DZIŚ JEST:   12   GRUDNIA   2018 r.

NMP z Guadalupe
Św. Finiana z Clonard
Bł. Konrad z Offidy
 
 
 
 

Nowy list abp. Vigano. Pełny tekst w języku polskim wyłącznie na PCh24.pl

Nowy list abp. Vigano. Pełny tekst w języku polskim wyłącznie na PCh24.pl
fot.REUTERS/Gregory A. Shemitz/Forum

Publikujemy pełne tłumaczenie najnowszego listu arcybiskupa Carla Marii Vigano, który ponad miesiąc temu w obszernym Świadectwie ujawnił niezwykle gorszące szczegóły tuszowania homoseksualnych nadużyć byłego kardynała Theodore McCarricka.

 

Tytularny arcybiskup Ulpiany
Nuncjusz apostolski

 

Scio cui credidi
(2 Tm 1,12)

 

Nim zacznę swój list, chciałbym przede wszystkim oddać dziękczynienie i chwałę Bogu Ojcu za każdą sytuację i próbę, jakie przygotował i przygotuje dla mnie w moim życiu. Jako ksiądz i biskup świętego Kościoła, oblubienicy Chrystusa, jestem powołany, jak każdy ochrzczony, do dawania świadectwa prawdzie. Dzięki darowi Ducha, wzmacniającego mnie radością na ścieżce, na której przyszło mi podróżować zgodnie z moim powołaniem, zamierzam tak robić, aż do końca moich dni. Nasz jedyny Pan skierował także do mnie zaproszenie: „Pójdź za Mną” i zamierzam iść za Nim z Jego pomocą i łaską, aż do kresu moich dni.

 

Póki mego życia, chcę śpiewać Panu

i grać mojemu Bogu, póki mi życia starczy.

Niech miła Mu będzie pieśń moja,

będę radował się w Panu.

(Ps 104,33-34)

 

*****

Upłynął miesiąc, odkąd przedstawiłem swoje świadectwo – wyłącznie dla dobra Kościoła – o tym, co wydarzyło się na audiencji z papieżem Franciszkiem 23 czerwca 2013 roku, oraz o pewnych sprawach, o których dane mi było wiedzieć dzięki zadaniom powierzanym mi w Sekretariacie Stanu i w Waszyngtonie, jeśli chodzi o tych, którzy ponoszą odpowiedzialność za tuszowanie przestępstw popełnionych przez było arcybiskupa tej stolicy.

 

Podjęta przeze mnie decyzja, by wyjawiać powagę tych faktów, była dla mnie najboleśniejszą i najpoważniejszą decyzją, jaką kiedykolwiek podjąłem w swoim życiu. Podjąłem ją po długiej refleksji i modlitwie, w ciągu miesięcy głębokiego cierpienia i bólu, w apogeum nieustannych wiadomości o tych strasznych wydarzeniach, w których tysiące niewinnych ofiar zostało zdruzgotanych, a powołanie i życie młodych księży i osób zakonnych zakłócone. Milczenie pasterzy, którzy mogli dokonać naprawy i uchronić nowe ofiary, stawało się dla Kościoła coraz bardziej niewybaczalnym, niszczącym przestępstwem. Zdając sobie dobrze sprawę z ogromnych konsekwencji, jakie może mieć moje świadectwo, gdyż to, co miałem właśnie wyjawić, dotyczyło samego następcy św. Piotra, mimo wszystko zdecydowałem się mówić, by chronić Kościół, i oświadczam z czystym sumieniem przed Bogiem, że moje świadectwo jest prawdziwe. Chrystus umarł za Kościół, a Piotr, Servus servorum Dei, jest pierwszym, który został powołany, by służyć oblubienicy Chrystusa.

