DZIŚ JEST:   20   KWIETNIA   2019 r.

Wielka Sobota

Św. Agnieszki z Montepulciano
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 56  >   FELIETONY

Andrzej Pilipiuk

O nową szkołę

#SZKOLNICTWO    #PRAWO    #REFORMA    #SZKOŁA

Gdy kończyłem podstawówkę, był koniec lat osiemdziesiątych. Licea przeprowadzały egzaminy wstępne i selekcjonowały przyszłych uczniów za pomocą konkursu świadectw.

 

Brano pod uwagę także oceny z klasy siódmej. W składanych papierach była nadal rubryka pochodzenie społeczne – choć u progu kapitalizmu posiadanie ojca robotnika nie dawało już żadnych korzyści. W dodatku co roku pojawiał się problem kilku tysięcy młodych ludzi, którzy egzaminy zaliczyli, ale do szkół się nie dostali albo musieli dojeżdżać na drugi koniec miasta…

 

Bałem się, co będzie, jeśli się nie dostanę do liceum. Pójście do szkoły zawodowej nie wchodziło w grę. W końcu lat osiemdziesiątych zawodówki kanalizowały najgłupszą i najbardziej zdemoralizowaną młodzież. Nieustannie słyszało się o kwitnącej tam patologii: fali, haraczach za „ochronę”, pobiciach. Pojawiały się w nich narkotyki. Kadra kompletnie nad tym nie panowała. Co gorsza, szkoły te de facto nie dawały zawodu. Uczniowie mieli do dyspozycji obrabiarki liczące sobie już kilka dekad, podczas gdy nowoczesne fabryki posiadały maszyny sterowane numerycznie. Wedle słów mojego kuzyna, przez dwa tygodnie praktyk w zakładzie nauczył się więcej niż przez trzy lata nauki w szkole zawodowej.

 

Były też nieliczne szkoły zawodowe i technika, w których uczono czegoś sensownego. Czasem były to szkoły przy dużych, bogatych zakładach pracy. Przeżywały oblężenie gorsze niż licea. Na każde miejsce aplikowało nawet po kilkanaście osób. Po cichu mówiło się o łapówkach wynoszących po kilkaset dolarów.

 

Lata dziewięćdziesiąte oznaczały kres szkolnictwa zawodowego. Powstała masa nowych liceów, obok państwowych także społeczne i prywatne – w tym przysłowiowe „przechowalnie tobołków”. Padały masowo zakłady produkcyjne, więc absolwenci zawodówek przestawali być potrzebni. Patrząc obiektywnie – szkolnictwo zawodowe należało zniszczyć. Była to struktura przeżarta złem. Problem w tym, że zniszczono je całkowicie bezmyślnie. Nie zaproponowano nic w zamian. Zakładano, że niemal każdy pójdzie do liceum i zdobędzie maturę, a potem będzie studiował. Efektem były kolejne roczniki dziewiętnastolatków nieposiadających żadnego wyuczonego zawodu. I setki absolwentów socjologii, politologii, filozofii oraz podobnych kierunków hobbystycznych. Wydano nieprawdopodobne ilości pieniędzy na kształcenie wyższe ludzi, którzy z tytułami magistrów poszli do pracy w sklepach. W dodatku margines wcześniej kanalizowany przez szkoły zawodowe nie zniknął bez śladu. W liceach i na uczelniach wyższych pojawiły się zjawiska do tej pory w nich nieznane…

 

Drugim „genialnym” pomysłem urzędników MEN było stworzenie gimnazjów. W założeniach miały wyrównywać szanse. Zapewnić dzieciom ze wsi i mniejszych ośrodków namiastkę wykształcenia średniego. Cele te nie zostały osiągnięte. Nawet się do nich nie zbliżono. Co gorsza, szkoły te stały się kolejnym rozsadnikiem patologii – wcześniej znanej tylko z najgorszych szkół zawodowych. Nastąpiło zblokowanie dzieciaków w trudnym wieku w nowym typie szkół, z kompletnie nieprzygotowaną kadrą nauczycielską. Program nauczania też był od czapy… W dodatku był to okres wolnościowej rewolucji – uczniowie z roku na rok posiadali coraz więcej praw i przywilejów, a jednocześnie brakło sankcji umożliwiających ich zdyscyplinowanie. Gimnazjalisty de facto nie można było ze szkoły wyrzucić, a jeśli w miejscowości było tylko jedno gimnazjum, nie było nawet możliwości karnego przeniesienia go do innej szkoły. To się musiało źle skończyć i faktycznie efekt końcowy jest tragiczny: wyrosło całe pokolenie niedouczone i zdemoralizowane.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Wielkanoc to niezwykły czas dla każdego katolika, co w niedościgniony sposób przedstawia liturgia. Jednak nasi przodkowie nie zamykali wielkanocnego nastroju w murach kościoła. Przepajał on całe ich życie. W efekcie wszystkie obyczaje – od poważnych modlitw rodzinnych – po śmigus-dyngus i szukanie zajączka przypominały o wyjątkowości wielkanocnego czasu. Niektóre z nich  trwają po dziś dzień, inne zostały zapomniane. Tym bardziej zatem warto je poznać – i odnowić.

 
 

 Jezus Chrystus po męce i śmierci zstąpił do piekieł – jak głosi piąty artykuł apostolskiego wyznania wiary. Wydarzenie owo teologia chrześcijańska od najdawniejszych czasów uznaje za jeden z kluczowych elementów historii zbawienia. Mesjasz bowiem przyszedł otworzyć bramy Raju, zamknięte przez grzech Adama i Ewy, nie tylko dla swoich wyznawców, ale również dla tych, którzy od tysięcy lat oczekiwali wyzwolenia z okowów śmierci

 

W Wielką Sobotę my, kapłani, duszpasterze stajemy w obliczu wielkiego dylematu. Nasze kościoły zapełniają się wiernymi i rytualistami. Przychodzą ludzie wierzący i ludzie, którzy traktują życie magicznie, wykazując niezwykły jak na ten etap cywilizacji prymitywizm myślenia. Ludzie wierzący w zajączka, w święconkę, w rytuał, obrzędowość... To bardzo przejmujący i bolesny widok. Dodatkowo bolesny, że nie uświadamiany sobie przez tych rytualistów – mówi w rozmowie z PCh24.pl ks. Paweł Bortkiewicz, profesor nauk teologicznych.

 

Dzięki swojemu Zmartwychwstaniu Pan Jezus dał nam nadzieję na wieczne życie, a naszą doczesność wypełnił szczęściem i radością. W szczególny sposób dzielimy się nimi z naszymi najbliższymi w trakcie uroczystego Śniadania Wielkanocnego spożywanego po Rezurekcji. Jako że jest ono silnie wpisane w nasza wiarę, należy się przed nim pomodlić, dziękując Chrystusowi za Jego zbawczą mękę. Jak to robić?

 

Artykuł Benedykta XVI o kryzysie nadużyć w Kościele katolickim ma olbrzymią wagę. Papież-emeryt wskazał, że gdy w naszym życiu brakuje wiary w realną obecność Boga, do głosu dochodzi subiektywizm. Wiara traci wówczas swoją istotę, którą jest gotowość do męczeństwa – pisze bp Stefan Oster, biskup niemieckiej Pasawy.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.