rezerw wewnętrznych musi szukać ich na zewnątrz. Stąd naturalna nieodzowność i niezbędność agresywnej ekspansji.

 

Ponieważ technologia, patenty są nieosiągalne, bo nie wszystko da się ukraść i nie wszystko da się kupić, stąd kolejne próby eksportu rewolucji. Pierwsza, podjęta w 1920 roku kończy się fiaskiem (jak to pięknie ujął w filmie Jerzy Targalski, Polacy byli jeszcze „starymi Polakami” i stanęli na drodze marszu bolszewików na zachód). Niektórzy sądzą i do dziś lansują taką wersję, że po klęsce 1920 roku Sowieci mieli rzekomo zaniechać myśli o rewolucji światowej. Mieli stosunkowo szybko pożegnać się z konceptem zaprowadzenia komunizmu na całej ziemi. Otóż, to bzdura, fałsz. Idea rewolucji światowej była konstytutywna dla Związku Sowieckiego od samego początku. On został utworzony na potrzeby rewolucji światowej po to, żeby potencjał Rosji wykorzystać i przekierować na podbój świata, na przemalowanie całej ziemi na czerwono. Ale szybko okazało się, że przeprowadzenie „z marszu” rewolucji światowej nie powiedzie się, ta rewolucja improwizowana nie przynosi sukcesu, że trzeba się przegrupować. Co świetnie rozumie Lenin i jego towarzysze zbrodniarze, w trakcie przegrupowania Związek Sowiecki staje się przez moment wrażliwy na niebezpieczeństwo ciosu z zewnątrz. Musi zatem dokonać wewnętrznego przegrupowania, transformacji, reformy (oczywiście, nie po to, żeby zmienić swoją naturę, lecz by się umocnić) - jednocześnie łudząc i mamiąc świat co do rzeczywistej natury i celów systemu. Zatem równolegle tym przegrupowaniem musi być podjęta propagandowa akcja dezinformacyjna. A zatem – NEP, działanie zewnętrzne, by ludzie w kraju, ci umierający z głodu mogli dożyć następnej zimy i żeby podstawowe potrzeby biologiczne ludności zostały zabezpieczone, bo musi być ktoś, kogo ostatecznie pognamy na tę rewolucję światową. Zarazem uruchamiany jest „Trust”, czyli ogłoszenie na zewnątrz wersji, która głosi, że systemu nie trzeba atakować, bo on za chwilę sam się obali - pod ciosami rzekomo rosnącej wewnętrznej opozycji. W tym celu ludzie Dzierżyńskiego na polecenie Lenina stworzyli taką całkowicie fikcyjną organizację - ów słynny "Trust" właśnie. Wypracowanymi w ten sposób kanałami dezinformacyjnymi zaczęto następnie szerzyć tezę, że Związek Sowiecki zmienił priorytety i będzie się od tej pory skupiał na budowie socjalizmu we własnych granicach. Te dwie operacje to przecież w istocie clou gorbaczowowskiej „pieriestrojki”! Mam nadzieję, że w kolejnych częściach cyklu „Transformacja” ta analogia się uwydatni i, mam nadzieję, uda się opowiedzieć dzieje „okrągłego stołu” czy tak zwanych reform demokratycznych w krajach bloku wschodniego jako twórczego wykorzystania i rozwinięcia wątków operacji „Trust” z lat 20. i 30. XX wieku.

 

Czy to zachód kupił tę wersję o zmianie priorytetów, bo był tak naiwny, czy też sowiecka dezinformacja tak doskonała?

 

Zawsze staje to pytanie i ono w każdym przypadku jest zasadne: czy to pies merda ogonem, czy to ogon macha psem? Czy Związek Sowiecki był autonomicznym i suwerennym projektem, którego twórcy, autorzy i budowniczowie oszukali i wykorzystali naiwność zachodu dla swoich celów, czy też Związek Sowiecki był projektem politycznym powołanym do istnienia przez ludzi, którzy nigdy nie mieszkali na Kremlu, a wykorzystali ZSRS jako walec do zniwelowania gruntu pod budowę jeszcze większej wieży Babel. To jest pytanie, które, mam nadzieję, będzie się wyłaniać z tego cyklu. 