 

Z pewnością niektóre z faktów, jakie miałem wyjawić, były chronione papieską tajemnicą, którą obiecałem dochować i której wiernie dochowywałem od początku swojej służby dla Stolicy Apostolskiej. Jednak celem każdej tajemnicy, łącznie z tajemnicą papieską, jest chronienie Kościoła przed wrogami, a nie tuszowanie i stanie się współwinnym przestępstw popełnianych przez niektórych jego członków. Byłem świadkiem, nie ze swego wyboru, szokujących faktów, a – jak Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza (p. 2491) – pieczęć tajemnicy nie jest wiążąca, kiedy można uniknąć bardzo poważnej szkody jedynie przez ujawnienie prawdy. Jedynie pieczęć spowiedzi mogłaby usprawiedliwić moje milczenie.

 

Ani papież, ani żaden z kardynałów w Rzymie nie zakwestionował faktów, które stwierdziłem w swoim świadectwie. Stwierdzenie „Qui tacet consentit” z pewnością ma tutaj zastosowanie, gdyż jeśli kwestionują moje świadectwo, wystarczy, jeśli to powiedzą i dostarczą dokumentację na potwierdzenie tego dementi. Jak można uniknąć wniosku, że powodem, dla którego nie dostarczają tej dokumentacji, jest fakt, że wiedzą, iż potwierdza ona moje świadectwo?

 

Istotą mojego świadectwa było to, że od przynajmniej 23 czerwca 2013 roku papież wiedział ode mnie, jak bardzo perwersyjny i zły jest McCarrick w swoich zamiarach i działaniach, a zamiast podjąć środki, które każdy dobry pasterz by podjął, papież uczynił z McCarricka jednego ze swoich głównych przedstawicieli w zarządzaniu Kościołem, jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, Kurię, a nawet Chiny, jak obserwujemy to w tych dniach z wielkim niepokojem i obawą o ten Kościół cierpiący.

 

Otóż odpowiedzią papieża na moje świadectwo było: „Nie powiem ani słowa!” Ale wówczas, przecząc sobie samemu, porównał to milczenie do Jezusa w Nazarecie i przed Piłatem, a mnie porównał do wielkiego oskarżyciela, Szatana, który sieje zgorszenie i podział w Kościele – chociaż nigdy nie wypowiedział mojego imienia. Gdyby powiedział: „Viganò skłamał”, zakwestionowałby moją wiarygodność, jednocześnie usiłując potwierdzić swoją. Czyniąc tak spotęgowałby domaganie się przez lud Boży i świat dokumentacji potrzebnej do określenia, kto mówi prawdę. Zamiast tego użył subtelnego oszczerstwa przeciwko mnie – oszczerstwa będącego przestępstwem, które często porównywał do powagi przestępstwa, jakim jest morderstwo. W rzeczywistości robił to wielokrotnie w kontekście odprawianego najświętszego z sakramentów, Eucharystii, gdy nie ryzykował kwestionowania ze strony dziennikarzy. Kiedy mówił z dziennikarzami, prosił ich, by wykazali się swoją zawodową dojrzałością i wyciągnęli swoje własne wnioski. Jak jednak dziennikarze mogą odkryć i poznać prawdę, jeśli ci, którzy są bezpośrednio związani ze sprawą, odmawiają odpowiedzi na jakiekolwiek pytania czy udostępnienia jakichkolwiek dokumentów? Niechęć papieża, by odpowiedzieć na moje zarzuty i głuchota na apele wiernych, by przyjął odpowiedzialność, z trudem da się pogodzić z jego wezwaniami do przejrzystości i budowania mostów.

 

Ponadto krycie McCarricka przez papieża wyraźnie nie było odosobnionym błędem. Ostatnio prasa udokumentowała jeszcze więcej przypadków, pokazując, że papież Franciszek bronił homoseksualnego duchowieństwa, które dopuszczało się poważnych nadużyć seksualnych wobec nieletnich i dorosłych. Dotyczą one jego roli w przypadku ks. Julio Grassi z Buenos Aires, przywrócenia przez niego ks. Mauro Inzoli po tym, jak papież Benedykt usunął go z pełnienia posługi (aż do chwili, kiedy poszedł do więzienia i wówczas papież Franciszek przeniósł go stanu świeckiego) oraz wstrzymania przez niego dochodzenia w sprawie zarzutów o molestowanie seksualne wobec kardynała Cormaca Murphy’ego O’Connora.

 

Tymczasem delegacja Konferencji Episkopatu USA, pod przewodnictwem kardynała DiNardo, udała się do Rzymu prosząc Watykan o dochodzenie w sprawie McCarricka. Kardynał DiNardo i pozostali prałaci powinni powiedzieć Kościołowi w Ameryce i na świecie: czy papież odmówił przeprowadzenia watykańskiego dochodzenia w sprawie przestępstw McCarricka i tych, którzy odpowiadają za ich tuszowanie? Wierni zasługują na to, by poznać odpowiedź.

 

Chciałbym się zwrócić ze specjalnym apelem do kardynała Ouelleta, ponieważ jako nuncjusz zawsze pracowałem z nim w wielkiej zgodzie i zawsze żywiłem do niego wielki szacunek i sympatię. Będzie pamiętał, jak pod koniec mojej misji w Waszyngtonie przyjął mnie wieczorem na długą rozmowę w swoim mieszkaniu w Rzymie. Na początku pontyfikatu papieża Franciszka zachowywał swoją godność, tak jak okazywał ją z odwagą, gdy był arcybiskupem Quebeku. Później jednak, kiedy jego praca jako prefekta Kongregacji ds. Biskupów była podważana, gdyż rekomendacje dotyczące nominacji biskupich były przekazywane bezpośrednio papieżowi Franciszkowi przez dwóch homoseksualnych „przyjaciół” z jego dykasterii, omijając kardynała, poddał się. Jego długi artykuł w „L’Osservatore Romano”, w którym opowiedział się za co bardziej kontrowersyjnymi aspektami Amoris laetitia, jest wyrazem jego poddania się. Wasza Eminencjo, nim wyjechałem do Waszyngtonu, byłeś tym, który powiedział mi o sankcjach papieża Benedykta nałożonych na McCarricka. Miałeś do swojej pełnej dyspozycji kluczowe dokumenty obciążające McCarricka i wielu w kurii z powodu tuszowania. Wasza Eminencjo, nalegam, byś dał świadectwo prawdzie.

 

*****

W końcu chciałbym zachęcić Was, moi Drodzy Wierni, moi Bracia i Siostry w Chrystusie: nigdy nie poddawajcie się zniechęceniu! Przyjmijcie za swój akt wiary i całkowitego zaufania Jezusowi Chrystusowi, naszemu Zbawicielowi, jaki św. Paweł zawarł w Drugim Liście do Tymoteusza: Scio cui credidi, który wybrałem jako swoje motto biskupie. Jest to czas skruchy, nawrócenia, modlitw, łaski, by przygotować Kościół, oblubienicę Baranka, aby był gotowy walczyć i wygrać wraz z Maryją bitwę przeciwko starożytnemu smokowi.

 

„Scio cui credidi” (2 Tm, 1,12)

W Tobie, Jezusie, mój jedyny Panie, pokładam całą swoją ufność.

„Diligentibus Deum omnia cooperantur in bonum” (Rz 8,28).

 

Image

 

 

By upamiętnić swoje święcenia biskupie z 26 kwietnia 1992 roku z nadania św. Jana Pawła II, wybrałem ten wizerunek z mozaiki w Bazylice św. Marka w Wenecji. Przedstawia ona cud uciszenia burzy. Uderzył mnie fakt, że w łodzi Piotra, miotanej falami, postać Jezusa jest przedstawiona dwa razy. Jezus jest pogrążony w głębokim śnie na dziobie łodzi, gdy Piotr próbuje Go zbudzić: „»Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?« On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: »Milcz, ucisz się!« (...) Wtedy rzekł do nich: »Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!«”(Mk 4,38-40).