 

Rozmawiał Roman Motoła

Dokończenie rozmowy opublikujemy na naszych łamach w najbliższych dniach. I część "Transformacji" ukazała się w środę 12 grudnia jako dodatek do "Super Expressu".


DATA: 2012-12-14 09:12
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"Brawo Panie Braun! Tyle chrześcijańskiej miłości bliźniego dawno nie widziałem.Brawo. A tu fragment regulaminu: 1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które: - obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki; Wyjaśnijcie mi to bardzo proszę.Autor daleki od postawy chrześcijańskiej ma ważne miejsce na tym portalu." Niestety, komusza główka nie zrozumie, że abolicja jest antychrześcijańska.
ponad 1 rok temu / tomek
 
Poza tym nawet Kubę wielu emigrantów w USA początkowa wspierało, a potem go zwalczało. Czasami warto pomyśleć o ludziach nie tylko wyłącznie w kategoriach jakichś misternych intryg (które się zdarzały i zdarzają) ale także o ich naiwności błędach lub głupocie.
ponad 6 lat temu / mehen
 
Brawo ja myślę, że te osoby nie błądzą. Komunizm w ZSRR miał bardzo dobry grunt dlatego, że ślepa religijności tamtejszego kościoła wprowadzała mentalność niewolnika w rosjan. Przecież dla większość w rosji czy białorusi to co powie ich głowa państwa jest wręcz truizmem, bo bez tych wskazówek błądzą jak we mgle. A to wszystko zmieszana z naturą pochodną od Czyngis-chan dało taki skutek jaki dało. A w chrześcijaństwie zachodnim jednak dominował bardziej samodzielny nurt myślenia. Co do tez Brauna. Jasnym jest że zachód wspierał różne totalitaryzmy, przynajmniej na początku. Ale trzeba sobie zadać pytanie o jakim zachodzie mówimy. Czy posługujemy się retoryką islamistów i plujemy na cokolwiek made in "zgniły" zachód czy też określamy to jakoś. Bo oczywistym jest, że wielu liberałów popierało rewolucję, ale po wieściach stopniowo się stali anty-komunistami. Ba międzynarodówki zbierały fundusze "swoje cele za granicą", aby wspomóc ZSRR. Więc nie jest to dla mnie dziwne.
ponad 6 lat temu / mehen
 
".. Kule powinny świstać, a mamy kabaret. Bo kolejny przesąd to wiara w pacyfizm. Wiara, że tu można cokolwiek załatwić, jak nie zostaną w sposób nagły, drastyczny wyprawieni na tamten świat z tuzin redaktorów ?Wyborczej? i ze dwa tuziny drugiej gwiazdy śmierci mediów centralnych - TVN. Nie wspominam o etatowych zdrajcach ze starego reżimu. Jeśli się nie rozstrzela co dziesiątego, to znaczy: hulaj, dusza, piekła nie ma. Jeżeli nie karze się śmiercią za zdradę, to co? - Brawo Panie Braun! Tyle chrześcijańskiej miłości bliźniego dawno nie widziałem.Brawo. A tu fragment regulaminu: 1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które: - obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki; Wyjaśnijcie mi to bardzo proszę.Autor daleki od postawy chrześcijańskiej ma ważne miejsce na tym portalu.
ponad 6 lat temu / Brawo!
 
Dzieki Bogu ze istnieja jeszcze tacy tworcy jak pan, madrzy, utalentowani, odwazni i bezkompromisowi. I kochajacy Polske! Ma pan moj najwyzszy szacunek, prosze sie nie zrazac przejsciowymi trudnosciami, one tylko umacniaja panski wizerunek Polaka- patrioty i swietnego rezysera.
ponad 6 lat temu / Jagoda
 
Uwielbiam Pana filmy i wypowiedzi.robi Pan kawał dobrej roboty.
ponad 6 lat temu / roman
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.