 

Ta scena jest bardzo na czasie w swoim przedstawieniu ogromnej burzy, przez jaką przechodzi Kościół w tej chwili, ale przy znacznej różnicy: następca Piotra nie tylko nie dostrzega, że Pan w pełni kontroluje łodzią, wydaje się, że nawet nie zamierza budzić Jezusa śpiącego na dziobie łodzi.

Być może Chrystus stał się niewidzialny dla swojego namiestnika? Być może jest on poddany pokusie, by spróbować działać jako następca [od. redakcji, ang.  substitute, org. włoski sostituto] naszego jedynego Nauczyciela i Pana?

 

Pan w pełni kontroluje swoją Łodź!

 

Niech Chrystus, Prawda, zawsze będzie światłem na naszej drodze!

 

+ Carlo Maria Viganò
Tytularny arcybiskup Ulpiany
Nuncjusz apostolski

 

 

Źródło: LifeSiteNews

Tłum. Jan J. Franczak

 

 

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu PCh24.pl (www.PCh24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

 

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

 

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych (można udostępniać link na Facebooku, Twitterze, etc.).

 

 

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

TYLKO U NAS! Pełny tekst listu księdza arcybiskupa Vigano po polsku

 

TYLKO U NAS! Pełny tekst drugiego listu księdza arcybiskupa Vigano po polsku

 

Arcybiskup Vigano publikuje kolejne świadectwo. Padają bardzo mocne słowa

 

 


DATA: 2018-10-04 07:42
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
21
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

To nie jest kryzys Kościoła, jako Mistycznego Ciała Chrystusa ? to jest kryzys jakiejś ?grupy trzymającej władzę?, zachowującej się jak właściciele korporacji, raniąc takim działaniem Mistyczne Ciało Chrystusa. Kościół jako Mistyczne Ciało Chrystusa oczywiście przetrwa według Jego obietnicy jako ten sam, ale nie taki sam.
2 miesiące temu / zwykły wierny
 
posłuszeństwo za wszelką cenę ? to co mają powiedzieć dusze tych co byli wierni Hitlerowi? "moją cnotą było posłuszeństwo " TYLKO CO Z TEGO???
2 miesiące temu / klik
 
@Krzycz na całe gardło - konkret i podsumowanie sytuacji: 10/10! Chyba to sobie wydrukuję i przykleję w widocznym miejscu. Żeby durnot nie robić i bzdurami się nie zajmować.
2 miesiące temu / Pierre_
 
@Krzycz na całe gardło! Kimkolwiek jesteś drogi Bracie/Siostro nie można tych wydarzeń lepiej ująć, Bóg zapłać !!!
2 miesiące temu / Volku
 
Skończył się Rok Wiary - komu przydał wiarę, ten się uświęcił. Skończył się Rok Miłosierdzia - komu Bóg okazał Swoje Miłosierdzie, ten zachowa wiarę. Kończy się Rok Ducha Świętego - komu Duch Święty dał rozum i wiarę w czas Ostateczny, ten się nie zachwieje i śmierć jego stanie się początkiem panowania z Panem. Oto przychodzi nowy czas! Odtąd Król Miłosierdzia będzie Królem Sprawiedliwości. Oto sąd się odbywa i koniec żniwa nadchodzi. Siekiera w rękach sędziego już się na korzeń suchy zamachuje. Żagiew zapalona ku podpaleniu kąkolu. Miecze anielskie już są naostrzone. A kto wierzy w Kościół ten się nie zachwieje, a Matka Boża okryje go swym płaszczem aby się nie uląkł i nie upadł. A Święty Wikariusz - Umiłowany Więzień poprowadzi swój lud.
2 miesiące temu / Krzycz na całe gardło!
 
Jeżeli to bzdura wymyślona, to proszę o źródło tej informacji, wtedy podam źródło mojej. Trzymajmy się faktów a nie rzucajmy inwektyw, to do niczego dobrego nie prowadzi.
2 miesiące temu / Andrzej BR
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.